Ssaki - Ssaki - ofiary ruchu drogowego
Mirek - 2006-12-28, 08:21
| camelmk napisał/a: | | pijany zatoczył mi się prosto pod koła |
stuknąłeś faceta?!
camelmk - 2006-12-28, 10:38
no, stuknałem, a temu pacanowi na szczęście nic się nie stało, ale 2 godziny czekania, karetka, policja no i finał pewnie w sadzie - poczekamy zobaczymy.
Accipiter - 2007-01-10, 20:20
Dziś martwa wiewiórka pospolita przed wjazdem do Głuchołaz (powiat Nysa)
lord haos - 2007-01-10, 22:43
A ja napiszę, że podczas świątecznych wojaży dało się zauważyć, znacznie większą liczbę zwłok ssaczych niż normalnie. Zdecydowana większość były to zwierzęta domowe nie dzikie, część była już nie do zidentyfikowania, z dzikich to tylko jednego zająca widziałem.
jemi - 2007-05-13, 21:39
Na drogach bardzo dużo rozjechanych jeży.
dissidens - 2007-05-13, 21:50
Jeże to klasyka na drogach, ale faktycznie nie tylko. Ponoć uwielbiają ciepły asfalt i po prostu sobie leżą... nawet nie uciekają. Zresztą ich prędkość to nie TGV. Zastanawiam się czy da się jakoś ograniczać to zjawisko, czy są jakieś sposoby na drogach wojewódzkich, krajowych... nie każdą można ogrodzić i zwierzaków kierować do przejść zakładając że one są... mądrze zrobione, działajace czyli akceptowane przez zwierzaki mniejsze bo mało wierzę w sarny, jelenie, itd które sobie chodza jakimiś tunelami, czy wiaduktami-kładkami wąskimi.
Najwięcej to widzę kotów, jeży, bywają psy, tchórze, łasice itp
Można naukowcy powinni szukać nowych rodzajów oświetlenia samochodów? Jakieś nowe widmo, mikrobłyski widzialne dla zwierzaków jako straszak, a dla nas bez znaczenia? Może dźwięki na paśmie niesłyszalnym dla człowieka z przekazem... jeżu spier... j!
Basior - 2007-05-13, 21:54
| dissidens napisał/a: | | Można naukowcy powinni szukać nowych rodzajów oświetlenia samochodów? | Jest coś takiego jak "wilcze oczy" specjalne odblaski, ale musisz poszukać bo linków nie znam. Tyle, że jeż sie chyba wilka nie boi...
dissidens - 2007-05-13, 22:07
Jeż boi się tylko własnego cienia w słońcu czy przy pełni, hałas go płoszy, ale specyficzny. Zatem niech samochody zamiast warkotu wydają dźwięk człowieka nadchodzącego po liściach, albo niech wydają odgłos naprawdę wnerwionego psa... to będzie jazda w środku nocy
Te odblaski to chyba jest dobry pomysł na duże ssaki?
Być może to jest to! IMPULS do mózgu ssaka o "wilku", strach instynktowny i automatyczna reakcja - ucieczka z drogi. Może to coś da na zajace, sarny, jelenie, dziki, łosie... Musi być coś silniejszego o stanu "zamurowania", oślepienia długimi...
Batman - 2007-05-14, 06:33
| dissidens napisał/a: | | Być może to jest to! IMPULS do mózgu ssaka o "wilku", strach instynktowny i automatyczna reakcja - ucieczka z drogi. Może to coś da na zajace, sarny, jelenie, dziki, łosie... Musi być coś silniejszego o stanu "zamurowania", oślepienia długimi... |
A wedlug mnie wiecej tuneli, przepustow i barierek na poboczach drog. Oczywiscie wszelkie przepusty musza byc przemyslane i odp. szerokie i wysokie a przy tym obsadzone badz nie (w zaleznosci od gat.) odp. gatunkami zakrzewnieniami i drzewami.
A wszelkie takie straszaki beda skuteczne dopoki sie zwierzyna nie przyzwyczai ze to nic ich nie goni, wiec pewno sie okaze skuteczne na krotka mete takie rozwiazanie
dissidens - 2007-05-14, 13:59
Wiesz ile dróg jest w Polsce licząc GMINNE asfaltówki wszystkie?
