Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Marfu
2007-05-09, 17:10
Budki lęgowe
Autor Wiadomość
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2014-05-31, 20:39   

Młode kopciuszki opuszczając gniazdo latają ale słabo. Przebywają później w rewirze rodziców które je karmią jeszcze około tygodnia.
Nie mają jakiejś ścisłej godziny opuszczania gniazda, dzieje się to zazwyczaj rankem , rzadziej w godzinach przedpołudniowych.
 
     
Pliszek 


Posty: 398
Wysłany: 2014-06-01, 20:56   

u mmnie juz sikory buduja gniazda na 2 leg ;)
 
     
nocolot 

Posty: 19
Wysłany: 2014-06-07, 10:16   

Dziś rano, dokładnie po 15 dniach, młode kopciuszki opuściły gniazdo :grin: Siedzą w krzaczorze jabłoni, bo rodzice ciągle tam kursują i pilnują terenu, nawet kot wygrzewający się na parapecie bloku naprzeciwko dostał "łomot" na wszelki wypadek :roll:
 
     
Sikorka 

Posty: 262
Wysłany: 2014-06-08, 14:25   

W tym roku pierwszy raz pleszki założyły sobie gniazdo w moim domu. Wybrały miejsce na dachu pod blachą. Nowa blacha na dachu jest od jakiegoś czasu, dopiero jednak w tym roku pleszki uznały to miejsce za stosowne na gniazdo. Wczoraj widziałam samicę jak uwijała się z robalami w dziobie tzn. są już młode. Dziwne, że dopiero wczoraj zauważyłam nowych lokatorów. :)
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2014-06-09, 09:36   

Sikorka napisał/a:
W tym roku pierwszy raz pleszki założyły sobie gniazdo w moim domu. Wybrały miejsce na dachu pod blachą

Zawsze się zastanawiam w takich wypadkach [choć zwykle dotyczy to wróbli bądź jerzyków] jak ptaki wytrzymują w gniazdach pod blachą podczas upałów.
 
     
Sikorka 

Posty: 262
Wysłany: 2014-06-09, 21:29   

Anton napisał/a:
Sikorka napisał/a:
W tym roku pierwszy raz pleszki założyły sobie gniazdo w moim domu. Wybrały miejsce na dachu pod blachą

Zawsze się zastanawiam w takich wypadkach [choć zwykle dotyczy to wróbli bądź jerzyków] jak ptaki wytrzymują w gniazdach pod blachą podczas upałów.


No właśnie, chyba nie jest im łatwo, ale za to nie wieje i nie kapie na piórka. A to prawdopodobnie moje pleszki, które w pobliżu kręciły się od jakiegoś czasu.

Kopia pleszka 010.jpg
Plik ściągnięto 10783 raz(y) 39,92 KB

Kopia pleszka 009.jpg
Plik ściągnięto 10784 raz(y) 36,01 KB

 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2014-06-28, 11:32   

Pisałem kiedyś , że wylatujące z budki młode bogatki, mogą być u mnie zabijane przez kury, gdyż droga z budki do najbliższych zarośli wiedzie poprzez kurzy wybieg.
Pilnowałem , wypuszczałem kury póżniej i sikorki odbyły swój pierwszy lot szczęśliwie.
Bogatki odbyły drugi lęg w innej budce, nisko, metr nad ziemią. Pilnowałem dnia wylotu, jednak zostałem zaskoczony , gdyż młode sikorki opuszczały budkę akurat podczas dość mocno padającego deszczu, kury były na wybiegu, na szczęście byłem w pobliżu i gdy usłyszałem pisk ptaka zareagowałem, kury wpędziłem do kurnika i wypuściłem gdy z budki wyleciały wszystkie bogatki. Ta piszcząca, widocznie została dziobnięta, schowała się szybko w zarośla , wiec chyba było z nią wszystko w porządku.
Wylot bogatek to trochę za dużo powiedziane, podfruwały tylko i ostatnie metry odbywały w zasadzie pieszo pomagając sobie tylko skrzydłami.
Zauważyłem też że starsze kury nie specjalnie zwracały na nie uwagę, są przyzwyczajone do ptaków, mazurki jedza z nimi z jednego korytka, latają im nad głowami, tak że słabo reaguja na ptaki. Natomiast młode, tegoroczne kury, były wielce zainteresowane dopadnieciem młodych bogatek.

