To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Kuluary - Potrzebuję... czaszki i szkielety zwierząt...

kasiorek - 2006-10-05, 22:01
Temat postu: Potrzebuję... czaszki i szkielety zwierząt...
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie... ostatnio bardzo rzadko tu bywam i na krótko, jedynie po to, by ogólnie poczytać co się tu dzieje... niestety nie mam dużo czasu na internet, musze zakuwać do szkoły, bo za rok maturka mnie czeka :/ :( Ale będę się starać częściej wpadać...
Teraz piszę, gdyż moja siostra dostała się na weterynarię do Lublina. Podobno ma mnósto zakuwania, ale i także musi w praktyce wiedzieć, co gdzie znajduje się u zwierząt. Dlatego studenci na weterynarii w Lublinie mają bzika na punkcie szkieletów i czaszek zwierząt... głównie ssaków. Ciężko je dostać, a jak już, to po bardzo wysokich cenach. Czy znacie inne sposoby na skombinowanie takich kości? Czy może wiecie jak się je konserwuje i co się robi, żeby nie zasmrodły? A może sami macie styczność z takimi rzeczami?

Jeśli to możliwe, proszę o pomoc...

GrzegorzBP - 2006-10-06, 08:28

Mirku mogę :?: :?: plisss :green:
Jarek P - 2006-10-06, 08:47

Grzesiu tylko spokojnie :green:
Jarek P - 2006-10-06, 08:49

Z opowieści tylko znam jak studenci medycyny kupuja ludzkie czaszki od grabarzy.
Marcin - 2006-10-06, 09:32

GrzegorzBP napisał/a:
Mirku mogę :?: :?: plisss :green:


Czekałem kiedy Grześ sie tu pojawi :green: . Dyskusja będzie pewnie podobna jak w przypadku kolekcji stawonogów!

GrzegorzBP - 2006-10-06, 11:25

ok będzie lajcik :green:
więc po pierwsze - można kupić plastiki,
po drugie - można wypożyczyć - w Lublinie również
po trzecie - przeczytaj sobie książkę Pilipiuka - Kroniki Jakuba Wędrowycza - opisuje dokładnie jak oskurować pieska, by kości były całe - tudziesz jak go gotować i przyrządzić :green:
kasiorek napisał/a:
Czy znacie inne sposoby na skombinowanie takich kości?

tak w warszawie koło miejscowości Konik Nowy jest cmentarz dla zwierząt - powinaś coś wykopać :green:
kasiorek napisał/a:
Czy może wiecie jak się je konserwuje i co się robi, żeby nie zasmrodły?

wrzucasz do garka i gotujesz - masz i zupkę i kości :green:
kasiorek napisał/a:
A może sami macie styczność z takimi rzeczami?

no każdy ma - swoje kości noszę zawsze przy sobie :green:
a teraz harcik :twisted:
no tak ... rozumiem studia, wiedza itp. ale ... pisanie że szuka się kości - było nie było żywej istoty tak jakby się pisało tonę węgla kupię czy sprzedam opla rocznik 90 itd. jest conjmniej niesmaczne. :evil:

Wujek Kryzys - 2006-10-06, 12:00

Można pogadać w rzeźni .... Jak studiowałem weterynarię to tak właśnbie robili wszyscy. Gorzej z psem i kotem - różne co prawdfa pomysły do głowy przychodzą ale ich nie polecam z oczywistych względów. No ewentualnie mozna zbierac truchło przy szosach jeśli nie pogruchotane za bardzo :green:
kasiorek - 2006-10-06, 16:09

Drogi Panie Grzegorzu!

Proszę się tak nie unosić, bo sama się zaraz uniosę ! Co komu szkodzi to, że mojej siostrze potrzebne są kości zwierząt?! Ludzie jedzą mięso ze zwierząt, a kości dają psom. Tu Pan się nie oburzy?! Co za różnica czy zjemy mięso zwierzaka, czy się uczymy na jego kościach?! Moja siostra będzie weterynarzem i musi wiedzieć co gdzie jest, żeby nie mieć na sumieniu jakiegoś zwierzaczka. Co do plastikowych czaszek... czy wie Pan ile one kosztują?

lord haos - 2006-10-06, 17:27

kasiorek napisał/a:
Dlatego studenci na weterynarii w Lublinie mają bzika na punkcie szkieletów i czaszek zwierząt...
Nie tylko w Lublinie. Zawsze łatwiej jest się uczyć na kościach a nie z rysunków czy fotek.
kasiorek napisał/a:
Czy znacie inne sposoby na skombinowanie takich kości?
Ja tam z kumplem wygotowaliśmy psa, troche było przy tym roboty ale się opłacało. Bo jestem teraz w posiadaniu kompletnego psiego szkieletu tzn. teraz pożyczyła go kumpela z 1 roku. Wiem też, że sporo moich znajomych szuka kości po lasach, tam można znaleźć czaszki i inne kości różnych gatunków, czasem nawet w dobrym stanie. Poza tym można przejść się do sklepu mięsnego, tam można dostać (czasem nawet za darmo) różne kości, wystarczy je troche podgotowć i "2 pieczenie na jednym ogniu", rosołek i pomoce naukowe...
GrzegorzBP napisał/a:
więc po pierwsze - można kupić plastiki,
Kasiorek pyta o tani sposób pozyskania tego bezcennego na weterynarii "surowca". A niestety kości z tworzyw są trudno dostępne i drogie.
GrzegorzBP napisał/a:
po drugie - można wypożyczyć - w Lublinie również
Nie wiem jak w Lublinie ale w W-wie nie ma takiej możliwości, chyba, że tak jak wcześniej wspomniana kumpela co to ode mnie pożyczyła.
Basior - 2006-10-07, 23:21

