Owady - Dyskusja na temat kupowania owadów :-)
lord haos - 2007-01-12, 00:59
| Cytat: | | Kochani, co to za dyskusja o kupowaniu stopni? | Nie o kupowaniu stopni tylko owadów lub pozostawionych przez nie śladów bytowania.
| Cytat: | | Tak to wygląda; daję 100 zł za zbiór, dostaję 3-kę, czy cuś koło tego i zapominam o tym, bo mam odfajkowane? | To nie wiem z której strony „to tak wygląda”. Po pierwsze dlatego, że nie kupujemy lub dostajemy (czyt. zdobywamy) całego zbioru, tylko kilka brakujących sztuk. Po drugie nawet gdybyśmy perfidnie kupili cały zbiór to i tak nie mamy nic odfajkowane, bo jeszcze trzeba rozpoznawanie, tych znalezionych (kupionych) i wielu innych zaliczyć.
| Cytat: | | Dać robala mogiem, ale sprzedawać na zaliczenia? | To co to będzie za różnica. Czy zestaw się kupi czy dostanie (kilku złotówek w kieszeni) dla nas biednych studentów to nawet lepiej. Tak się składa, że w naszym kraju często nawet w mordę za darmo nie chcą dać, a tym bardziej kawałka swojej ciężkiej pracy. Poza tym czytając ofertę współpracy na znalazłem pkt. wykonamy pomoce naukowe i dydaktyczne dla instytucji, leśnictw, szkół i wszystkich zainteresowanych, np. gabloty ze zbiorami owadów, - Czy mam rozumieć, że w związku z powyższymi wypowiedziami gabloty te można dostać za zupełną darmochę???
| Cytat: | | To prościej z łapóweczką od razu do psora wystartować, mniej zachodu, pośredników, a i lepszy efekt dla przyrody, bo niepotrzebnie nie wymorduje się żyjątek. | Na takie właśnie wypowiedzi moderatorzy powinni uwagę zwrócić.
lord haos - 2007-01-12, 01:01
| Cytat: | A z tymi szkodnikami do już zupełna żenada, przy której ręce opadają.
Tak egotyczne pojmowanie swiata, dzieląc go na "pożytecznych " i "szkodliwych " jest niebezpieczne, prymitywne i niedopuszczalne, zwłaszcza w wypowiedziach na przyrodniczym forum.
Inaczej tak beztroskie, powiedziałbym nawet wulgarne, potraktowanie świata przyrody jest załamujące i nie wróży nic dobrego... | W tym przypadku zażalenia proszę kierować do prowadzących zajęcia na wydziale ogrodnictwa SGGW, którzy każą zbierać SZKODNIKI roślin.
| Cytat: | | JEDYNYM SZKODNIKIEM W PRZYRODZIE JEST CZŁOWIEK!!! | Z tym zgadzam się w 100%.
| Cytat: | | Powinniśmy tu chyba walczyć ze szkodnikami, z głupimi schematami, z tumiwisizmem i korupcją. | Oraz z insynuowaniem i bezpodstawnym oskarżaniem innych.
| Cytat: | | Proszę Szanownych Adminów, by na przyszłość reagowali na posty uwłaczające ideom ochrony przyrody i godzące w statutowe podstawy "Bociana"... | Oraz na posty obrażające innych użytkowników.
| Cytat: | | Łauuu, aleś Wujku przyłożył... | Czyli jednak niektórzy moderatorzy trzymają moją stronę
| Cytat: | | A więc wicie-rozumicie | No nie wim i nie rozumim
| Cytat: | | pewne postawy trzeba prostować, a wyklute zło niszczyć w zarodku. | Pewne tak. Ale dlaczego akurat nasze, skoro nic złego nie zrobiliśmy? Nie ma co popadać w fobie i wszędzie szukać zła, wietrzyć korupcje i działanie na szkodę natury.
lord haos - 2007-01-12, 01:03
| Cytat: | | Co wyrośnie ze studenta mąjacego takie podejscie do świata przyrody i do zasad zdobywania wykształcenia? | Mam nadzieję, że to nie o nas jednak, bo jeśli tak to znowu czujemy się obrażani. Bo zdecydowanie zgodzę się z tym, że skorumpowany i niemoralny, nieetyczny student – to zły student.
