Ptaki - POMOCY znalezione piskle
Alberto - 2007-07-08, 20:45 Temat postu: POMOCY znalezione piskle witajcie!!!
Na chodniku kolo swojego bloku znalazlem tego ptaka
Co dalej robic, jak sie znim obchodzic by nie zrobic mu krzywdy, czym go karmic.
Prosze o odpowiedzi, nie znam sie zupelnie na rzeczy
marioptak - 2007-07-08, 20:56
to piskle jerzyka
wszystkie informacje na temat opieki nad nim znajdziesz w temacie"pytanie o jerzyka!"
martynina - 2007-07-08, 21:03
ja bym go ze strzykawy karmiła. zapewniła mu ciepełko .... cóż co do pokarmu same jerzyki polują na owady ... nie wiem czy takowe dają swoim małym, czy najpierw je jedzą, a potem na wpół strawione podają młodym... Może ktoś kto jest bardziej obeznany dał by znac ;p
wieslawbaginski - 2007-07-08, 21:23
Witam,
przypuszczam, że Ci zaraz opowiedzą wyspecjalizowane w ratowaniu piskląt osoby.
Jest to pisklę jerzyka, to takie czarne ptaki przpominające jaskółki z piskiem latające nad budynkami. Z któregoś poddaszą pewnie wypadlo to pisklę. Problem w tym ,ze jest ono bardzo małe i pewnie z miesiąc trzeba bedzie sie nim opiekować. Pisklęta jerzyka dorastają bardzo długo ponad 40 dni. Można go żywić specjalną mieszanką . Na stronie Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków ( w Googlach) znajdziesz instrukcje jak ją przygotować i dowiesz się co robić. Przejrzyj również strony o tej tematyce na niniejszym forum.
Pozdrawiam
Gosia - 2007-07-08, 22:08
Alberto witaj
Duzo czytania, ale masz tu gotowe, sprawdzone instrukcje i przepisy. Przeczytaj do końca, a napewno juć bedziesz wiedział co robic.
Życzę powodzenia !
Instrukcje i porady do sztucznego wychowu piskląt jerzyka Apus apus stosowana z sukcesem przy ratowaniu pisklaków jaskółek
1. Selekcja.
Pisklęta, które wypadły z gniazda bądź przedwcześnie je opuściły, bywają często zabiedzone lub uszkodzone; dlatego wpierw trzeba sprawdzić, czy dany ptak ma szansę ocalenia.
Nie kwalifikują się do ratowania pisklęta:
1) ułomne bądź trwale okaleczone;
2) ze złamaniami kończyn lub innymi urazami kośćca (nie dotyczy nadłamania żuchwy, co zwykle się goi);
3) z uszkodzeniami lotek, obejmującymi więcej niż jedną z sześciu najdłuższych;
4) z zahamowaniem wzrostu lotek (uwaga: wstępnie niestwierdzalne, ujawnia się najwcześniej po kilku dniach);
5) skrajnie wycieńczone, niezdolne do otwierania dzioba i przełykania pokarmu.
Takie osobniki należy usypiać. Ptaki ważące mniej niż 30 g mają niewielką szansę poprawnego wyrośnięcia, jednak czasem to się udaje.
2. Pomieszczenie.
Najlepiej nadają się do tego celu standardowe pudła z tektury falistej o wymiarach 22×31×24 cm (używane m.in. do pakowania ryz papieru A4), których pokrywę można skrócić o 10 cm i stosować jako zadaszenie (niezbędne!). Dno pudła wysłać warstwą ligniny, na niej ułożyć przycięty papier toaletowy, którego częsta wymiana umożliwia wygodne usuwanie odchodów (jerzyki karmione sztucznie mają rzadsze odchody i łatwiej się brudzą); w jednym z zaciemnionych kątów umieścić płaskie pudełko (sztuczne gniazdo) o wymiarach ca 10×12×2 cm, wypełnione prawie po brzegi ligniną, też owiniętą w papier toaletowy (dla wygodnego usuwania ew. zanieczyszczeń). Pudło to powinno stać w miejscu spokojnym, dostatecznie nisko dla dogodnego wglądu i sięgania do jego wnętrza. Bardzo małe pisklęta oraz ptaki wycieńczone wymagają ogrzewania; w tym celu zaleca się umieścić pudło na poduszce elektrycznej, jednakże w taki sposób, aby część pomieszczenia (ca 1/3) zawsze pozostawała chłodna (zabezpieczenie przed ewentualnym przegrzaniem).
