Ptaki - Pójdźka
jewrioszka - 2007-07-19, 21:44
Wiem że zostały wymordowane bo byłem tego świadkiem jako dziecko. Że budki lęgowe umieszczone na drzewach sa niebezpieczne przeczytałem w tym lub innym watku na tym forum. Bardzo nie lubie jak jakis forumowicz z ledwie 300 postami poddaje w wątpliwośc moje słowa. To że mam dopiero 2 posty nie daje ci prawa do rugania mnie. Jeśli twierdze że cos wiem to wiem to na pewno.
Zwierzyny łownej dla Pójdziek wokól jest mnóstwo ( myszy polne, nornice itp) . Roślinność wokół sie nie zmieniła nadal same sady.
I oczywiście witam krajana.
P.S.
Wiem doskonale że aby przywrócić wybrany gatunek na jakims obszarze nalezy bardzo doskonale rozpoznać obecne warunki środowiskowe, żywieniowe itp.
Obiecuje tez że jak znajde czas to przeczytam cały wątek.
Być może jednak warto niektóre informacje umieścic powtórnie, poiewaz często takie tasiemce tracą swoją merytoryke zamieniając sie w zabawy słowem.
Basior - 2007-07-19, 22:32
| jewrioszka napisał/a: | | czy Pójdźke można ponownie osiedlic w miejscu z którego sama nie zrezygnowała lecz zostala wymordowana | jesli warunki do zdobywania pokarmu w tym miejscu się nie zmieniły i mordercy siedzą za kratkami to tak. | jewrioszka napisał/a: | | Czy można tego wspaniałego ptaka w jakis sposób osiedlić w nowo budowanym domu. Wiem że budki lęgowe i wierzby sa dla nich zbyt niebezpieczne i jestem gotów swój nowo-stawiany dom w jakis sposób przystosować do tego celu. | napewno, gnieżdzą sie chetnie w róznych zakamarkach budynków, plan minimum: otwór o średnicy 7 cm, dla bezpieczeństwa zdala od wszelkich parapetów, gzymsów i dachu, wewnątrz solidnie zabezpieczona skrzynka z mozliwością kontroli. | jewrioszka napisał/a: | | Pierwsze miejsce to południowo-zachodnie mazowsze ( okolice Mogielnicy u Lubanii), drugie obszar pomiędzy Piasecznem i Grójcem na granicy Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. | A masz tam jakies informacje o wystepowaniu pójdźki? Jesli jest w okolicy i ma gdzie żerować to warto próbować. | jewrioszka napisał/a: | | Że budki lęgowe umieszczone na drzewach sa niebezpieczne przeczytałem w tym lub innym watku na tym forum. | propagujemy budki zabezpieczone przed drapieznikami... | jewrioszka napisał/a: | | Bardzo nie lubie jak jakis forumowicz z ledwie 300 postami poddaje w wątpliwośc moje słowa | A tu akurat pudło, w przypadku Amikosika ilość postów nie świadczy o jakości, a wręcz odwrotnie, Artur (Amikosik) to nasz zasłuzony sowiarz, ale na forach czasami rózni ludzie wypisują głupoty, podałes wiecej szczegółów i wsio ok, oto pewnie Amikosikowi chodziło.A jakbys prowadził poszukiwania pójdźki w swojej okolicy słuzymy folderem, który własnie Artur przygotował. | jewrioszka napisał/a: | | Obiecuje tez że jak znajde czas to przeczytam cały wątek. | w takim razie polecam jeszcze temat "ochrona pójdźki": http://forum.bocian.org.p...p?t=203&start=0
a co do ptaków w ogrodzie to na ten temat wiele osób napisało wiele książek, jest obecnie na rynku kilka pozycji do kupienia w Empiku, od tego trzeba zacząć i dzielic sie doswiadczeniami na forum. | jewrioszka napisał/a: | | Być może jednak warto niektóre informacje umieścic powtórnie, poiewaz często takie tasiemce tracą swoją merytoryke zamieniając sie w zabawy słowem. | Wiemy o tym doskonale, dlatego przymierzamy sie do zrobienia oddzielnej strony o ochronie pójdźki na www.bocian.org.pl , zapraszam do współpracy!
I witam na forum, po to jest ono właśnie, aby wspólnie lepiej chronic przyrode, a nie tylko do plotkowania
amikosik - 2007-07-20, 00:42
Zapewniam że Cię nie rugałem. Twoje twierdzenia były tak intrygujące, że nie mogłem się powstrzymać od zadawania pytań abyś rozwinął swoje wypowiedzi.
A może wiesz dlaczego wymordowali u Ciebie pójdźki?
Czy są u Ciebie pastwiska czy tylko sady?
jewrioszka - 2007-07-20, 06:53
ad1) Dobra opowiem wszystko.
Na wsi jak to na wsi sąsiad ubzdural sobie że mu pójdżki porywaja małe kurzczęta. Nie wziął ci.....k pod uwage że w nocy to sa one w zamknięciu, a w dzień sowa nie poluje. Przyszedł z tym do mojej babci, a babcia jak to babcia nie chcąc konfliktu z agresywnym sąsiadem zgodziła sie na eksterminację. Niestety byłem wtedy zbyt mały by temu zaradzić.
Ad2) Był i jest to obszar typowo sadowniczy i wygląda to mniej wiecej tak:
75% sady ( w najbliższej okolicy)
10% inne uprawy
12% łąki i 12% sady ( jakby ktos dociekał - zgubiony 1 % to infrastruktura. )
jewrioszka - 2007-07-20, 08:39
| Cytat: | | jesli warunki do zdobywania pokarmu w tym miejscu się nie zmieniły i mordercy siedzą za kratkami to tak. |
Mordercy od roku nie zyją , a warunki nie zmieniły się.
| Cytat: | | A masz tam jakies informacje o wystepowaniu pójdźki? Jesli jest w okolicy i ma gdzie żerować to warto próbować. |
Niestety dawno ich nie widziałem ani nie slyszałem
| Cytat: | | A tu akurat pudło, w przypadku Amikosika ilość postów nie świadczy o jakości, a wręcz odwrotnie, Artur (Amikosik) to nasz zasłuzony sowiarz |
Powinno chyba być " złej jakości".
Amikosik przyjmij moje przeprosiny, chyba faktycznie za ostro pojechałem
amikosik - 2007-07-24, 22:20
Dziś wieczorem zajrzałem do pójdźiek. Dałem panu który pilnuje terenu folderek.
Próbowałem wyciągnąć trochę informacji od kiefy pójdźki są na jego terenie. Pamiętał że od co najmniej 3 lat. Postałem trochę aby sprawdzić o której zaczyna się wylot z kryjówek.
Dziś 24 lipca było to dokładnie o 21.00. Najpierw jedna a potem pozostałe 3 wylatywały z kominów wentylacyjnych. Zeszłym razem było o jedną pójdźkę wiecej. Naliczywłem wówczas 5 sów. Dziś tylko naliczyłem tylko 4.
Załączam kilka fotek.
amikosik - 2007-07-25, 19:30
Jedno zdjęcie miało być artystyczne ale Księżyc nie chciał współpracować z pójdźką
Mirek - 2007-07-25, 21:23
| amikosik napisał/a: | | miało być artystyczne |
No nie..., super!
Jarek P - 2007-07-26, 07:18
| amikosik napisał/a: | | ale Księżyc nie chciał współpracować z pójdźką |
A co nie chciał zrobić pełni na życzenie?
amikosik - 2007-07-26, 16:04
No, nie chciał
Trzeba będzie nad nim popracować
jemi - 2007-07-26, 19:31
Amikosik, jako mistrz fotografii pójdźkowej może zrobisz CD o pójdźkach?
Basior - 2007-07-26, 20:37
| amikosik napisał/a: | | pójdźka na kominie.jpg | A co ona, zjadła ten księżyc? Dziś W KAzuniu Polskim jedna pójdzka w kominie dość daleko od swojej normalnej miejscówki, niestety ekipa WKP nie zdążyła jej zobaczyć bo sie schowała... Oraz niestety kolejne zwałki ziemi z metra i gruzu, miedzy innymi na pastwisku gdzie wiszą nasze budki Ten nasz rolnik chyba zwariował...
marioptak - 2007-07-26, 21:01
| Basior napisał/a: | Oraz niestety kolejne zwałki ziemi z metra i gruzu, miedzy innymi na pastwisku gdzie wiszą nasze budki Ten nasz rolnik chyba zwariował... |
faktycznie widok był makabryczny miejmy nadziej że ten proceder zostanie powstrzymany
Basior - 2007-07-26, 21:18
| Cytat: | | miejmy nadziej że ten proceder zostanie powstrzymany | Tym razem poto tam bylismy.
amikosik - 2007-07-26, 22:23
| jemi napisał/a: | | Amikosik, jako mistrz fotografii pójdźkowej może zrobisz CD o pójdźkach? |
A po co takie CD miałoby powstać? Nie bardzo widzę przeznaczenie takiej płytki.
Kto miałby być jej adresatem?
Dla przykładu folderek który zrobiłem będzie służył za wizytówkę do rozdawania ludziom gdzie pójdźka jest lub może się pojawić. A płytka? A jak ktoś nie ma komputera na przykład jakiś staruszek na wsi?
|
|
|