Owady - odgrzewany temat PULAPKI BARBERA
Prem - 2007-02-15, 20:06 Temat postu: odgrzewany temat PULAPKI BARBERA No i warto zaczac od poruszania tematu polowow z zastosowaniem pulapek gruntowych Barbera,
zapytajmy o
1 kto potepia
2 kto stosuje
3 czym necicie w pulapkach chrzaszcze
4 jakie wrazenia macie przy preparowaniu owadow z pulapki wyciagnietych
5 wazne co robicie z nadmiarem MARTWYCH OWADOW jednego gatunku wyjetych z barberowki
Robert M. - 2007-02-15, 22:47
1. W pewnym sensie chyba każdy potępia, do pułapek b.często wpada masa biegaczy(chronione) które później i tak sa wyrzucane lub np. ryjówki i inne małe ssaki.
2. Stosuję rzadko, jeśli już to wmiarę systematycznie sprawdzam zawartość.
3. Często się samo zanęci, wpadnie jakaś myszka lub inny mały ssak. Ale w takiej pułapce najczęściej znajdują się same grabarze.
4. Wrażenia normalne, każdego chrząszcza da się nawilżyć.
5. To zależy od gatunku jeśli jakiś pospoliciuch to jest poprostu wyrzucany na pożywienie dla innych zwierząt.
Logan - 2007-02-16, 09:36
fujjj, pomagalem przy takich badaniach na studiach, nigdy wiecej
forestman - 2007-02-16, 09:59
tez pomagałem ale przy badaniach naukowych kolegi z Akademii Podlaskiej - dostał od WKP zgode na badania na Jurze. W pułapki wpadały biegacze i inne chrzaszcze, pajeczaki i wije :/
Prem - 2007-02-16, 10:06
Fuj nie fuj to jedna z podstawowych metod badan faunistycznych. Stosowana przez wiekszosc chrzaszczarzy, fakt gina w niej i inne zwierzeta - dylematy same sie rodza.
variicornis - 2007-02-16, 17:52
Podobne dylematy można mieć stawiając każdy inny rodzaj pułapek ze srodkiem trującym- moericki lub dziuplowe- tam też wpadają myszki, carabusy, wiele pospolitych gatunków
| Robert M. napisał/a: | | To zależy od gatunku jeśli jakiś pospoliciuch to jest poprostu wyrzucany na pożywienie dla innych zwierząt. |
nasąaczony glikolem, faje pożywienie
| Cytat: | | 3. Często się samo zanęci, wpadnie jakaś myszka lub inny mały ssak. Ale w takiej pułapce najczęściej znajdują się same grabarze. |
Jak zrobisz nad połapką siatkę z odpowiednimi oczkami, to ma wieksze szanse nie wpaść.
| Prem napisał/a: | | Fuj nie fuj to jedna z podstawowych metod badan faunistycznych. Stosowana przez wiekszosc chrzaszczarzy, fakt gina w niej i inne zwierzeta - dylematy same sie rodza. |
Inne stworzenia gina, ale często nie ma innego spsobu na zorientowanie się, co piszczy w trawie. Jeżeli nie chce się,z eby ginęły wieksze ilośći, można nie lać glikolu i częściejo sprawdzać, jeżeli ma się mozliwość.
PS. sumienie to taki głos w głowie, który po pewnym czasie sam zanika
Robert M. - 2007-02-16, 18:22
Ja nie używam glikolu w ten sposób gdy wpadnie coś niechcianego ma duże szanse przeżycia. Ale nie stosowanie glikolu ma też minusy, owady mogą się nawzajem uszkodzić, a nawet zjeść.
Wujek Adam - 2007-02-16, 19:43 Temat postu: Barber Siemeczka!
Tak chciałem tu coś mądrego napisać, ale... wszystko już napisaliście. W zasadzie plusy i minusy tej metody odłowu zostały już wyszczególnione. A powinniśmy je rozpatrywać w kontekście jednego, zasadniczego pytania: Po co będziemy stosować pułapkę Barbaera? Jeśli do łowienia owadów do prywatnej kolekcji to raczej odradzam używania glikolu a zalecam częste przeglądanie pułapki. Jeśli do celów naukowych to inna sprawa. I tyle.
Pozdravki!
Wujek Adam
Prem - 2007-02-19, 13:32
Zdarzaja sie sytuacje, gdzei suche pulkapki sa oprozniane przez kregowce. Ot taka konkurencja, niejednokrotnie wyciagalem z barberowek zaby, jaszczurki, etc zoladki mialy pelne a w pulapkach pusto Natomiast gliokol daje szanse ze potopione chraszcze sie ostana.
Marfu - 2007-02-19, 13:33
Oprozniane noga tec chyba byc przez bezkregowce, np. duze biegacze
Prem - 2007-02-19, 13:39
| Marfu napisał/a: | Oprozniane noga tec chyba byc przez bezkregowce, np. duze biegacze |
moga byc tez oprozniane noga jak napisales - w pierwszej chwili tak to zrozumialem - oproznianie noga przez baardzo duze kregowce, dwunozne
Marfu - 2007-02-19, 13:46
Oj, za szybko stukam
Wujek Kryzys - 2007-02-19, 14:30
| Prem napisał/a: | | oproznianie noga przez baardzo duze kregowce, dwunozne |
Niestety także czasem ręką
Wkopaliśmy kiedys z Wujkiem A kilkanaście pułapek w lesie "Winnica" na Warszawskim Tarchominie i .... Po kilku dniach ani jednej nie było! Klika znalazłem zniszczonych w krzakach
Prem - 2007-02-19, 14:33
Zdarza sie ze przynetowe sa oprozniane przez lisy i inne ssaki badz ptaki zwlaszcza w przypadku wonnych zanet.
Basior - 2007-02-19, 22:31
| Wujek Kryzys napisał/a: | | Po kilku dniach ani jednej nie było! Klika znalazłem zniszczonych w krzakach | To było ecotage, czy jak tam zwał w czystej postaci
|
|
|