3. Karmienie.
Pokarm: wyłącznie nabiałowy wg receptury Desselbergera/Rogaczewskiej (bez dodatków); z mieszanki serowej wraz z siekanym jajkiem sporządzić zwarte kulki o średnicy około 3/4 cm, przygotować porcje po 20 kulek i ochłodzić je w lodówce.
Technika: pisklę wyjąć z pomieszczenia, na okrytym gazetą stole umieścić (głową w prawo) na podwyższeniu w rodzaju postumentu lub poduszeczki, lewą ręką lekko je obejmując, ew. przytrzymując; prawą ręką nadziać kulkę na zaostrzony patyczek, podać ją w taki sposób, aby trafiła głęboko do gardzieli i lekko popchnąć palcem (ptakom sprawnie łykającym można podawać po dwie kulki naraz).
Ilość: norma jednorazowa = 20 kulek; ptakom żarłocznym o słabej kondycji można dawać do 25 kulek, starszym w ostatnim okresie rozwoju (gdy dorastają już tylko lotki) zazwyczaj trzeba zmniejszyć normę do 15 kulek. Przełyk pisklęcia jest bardzo elastyczny i przystosowany do magazynowania większych porcji pokarmu, niemniej należy uważać, by ptak się nie zakrztusił (jeżeli zwraca część pokarmu, trzeba dawać mniej, a karmić częściej).
Częstotliwość: pisklęta dorodne, o doskonałej kondycji i bezbłędnym przebiegu rozwoju, wystarczy karmić tylko dwa razy dziennie, osobniki przeciętne i problematyczne – trzy razy dziennie.
Pojenie: wodą przegotowaną, za pomocą pipety (zakraplacza), po każdym karmieniu, ew. w trakcie; przeciętnie zawartość dwóch standardowych pipet (ale zapotrzebowanie bywa indywidualnie różne). Należy uważać, by nie wkraplać wody do tchawicy, której ujście znajduje się tuż za językiem.
Uwagi. Nie wszystkie osobniki reagują prawidłowo, a starsze mogą bać się człowieka. Gdy ptak nie ot-wiera dzioba w sposób typowy, trzeba to robić ręcznie, stosując łagodną przemoc: lewą ręką delikat-nie unieruchomić głowę ptaka, paznokieć małego palca prawej ręki wsunąć ostrożnie między szczęki i rozchylić je, przytrzymać górną szczękę palcem wskazującym lewej, a żuchwę środkowym prawej, i zręcznie wsunąć patyczek z pokarmem (trzymany mocno kciukiem i palcem wskazującym) do paszczy. Zawsze należy dbać, by nie zabrudzić pokarmem piór, mieć też pod ręką kawałki ligniny do ich oczyszczania, co trzeba robić delikatnie i starannie, w razie potrzeby zwilżając ligninę czystą wodą (można też używać kosmetycznych wacików do czyszczenia uszu).
4. Rozwój.
Wychowując pisklę jerzyka, trzeba sukcesywnie kontrolować jego rozwój, którego podstawowymi wskaźnikami są: długość skrzydła (złożonego – mierzy się od nadgarstka do końca najdłuższej lotki) oraz masa ciała.
Normalny przyrost najdłuższych lotek wynosi 4–5 mm na dobę, dopiero w ostatnich dniach maleje do 1 mm. Masa ciała początkowo szybko wzrasta, normalnie aż do przekroczenia o 8–12 g normy dorosłego ptaka (41 g), potem lekko opada; prawidłowo wyrośnięty ptak młody powinien wykazywać do 8 g nadwagi (rezerwa na pierwsze dni po wylocie).
