Ryby - apel do wędkarzy
ornitopter - 2007-05-21, 13:39 Temat postu: apel do wędkarzy Wędkarze, zlitujcie się nad środowiskiem naturalnym w pobliżu swoich ukochanych łowisk. Wystarczy bowiem przejść się wzdłuż brzegu dowolnego jeziora, żeby rozpoznać bezbłędnie najbardziej używane przez wędkarzy miejsca - a poznać jest je łatwo po dużej ilości różnych śmieci, wśród których przeważają zdradzające Was charakterystyczne, płaskie, okrągłe plastykowe pudełka, w których sprzedawane są przynęty w sklepach wędkarskich (tzw. białe i czerwone robaczki).
Anonymous - 2007-05-21, 23:14
rzeczywiście to dośc duży problem... w regulaminie jest napisane aby zachować w czystości teren w promieniu 5m od swojego stanowiska. Wędkuję i nienawidzę łowić w takich miejscach, a swoje śmieci (i w miarę możliwości pzostawione wcześniej) zawsze zabieram ze sobą aby trafiły do kosza...
Beata - 2007-05-22, 00:05
booshmenik, to jesteś wyjątkowy pod tym względem
nie znoszę wędkarzy właśnie dlatego, że są takimi okropnymi brudasami
i na dodatek niektórzy potrafią czyścić ryby na miejscu, odpadki wyrzucać kilka metrów od stanowiska - fetor niemożliwy, a i mój pies niestety parę razy "umazał" mi się w czymś takim - wprawdzie pies był szczęśliwy - ale my nie, wyobrażacie sobie jazdę samochodem z takim śmierdziuchem? bo kapiel w jeziorze lub rzece nic niestety nie dawała.
mazur - 2007-05-22, 23:14
Ja na szczęście łowię z łodzi i wszystko zostaje na niej, czasem zabierze się jakąś pływającą reklamówkę.
A jeśli już się ryby zabrało i oczyściło - najlepiej skarmić mewom.
ZaP - 2007-05-23, 07:06
to co z ryby pozostaje trafia spowrotem do wody - po to są raki i inni padlinożercy żeby utylizować organiczne pozostałości.
ZaP
morelee - 2007-05-23, 22:02
| Beata napisał/a: | | a i mój pies niestety parę razy "umazał" mi się w czymś takim - wprawdzie pies był szczęśliwy - ale my nie, wyobrażacie sobie jazdę samochodem z takim śmierdziuchem? bo kapiel w jeziorze lub rzece nic niestety nie dawała. |
Ja mojego psa w takiej sytuacji przegoniłam z 10km za samochodem, aż do domu na piechote leciała.
Fakt, śmieci po wędkarzach to koszmar. Druga sprawa to pozostawione kłęby żyłki i haczyki, śmiertelna pułapka dla ptaków i innych zwierząt.
barba - 2007-05-25, 07:53
Mam działkę na rzeka, smieci to normalka, ale ostatnio jakis wedkarz zostawił na brzegu około 10 niewymiarowych ryb. Niektórzy przyjeżdżają luksusowymi samochodami, z żoną, a bałagan i śmieci zostawiają jakby byli na wysypisku. Gdy widzę, że wedkarz zbiera sie do domu, to wychodze nad rzekę, ale czasami to też nie pomaga, więc zaczęłam wychodzi z workiem na śmieci.
|
|
|