Z tego wniosek, że wieszając budki dla sikor trzeba zwracać uwagę jaką drogę będą miały młode ptaki po jej opuszczeniu. Nie powinno tam być rzeki, drogi dla samochodów, ruchliwego chodnika czy takiej sytuacji jak u mnie.
 
     
Sikorka 

Posty: 262
Wysłany: 2014-06-29, 17:18   

Moje pleszki opuściły gniazdo w miniony poniedziałek. Wylot był prawdopodobnie rano. Gdy wróciłam z pracy, zastałam ciszę i opustoszały teren. Wieczorem, gdy udałam się na poszukiwania śladów ich bytowania, słyszałam odgłosy nawoływania pleszkowych rodziców w głębi ogrodu.
 
     
Sikorka 

Posty: 262
Wysłany: 2014-06-29, 20:50   

Sikorka napisał/a:
Moje pleszki opuściły gniazdo w miniony poniedziałek. Wylot był prawdopodobnie rano. Gdy wróciłam z pracy, zastałam ciszę i opustoszały teren. Wieczorem, gdy udałam się na poszukiwania śladów ich bytowania, słyszałam odgłosy nawoływania pleszkowych rodziców w głębi ogrodu.


Poniżej pleszki, które u mnie pod dachem założyły gniazdo :)

Kopia Kopia pleszka 025.jpg
Domek pleszek i samiec z robalem w dziobie
Plik ściągnięto 10641 raz(y) 39,94 KB

Kopia pleszka 027.jpg
Pleszka samiec
Plik ściągnięto 10642 raz(y) 25,52 KB

Kopia Kopia pleszka 019.jpg
Pleszka samica
Plik ściągnięto 17 raz(y) 42,76 KB

 
     
sokolik94 

Posty: 9
Wysłany: 2014-06-30, 18:55   

o to moją budką lęgowa dla jaskółek oknówek

 
     
nocolot 

Posty: 19
Wysłany: 2014-07-18, 14:14   

U mnie drugi lęg kopciuszków na wylocie. Wydawało mi się, że będzie to dziś, kopciuszki bardzo niespokojne od rana, może coś im przeszkodziło, od 6 rano pod budką urzędowały sroki... Młode zostały, może i dobrze bo była dość silna nawałnica a tak mogą się jeszcze podtuczyć w suchej i bezpiecznej budce :smile: W porównaniu do poprzedniego lęgu kopciuchy mniej się starały, rzadziej nosiły jedzenie, nie broniły tak zawzięcie balkonu w drugim tygodniu życia pisklaków, chyba dopadła je rutyna :green: Dziś balkon odwiedziła bogatka, obserwowała budki, ale niezbyt długo sobie pooglądała, bo nie wiadomo skąd uderzył w nią kopciuszkowy pocisk, bardzo zawzięte te kopciuszki, najmniejsze na moim podwórku ale najbardziej bojowe... :razz: Czy jest szansa na 3 lęg? Pytam, bo nie wiem czy mogę sobie pozwolić na powyciąganie leżaków na balkon...
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2014-07-21, 13:54   

nocolot napisał/a:
Czy jest szansa na 3 lęg?

Nie , 2 lęgi to norma u kopciuszków.
 
     
Władysław Kłak 

Posty: 135
Skąd: Bytom-Żelazo
Wysłany: 2014-12-07, 22:38   co ja mam z tymi dzięciołami

Całe metalowe budki chyba trzeba zacząć robić.

kuł,kuł i wykuł.jpg
Plik ściągnięto 25 raz(y) 79,13 KB

_________________
władek
 
     
Anton 

Posty: 578
Skąd: Pogórze Strzyżowskie
Wysłany: 2014-12-10, 15:28   

Władysław Kłak napisał/a:
Całe metalowe budki chyba trzeba zacząć robić.

albo grubsze blachy
 
     
pasjonat 

Posty: 27
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2015-02-21, 18:08   

Moje przygotowania do sezonu


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo