To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Kolejna nielegalna zwałka nad Wisłą, na obszarze Natura 2000

marioptak - 2008-02-23, 18:53

Cytat:
Pograć w golfa w nadwiślańskiej dziczy
Katarzyna Wójtowicz 2008-02-22,

Jerzy M. chciałby pograć nad Wisłą w golfa. Aby zrealizować swoje marzenie, niszczy dziką przyrodę, zasypując ją od świtu do zmierzchu zanieczyszczoną ziemią i gruzem. Pozwolił mu na to Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej


Rosnące w błyskawicznym tempie zwałowisko ziemi i gruzu w rejonie al. Golfowej wypatrzył Adam Tarłowski z towarzystwa przyrodniczego Bocian. Spychacze pracują na prywatnej działce, ale podczas prac miażdżą wszystko wokół. Ciężarówki, wysypując gruz i ziemię, podwyższają teren w miejscu, gdzie jest duże zagrożenie powodziowe. Niszczą dziką przyrodę, zasypując i uszkadzając setki drzew.

- To skandal. Ciężarówki zwożą brudną ziemię z budów na teren międzywala, który jest objęty programem Natura 2000. Przecież tu są gatunki zagrożone wyginięciem, np. derkacz! - oburza się Tarłowski.

Jerzy M., właściciel firmy JM-Tronic, nic sobie z tego nie robi. Na działce zamierza wybudować pole golfowe. Jego ochroniarze lustrują okolicę i na widok każdego, kto interesuje się budową, reagują agresją.

- Gdy zrobiłem zdjęcia spychaczy, ochroniarz gonił mnie kilkadziesiąt metrów. Inni zajechali mi drogę i wylegitymowali - mówi Tarłowski.

Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła, gdy zobaczył, jak spychacze rozryły teren, zaalarmował komisariat rzeczny. - Zgłosiłem popełnienie przestępstwa, bo gruz zalega już na 30 ha. Koszt przywrócenia do stanu pierwotnego tego terenu to ponad 100 mln zł - szacuje Pasek. I podkreśla: - Firmy dowożące ziemię jawnie lekceważą prawo ustanowione przez wojewodę, które wyraźnie zakazuje zmiany ukształtowania powierzchni ziemi na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. A budowa postępuje właśnie w takim miejscu.

Co na to firmy dowożące ziemię? - Pan M. może na swojej działce zrobić drugą Gubałówkę albo cypel i nikomu nic do tego - uważa Janusz Bonisławski z firmy Bojan, jeden z czterech przedsiębiorców dowożących zanieczyszczoną ziemię.

Rzecznik Urzędu Dzielnicy Wawer, na terenie którego trwa budowa, stwierdza kategorycznie, że interweniować może tylko RZGW. - To oni w przypadku tej firmy odstąpili od zakazów, które obejmują nadwiślańskie tereny - mówi Andrzej Murat.

Rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej robił, co mógł, żeby przekonać nas, że RZGW nie ma z tą skandaliczną sprawą nic wspólnego. - Jerzy M. działa na swojej działce, a my zarządzamy terenami wokół niej. Nie wydaliśmy zgody na te prace. Nie możemy też nic zrobić. Lepiej, gdyby interweniowała straż miejska, która może wlepiać mandaty kierowcom, którzy przewożą ziemię - przekonywał nas wczoraj Jerzy Nowak, rzecznik RZGW. - Nasi strażnicy byli na miejscu, ale nic nie mogli zrobić, bo ochroniarz pokazał im zezwolenie na zwożenie w tym miejscu ziemi - mówi Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej.

Rzecznik RZGW jeszcze wczoraj w południe zaklinał się, że zarząd nie wydał decyzji, która pozwala przywozić na teren międzywala ziemię, lecz jedynie zezwolił na prace początkowe, np. pomiar gruntu. "Gazeta" dotarła jednak do decyzji, która zezwala na dowóz ziemi. Wydał ją w październiku 2007 r. dyrektor RZGW Leszek Bagiński.

Właściciel firmy JM-Tronic Jerzy M. odmówił rozmowy.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

źródło: http://miasta.gazeta.pl/w...62,4955861.html

Basior - 2008-02-23, 19:08

Gazeta Stołeczna napisał/a:
Rzecznik RZGW jeszcze wczoraj w południe zaklinał się, że zarząd nie wydał decyzji, która pozwala przywozić na teren międzywala ziemię, lecz jedynie zezwolił na prace początkowe, np. pomiar gruntu. "Gazeta" dotarła jednak do decyzji, która zezwala na dowóz ziemi. Wydał ją w październiku 2007 r. dyrektor RZGW Leszek Bagiński.