W zależności od warunków atmosferycznych i podaży pożywienia rozwój piskląt podlega znacznym wahaniom, dlatego można podać tylko dane orientacyjne; przeciętny czas rozwoju w optymalnych wa-runkach wynosi 42 dni. Pisklęta wykluwają się nagie i ślepe, wkrótce pokrywają się szarym puchem, który później chowa się pod wyrastającym upierzeniem szaty młodocianej; oczy otwierają się w drugim tygodniu życia. Normalnie w wieku 10 dni na głowie i skrzydłach są kilkumilimetrowe mieszki piór (sine rurki okrywające rosnące pióro, skruszające się w miarę jego rozwoju), masa ciała wynosi około 25 g. Dalszy rozwój charakteryzują następujące parametry (wartości przeciętne):
15. dzień życia – długość skrzydła 65 mm, masa 36 g; 20. dzień – 90 mm, 41 g;
25. dzień – 112 mm, 48 g; 30. dzień – 132 mm, 51 g; 35. dzień – 150 mm, 50 g;
40. dzień – 165 mm, 48 g; 42. dzień (ostatni) – 167 mm, 47 g.
U młodych jerzyków wyrosłych w warunkach naturalnych notowano następujące rozpiętości ostatecz-nych parametrów: długość skrzydła 157–174 mm, masa ciała 34–56 g. Pierwszy zakres ilustruje indywidualne zróżnicowanie wielkości osobników, drugi obejmuje także ptaki niedożywione.
5. Wypuszczanie.
Jerzyk uzyskuje pełną zdolność do wytrwałego latania dopiero po całkowitym wyrośnięciu lotek! Dlatego przed wypuszczeniem ptaka na wolność trzeba bezwzględnie upewnić się nie tylko, że jest on pełnosprawny i w dobrej kondycji, ale przede wszystkim, że jego lotki faktycznie wyrosły do samego końca. Z uwagi na znaczne zróżnicowanie długości skrzydła u poszczególnych osobników (patrz wyżej), nie wystarczy stwierdzić osiągnięcie wymiarów mieszczących się w granicach normy – sprawdzianem zakończenia wzrostu jest dopiero brak przyrostu w ciągu trzech dni (w razie wątpliwości lepiej przetrzymać ptaka o tydzień za długo niż wypuścić o dzień za wcześnie!). Wskazówką pomocniczą jest wygląd najdłuższych lotek u nasady: dopóki na spodzie skrzydła widać tam wystające spod pokryw mieszki, lotki z reguły jeszcze rosną. W prawidłowo wyrośniętym skrzydle najdłuższa jest druga lotka (licząc od zewnątrz), pierwsza i trzecia są niewiele krótsze; czasem najdłuższą jest pierwsza (co nie jest wadą), inne drobne różnice też nie muszą być szkodliwe, jeżeli długość skrzydła jest poprawna. Zgubne jest zahamowanie wzrostu lotek, które nie osiągają właściwej długości i potem nie-uchronnie wypadają! Natomiast uszkodzenie lub nawet brak tylko jednej z najdłuższych lotek nie upośledza lotności, ponieważ jerzyk jest przystosowany do takich strat podczas pierzenia.
Dojrzały do wypuszczenia ptak powinien też wykazywać przynajmniej zaczątki popędu do wylotu (częsty niepokój, próby wydostania się z pudła itp.); jeżeli to nie następuje, lepiej poczekać. Potem trzeba jeszcze sprawdzić, czy skrzydła pracują normalnie i czy ptak utrzyma się w powietrzu. W tym celu na-leży zasłonić okno luźną, przezroczystą firanką i z możliwie największej odległości (minimum 4 metry i bez mebli po drodze) puścić go w tym kierunku, lekko podrzucając; pełnosprawne ptaki już na takiej przestrzeni nabierają wysokości i lądują wysoko na firance, niektóre muszą się dopiero „rozkręcić” i próby trzeba powtarzać. Jeżeli ptak po wielu próbach wciąż ląduje na podłodze, ma wadę pasa barko-wego i do życia się nie nadaje (dodatkowy sprawdzian: zdrowego jerzyka nie sposób położyć na ple-cach, ponieważ natychmiast się odwraca, ułomny tego nie potrafi).
