Ptaki - zuchwały drapol
bellegueule - 2007-09-02, 21:32 Temat postu: zuchwały drapol Dzisiaj miałem dość nietypowe spotkanie. Wychodzę z narzeczoną z domu, a tu raptem coś jej prawie pod nogi zleciało, aż się biedna wystraszyła ja patrzę, a to krogulec za wróblem się zapędził prawie pod samochód ( wróbel wskoczył między koła, a on chciał wlecieć za nim, ale się spotkał z nami). Krogulec usiadł na ziemi i patrzy na nas, a my na niego, dzielił nas może metr odległości, po chwili przeleciał na drzewo obok i się patrzy dalej z wyrzutem, jak moglismy mu przeszkodzić w polowaniu:). Pewnie chciał dokończyć dzieła, czekając jak wsiądziemy do samochodu i odjedziemy, wtedy miałby wróbla jak na talerzu. Odleciał dopiero gdy zbliżyłem się w jego stronę na dobre dwa metry! Miał ktoś z was podobne spotkanie? Zuchwałe się te drapole w miastach robią coraz bardziej...
ZaP - 2007-09-03, 05:54
standardowe zachowanie krogulca, nie raz widzailem podobne, widzialem jak wlatuje do stodoły za wróblami, i kilka ataków na papuzki stojące na parapecie zimą,,,
ZaP
rafklim - 2007-09-03, 09:04
To chyba nie to miejsce na taki post ?
To jest dział z zagadkami , może moderator przeniesie do ptaków i obseracji.?
Marfu - 2007-09-03, 09:16
Przeniesie
ornitopter - 2007-09-03, 10:23
Kilka lat temu widziałem pogoń krogulca za wróblem na ruchliwej ulicy tuż nad poziomem chodnika, był to szybki slalom pomiędzy idącymi ludźmi. Najbardziej zdumiało mnie jednak to, że nikt nie zwrócił na to żadnej uwagi.
wieslawbaginski - 2007-09-03, 10:35
| ornitopter napisał/a: | | Najbardziej zdumiało mnie jednak to, że nikt nie zwrócił na to żadnej uwagi. | w Bydgoszczy to normalne .
ornitopter - 2007-09-03, 11:01
To jest normalne WSZĘDZIE, bo ilu masz ludzi którzy w ogóle widzą ptaki?
Marfu - 2007-09-03, 11:02
Wniosek - jeszcze duzo pracy przed nami...
Beata - 2007-09-03, 11:15
ja też miałam takie spotkanie I stopnia
w zimie, podczas karmienia ptaszorów stałymi bywalcami w okolicach karmnika były krogulce; raz zdarzyło się, że równocześnie: ja otworzyłam drzwi na balkon a krogulczyca usiadła na barierce patrzyłyśmy sobie dłuższą chwilę w oczy... po czym odleciała , też tak jakby z pretensją, że jej przeszkadzam...
takie bliskie spotkanie robi wrażenie, oj robi
marioptak - 2007-09-03, 11:31
podobnie było u mnie zimą parę lat temu
też miałem taka sytuację że wychodze sobie kiedyś na balkonik na 4 piętrze a tu siedzi krogulec na barierce i ani drgnie
po kilkunastu sekundach zrywa sie i pikuje w dół jak strzała prosto na tadko wróbli buszujące w cisie
nic nie upolował na szcęście bo przecież wróbli coraz mniej
ornitopter - 2007-09-03, 11:32
Krogulce w ogóle mają dziwną śmiałość do ludzi. Dwa lata temu w czasie moich obserwacji ptaków przy karmniku na działce, na płocie usiadł samiec krogulca. Mając go cały czas w lornetce zbiżałem się do niego powoli małymi kroczkami, aż w końcu osiągnąłem minimalną odlełość ostrzenia mojej lornetki (6m) i musiałem się zatrzymać a on nadal siedział. Siedział tak jeszcze blisko 10 minut.
rafklim - 2007-09-04, 20:27
U znajomego przylatywał w zimę do czasu aż wybrał wszystkie drobne ptaki z ogrodu.
Facet ganiał go z czym mógł, a ten niewiele sobie z tego robił
Mirek - 2007-09-04, 20:54
| rafklim napisał/a: | | U znajomego przylatywał w zimę do czasu aż wybrał wszystkie drobne ptaki z ogrodu. |
To chyba tych ptaków było niewiele!
To mi przypomina opowiści myśliwych o kuropatwach, których całe stada wyłapuje jastrząb!
sebek - 2007-09-05, 12:22
| Mirek napisał/a: | | To mi przypomina opowiści myśliwych o kuropatwach, których całe stada wyłapuje jastrząb! |
Kuropatwy.... masz o zającach nie wspominali?
bellegueule - 2007-09-05, 13:04
tam zające... psy porywał ! rozszarpywał w powietrzu, a szczątki zrzucał na oddział dzielnie ostrzeliwującej się braci łowieckiej ))
|
|
|