To nierealne, a jeż i tak pójdzie na skróty gdzie chce. Jest też sprawa zielonych korytarzy w gminach od pól, rzek, lasów. U mnie widzę zablokowanie takich korytarzy, niestety także z winy np naszej rodziny, ale może to poprawię kiedyś, chodzi o dwie bramy zamykajace uliczkę, podobne ma większość posesji - mój dom moja twierdza... Nie ma przejścia nawet dla jeży między polami a łąką łąką za drogą. Całkiem sporo zwierzaków przejechanych jest w moich okolicach. Powinny mieć 100 metrowy korytarz w pola z łąk za drogą, a tak szukają jakiejś uliczki i boom pod samochody... w domach psy, koty...
Wszystko jest na głowie postawione, gmina powinnna planowanie przestrzenne lepiej ogarniać, ale komu zależy na jeżach, zwierzakach, ptakach.
Accipiter - 2007-05-14, 14:34
Kilka dni temu na trasie Głuchołazy- Nysa: 1 martwa sarna, jeż i łasica.
Batman - 2007-05-14, 20:12
| dissidens napisał/a: | Wiesz ile dróg jest w Polsce licząc GMINNE asfaltówki wszystkie?
To nierealne, a jeż i tak pójdzie na skróty gdzie chce. |
Jest cos takiego jak siec korytarzy ekologicznych. Powinno sie wybrac te najbardziej priorytetowe dla ssakow migrujacych i tam klasc nacisk na modernizacje drog poczawszy od miedzynarodowych a krajowych konczac, bo co do gminnych to sa inne (mniej kosztowne) rozwiazania (odp. znaki, ograniczenia predkosci, zalesienia). NIe moze byc przerostu formy nad trescia, a awszystjkiego chronic sie nie da, trzeba isc tu na kompromis i wyznaczyc te najbardziej cenne obszary (swietnie to wszystko reguluje N2k). Trzeba tylko wiedziec gdie jest granica ktorej przekraczan nie sie nie powino, ale nie wolno! Bo z ostanich lat mamy taki przyklad z PTOPem (z Kalskim na czele), gdzie za gruba kase zgodzono sie na kompensacje przyrodnicze w b. cennym miejscu, wiadomo.
A co do roznych tras: grunt w tym zeby nie dopuscic do tego przy urzadzaniu nowych przejsc dla zwierzat by byly one we wlasciwych miejscach nie z punktu widzenia architekta (bo wg rysunku to tu bedzie najladniej sie komponowac), tylko z punktu widzenia samych zainteresowanych. Wtedy smiertelnosc spadnie, ale powstrzymac ja do zera chyba nie jest sie wstanie, bo zawsze sie znajdzie jakis "jez-turysta".
| dissidens napisał/a: | | Jest też sprawa zielonych korytarzy w gminach od pól, rzek, lasów. U mnie widzę zablokowanie takich korytarzy, niestety także z winy np naszej rodziny, ale może to poprawię kiedyś, chodzi o dwie bramy zamykajace uliczkę, podobne ma większość posesji - mój dom moja twierdza.. |
Przepraszam ale nie rozumeim - mozesz jasniej to opisac?
Anonymous - 2007-05-14, 22:54
To ja też się czuję ofiarą ruchu drogowego. Rok temu w kwietniu pod Siedlcami około godziny20-stej para saren wybiegła mi z lasu prosto na samochód. Wybiegły tak blisko,że nawet nie zdążyłem dotknąć pedału hamulca. Jedna z nich uderzona przezemnie wyleciała w powietrze i spadła na maskę nadjeżdżającego innego auta które wpadło w poślizg i zderzyło się z autem które jechało za mną. Efektem tego było trzy rozbite samochody, zabite dwie sarny, dwóch pasażerów w szpitalu.
Mogę napisać - jestem ofiarą ruchu drogowego saren.
Marcin - 2007-05-15, 13:48
| dissidens napisał/a: | | a jeż i tak pójdzie na skróty gdzie chce. |
Możliwe - jeż też swój rozum ma Ale... do biura jeżdżę 70 km trasą Sadowne - Siedlce już 3,5 roku notując martwe zwierzaki na drodze. Trochę wpisów się ubierało. Większosć stanowią martwe jeże i.... analizując miejsca kolizji wychodzi mi że - miejsca z największą ilością matrwych zwierzaków (mówimy o jeżu) są co roku te same!
Accipiter - 2007-06-04, 20:09
04.06.2007
4 martwe jeże na trasie Głuchołazy-Nysa
1 martwa łasica w okolicy Gierałcic (gmina Głuchołazy)
|
|
|