No cóż, decyzja ujrzała w końcu światło dzienne, choć RZGW przez 10 dni wodziło wszystkich za nos, łącznie z pełnomocnikiem prezydenta Warszawy, twierdząc ze nic nie wydali. Mi też w rozmowach telefonicznych kit wciskali, lecz to krętactwo dawało wiele do myślenia. Jeśli się w RZGW nie zrobi porządku to takie kwiatki będą częściej wychodzić na powierzchnię spod gruzu...

lord haos - 2008-02-23, 23:32

marioptak napisał/a:
- Gdy zrobiłem zdjęcia spychaczy, ochroniarz gonił mnie kilkadziesiąt metrów. Inni zajechali mi drogę i wylegitymowali - mówi Tarłowski.
To podpada pod naruszenie nietykalności, ochroniarze zdecydowanie nie są uprzywilejowani do legitymowania kogokolwiek.
Basior - 2008-02-24, 01:21

lord haos napisał/a:
ochroniarze zdecydowanie nie są uprzywilejowani do legitymowania kogokolwiek.
Tzn, wyskoczył jeden i numery samochodu spisywał i o nazwiska pytał, to mu podalismy bo i tak w aktach sprawy znajdzie, więc nie było to klasyczne legitymowanie, a tekst bez autoryzacji to zawsze jakas nieścisłosc sie wciśnie.
dwl76 - 2008-02-24, 12:42

Pana Jerzego M. należałoby zlicytować do ostatniego krzesła i za to wywieźć to co sobie zwiózł. Ale jak znam życie nic mu nie zrobią, bo to Polska właśnie :evil: Co za debile... Czy ten dyrektor z RZGW, który wydał decyzję jeszcze jest na urzędzie? Też go pogonić!
Jarek P - 2008-02-25, 08:34

N2000, Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu - gdzie ten człowiek ma Raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, decyzję o warunkach zabudowy.......
Sturnus vulgaris - 2008-02-25, 10:13

jesli rzgw twierdzi że nic nie może zrobić :lol: ( oni nigdy #@#@#@ nie wiedzą barany #@#@#@, tylko wiedzą jak w łape brać i piaskarniom zgody udzielać na wybieranie piasku na terenie N2000 ja bym to wszystko z dymem puścił cyniczni kretyni, co oni #@#@#@ całe międzywale jest zarządzane przez nich, gówno ma się do tego czy to teren prywatny czy państwowy) to nic innego nie pozostaje jak zająć tą sprawą wojewode, on jest władny jak najbardziej, wręcz zobowiązany do tego aby zmusić właściciela zanieczyszczonego terenu do jego uprzątnięcia czyli rekultywacj.

ale jak to ktoś już napisał to polska właśnie

Sturnus vulgaris - 2008-02-25, 10:21

a pana dupka M. na policje, zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia art. 127 ust. 1 litery d i e i art.129 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody. Pewnie grosze dostanie, ale może sędzia biorąc pod uwage że są to takie ilości nakarze rekultywacje, albo chociaż 10000 tysięcy na rzecz jakieś organizacji społecznej, dobra i dycha jak zacznie znowu wysypywać to znowu to samo i tak do usranej śmierci aż go może w końcu zamkną, szkoda tylko że to wszystko na maksa długo trwa
Basior - 2008-02-25, 14:04

Cytat:
Wieloryb kontratakuje

Jerzy M. - właściciel klubu golfowego w Wawrze zasypuje łęgi i starorzecza wiślane pięciometrową warstwą odpadów budowlanych (min. gruz i ziemia z wykopów). Spychacze zniszczyły setki drzew w strefie szczególnej ochrony ekologicznej Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu i wypłoszyły z gniazda orła bielika. Bezpowrotnie zdewastowanych jest ok. 30 ha obszaru Natura 2000. Przywrócenie terenu do stanu poprzedniego to koszt rzędu 500 milionów złotych. W piątek policja przesłuchała Jerzego M. i zasypywanie odpadów ustało. Jerzy M. twierdzi, że otrzymał pozwolenie od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej na zasypywanie łęgów. RZGW twierdzi, że pozwolenie wydało tylko na pomiary gruntu... Tymczasem Fundacja Ja Wisła dotarła do Decyzji Dyrektora RZGW, która zwalnia Jerzego M. z ustawowego zakazu wykonywania robót budowlanych w obszarze bezpośredniego zagrożenia powodzią. Fundacja Ja Wisła uważa, że decyzja ta została wydana Z RAŻĄCYM NARUSZENIEM PRAWA, A WYKONANIE JEJ WYWOŁA CZYN ZAGROŻONY KARĄ. W związku z tym Fundacja Ja Wisła wystąpiła z wnioskiem do Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej o wszczęcie z urzędu postępowania i stwierdzenie nieważności decyzji Dyrektora RZGW w w/w sprawie.

Przemek Pasek
Ja Wisła


Foty z Wieloryba i info:

http://fotoguma.blox.pl/2008/02/RATUNKU-WISLA.html

http://fotoguma.blox.pl/2...U-WISLA-CD.html

http://forum.bocian.org.p...highlight=bojan



Poniżej tekst pisma do Prezesa KZGW i WIOŚ.


Warszawa, dn. 22 lutego 2008r.