Ostatnim obowiązkiem przed wypuszczeniem jerzyka na wolność jest sprawdzenie czystości upierzenia i umycie go w razie potrzeby. W warunkach niewoli zabrudzenia lotek i sterówek bywają nieunik-nione, gdyż zwłaszcza w ostatnim okresie rozwoju ptak często trenuje skrzydła, trzepiąc końcami po odchodach. Takie zabrudzenia należy ostrożnie zmywać pod strumieniem ciepłej wody aż do skutku, delikatnie „masując” pióra palcami (tylko w kierunku od nasady do końca!), następnie odsączyć je papierowym ręcznikiem i przetrzymać ptaka w czystym pudle aż do całkowitego wyschnięcia.
Aneks.
Ratowanie jerzyków dorosłych i samodzielnych młodocianych. Jerzyk nigdy nie ląduje na ziemi dobrowolnie, gdyż jest to dla niego środowisko obce, do którego nie jest przystosowany – znalazłszy się tam, po prostu „głupieje” wskutek braku przyrodzonych na taką okoliczność odruchów. Toteż nierzadko trafiają do rąk ludzkich ptaki zdrowe, a tylko zdezorientowane, które zazwyczaj można wypuścić od razu. Ptaki osłabione wskutek dłuższej niepogody i niedostatku pożywienia oraz zabiedzone młode, które wyleciały w niedostatecznej kondycji, można obfitym karmieniem regenerować w ciągu kilku dni, przechowując je w tych samych pudłach dla piskląt.
Odrębną kategorię stanowią jerzyki po wypadkach, a te trafiają się najczęściej. Jeżeli ptak nie wykazuje dostrzegalnych uszkodzeń ani złej kondycji, a pomimo to nie może władać skrzydłami, prawdopodobnie chodzi o złamanie bądź nadłamanie obojczyka (widełki przed mostkiem), co zazwyczaj jest uleczalne, gdyż goi się bez zabiegów po 15 dniach i ptak odzyskuje lotność (jeżeli poprawa jest stopniowa, zaleca się przetrzymać go jeszcze przez tydzień do dwóch). Inne ukryte urazy pasa barkowego kończą się różnie: niektóre ptaki odzyskują sprawność po 2–4 tygodniach, inne okazują się trwale upośledzone. We wszystkich przypadkach niejasnych opłaca się przetrzymać ptaka do wyjaśnienia jego stanu. Norma pokarmowa dla ptaków wyrośniętych: 15 kulek 2–3 razy dziennie; zabiedzone karmi się analogicznie jak pisklęta.
Czasem zdrowe jerzyki doznają uszkodzeń lotek, które niweczą profil skrzydła, uniemożliwiając lot. Pogniecione, zmierzwione i nadłamane końce lotek (jeżeli tylko nie są przełamane) można naprawić bardzo prostym zabiegiem: szklankę napełnić po brzegi wrzątkiem i zanurzyć w nim na pół minuty uszkodzone części piór (uwaga: zachować bezpieczną odległości od żywej dłoni!); po wysuszeniu takie lotki są jak nowe. Nieodwracalna jest natomiast utrata większej liczby spośród sześciu najdłuższych lotek bądź inne trwałe zniszczenie profilu skrzydła (w przeciwieństwie do sterówek, których w ostateczności może nawet brakować).
Beznadziejne są przypadki złamania kończyn, poważnych zranień czy stłuczeń, uszkodzenia gałki ocznej itp., jak również krańcowe i nieodwracalne wycieńczenie. Osobniki w takim stanie należy usypiać.
Jerzy Desselberger
Mieszanka nabiałowa dla ptaków
pomysłu J. Desselbergera i K. Rogaczewskiej
Andrzej G. Kruszewicz
Według J. Desselbergera i A. Kruszewicza, 1989, zmienione
"Hodowla ptaków ozdobnych, gatunki, pielęgnacja, choroby" str. 218,
MULICO Oficyna Wydawnicza, Warszawa 2000
Mieszanka serowa
Składniki:
- biały ser pełnotłusty 300 g
- glukoza w proszku 30 g (2 łyżki stołowe)
- mąka ryżowa 15 g (l łyżka stołowa)
- mąka kukurydziana 12 g (l łyżka stołowa)
- Vitaral (Polfa) l drażetka
Uwagi:
Biały ser powinien być dobrej jakości, świeży i niezbyt wilgotny; najlepiej nadaje się do tego celu ser wiejski. Mąkę ryżową można zastąpić kleikiem ryżowym w proszku (kleik jest o połowę lżejszy od mąki, więc l łyżka mąki ryżowej = 2 łyżki suchego kleiku ryżowego) albo ryżem gotowanym na gęsto. Mąki kukurydzianej nie można zastąpić kukurydzą w innej postaci. Vitaralu nie można zastąpić analogicznymi preparatami przeznaczonymi dla drobiu, zawierającymi sól kuchenną, na którą ptaki są szczególnie wrażliwe.
Przygotowanie:
Drażetkę Vitaralu rozetrzeć na miałki proszek (uprzednio zmyć polewę). Wszystkie składniki bardzo dokładnie wymieszać (aby równomiernie rozprowadzić witaminy), aż do uzyskania zhomogenizowanej masy o jednolitej barwie. Gotowa mieszanka powinna mieć konsystencję miękkiej plasteliny (w razie konieczności można ją zagęścić mąką kukurydzianą). Mieszankę umieścić w naczyniu szklanym i mocno ubić. Zamrożenie (-10°C) świeżej mieszanki na kilka godzin zwiększa jej trwałość (zapobiega fermentacji). W chłodni (4°C) można ją przechowywać przez 7 dni; w temperaturze pokojowej zachowuje dostateczną świeżość mniej więcej przez 12 godzin.
JAJKO NA TWARDO
Składniki:
- kurze jajo
Uwaga:
Białko i żółtko zawsze w proporcji 2:1.
Przygotowanie:
Jajko gotować 6-8 minut (nie dłużej!) i ostudzić w temperaturze pokojowej.
Przeznaczenie mieszanki nabiałowej i zasady jej stosowania.
Optymalny pokarm zastępczy dla dorosłych ptaków owadożernych oraz do wychowu piskląt wszystkich krajowych gatunków z rzędu wróblowych Passeriformes i grup fizjologicznie pokrewnych (dzięcioły Picidae, dudki Upupidae, jerzyki Apodidae, lelki Caprimulgidae, kukułki Cuculidae). Pokarm podstawowy do wychowu piskląt gołębi i kuraków. Pokarm dodatkowy dla dorosłych ziarnojadów.
--------------------------------------------------------------------------------
Żywienie ptaków dorosłych:
Z mieszanki serowej sporządzić kuleczki proporcjonalne do rozmiarów ptaka (np. dla drozda wielkości ziarna grochu, dla pokrzewki wielkości ziarnka pieprzu); jajko rozdrobnić na porcje analogicznej wielkości. Pojemnik pokarmowy napełnić kuleczkami i jajkiem w proporcji 5:1. Dodatkowo podawać świeżą, siekaną sałatę (uprzednio dokładnie wymytą) oraz — stosownie do specyfiki gatunku — odpowiednie produkty roślinne.
Karmienie piskląt:
Do mieszanki serowej dodać drobno posiekane jajko w proporcji 3:1. Dokładnie wymieszać, sporządzić kuleczki odpowiedniej wielkości i podawać je za pomocą patyczka lub pesety (pokarm wkładać głęboko do przełyku). Pisklęta i podloty karmić mniej więcej co godzinę ad libitum. Po każdym karmieniu poić pipetką, po kwadransie ewentualnie dopoić. Mieszankę serową z jajkiem przechowywać w chłodni (4°C) do 12 godzin; w temperaturze pokojowej jest nietrwała.
Alberto - 2007-07-09, 09:16
Witajcie
Nakarmilem go wieczorem tymi jajecznymi kulkami, dalem mu 1cm3 wody z cukrem (troszke sie na pióra wylało Dzis rano byl zywy i w dobrej kondycji, zadzwonilem do zoo w chorzowie, powiedzieli, ze go przyjmą. Ptaszk własnie jest w drodze samochodem z moim kolegą i za godzinkę bedzie juz pod fachową opieką.
