To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ptaki - Obserwacje ptaków 2012

titina - 2012-04-13, 20:08

U mnie (Słońsk Dolny)pierwszy zaobserwowany bocian biały w locie 02.04.2012
Dwa dni później paradował sobie na mojej łące.
Kopciuszki jak zwykle uwijają wokół swojego gniazda(dziura w ścianie pod okapem- brak jednej cegły).
Już drugi rok z rzędu, para krzyżówek ,ma w pobliżu mojego stawu gniazdo, jeszcze tylko nie zlokalizowałam gdzie?

Mirek - 2012-04-14, 06:24

Modry1994 napisał/a:
- oknówka 3 os.

Na pewno? Dosyć wcześnie na ten gatunek, ale nie niemożliwe! :)

lukasz0207 - 2012-04-14, 07:36

Ja wczoraj nad Biebrzą miałem ciekawą obserwacje 20 jemiołuszek, choć jestem zdziwiony, że o tej porze roku, ale wszystkie cechy wskazują na nie, nawet głos.
Mirek - 2012-04-14, 14:28

lukasz0207 napisał/a:
nad Biebrzą miałem ciekawą obserwacje 20 jemiołuszek

To nic nadzwyczajnego ;) Ostatnie jemiołuszki trafiają się jeszcze czasem na początku maja. Z obserwacją zapraszam tutaj: kartoteka-przyrodnicza.pl

Anton - 2012-04-15, 18:34

Po mojej dłuższej niedyspozycji wczoraj i dziś porozgladałem się w okolicy domu:
- zielonosiwe- sprawiły mi dużo radości, wcześniej koło domu przebywała samica, dokarmiana przeze mnie zimą , pokrzykiwała sobie dotychczas nieraz, siedząc na okolicznych jabłoniach a wczoraj popisy dawał samiec, "rżał" głośno i pilnie na przedomowym dębie, samiczka odpowiadała mu słabszym głosem ale nie mniej wytrale :smile:
Poza tym - normalnie, pełno wszędzie aktywnych pospolitaków: szpaków, sikor, łuszczaków, wróbli; także kopciuszki, pliszki, słyszę bażanty, śpiewaki, kosy i kowalika z pewnej odległości.
Dziś pola- śpiewajace skowronki i kląskawki; przelatują świergotki drzewne,
srokosz polujacy na mysz i para myszołowów, którą spłoszyłem gdy siedziały na ziemi na skraju lasu, nad małym potokiem. Nie wiem co tam robiły, piły wodę czy co? , zwłaszcza że było tam miejsce gdzie jastrząb skubał gołębia, może były jeszcze jakieś resztki.

Sikorka - 2012-04-16, 16:53

Na estońskiej stronie znowu pojawiły się linki do podglądania ptasich gniazd. http://www.eenet.ee/EENet/ U bocianów czarnych jest jajo :) .
Anton - 2012-04-16, 19:50

Dziś w sąsiedniej wiosce - Lutczy : widziałem parę kwiczołów przy gnieżdzie, to u nas coraz większa rzadkość, w mojej wiosce nie widziałem jeszcze lęgowych kwiczołów.
W latach 80 - tych, setki tych ptaków gnieżdziły sie nad Stobnicą, a i na skrajach lasów istniały duże kolenie tych ptaków. Od tego czasu stopniowo maleje ich liczba.
Czajki - resztkowe kolonie legowe, po 1-2 pary na łąkach nad Stobnicą, w Lutczy i w Godowej.
Pustułka poluje w Lutczy w dolinie potoku Krościenka. Póżniej u mnie widzę koło domu, na polach polującą pustułkę dwukrotnie, w odstępie pół godziny, Ptak zawisa trzepocząc w powietrzu na kilkanaście sekund, nad tymi działkami rolnymi , które są uprawiane, pomija zarośnięte starą trawą nieuprawne ugory.

Anton - 2012-04-17, 20:04

Dziś bardzo zimny dzień - ptaki prawie nie śpiewają.
Kruk - rano krążył nad polem koło domu i przyglądał się czatujacemu tam na myszy kotowi. Ptak w pewnej chwili wykonał kilka markowanych ataków, następnie zrezygnował i odleciał . Stałem kilkanaście metrów od tego miejsca i zastanawiałem się czy gdyby kot wtedy właśnie upolował myszę to kruk by go zaatakował by mu ją odebrać.
Myszołowy - para przy ruchliwej drodze w miejscu niezabudowanym, chwilę krążą a potem jeden ptak po drugim siada w przydrożnym rowie. Przypuszczam że leżała tam jakaś padlina. Kilkakrotnie widziałem w ostatnich latach na tym odcinku drogi kruki i myszołowy zainteresowane zabitym przez samochody ptakami, kotami itp.
A swoją drogą to ostatnio widuję myszołowy parami, czyżby nie miały jeszcze jaj do wysiadywania w swoich gniazdach?

harrier - 2012-04-18, 05:16

Wczoraj(17 kwietnia) 4 myszołowy włochate w godz.9-10 polowały i z dość silnym zachodnim wiatrem uciekały na E.
harrier - 2012-04-18, 05:18

i jeszcze 3 fot. :grin:
Anton - 2012-04-19, 19:04

Po wielu chłodnych dniach dziś ciepły, słoneczny dzień.
Koło mojego domu: pierwsze wiosenne spiewające gatunki już mało aktywne głosowo, z wyjatkiem szpaków - te cały dzień dają koncerty przy budkach.
Kapturki, dymówki, kulczyk i piegża - mają szczyt aktywnosci i wyśpiewują prawie bez przerwy.
Wróbel - zajął budkę dla pójdźki i ćwierka zapamiętale.
Szpaki zaś- budki dla jerzyków, para wyściela 3 budki jednocześnie ale w środkowej jest już gotowe gniazdo, w dwóch bocznych tylko trochę materiału, ptaki chyba się mylą , identyczne budki wiszą blisko siebie. Liczę na to, że ptaki odbędą lęg, a po nich zachęcone widokiem wlatujących do budki szpaków z pokarmem dla młodych, zasiedlą je jerzyki.
Kos śpiewa w sadzie sąsiada, a żeruje czesto u mnie wokół pryzmy kompostowej.
Pleszka dziś spiewała trochę w sadzie, mam nadzieję że się osiedli, choć ostatnie lęgowe były jeszcze w latach 90- tych.
2 czaple w locie nad łąka
Krogulec na chwilę wprawił w popłoch śpiewajace szpaki i resztę ptasiego towarzystwa.
Para sójek ma gniazdo nad pobliską rzeką, co mnie akurat mało cieszy..
I oczywiście - sikory, szpaki, wróble, mazurki, kopciuszki, drozdy budują lub już mają gotowe gniazda.

Anton - 2012-04-21, 19:37

Od lat mnie ciekawi jak ptaki , które określam subiektywnie jako "leśne", tzn. śpiewak, kos, pierwiosnek, rudzik, trznadel - osiedlają się dla odbycia lęgu nad rzeką Stobnica i wśród okolicznych przydomowych wioskowych zadrzewień.
Nie potrafię jednak uchwycić żadnego stałego trendu, tzn . były lata gdy kosy i śpiewaki zajmowały cały zadrzewiony pas wokół rzeki, ale częściej gniazdują tam tylko pojedyncze, rozproszone pary.
Kiedyś śpiewaki gniazdowały na świerku koło mojego domu, w tym roku samiec wyśpiewuje u jednego z sasiadów, któremu podrosła koło domu grupa świerków i modrzewi.
Kos w tym roku regularnie śpiewa w sadzie sąsiada, a żeruje często koło mojego domu.
Pierwiosnek gniazdował parokrotnie w moim sadzie , nad rzeką śpiewa w tym roku jeden osobnik.
Rudzik zasiedla zadrzewienia nadrzeczne , nie kazdego roku, w tym śpiewa aktualnie jeden osobnik.
Trznadel w roku ubiegłym osiedlił się w sadzie sąsiada , a śpiewał często siedząc na dachu stodoły. W tym roku słyszę śpiewające od rzeki ale były lata, kiedy tam nie gniazdowały.

Sławasz - 2012-04-22, 22:13

Co mogłoby zabić łabędzia? SG
niccolai - 2012-04-23, 07:08

Anton napisał/a:
Od lat mnie ciekawi jak ptaki , które określam subiektywnie jako "leśne", tzn. śpiewak, kos, pierwiosnek, rudzik, trznadel - osiedlają się dla odbycia lęgu nad rzeką Stobnica i wśród okolicznych przydomowych wioskowych zadrzewień.
Nie potrafię jednak uchwycić żadnego stałego trendu, tzn . były lata gdy kosy i śpiewaki zajmowały cały zadrzewiony pas wokół rzeki, ale częściej gniazdują tam tylko pojedyncze, rozproszone pary.

