Ptaki - Szpaczy problem
rafklim - 2007-08-07, 09:29 Temat postu: Szpaczy problem Mam niecodzienny problem do rozwiązania, zaszła konieczność "pozbycia " się kilku tysięcy szpaków z alei kasztanowców (pomnik przyrody) na osiedlu mieszkaniowym.
Problem narastał kilka lat w czasie których zdesperowani mieszkańcy robili co mogli aby wypłoszyć zlatujace na nocleg stada. Teraz urząd miasta musi coś zrobić, bo ludzie nie chcą już żyć w sąsiedztwie ciągłego smrodu (mimo codziennego sprzątania chodnika pod aleją, co noc pokrywa się cuchnacą mazią).
Nie ma możliwości aby otworzyć okna w mieszkaniach przy tej alei. Najgorzej jest po deszczu
Macie jakies patenty sprawdzone lub namiary na kogoś kto się tym zajmuje zawodowo i skutecznie? Jeśli nie uda się ich wypłoszyć, ludzie na własną rękę zaczną strzelać do tych szpaków.
ZaP - 2007-08-07, 09:56
pewnie - pojawić sie tam z pustułką albo krogulcem i po kłopocie.
ZaP - gdzie to jest ?? dokładnie i jak bardzo miastu zależy na pozbyciu się tych gośći ?? może mógłbym pomóc...
ZaP
rafklim - 2007-08-07, 10:07
Miasteczko Żychlin, ok 20km od Kutna i 30 Od Łowicza ( między nimi) pow. kutnowski , woj. łódzkie.
Miasto da chyba potrzebne pieniądze bo cierpliwość mieszkańców zwyczajnie się skończyła, i niestety wcale się nie dziwie bo to bardzo uciążliwy sąsiad. Sam przechodzę codziennie w poprzek tej alei ( taki mam skrót do pracy) i wiele razy poślizgnąłem się na mazi z odchodów , o fetorze nie wspominam.
Tylko co Ty możesz zrobić z drapolkiem? Aleja ma ok. 200m długości jest tam min kilka tysięcy szpaków. Jeden ptak nie poradzi!
No i zlatują się wieczorem a rano odlatują na żerowiska w okolicy.
ZaP - 2007-08-07, 10:10
... nie będę komentował - na ptaki wpływa odpowiednio sam widok drapola, mam też ciężką artylerię w postaci samca gołebiarza i harrisa które niemiłosiernie krzyczą... uwierz mi, że w płoszeniu gołębi miejskich i szpaków w sadach mam już spore sukcesy ostatnio nawet dostałem propozycję ochrony sadu !! leszczynowego !! przed wiewiórkami a ochroniarzem ma być właśnie jastrząb gołebiarz !!
ZaP
rafklim - 2007-08-07, 10:27
No no , to może daj jakiś kontakt do siebie ?
Choć wg mnie jednak problemem będzie to że zlatują się na noc, no chyba że masz też sowy ?
Chętnie zobaczę akcje z krogulcem i chmurą tysięcy szpaków. To naprawdę jest chmura.
rafklim - 2007-08-07, 10:46
A urząd jest gotowy powiesić nawet budki lęgowe dla ptaków drapieżnych i sów aby pozbyć się tylko szpaków Ciekawe czy by pomogły gdyby zostały zasiedlone przez sowy bo chyba nie ma co liczyć na pustułki czy inne drapieżne nad ruchliwą ulicą?
ZaP - 2007-08-07, 10:47
sowy - ależ owszem
pójdźka, płomykówka i Pani PUCGHACZOWA
niestety z pójdźką nie można chodzić po wsi bo atakują mnie jaskółki i wyglądam nieco... nie będę się rozpisywał ale atakują i strzelają z niskiego pułapu
ZaP
rafklim - 2007-08-07, 10:52
O rany masz wszystko to co lubię Nawet Puchaczowa
Sowy daje się układać ?
ZaP - 2007-08-07, 11:59
ano daje... ale 3-4 razy dłużej to trwa niz z jastrzebiami i sokołami, a jesli sowa nie zaakceptuje czlowwieka to ... nici z latania - wtedy tylko ładnie wygląda
zdjecia są pod linkiem w stopce
ZaP
rafklim - 2007-08-09, 11:51
No tak i spacer z jastrzębiem na ręku bardzo wystraszył szpaki. No ale akcja musi być rozwijana bo jest ich ok. 80 tyś a jastrząb był 1.
Dodatkowy problem to długość alei. Jednak będziemy próbowali dalej większymi siłami
"Zapowych oddziałów" .
ZaP - 2007-08-10, 06:24
dzisiaj będę z gołębiarzem i sokołem wędrownym harris ma dzień urlopu.
w ramach promocji i edykacji miejscowej ludności po wizycie płomykówki przyjadę z pójdźka lub z puchaczem
ZaP
rafklim - 2007-08-10, 06:30
z puchaczm, z puchaczem
Wczoraj jeden "znawca" powiedział na płomykówkę - a to puchacz prawda ?
Niech zobaczą róznicę
aix.sponsa - 2007-08-15, 18:31
A po co toto płoszyć? Szpaczki są takie fajne
ZaP - 2007-08-15, 18:50
zastanow sie zanim coś napiszesz ...
bo czytając Twoje posty nie tylko ręce opadają ... wszystko mięknie
ZaP
aix.sponsa - 2007-08-16, 12:33
Ale co im te szpaki przeszkadzają? Czy nie da się żyć w zgodzie z przyrodą?
|
|
|