Do
Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej





Wnioskodawca: Fundacja "Ja Wisła" z/s w Warszawie
ul. Wojciecha Żywnego 21A lok. 71
02-701 Warszawa
reprezentowana przez
Prezesa Zarządu Przemysława Paska



wniosek
o stwierdzenie z urzędu nieważności decyzji z dn. 23.10.2007r. nr 339/D/OZ/07 Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie wydanej w sprawie
sygn.akt OZ-21-13b-2007



Na podstawie art. 241 k.p.a. wnoszę o wszczęcie z urzędu postępowania i stwierdzenie nieważności decyzji ostatecznej z dn.23.10.2007r. nr 339/D/OZ/07 Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie w sprawie OZ-21-13b-2007 z uwagi na zajście przesłanek o których mowa w art. 156§1 pkt. 2 i pkt. 6 k.p.a.



UZASADNIENIE


I. Przedmiotową decyzją Dyrektor RZGW w Warszawie na podstawie art. 82 ust.3 pkt.1 ustawy z 18.07.2001r. prawo wodne i art.art.104 §1, 107§1 k.p.a. zwolnił z zakazu wykonywania robót na obszarze bezpośredniego zagrożenia powodzią w celu umożliwienia wnioskodawcy - Jerzemu M. (…), realizacji inwestycji tj. wykonania prac ziemnych na obiekcie "Pole Golfowe - Łużyce" w Dzielnicy Wawer m.st.Warszawy dz.ew. ½ obr. 3-14-02 i dz.ew. 26/2 obr. 3-13-66, dz. ew. 49 obr. 3-14-01 położonych w międzywalu rzeki Wisły.
W uzasadnieniu organ administracji podał, że w wyniku analizy dokumentów stwierdził, iż prace będą wykonywane na terenie częściowo zdegradowanym i polegać będą na dowozie ziemi, wyrównaniu zagłębień terenu, ukształtowaniu skarp.

Decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa albowiem dotyczy obszaru chronionego.

II. Obszar ten jest chroniony dwoma aktami prawnymi:
1) rozporządzeniem nr 3 wojewody mazowieckiego z 13.02.2007r. w sprawie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, wydanego na podstawie art.23 ust.2 ustawy o ochronie przyrody,
2) rozporządzeniem Ministra Środowiska z 05.09.2007r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 - §2 pkt.47 - Dolina Środkowej Wisły, kod obszaru PLB140004, wydanego na podstawie art. 28 ust.1 ustawy o ochronie przyrody.

Zgodnie z §4 ust.1 pkt. 5, §5 ust.1 pkt. 5 oraz §6 ust.1 pkt.5 powołanego rozporządzenia nr 3 Wojewody mazowieckiego, zakazane jest wykonywanie prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, a wyrównywanie zagłębień terenu, kształtowanie skarp oraz dowóz ziemi stanowi takie prace.
Dozwolonym w rozporządzeniu wyjątkiem są prace związane z zabezpieczeniem przeciwpowodziowym lub przeciwosuwiskowym lub utrzymaniem, budową, odbudową, naprawą lub remontem urządzeń wodnych, co w sprawie nie ma miejsca. Dyrektor Warszawskiego RZGW wydał bowiem decyzję na prywatną inwestycję polegającą na wykonywaniu prac ziemnych.

Natomiast zgodnie z art. 33 ust.1 ustawy o ochronie przyrody, jest zakazane podejmowanie działań mogących w istotny sposób wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których został wyznaczony obszar Natura 2000.
Z mocy art. 33 ust.3 ustawy o ochronie przyrody plan lub projekt przedsięwzięcia o potencjalnym choćby wpływie na obszar Natura 2000 podlega ocenie oddziaływania na środowisko, zgodnie z art.46§1 pkt.2 w zw. z art. 46 ust.4 pkt.5 ustawy z 27.04.2001r. prawo ochrony środowiska.

Zatem organ administracji - Dyrektor Warszawskiego RZGW naruszył prawo, zwalniając z zakazu wykonywania robót na obszarze bezpośredniego zagrożenia powodzią, albowiem:
1) brak jest uprzedniej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach,
2) nie zachodzą wyjątki, o których mowa w §4 ust.1 pkt.5, §5.ust.1. pkt.5 i §6.ust.1 pkt.5 rozporządzenia nr 3 wojewody mazowieckiego z 13.02.2007r. w sprawie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu.

III. Odnośnie przesłanki o której mowa w art. 156§1 pkt.6 k.p.a., to wykonanie decyzji wywoła czyn zagrożony karą:
1) określoną w art.187§1 k.k. albowiem wykonanie decyzji spowoduje istotne zmniejszenie wartości przyrodniczej prawnie chronionego terenu - Warszawskiego Obszaru Krajobrazu Chronionego oraz fragmentu obszaru Natura 2000.
Przestępstwo to ma charakter skutkowy. Szkoda, o której mowa w tym przepisie, ma znaczenie przyrodnicze i dla bytu tego przestępstwa nie jest konieczne powstanie szkody w znaczeniu materialnym.
2) określony w art. 127 pkt.1 d) i e) ustawy prawo ochrony przyrody, albowiem naruszone zostaną zakazy ustanowione w aktach prawnych - w powołanym rozporządzeniu nr 3 wojewody mazowieckiego z 13.02.2007r. oraz rozporządzenia Min. Środowiska z 05.09.2007r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000, wydanych na podstawie art.23 ust.2 i 28 ust.1 ustawy o ochronie przyrody.