| Cytat: | | A swoją drogą, poważnie postuluję, by takie targi i gadki o kupowaniu owadów na zaliczenia odbywały się - jesli wogóle muszą - na jakichś privach, czy gdzieś tam. | Jeśli Cię to boli, to można było powiedzieć to w nieco delikatniejszy sposób, poza tym sam proponujesz, że Dać robala możesz.
| Cytat: | | Czy ja (a zapewne i inni) muszę o tym czytać? | Jeśli nie chcesz to nie czytaj, Przecież żaden forumowicz nie ma obowiązku czytania wszystkich postów. Nie znam się na tym za bardzo i nigdy tego nie praktykowałem, ale chyba wystarczy dać hasło ignoruj i wszystkie wg. Ciebie brzydkie posty znikną. Czy mam racje?
| Cytat: | | Przecierz każdy przyzna, że to po prostu syf, upadek i zgnilizna, mimo, że rzecz powszechna i może nie aż tak bardzo społecznie szkodliwa. | Jeżeli piszesz o korupcji itp. to się zgadzam, tylko ponownie mam nadzieje, że nie chodzi o nas.
| Cytat: | | Przedmiotowe traktowanie stworzeń, jako handlowy towar w osiągnieciu szkolnego stopnia to coś na tyle parszywego, że powinno sie spotkać z konkretną reakcją. | Podobny problem jest w kuluarach - o handlu kośćmi na wydziale med. wet.. No normalnie witki opadają... Jeśli ktoś kupuje owada bo nie ma zamiaru go zabijać, tylko „woli tą czarną robotę zwalić na innych” tzn, że jest niemoralny?
lord haos - 2007-01-12, 01:08
| Cytat: | | " powinniśmy zainteresować nią także szkoły w których dochodzi do takich praktyk. Od tego też, między innymi, jesteśmy! | Tak się składa, że na wydziałach ogrodnictwa i leśnictwa ten proceder kwitnie (ale my w nim udziału nie bierzemy). Podejrzewam, że są nawet osoby trudniące się zbieractwem zawodowo. A patrząc z drugiej strony - Zbierają co roku nowe eksponaty z tego powodu m.in., że owady przyniesione przez studentów zaraz po zaliczeniu trafiają do utylizacji, zamiast na rynek wtórny. Gdyby w obrocie były te same stworzonka ile mniej co roku traciło by życie...
| Cytat: | | ale z natury jestem dość impulsywny i mam tendencję do dosadnych wypowiedzi. | To czasem trzeba po takim zajściu napisać słowo PRZEPRASZAM
| Cytat: | | Myślę, że tym razem jednak uzasadnionych. | A ja myślę, że bezpodstawnych...
| Cytat: | | Ale na Pana Lorda Haosa odzywającego się w pojednawczym, wyjaśnajacym i łagodzącym tonie pohukiwał nie będę, | Mam nadzieję! Powiem więcej, poczuliśmy się urażeni takimi wypowiedziami, nasyłaniem na nas, moderatorów i straszeniem walnymi zgromadzeniami i donosami na uczelnie, za coś czego nie zrobiliśmy. Starałem się to wytłumaczyć w poprzednim poście, używając (jak sam zauważyłeś) pojednawczego języka i oczekując słowa przepraszam. Niestety nie doczekałem się...
| Cytat: | | Na przyszłość BARDZO PROSZĘ o 5-cio krotne zastanowienie się przed puszczeniem podobnych tekstów | Ja też
| Cytat: | | patrzy i reaguje (mam nadzieję, ze nie jeden!) | A ja mam nadzieję, że w ten sposób to tylko jeden.
| Cytat: | | W tym miejscu podtrzymuję swa ofertę nieodpłatnego przekazania potrzebnych insektów potrzebującym. | Nie wiem czy w tej sytuacji skorzystamy, bo do końca nie jestem pewien czy aby nie zostaniemy znowu przez Ciebie oskarżeni o tumiwisielstwo i chodzenie na łatwiznę, no bo korupcja już odpada...
