Ochrona przyrody - Za dużo kruków ?
bogdan653 - 2006-12-10, 13:24 Temat postu: Za dużo kruków ? Lubię te ptaki jak cholera więc zdziwił mnie ten artykuł :
http://www.turystyka.wp.p...=1165753318.621
Pozdrawiam Bogdan
Mirek - 2006-12-10, 14:41
Rzeczywiście, liczebność kruków w ostatnich latach znacząco wzrosła. Jest to ptak bardzo inteligentny, więc daje sobie radę w każdych warunkach. Rzeczywiście kruk może zabić młode zajaczki, zwłaszcza te z pierwszych miotów. Później pokarmu ma tyle, że nie zajączki (o ile w ogóle) a co innego jest jego pokarmem. Zabicie 120 kruków nie uszczupli w żaden sposób populacji tego gatunku w Wielkopolsce. W wielu rejonach szwędają się nielęgowe stada tych ptaków. Ciekawe ile wśród tych zabitych będzie rzeczywiście kruków, ile gawronów i innych krukowatych. O ile wiem, to mysliwi i tak nielegalnie strzelają do kruków, podobnie jak do ptaków drapieznych. W wielu rejonach Polski kruki już maksymalnie pokryły swoimi terytoriami teren i ich liczebność być może ustabilizowała się na jakimś poziomie. Szkoda jednak, że myśliwi zamiast utyskiwać nie zlecą rzetelnych badań, np. oceny liczebności na powierzchniach próbnych a następnie stałego monitoringu na nich populacji legowej. Równolegle można by było starać się oszacować liczebność lisów na tych powierzchniach (podstawowy drapieżnik w odniesieniu do zająca), szacunek zajaca, jak również innych gatunków, np. ptaków drapieżnych (te wg myśliwych również są odpowiedzialne za spadek pogłowia zajęcy i kuropatw), kuropatw, wałęsajacych się psów...ect. To temat rzeka - tylko zahaczyłem o istotne wątki...
Wujek Kryzys - 2006-12-10, 19:20
To ja pare słów o lisach, ptakach i zajączkach.
Różne sa teorie, ale do mnie taka przemawia interpretacja:
Wszystkiemu winne są układy ( ) producenta szczepionki przeciwko wściekliźnie zrzucanej z samolotów (i nie tylko) z władzami. Szczepionkę walono bez opamietania od lat idąc z zachodu na wschód. W ten sposób srodze przetrzebiono ważnego wroga naturalnego lisków - wirusa wścieklizny. Poza tym przetrzebienie myszołowów i innych drapoli spowodowało "nadprodukcję" gryzoni - jest papu to się liski mnożą jak za przeproszeniem króliki. No i teraz jest jak jest - lisów za dużo zajączków i kuropatew za mało. A prawda jest pewnie znacznie bardziej złożona...
aix.sponsa - 2006-12-11, 16:50
No i do tego zające i kuropatwy są odstrzeliwane na potęgę. A potem myśliwi zwalają winę na kruki, by móc...mordować. Kółko się zamyka.
Wujek Kryzys - 2006-12-11, 20:19
A poza tym kruków wcale nie jest za dużo, tylko za mało...
Basior - 2006-12-11, 20:23
| Paweł Górski napisał/a: | | A poza tym kruków wcale nie jest za dużo, tylko za mało... | No jasne, skoro ciagle przywożą martwe zwierzaki do PZH, kruki nie zdążyły ich jeszcze skonsumować. A te odstrzały to skandal i dowód prężności lobby mysliwych, kruki będa teraz zywymi tarczami strzelniczymi... A kto skontroluje ile ich rzeczywiscie ustrzelili??
Wujek Kryzys - 2006-12-11, 20:44
Jak mawiał jeden znajomy mój działacz dawnego systemu: "Wszyscy szefowie i działacze PZŁ w wieku emerytalnym to ubecy, bo nikt inny nie dostawał wtedy pozwolenia na broń". Cos w tym jest
lord haos - 2006-12-13, 14:53
| Paweł Górski napisał/a: | | szczepionki przeciwko wściekliźnie |
| Paweł Górski napisał/a: | | lisów za dużo zajączków i kuropatew za mało | Właśnie lisami trzeba się zająć. | Basior napisał/a: | | A te odstrzały to skandal i dowód prężności lobby mysliwych | Miałem kiedyś sposobność poznać kilku myśliwych, to było kilka lat temu, pojechaliśmy z kumplami na liczenie zwierzyny w Puszczy Piskiej. Po kilku godzinach łażenia po lesie zorganizowane zostało dla uczestników ognisko. Oczywiście kiełbaski trzeba było czymś popić a, że kiełbasek było mało a napojów dużo (nic nie mogło się przecież zmarnować) to cześć myśliwych stała się niezwykle wylewna... Wtedy to usłyszałem mrożącą krew w żyłach historie, o dzikach których populacja jest dziesiątkowana przez wiewiórki. Mianowicie - zbyt duża liczba tych drobnych ssaków, powoduje uszczuplenie ilości żołędzi, przez co biedne dziki padają w strasznych męczarniach z braku pożywienia. Na wnioski po kolejnej szklanicy nie trzeba było długo czekać - NALEŻY ODSTRZELIC CO NAJMNIEJ POłOWE WIEWIOREK. Wtedy to wydawało się śmieszne ale widzę, że to wcale nie musiały być poalkoholowe obietnice bez pokrycia...