IV. Niezależnie od powyższego zważyć należy, iż organ administracji ustalił, jakoby obszar Natura 2000 oraz obszar chronionego krajobrazu był obszarem zdegradowanym. Podnieść należy, że Dyrektor RZGW nie jest organem uprawnionym do dokonywania ocen co do stanu środowiska i w tej części przekroczył swoje uprawnienia wynikające z art. 92 ust.3 ustawy prawo wodne, co powoduje, że przedmiotowej decyzji można postawić dodatkowy zarzut braku właściwości organu co do ustalenia stanu środowiska.

Wnoszę o zawiadomienie wnioskodawcy o sposobie załatwienia wniosku, zgodnie z art. 244§2 k.p.a., w terminie określonym w art. 237§1 k.p.a.



Przemysław Pasek
Prezes Zarządu




Załączniki:
1) odpis z KRS.


Warszawa, dn. 22 lutego 2008r.



Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska
w Warszawie
ul. Bartycka 110A
00-716 Warszawa




Dotyczy: szkód w środowisku na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu dokonywanych w dzielnicy Wawer przy ul. Droga Golfowa przez Jerzego M. zam. przy ul. w W.



I. Działając w imieniu fundacji "Ja Wisła" w Warszawie i w oparciu o art.38 ust.1 Ustawy z dn. 27.04.2001r. Prawo ochrony środowiska zawiadamiam, że Jerzy M. zam. przy ul. (...) w W., właściciel działek gruntu przy ul. Droga Golfowa w Warszawie (Wawer) położonych na obszarze zalewowym w międzywalu rzeki Wisły, na obszarze Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu w strefie szczególnej ochrony ekologicznej oraz na obszarze Natura 2000, dokonuje zniszczeń nadwiślańskich zadrzewień, zakrzewień, lasu łęgowego, dokonuje zmian rzeźby terenu, prowadzi prace ziemne na dużą skalę, a wszystko to na obszarze ok. 30-40 ha.
Mianowicie przyjmuje on na swoją działkę ziemię z wykopów budowlanych zawierającą gruz, usypuje pryzmy które następnie za pomocą maszyn budowlanych są niwelowane. W ciągu kilku miesięcy poziom gruntu został podniesiony o kilka metrów. Zwożenie ziemi odpadowej oraz prace ziemne trwają od kilku miesięcy od godzin rannych do zmierzchu.

Wnoszę o:

1) Przeprowadzenie kontroli przestrzegania na działkach gruntu przy ul. Droga Golfowa w Warszawie (Wawer) przez Jerzego M. przepisów o ochronie środowiska wymienionych w §4 ust.1 i §5 ust.1 Rozporządzenia nr 3 Wojewody Mazowieckiego z 13.02.2007r. w sprawie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu w związku z art. 23 ust.2 ustawy o ochronie przyrody i w zw. z art. 81 ust.4 pkt.1 ustawy prawo ochrony środowiska.

2) Przeprowadzenie kontroli przestrzegania przez Jerzego M. art. 33 ust.1 ustawy o ochronie przyrody w zw. z §2 pkt.47 rozporządzenia Ministra Środowiska z 05.09.2007r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 - Dolina Środkowej Wisły i w zw. z art. 81 ust.4 pkt.1 ustawy prawo ochrony środowiska.

3) Przeprowadzenie postępowania mającego na celu ustalenie, czy działalność Jerzego M. na w/wym. obszarach powoduje pogarszanie stanu środowiska w znacznych rozmiarach oraz - po ewentualnym ustaleniu tegoż - wydanie decyzji o której mowa w art. 364 ustawy prawo ochrony środowiska.

4) Zwrócenie się do właściwego starosty - z uwagi znowelizowany art. 378§1 ustawy prawo ochrony środowiska wchodzący w życie z dniem 01.01.2008r. - o wszczęcie postępowania w celu ustalenia, czy Jerzy M. negatywnie oddziałuje na środowisko oraz w celu ewentualnego wydania decyzji o przywróceniu środowiska do stanu właściwego na podstawie art. 362 ust.1 pkt. 2 powołanej ustawy.

5) W trybie art. 15 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska skierowanie do właściwej prokuratury rejonowej zawiadomienia o popełnieniu przez Jerzego M. przestępstw z art. 181§1 k.k., art. 183§1 k.k., 187§1 k.k. oraz art.188 k.k.
a ponadto wykroczeń:
- z art. 194 pkt.4 w zw. z art. 40 ust.1 pkt. 3 ustawy z 18.07.2001r. prawo wodne,
- z art. 127 pkt.1 d) i e) ustawy z 16.04.2004r. o ochronie przyrody,
- z art. 330 ustawy z 27.04.2001r. prawo ochrony środowiska,

załączając protokół pokontrolny oraz wyniki postępowania, o których mowa wyżej w
pkt.1 i 2.

