Ssaki - zastrzelony pies!!
Łuki - 2008-11-16, 16:46 Temat postu: zastrzelony pies!! Byc może ta sprawa nie nadaje sie na to forum, ale: dzisiaj przed południem moja mama wyszła z psem na spacer ( owczarek niemiecki, staroniemiecki, 1 roczny, bardzo ładny) jak zawsze ta sama trasa, otwarta przesten pola, łaki. pies latał luźno. W pewnym momencie padł strzał. mama sie wystraszyła i wróciła do domu. pies nie wracał. po ok 1.5 godz. brat pojechał szukac psa. przypadkowy spcerowicz rowniez z psami powiedział mu w jakim miejscu może go szukac. znalazł tylko slady krwi oraz slady samochodu. wczesniej zarowno mama jak i ten spacerowicz widzieli jadacy w tamtym kierunku samochod terenowy ktorym jezdi znany wszystkim myśliwy. dzwoniłem do łowczego i powiedział że nikt w tamtym rejonie nie był wpisany. pisze bo wiem ze sa na tym forum mysliwi lub lesnicy. Prosze o wsazówki co w tej sprawie zrobić.
Łukasz.
forestman - 2008-11-17, 08:03
Niestety chyba nic nie zdziałasz - jesli pies byl bez smyczy 100 m od zabudowań to mysliwy w swietle prawa moze go strzelić - przykre ale prawdziwe.pozdrawiam
xhardcorex - 2008-11-17, 10:14
Proponuję chodzić z jakąś czerwoną, dobrze widoczną obrożą, to może myśliwy skorzysta z prawa łaski. A najlepiej puszczać psa na długiej smyczy
Beata - 2008-11-17, 11:09
cholernie przykre
ale taka jest prawda, psa należało mieć na smyczy.
Jednak , nie wydaje się Wam, że ten myśliwy był zbyt nadgorliwy z tego co napisał Łuki, mama z psem chodziła tam, gdzie zwyczajowo ludzie chodzą z psami na spacery, w dodatku nie jest teraz okres ani lęgów, ani koceń... no nie wiem jakoś mi to przeszkadza, że facet strzela i nie jest wypisany w tym rejonie.
i w ogóle mi się to nie podoba!!!!
Mirek - 2008-11-17, 11:44
Jak rozmawiałem z róznymi mysliwymi to wiekszość obawia się w ogóle strzelać do psów z obawy, że mogą zastrzelić jakiegoś rasowego psa albo psa bedącego pod opieką i potem mieć problemy z sądem. Z drugiej strony doświadczony myśliwy jest w stanie odróżnić wałęsające się psy, które jak wiadomo robią duże szkody w łowiskach, od takich, które mówiąc w przenośni, są "udomowione". A jak nie są pewni, to po prostu nie strzelają...
forestman - 2008-11-18, 11:10
wiem ze psy kłusują, ale moim zdaniem proceder do strzelania psów powinien byc calkowicie zabroniony z pominięciem psów które złapie się na goracym uczynku=kiedy poluja na zwierzynę. kilkanascie lat temu bedac z psem w swoim lesie w gorach mysliwy postrzelil mojego psa , ktory szedl przy nodze obok mnie. jak dopadlem tego debila to wybilem mu pare zebow . Pies przezyl ale przeszedl dluga rekonwalescencje. mysliwym sie nie interesowalem chociaz powinienem go dawno pozwac do sadu
Ania B. - 2008-11-18, 15:01
Zbyt dużo juz było przypadków, że "dostało" się psom, które były na spacerze z właścicielami.
Za duże prawa w tym przypadku maja myśliwi.
Nie wyobrażam sobie sytuacji w której jakis mysliwy postrzeliłby mojego psa. Łeb bym dziadowi urwała.
Regulowaniem sprawy psów żyjacych dziko i trzebiacych zwierzyne powinny sie zająć wytypowane osoby, przede wszystkim pewne i odpowiedzialne za to co robią.
Corvus - 2008-11-18, 21:54
no na tym polu niestety dochodziło i dochodzi do sporych pomyłek, błędów i nadużyć....
fakt, myśliwy powinien mieć świadomość tego że w niektóre miejsca, poza miastem i zabudowaniami ludzie udają sie z pasami, i nie są to psy bezpańskie...........
tylko i wyłacznie 100% pewność upoważnia myśliwego do dokonania odstrzału......
...ale jeśli widzi gdzieś psa/psy ewidentnie włóczącego sie po polach lub lesie to powinien bez litości wyeliminować takiego szkodnika , i pod tym twierdzeniem podpiszę sie dwiema rękami!!!!!!!!!!
....sam widziałem akcję kiedy dwa psy na moich oczach rozdarły zająca na pół
(nic nie dały krzyki i pogoń za nimi)...... i zapewniem was że nie jest to piękny widok....
Ania B. - 2008-11-19, 10:55
Niestety dość powszechne jest również wypuszczanie wieczorami psów z gospodarstw wiejskich - takich typowych łancuchowych burków.
Chłop puszcza taką "hienę", żeby sobie coś złapała...
Mirek - 2008-11-19, 11:10
| Ania B. napisał/a: | | Chłop puszcza taką "hienę", żeby sobie coś złapała... |
A "hiena" jak nie dostanie pełnej michy od gospodarza, to musi sobie jakos radzić!
Ania B. - 2008-11-19, 11:43
Tak wiem.
To nie psa wina ze jego właściciel zmusza go do "zorganizowania" sobie jakiejś michy.
Łuki - 2008-11-20, 14:06 Temat postu: zastzrelonu pies! przez te kilka dni sprawa była rozwiazywana, własciwie nie udało jej sie rozwiaza bo: świadkowie ktorzy to widzieli sa pracownikami owego mysliwego i nikt nie zaryzykuje bo boi sie utraty pracy.
a psa strzelono dla sportu, obserwował to przez lornetke jeden ze świadkow. poprostu panu sie nie podobało że pies latał sobie po polu. i chyba ze złosći że nic w tym dniu nie upolował to strzelił do psa.
dziuekuje i pozdrawiam.
Łukasz.
Zielona - 2009-01-23, 12:01
Jakie psy rozszarpaly tego zajca?? mysle ze najlepszym rozwiazaniem jest zakup psu szelek odblaskowych- podobno sie sprawdzaja. teraz w lasach postrachem dla psow sa nie tyle mysliwi co crosowcy i ta cala reszta halasujacych bezmyslnych .... no
lis22 - 2009-01-25, 00:53
| Corvus napisał/a: | | ...ale jeśli widzi gdzieś psa/psy ewidentnie włóczącego sie po polach lub lesie to powinien bez litości wyeliminować takiego szkodnika , i pod tym twierdzeniem podpiszę sie dwiema rękami!!!!!!!!!! |
Sorry,ale trochę przeginasz - przede wszystkim potrzebna jest edukacja społeczeństwa,zmiana prawa w kwestii karania za puszczanie psów samopas i uregulowania prawne dotyczące kastracji / sterylizacji i czipowania zwierząt domowych,a nie walenie do psów i kotów - zawsze winny jest człowiek,nie zwierzę.
| Zielona napisał/a: | | teraz w lasach postrachem dla psow sa nie tyle mysliwi co crosowcy i ta cala reszta halasujacych bezmyslnych |
Myślkiwi są postrachem nawet dla siebie samych,a co dopiero dla psów
Zielona - 2009-02-18, 21:34
ejże!!!! powoli wprowadzane jest czipowanie psów wtedy w ciągu kilku sekund okaże sie kto jest właścicielem
|
|
|