Wujek Kryzys - 2006-12-13, 16:35
| lord haos napisał/a: | | Wtedy to usłyszałem mrożącą krew w żyłach historie, o dzikach których populacja jest dziesiątkowana przez wiewiórki. Mianowicie - zbyt duża liczba tych drobnych ssaków, powoduje uszczuplenie ilości żołędzi, przez co biedne dziki padają w strasznych męczarniach z braku pożywienia. Na wnioski po kolejnej szklanicy nie trzeba było długo czekać - NALEŻY ODSTRZELIC CO NAJMNIEJ POłOWE WIEWIOREK. |
No to jeszcze orzesznice i żołędnice trzeba wytępić. Ze o słoniku (Curculio) żołędziowcu nie wspomnę A swoją drogą siła mitu (zwłaszcza takiego, który daje podstawy czyimś zamiarom (np. strzelanie do wiewiórek)) jest niebywała...
Logan - 2006-12-14, 07:49
| Paweł Górski napisał/a: | | (zwłaszcza takiego, który daje podstawy czyimś zamiarom (np. strzelanie do wiewiórek)) jest niebywała... |
niestety, podobne mity nie tylko wsrod mysliwych kraza - dawniej po wsiach (w Malopolsce przynajmniej) w czasie zniw tepiono ropuchy bo potem mogly sie dostac do spichlerzy i zjadac zboze (teraz chyba sie tego nie praktykuje z uwagi na automatyzacje zniw)
do tego nietoperze wplatujace sie we wlosy, jeze kradnace jablka, lelki dojace kozy - na kazdego zwierza znalazly sie jakis powod zeby go tepic
sorry za OT
Jarek P - 2006-12-14, 07:50
A myśliwi mają niebywale bujną wyobraźnię i bardzo głębokie przekonanie o swojej wiedzy przyrodniczej i słuszności.
Logan - 2006-12-14, 07:54
szkoda ze takiego samego zapalu nie maja do tepienia klusownictwa (takze we wlasnych szeregach) - tyle sie mowi o wplywie lisow, krukow, zmian w srodowisku na zanik populacji szaraka czy kuropatwy a czy ktos badal jaki ma wplyw klusownictwo w prawie kazdym lesie kolo prawie kazdej wsi mozna znalezc wnyki (slyszalem tez o lowieniu bazantow na wedke) -ile z takich powodow musi ginac zwierzat moze zamiast strzelac do krukow zaczeli by sie tym zajmowac tylko, ze takie akcje moglyby byc ryzykowne
aix.sponsa - 2006-12-15, 19:03
Myśliwych jest za dużo.
Wujek Kryzys - 2006-12-15, 21:33
| aix.sponsa napisał/a: | | Myśliwych jest za dużo. |
Może nawet i nie ale mają stanowczo zbyt wiele do powiedzenia Czy ktoś próbował policzyć jaki procent ministrów i wiceministrów poluje? Że o wojewodach nie wspomnę...
litoria - 2006-12-15, 22:07
taa.. co wy tak jedziecie na mysliwych? Az dziwne to. Oszołomswto nigdzie nie jest dobrze widziane - nawet u przyrodników. Mysliwi to nie kryminalisci a wszedzie znajda sie jednostki ktore psuja wizerunek wiekszej spolecznosci. To ze jakis Polak oszukał mieszkanca Francji to znaczy ze wszyscy Polacy to oszusci?
Z ustawy:
Celem łowiectwa jest:
1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych,
2) ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny,
3) uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego,
4) spełnianie potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa, kultywowania tradycji oraz krzewienia etyki i kultury łowieckiej.
Łowiectwo wcale nie jest wymierzone w przyrode. Jak człowiek wepchał swoje łapy w przyrodę to teraz by ja zachowac musi nad nia czuwac (niestety?) Łowiectwo to jedno z narzędzi do jej ochrony (nieraz wprowadzony sztucznie gatunek eliminowal naturalnych mieszkancow, gdyby nie bylo takich mysliwych mielibysmy na swiecie np. jeden gatunek zwirzat - oczywista wyjaskrawione)
|
|
|