Naszym zdaniem bowiem działania Jerzego M. wyczerpują znamiona następujących przestępstw:

- Art.181§1 k.k. albowiem umyślnie - a więc świadomie, co najmniej godząc się na to - powoduje on zniszczenia w świecie roślinnym i są to zniszczenia w znacznych rozmiarach, czyli takie, których następstwem jest zniszczenie znacznej liczby roślin na większym obszarze co uzewnętrznia się w zasypaniu łąk, roślin łąkowych oraz lasu łęgowego grubą warstwą ziemi z gruzem - a zatem odpadem.

- Art.183§1 k.k. albowiem Jerzy M. składuje ziemię z wykopów budowlanych wraz z gruzem budowlanym, co jest odpadem.
Postępowanie to powoduje zniszczenie w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach, biorąc pod uwagę okoliczność, że dokonano zasypania obszarów łąkowych wraz z roślinnością warstwą ziemi z gruzem grubości kilku metrów i na obszarze kilkudziesięciu hektarów. Dla bytu tego przestępstwa wystarczające jest samo zagrożenie możliwości powstania szkody, skutek nie musi nastąpić.

- Art.187§1 k.k. albowiem w wyniku działalności Jerzego M. doszło do istotnego zmniejszenia wartości przyrodniczej prawnie chronionego terenu - Warszawskiego Obszaru Krajobrazu Chronionego oraz fragmentu obszaru Natura 2000.
Przestępstwo to ma charakter skutkowy, powstała bowiem szkoda w znaczeniu przyrodniczym, co ma miejsce w okolicznościach niniejszej sprawy. Dla bytu tego przestępstwa nie jest konieczne powstanie szkody w znaczeniu materialnym. Szkoda przyrodnicza jest istotna, biorąc od uwagę wielkość obszaru zasypanego odpadami i grubość nasypanej warstwy ziemi z gruzem.

- Art.188 k.k. albowiem bezprawnie prowadzi działalność gospodarczą na obszarze chronionym co przejawia się w budowaniu nielegalnego składowiska odpadów i budowaniu na jego powierzchni obiektów sportowych, utwardzaniu powierzchni, prowadzenia prac niwelacyjnych. Działalność ta zagraża środowisku. Dla bytu tego przestępstwa wystarcza samo zagrożenie środowiska lub choćby istnienie zagrożenia istotnej szkody w środowisku w znaczeniu przyrodniczym, a nie materialnym. Natomiast objęcie ochroną przedmiotowego obszaru wynika z przepisów rozporządzenia nr 3 wojewody mazowieckiego z 13.02.2007r. w sprawie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, wydanych na podstawie art.23 ust.2 ustawy o ochronie przyrody, a także z §2 pkt.47 rozporządzenia Ministra Środowiska z 05.09.2007r. w sprawie obszarów specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 - Dolina Środkowej Wisły, kod obszaru PLB140004, mapa - arkusz 10/19. Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie art.28 ust.1 ustawy o ochronie!
przyrody co umożliwia przeprowadzenie kontroli na podstawie art. 81 ust.4 pkt. 1 ustawy prawo ochrony środowiska.

Co do wykroczeń to Jerzy M.:

- nie stosuje się do zakazów o których mowa w art.194 pkt. 4 prawa wodnego, tj. w
art. 40 ust.1 pkt.3 - unieszkodliwia odpady obojętne przez ich składowanie na
obszarach bezpośredniego zagrożenia powodzią, bez poddania ich uprzednio procesowi recyklingu R14 na wyznaczonym w tym celu składowisku odpadów obojętnych,
- narusza umyślnie zakazy obowiązujące w obszarze chronionego krajobrazu "Warszawski Obszar Chronionego Krajobrazu" oraz w obszarze Natura 2000, tj. narusza art. 127 pkt.1 d) i e) ustawy prawo ochrony przyrody,
- pomimo obowiązku wynikającego z art. 75 ust.1 ustawy prawo ochrony środowiska
nie zapewnia ochrony środowiska w obszarze prowadzonych prac, naruszając art. 330 ustawy prawo ochrony środowiska.


II. Uprawnienie Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska do kontroli przestrzegania przepisów ustawy o ochronie przyrody, a zatem obszarów Natura 2000 oraz obszarów chronionego krajobrazu, wynika z art. 2 ust.1 pkt.1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska w zw. z art. 81 ust.4 pkt.1 ustawy prawo ochrony środowiska, bez względu na właściwość i przedmiotowy zakres działania innych organów ochrony środowiska.

Należy podnieść, że działalność Jerzego M. powoduje trwałe zniekształcenie rzeźby terenu w wyniku prac ziemnych polegających na zwałowaniu ziemi z gruzem budowlanym, zasypywaniu kilkumetrową warstwą tej ziemi obszarów łąkowych, lasu łęgowego, usypywaniu pryzm i dokonując prac niwelacyjnych.
Całkowicie została zmieniona naturalna i pierwotna rzeźba terenu, całkowicie została zniszczona flora i fauna łąkowa i lasu łęgowego. Doszło do zniszczenia zadrzewień i zakrzewień.