| Cytat: | | nawet nie próbujcie mnie o tym przekonywać, że to trudne... | A jednak, jeśli zbiera się tylko truchła co to za szybą się znajdzie, a z tych żywych to stonka ziemniaczana i chrabąszcz majowy.
| Cytat: | | Jak się poszło na określone studia trzeba sprostać ich wymogom, a nie płakać, biadolić i w efekcie nieetycznie kombinować. | A jeśli np.. ja jestem na wydziale med. wet. i poszedłem tam aby leczyć zwierzęta, a muszę mieć ćwiczenia w rzeźni i patrzeć na ubój? Podobnie jest gdy mam wrzucić owada do słoika i zagazować go acetonem, serducho mi się kraje.
Marcin - 2007-01-12, 09:20
Dla rozluźnienia co nieco atmosfery ktoś powinien dać jakiegoś interesującego insekta - nie ma nikt na podorędziu??? Może temat wróci na właściwe tory .
Beata - 2007-01-12, 11:03
| Basior napisał/a: | | Dyskusje na temat sprzedaży owadów od początku traktowałem jako żart. Nie wiem dlaczego w tym przypadku Wujkowi Adamowi zabrakło poczucia humoru, z którego jest dobrze znany. Ale skoro mleko się już wylało, może być to ostrzeżeniem na przyszłość. |
ja dokładnie tak samo i właściwie nie wiem dlaczego Wujek Adam tak bardzo się zezłościł
tym bardziej, że zdążył na pewno poznać lorda haosa i motyla z ich postów, a te świadczą jak najlepiej o piszących!
no i powstało piramidalne nieporozumienie !!! szkoda !!!
należy jak najszybciej zamknąć temat godząc obie sympatyczne strony !!!
GrzegorzBP - 2007-01-12, 11:46
| Beata napisał/a: | | Wujek Adam tak bardzo się zezłościł |
Bo palenie rzuca drażliwy jest okrutnie co do owadów - zle było sformuowane pytanie - gdybyście zapytali o pomoce naukowe to nie było by problemu - link jest na stronie Bociana http://www.bocian.org.pl/...erta-wspolpracy
co do trybu studiów - na leśnym też się zbiera owady - część osób kupuje część zbiera sama - ale jak kogoś prowadzący przyłapie że owady kupił i podmienił etykiety na swoje to wylatuje z zajęć i powtarza semestr.
Co do reszty - cóż to nie wina programu a studentów że się na to zgadzają - że nie powiedzą wała, pisma nie napiszą do rektora że to metody przestarzałe i do kitu.
Radek P. - 2007-01-12, 14:37
Witam rozgrzane grono!!! Dziwnie mi, bo byłem kiedyś zalogowany, ale jakoś chyba ktoś mnie ununął.Nieważne.
Faktu kupowania owadów prez studenntów i uczniów szkól średnich niestety nie da się przeskoczyć. Wiadomym jest że nie każdy z nas jest entomologiem od urodzenia i te zbiory dlatego są kupowane. Woli zapłacić i oddac zbiór i mieć święty spokój. Zamiast danej osoby zabija te stworzenia kolega, który nieco bardziej po prostu się w temacie orientuje. A program jest programem, tego nie da się ominąć. Zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego Adam nie robisz huku wokól np. mykologii czy botaniki?? To też zyje i z tego też robi się zbiory mykologiczne (fitopatologiczne) i zielniki?? A jak sam wiesz bez roślin nie byłoby zycia na Ziemi, może najpierw od tego lepiej zacząć?? Sam musiałem zaliczyć te wszystkie etapy zbieractwa i musze przyznać, że jak człowiek zbierze to sam, to na pewno się nauczy. Ale tu nasuwa się pytanie po co w takim razie kupować?? Wśród ludzisk mamy praktyków i teoretyków, dlatego jedni wolą zapłacić i w ciepłym kąciku nauczyć się tego co ktoś zebrał i iść zaliczać, a inni sami się wysilić. Także jak widac znowu wraca się do punktu wyjścia. Z drugiej strony żeby coś z tym zrobić, to trzeba byłoby zmienic program sięgając do władz. Ale powiem Ci szczerze, że ja nie chciałbym mieć wtedy takiego ministra środowiska...