Dziekuje za pomoc pozdrawiam.
Maria02 - 2007-07-09, 09:36
Za to ja mam nastepnego jerzyka do wychowania i zaczynamy karmic o wynikach bede informowac i zdjecia tez beda
Maria02 - 2007-07-19, 23:55
Moj znaleziony jerzyk ma sie dobrze jest juz u mnie ponad tydzien apetyt mu dopisuje podruzuje z nami w koszyku z rana na dzialke wieczorem powrót jeszcze troche i poleci zdjecia
Basior - 2007-07-19, 23:58
Piękny
Beata - 2007-07-20, 00:08
Maria02, tak jak już Basior napisał - piękny! Ptasia Mama z Ciebie
Maria02 - 2007-07-20, 00:15
Dzieki to prawda to moje życiowe hobby i pasja ptaki sa dla mnie ważne
Wadera - 2007-07-24, 11:44
| Maria02 napisał/a: | | podruzuje z nami w koszyku z rana na dzialke wieczorem powrót |
Zastanawiam sie nad tymi podróżami. Też opiekuje sie jerzykiem (już od 2 tyg) i mialam w planach zabieranie go ze sobą do pracy (często siedzę w biurze do późna) ale z instrukcji jerzykowej wynika, że ptaki te można karmić 2 razy dziennie. Ja tak robie, a jerzyk naprawdę ma sie dobrze.
Sorija - 2007-07-24, 17:48
Bardzo dziękuję za informacje.Moja córeczka przyniosłą do domu małego jerzyka.Mówiąc szczerze to widziałm tego ptaszka pierwszy raz.Słyszałm jednak o nich i domyśliłam się ,ze to jerzyk.Sądziłąm ,ze coś mu się stało bo jest już trochę wyrośnięty. Było po burzy . Sądziłąm ,ze wypadł z gniazda, że to dorosły osobnik i jest trochę oszołomiony.Ptak jest jednak chyba zdrowy.W bloku którym mieszkam trwa akurat remont związany z ocieplaniem budynku.Prawdopodobnie ptak staracił ganiazdo.Żal mi go-to takie miłe storzenie.Chciałam pomóc ale zupełnie nie wiedziałm co robić i czym go karmić. Dziękuję za rady. Bardzo pomogliście choć zupełnie przez przypadek. Jednak potrzebne są takie fora!Karmiłąm go samym ugotowanym jajkiem . Jadł aż miło było patrzeć. Jednak nie wiedzialam czy dobrze robię i zaczęłam szukać w internecie. Znalazłam to forum.I dzięki Wam za to! Mam tylko problem z pojeniem go. Nie chce pić,lub pije z mało.Nie mam wprawy.mam nadzieję ,ze uda mi się go ocalić i wkrótce go wypuszczę.
Mirek - 2007-07-24, 18:30
| Sorija napisał/a: | | W bloku którym mieszkam trwa akurat remont związany z ocieplaniem budynku. |
Proponuję zapoznanie się z artykułem pod tytułem "Ptasie życie w wielkiej płycie" na 88 stronie KRASKI, gdzie można wejść ze strony głównej "Bociana" - link tutaj
Wadera - 2007-07-24, 19:46
| Sorija napisał/a: | | Mam tylko problem z pojeniem go. Nie chce pić,lub pije z mało |
Mój jerzyk też niezbyt chętnie pije, ale wg. wskazówek znalezionych TU: http://www.ussuri.pl/ptaki/pomoc_dla_jerzyka.htm poję go po każdym karmieniu i mam wrażenie ze wtedy - zapchany kulkami serowymi - ma na nią ochotę. Przystawiam mu do dziobka strzykawkę z letnią wodą i powoli wypuszczam po kropelce. Jerzyk sam wsysa krople. Dostaje min 1cm wody ze strzykawki. Trochę przy tym prycha i kicha, ale ogólnie jest w porządku
|
|
|