III. Zainteresowanie Fundacji niniejszą sprawą wynika z jej celów statutowych. Sądzimy, że korzystając z przepisu art.38 ust.1 ustawy prawo ochrony środowiska oraz art. 241 k.p.a., organizacje ekologiczne wraz z organami ochrony środowiska wspólnie doprowadzą do wzmocnienia praworządności na terenie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu oraz na części obszaru Natura 2000 - Doliny Środkowej Wisły.

Jaka bowiem wynika ze stanu faktycznego, Jerzy M. dokonuje wyżej opisanych zmian w środowisku, lekceważąc zakazy:
1) likwidowania i niszczenia zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nawodnych, co wynika z §4 ust.1pkt.3, §5 ust.1 pkt.3 i §6 ust.1 pkt.3 rozporządzenia nr 3 Wojewody Mazowieckiego z 13.02.2007r. w sprawie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu,
2) wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, co wynika z §4 ust.1 pkt.5, §5 ust.1 pkt.5 i §6 ust.1 pkt. 5 wyżej powołanego rozporządzenia nr 3 Wojewody Mazowieckiego.



Przemysław Pasek
Prezes Zarządu


Załączniki:
1) statut Fundacji,
2) odpis z KRS.

Wujek Kryzys - 2008-02-26, 17:53

A ja mam takie pytanie:
Do której partii należy pan Jerzy M. lub posłów której zna? Jak już się dowiemy to najlepiej chyba uderzyć do KC tej odpowiedniej partii. Bo to Polska właśnie...

Basior - 2008-03-05, 13:35

Ostatnie wiadomości z Wawra:
http://fotoguma.blox.pl/2008/03/WAWER.html

Basior - 2009-12-08, 08:59

Tym razem niesamowita wiadomość dotycząca potężnej zwałki w Nowym Dworze Mazowieckim:


Cytat:
Fundacja Ja Wisła, jako oskarżyciel posiłkowy, informuje że w dniu 7 grudnia o godzinie 15 Sąd Okręgowy w Nowym Dworze Mazowieckim UZNAŁ JANA MROCZKOWSKIEGO WINNYM popełnienia przestępstwa (z art. 190 ust. 2 Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo Wodne i art. 183 Paragraf 1 kk w zbiegu z art. 187 paragraf 1 kk w związku z art. 11 paragraf 2 kk) i SKAZAŁ NA 2 LATA pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem na 4,5 roku!!!
Jan Mroczkowski ma wywieźć w ciągu 12 miesięcy na własny koszt 45 000 ton popiołów i gruzu, które w ubiegłym roku niefrasobliwie wysypał na łąkę nad Wisłą w Obszarze Natura 200 Dolina Środkowej Wisły PLB 14004. Jeżeli nie przywróci terenu do stanu właściwego, pójdzie za kraty.
Ma tez wpłacić 5000 zł nawiązki, na rzecz Polskiego Towarzystwa ochrony Przyrody Salamandra.
Dziękujemy wszystkim, którzy pomagali nam wygrać tę sprawę:
- Panu Kierownikowi delegatury Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w N. D. Mazowieckim, który pierwszy zgłosił przestępstwo do prokuratury.
- Dziennikarzom Gazety Wyborczej, TVN Warszawa, Radia Dla Ciebie, którzy sprawę uczynili jawną publicznie. To ważne bo ludzie przestają się bać i zaczynają wierzyć że ze złem można walczyć.
- Prawnikom -wolontariuszom, którzy nam pomagali.
To pierwszy i bez precedensu w historii sukces w tego typu trudnych i skomplikowanych sprawach. Profesjonalizm Prokuratury i Sądu w Nowym Dworze Mazowieckim wzbudza najwyższy szacunek. Zwłaszcza że postępowanie w tej sprawie umorzyła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie.
W ubiegłym roku w podobnej sprawie Praska Prokuratura (na podstawie opinii biegłego z zakresu oczyszczania wody!) i Prezydent m. st. Warszawy, umorzyli postępowania przeciwko Jerzemu Matiakowskiemu, który w Wawrze nad Wisłą przy ul. Droga Golfowa zasypał kilkadziesiąt hektarów terenu Natura 2000 gruzami, w tym dwie duże działki miejskie, wypłoszył z gniazda bieliki i zniszczył budowlę regulacyjną na Wiśle. Czy Pani Prezydent na pewno wiedziała co podpisuje, czy KTOŚ jej podsunął pismo do podpisania?
Sprawa prowadzona była przez Fundację Ja Wisła w ramach projektu monitoringu Obszaru NATURA 2000 przy wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i prawników wolontariuszy.
21 grudnia o godzinie 11.30 w Sądzie Okręgowym w Otwocku II Wydział Karny odbędzie się pierwsza rozprawa przeciwko oskarżonemu Marcelemu Przybylskiemu, który od 13 lat zasypuje jezioro Łacha w Józefowie k. Warszawy. I jak twierdzi: "tańczy z prokuratorem i zamierza tańczyć dalej"