GrzegorzBP napisał/a:
a teraz harcik
no tak ... rozumiem studia, wiedza itp. ale ... pisanie że szuka się kości - było nie było żywej istoty tak jakby się pisało tonę węgla kupię czy sprzedam opla rocznik 90 itd. jest conjmniej niesmaczne.

ejże Grzesiu, a jak nam na Leśnym kazali przyniesc 100 owadów, próbki drewna (czasami rzadkich gatunków, które mozna bylo pozyskac tylko w jakims parku...) i inne cuda, to było to niesmaczne? Taka specyfika studiów, jakby była na zwykłej medycynie to innych kości by szukała :green:

GrzegorzBP - 2006-10-09, 08:53

kasiorek napisał/a:
Proszę się tak nie unosić, bo sama się zaraz uniosę !

ale proszę oczekuje z niecierpliwością - :green:
kasiorek napisał/a:
Ludzie jedzą mięso ze zwierząt, a kości dają psom. Tu Pan się nie oburzy?!

no to sama odpowiedziałaś sobie na pytanie - wystarczy znalesć kogoś kto je mięso i ma psa - czym się oburzać? ze jemy mięso? człowiek to przecież drapieżnik a nie ziarnojad.
lord haos napisał/a:
A niestety kości z tworzyw są trudno dostępne i drogie.

no cóź już dawno ktoś stwierdził że w Polsce nie ma bezpłatnej nauki :)
Basior napisał/a:
ejże Grzesiu, a jak nam na Leśnym kazali przyniesc 100 owadów

już pilnują by nie przynosić chronionych - główny nacisk idzie na owady powodujące straty w leśnictwie - nie ma już szkodników :green: z drewnem tez sie już praktycznie skończyło :green:
Basior napisał/a:
Taka specyfika studiów, jakby była na zwykłej medycynie to innych kości by szukała

zgadzam sie z Tobą w 100% - na medycynie w Warszawie sporo szkieletów jest "przechodnich" - tylko jak ktoś pisze, że chce skombinować to sorki ale .....

Basior - 2006-10-09, 09:53

Cytat:
no tak ... rozumiem studia, wiedza itp. ale ... pisanie że szuka się kości - było nie było żywej istoty tak jakby się pisało tonę węgla kupię czy sprzedam opla rocznik 90 itd. jest conjmniej niesmaczne.

no tak, najpierw bulwersujesz się, ze ktos pisze iż potrzebuje kości zwierzątek a potem piszesz o owadach, przeciez to tez zywe istoty:
GrzegorzBP napisał/a:
już pilnują by nie przynosić chronionych - główny nacisk idzie na owady powodujące straty w leśnictwie - nie ma już szkodników z drewnem tez sie już praktycznie skończyło

Czyli co kosci porządnych obywateli powinny spoczywać w pokoju, ale kości kryminalistów a najlepiej jeszcze złodziei drewna to dla studentów dla dobra nauki :?: :green: :wink:

lord haos - 2006-10-09, 14:05

GrzegorzBP napisał/a:
tylko jak ktoś pisze, że chce skombinować to sorki ale .....
Nie widzę przciwwskazań.
GrzegorzBP napisał/a:
pisanie że szuka się kości - było nie było żywej istoty tak jakby się pisało tonę węgla kupię czy sprzedam opla rocznik 90 itd. jest conjmniej niesmaczne.
No tak, ale mięsko w sklepie to się kupuje, może nie na tony ale zawsze... A przecież też pochodzi było nie było z żywej istoty.
Jarek P - 2006-10-10, 11:52

Może trzeba sprecyzować o kości jakich zwierząt chodzi. Większość z nas w pierwszym odruchu mysli o dzikich zwierzętach, a chyba nie o takie chodzi.
GrzegorzBP - 2006-10-10, 14:00

Basior napisał/a:
piszesz o owadach, przeciez to tez zywe istoty

ale nie da sie z nich skąbombinować kości :green:
Basior napisał/a:
ale kości kryminalistów a najlepiej jeszcze złodziei drewna

coż w wielu krajach to norma - przynajmniej po śmierci są pożyteczni - zresztą myślisz ze na AM na kim się uczą na NN a że tochę opuchnięci bo polezeli miesiąc w wodzie - coż taki urok studiów :green:
lord haos napisał/a:
A przecież też pochodzi było nie było z żywej istoty.

no więc przecież Paweł Górski już powiedział = rzeżnia albo penetracja przydrożnych rowów - coż SGGW jest w tej uprzywilejowanej sytuacji że zawsze sie może jakis piesek zaplątać w lecznicy a i Paluch pod bokiem czyż nie :wink: :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group