A co rozumiesz pod określeniem "jak ptaki "leśne" osiedlają się nad rzeką"? Bo z technicznego punktu widzenia wygląda to tak: ptaki te przylatują nad rzekę (w tym przypadku Stobnicę), zakładają gniazdo i wyprowadzają lęg. :wink:
Podejrzewam, że Twoje pytanie dotyczy kwestii zasiedlania środowiska półotwartego (słabo zadrzewionego), rolniczego (otwartego) lub wręcz odbywania lęgów w osiedlach ludzkich, przez ptaki typowo leśne? Jeśli tak, to podkreślić należy, że praktycznie żaden z wymienionych przez ciebie gatunków nie jest ptakiem typowo leśnym (no może ewentualnie poza kosem i śpiewakiem) :wink: Ptaki typowo leśne to np. jarząbek, głuszec, dzięcioł trójpalczasty itp. Trznadel jest ptakiem związanym ze środowiskiem otwartym (rolniczym) - więc dolina rzeczna z niewielkimi zadrzewieniami i zakrzaczeniami, pośród pól i łąk, to typowe dla niego siedlisko. Podobnie rudzik i pierwiosnek - wcale nie zasiedlają zwartych i rozległych kompleksów leśnych lecz, co najwyżej, ich obrzeża. Ptaki te preferują niewielkie lasy lub kępy drzew i krzewów z bogatym podszytem (rudzik) lub runem (świstunki). Nieco bardziej z lasem związane są drozdy: śpiewak i kos - choć i te preferują raczej mniejsze kompleksy, a w rozległych zasiedlają okolice polan, zrębów itp. (miejsca żerowania). Drozdy bardzo chętnie zasiedlają tereny półotwarte (właśnie doliny rzeczne, młodniki itp.), gdyż zapewniają one jednocześnie dogodne miejsca do zakładania gniazd, schronienie oraz bogatą bazę pokarmową (miejsca żerowania). Substytutem ich naturalnego środowiska są parki i ogrody - gdzie występują krzewy i drzewa (schronienie, miejsca gniazdowania) oraz trawniki (żerowiska). Ponadto, w pobliżu siedzib ludzkich, jest zdecydowanie mniejsza presja drapieżników - więc ptaki bezpiecznie mogą wychowywać pisklęta. Szczególnie drozdy są ptakami wyjątkowo chętnie osiedlającymi się ostatnimi czasy w pobliżu siedzib ludzkich - parkach i ogrodach! Proces ten nosi nazwę synantropizacji i synurbizacji. Np. kwiczoł, związany niegdyś głównie z dolinami rzecznymi i terenami otwartymi, obecnie częściej gniazduje w pobliżu siedzib ludzkich, niż w swoim pierwotnym środowisku! Trend (synantropizacja) jest stały i obserwowany od dziesięcioleci - wiele ptaków (w tym drozdy) - coraz częściej zasiedla tereny zamieszkałe przez człowieka. Wiele gatunków łatwiej obecnie spotkać w mieście (kos, kwiczoł, kawka, sroka) niż w ich środowisku pierwotnym. Co do zmiennej liczby par zasiedlających dany obszar to przyczyn może być wiele (nie będę się rozwodził) - napiszę tylko, że drozdy (zwłaszcza kwiczoły), bardzo chętnie gniazdują kolonijnie - a kolonie cechują się fluktuacjami liczebności gniazdujących w niej par.
Pozdrawiam

niccolai - 2012-04-23, 07:20

Sławasz napisał/a:
Co mogłoby zabić łabędzia? SG

Zapewne musiał to być jakiś większy drapieżnik (np. lis). Z drugiej strony pytanie - czy łabędź został zabity przez drapieżnika, czy padł np. wskutek starości lub choroby i zajął się nim drapieżnik (np. lis :wink: ) Masz jakieś podstawy, aby podejrzewać działalność drapieżnika? Bo ze zdjęcia trudno orzec. Łabędź to duży i silny ptak (uderzeniem skrzydła potrafi łamać kości) więc niewiele zwierząt odważy się go zaatakować - zwłaszcza teraz - gdy wokół jest wiele łatwiejszych ofiar. Aby stwierdzić, czy łabędź padł ofiarą drapieżnego ssaka, czy ptaka, należałoby obejrzeć np. kości i większe pióra (lotki) i zobaczyć jakie są na nich uszkodzenia (ślady zębów, czy dzioba :green: ) - oczywiście stwierdzenie, czy łabędź został zabity, czy skonsumowany po śmierci (jako padlina), to już wyższa szkoła jazdy i raczej robota dla patologa :cool: .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group