Przemysław Pasek
Ja Wisła


Gratulacje :!:

Sturnus vulgaris - 2009-12-09, 09:53

wielkie słowa uznania dla Ja Wisły, dla Przemka Paska oraz dla wszystkich którzy brali udział w tej sprawie, szacun, wspaniała sprawa, mam nadzieje że to początek końca olbrzymiego problemu jakim są nielegalne zwałki ziemi z metra, jakiś popiołów, gruzów bo to strasznie degraduje środowisko.
Również wielkie słowa uznania dla Sądu w Nowym Dworze Mazowieckim za zrozumienie problemu. To jest mam nadzieje przełom w podejściu sądów do kwestii szkody w środowisku.
Bo trzeba sobie otwarcie powiedzieć że tylko sądy nam zostały. na organy administracji rządowej nie można liczyć, myśle żę nawet lepiej jest czasami, się do nich w ogóle nie zwracać o podjęcie działań. Bo mogą więcej zaszkodzić niż pomóc. Wydając tak kuriozalne decyzje jak ta wydana przez RDOŚ w Warszawie. Umorzyli powyższe postępowanie. Wydając dokument urzędowy umarzający tego typu postępowanie, dotyczące dokonania poważnej szkody w środowisku, Taki organ zamiast chronić przyrodę czyli robić to do czego został powołany, tylko zachęca kolejnych kretynów, do dalszego niszczenia terenów chronionych prawnie.
To kuriozum, skandal i klęska RDOSIU w warszawie oraz Rady ochrony przyrody która wydała opinię o umorzeniu postępowania.
Oczekuje na fachowe komentarze do powyższej sprawy osób które wybitnie udzielają się na powyższym forum, np Jarosława.p czy grzegorza BP. czekam wyraźcie swoje opinie na temat powyższej sytuacji. Organ administracji po zasięgnięciu opinii rady ochrony przyrody
uznaje że nie doszło do szkody w środowisku i wydaje decyzję o umorzeniu postępowania, czyli uznaje de fakto że nic się nie stało,czym zachęca kretyna do dalszego niszczenia obszaru N2000. Sąd kilka miesięcy później uznaje że doszło do poważnej szkody w środowisku i demoluje klienta. Z resztą Sąd w Nowym Dworze Jest wyjątkowy. TP Bocian złożył 16 zawiadomień na policję za łamanie zakazów w WOCHK (zmiana rzeźby terenu poprzez nawożenie ziemi z metra) na terenie gminy Czosnów, a dokładnie na terenie Łąk Kazuńskich. Policja przesłuchała podejrzanych i świadków, następnie skierowała sprawy do Sądu w NDM. Sąd wszystkich uznał winnymi popełnienia wykroczenia i dał kary finansowe w wysokości od 500 zł do 1000 zł. Powierzchnia największych zwałek wynosiła do kilkuset metrów kwadratowych, więc maleństwo. Proceder został powstrzymany w zarodku.
Można, można.
Ten Sąd zasługuje na szacunek.
Czekam na komentarze do powyższej sprawy bo jest ona bardzo ważna.

Marfu - 2009-12-09, 11:19

Super, teraz człowiek ma zajęcie, nudzić się nie będzie!

Spójrzmy jednak, za co został skazany:

Cytat:
(z art. 190 ust. 2 Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo Wodne i art. 183 Paragraf 1 kk w zbiegu z art. 187 paragraf 1 kk w związku z art. 11 paragraf 2 kk)


Co mówi art. 190?

Cytat:
Art. 190. 1. Kto wbrew postanowieniom art. 65 ust. 1 pkt 3, art. 85 ust. 1 oraz art. 107 ust. 2 pkt 2 wykonuje w pobliżu urządzeń wodnych roboty lub czynności zagrażające tym urządzeniom - podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

2. Jeżeli następstwem czynu określonego w ust. 1 jest znaczna szkoda - sprawca podlega grzywnie i karze pozbawienia wolności do lat 2.


Popatrzmy, co postanawiają owe paragrafy:

Cytat:
Art. 65. 1. Zabrania się:
3) wykonywania w pobliżu urządzeń wodnych robót oraz innych czynności, które mogą powodować w szczególności:
a) niedopuszczalne osiadanie urządzeń wodnych lub ich części,
b) pojawienie się szczelin, rys lub pęknięć w korpusach oraz koronach zapór, okładzinach betonowych, szybach, sztolniach oraz przepławkach dla ryb,
c) nadmierną filtrację wody,
d) uszkodzenie budowli regulacyjnych,
e) unieruchomienie zamknięć budowli piętrzących lub upustowych,
f) erozję gruntu powyżej oraz poniżej urządzeń wodnych,
g) osuwanie się gruntu przy urządzeniach wodnych,
h) zmniejszenie stateczności lub wytrzymałości urządzeń wodnych albo ich przydatności gospodarczej,
i) uszkodzenie wylotów urządzeń kanalizacyjnych, służących do wprowadzania ścieków do wód lub do ziemi,
j) uszkodzenie urządzeń pomiarowych,
k) uszkodzenie znaków usytuowanych na wodach.

Art. 85. 1. Dla zapewnienia szczelności i stabilności wałów przeciwpowodziowych zabrania się:
1) przejeżdżania przez wały oraz wzdłuż korony wałów pojazdami, konno lub przepędzania zwierząt, z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych,
2) uprawy gruntu, sadzenia drzew lub krzewów na wałach oraz w odległości mniejszej niż 3 m od stopy wału,
3) rozkopywania wałów, wbijania słupów, ustawiania znaków przez nieupoważnione osoby,
4) wykonywania obiektów budowlanych, kopania studni, sadzawek, dołów oraz rowów w odległości mniejszej niż 50 m od stopy wału,
5) uszkadzania darniny lub innych umocnień.

Art. 107. 1. Urządzenia pomiarowe służb państwowych podlegają ochronie na warunkach określonych w ustawie.
2. Zabrania się:
2) wykonywania w pobliżu urządzeń pomiarowych służb państwowych czynności powodujących ich zniszczenie, uszkodzenie, zakłócenie prawidłowego funkcjonowania lub zmianę warunków obserwacji.


Czyli - nic o przyrodzie... Byłem na posiedzeniu RROP, kiedy była rozpatrywana ta sprawa. Tłumaczono, że RDOŚ nie ma prawa badać spraw z uwagi na prawo wodne, a tylko z uwagi na ochronę przyrody. A jeżeli chodzi o obszar naturowy - jest wyraźnie napisane, że nie wolno robić nic, co znacząco pogorszy stan siedlisk i gatunków, dla których obszar powołano. Czy wysypanie tego szajsu znacząco pogorszyło? Zdania były rozbieżne. A znaczący wpływ trzeba udokumentować (że jest znaczący, najlepiej liczbowo...). Istnieje na tym odcinku Wisły obszar ptasi, więc należało udowodnić, że stan jakiegoś gatunku naturowego się znacznie pogorszy. Przeważyła opinia, że znacząco nie pogorszy. Ale jednomyślnie (z tego co pamiętam) optowaliśmy za tym, że sprawa jest naganna, i że należy skorzystać z prawa wodnego - co ostatecznie miało miejsce. Ale - RDOŚ jest organem zajmującym się ochroną przyrody, a nie prawem wodnym.

To tylko gwoli wyjaśnienia.

Sturnus vulgaris - 2009-12-09, 12:02

a paragraf 183 a 187 KK to też nic o przyrodzie, czytaj a potem pisz w gwoli przypomnienia. A tak na marginesie to ile trzeba zasypać i zdegradować terenu cennego przyrodniczo, chroinionego prawnie. Na wawrze też było za mało w Józefowie też jest za mało. Tu zasypano według mnie ponad 1 ha na wawrze kilkadziesiąt ha to samo w Józefowie i co i nic. Tam też nie doszło do szkody. Z tego wynika że aby RDOŚ uznał że doszło do szkody trzeba całą Wisłe zasypać.
Uznaliście że takie działanie jest naganne, takie działania instytucji państwowych są naganne. Czy ktoś zadał sobie trud i postarał się udowodnić że jednak doszło do poważnej szkody w środowisku. Cały teren międzywala jest potencjalnym miejscem lęgowym gatunków ptaków dla których obszar ten został powołany. No tak ale zaraz ktoś wypali że nie ma planów ochrony. Trzeba chcieć. A nie opowiadać bajki że nie doszło do poważnej szkody w środowisku. Ja wiem jak to wyglądało. Rada Ochrony Przyrody w pierwszym głosowaniu. 7 radnych za przywróceniem do stanu poprzedniego 7 za umorzeniem. Chwila przerwy, 5 za przywróceniem 9 za umorzeniem. Tak umorzono postępowanie zwałki popiołów w Nowym Dworze Maz.. czy ktokolwiek z was tam był, widział to. Serce mi pęka i ogarnia mnie przerażenie na myśl że instytucje państwowe powołane do ochrony środowiska w tym przede wszystkim do ochrony przyrody, tak ją chronią. Nie sztuką jest powoływać OCHK, N2000 (to jest ciężka praca nie odbieram nikomu zasług w tej materii), ale cóż z tego że są obszary N2000 czy OChK, czy nawet PN skoro generalnie każdy może na nich łamać prawo do woli. Sztuką jest egzekwować prawo na tych terenach. czy ma to robić Ja Wisła, czy ma to robić TP BOcian, czy ma to robić OTOP czyli Wiesiek Nowicki. Nie mają to robić RDOŚ, GDOŚ, MŚ, i różniste inspektoraty ochrony środowiska, za to biorą kase. Ale tego nie robią. Robią to jednostki lub organizacje narażając się tym samym na np utratę pracy, na dostanie od kretyna niszczącego dany teren w morde itd.
Sorry za błędy ale kiepski byłem z Polskiego.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group