dziękuję i pozdrawiam
Radek Plewa
Wujek Kryzys - 2007-01-12, 17:46
No właśnie... Czy już wszystko się wyjaśniło? Motyl potrzebuje mieć szkodniki bo musi . Ja mogę oddać kilka (mam nadzieję, że sie przydadzą) i oddam. Wszyscy jednym głosem mówimy - to nieładnie sprzedać jelonka, niepylaka czy coś nie chronione, ale rzadko spotykane itp. itd. Ale czy juz takie naganne jest sprzedawanie gablot pod tytułem NP. "Pospolite owady lasów" , albo "Owady różnych środowisk", albo jeszcze inne. Sam przeciez takie gabloty swego czasu robiłem i bynajmnjiej nie za darmo. Sa teraz w szkołach, w lokalnych pracowniach przyrodniczych, a i "Bocian" jakies ode mnie otrzymał. I uważam, że jest to działalność pożyteczna. Zresztą gdyby tak dokładniej przyjrzec się członkom Sekcji Entomo, to chyba by sie okazało, że wszyscy (no, może wiekszośc) jakies tam w zyciu gablotki robili i je sprzedawali. Czyż nie?
Wygląda zatem, że NIE MA SIĘ O CO SPIERAĆ! No to dajmy spokój sobie i tyle...
Pozdrawiam wszystkie strony sporu.
PS. Jesli ktos sie będzie ogłaszał "kupię/sprzedam koziorogi" to mu kuku sam zrobię osobiście okrutne
Wujek Kryzys - 2007-01-12, 17:48
| Radek P. napisał/a: | | jakoś chyba ktoś mnie ununął. |
Z tym nunaniem to trzeba uważać! Fajna literówka
No i witamy na forumie...
Wujek Kryzys - 2007-01-12, 17:54
Aha, jeszcze miałem napisać, że programy zwykle od lat (!) się słabo zmieniają niestety. Coś sam o tym wiem - rewolucji nie będzie bo to źle widziane jest. Ja być może dopiero w tym roku (mam nadzieję), uświadomiłem tu i tam, że przeprowadzanie ćwiczeń na chronionych od 10 lat zwierzętach (żabach konkretnie) nie jest dobrym przykładem dla studentów weterynarii. No zobaczymy w październiku czy poniechają mordowania żab, które wcale nie musi mieć miejsca. Ale to już wątek na płazią lub "ochroniarską" część forum...
irbis - 2007-01-12, 18:57
No, kochani, oczom nie wierzę , skąd ta drażliwość? ( wiatry szalejące za oknem chyba mają w tym swój udział); znacznie bardziej należy przymrużyc oko czytając Wujka Adama; ten tekst przecież nie był serio; inna sprawa, że, jeśli Wujek Adam rzuca palenie, to ma prawo drażliwym być i dobrze byłoby go wesprzeć, bo nałóg to brzydko pachnący i niezdrowy- także dla otoczenia. I naprawdę nie uwierzę, że chciał obrazić Motyla czy Lorda Haosa, przecież pomoc swa oferował. Czy ktoś euro i funty serio wziął? No chyba nikt
Beata - 2007-01-12, 19:10
| GrzegorzBP napisał/a: | | Bo palenie rzuca |
Wujku Adamie ! wspieramy ze wszyskich sił !
bo jak napisała słusznie
| irbis napisał/a: | | bo nałóg to brzydko pachnący i niezdrowy |
oby rzucanie przebiegało w jak najmniej bezbolesny sposób
Zgrzytnica - 2007-01-12, 21:38 Temat postu: handel owadami Witam!
Do zabrania głosu zmobilizowała mnie awantura jaką wywołał post Wujka Adama, w którym odpowiada on na wypowiedź dotyczącą kupowania owadów na zaliczenie. Być może zareagował zbyt impulsywnie, ale jest wyczulony na handel zbiorami na zaliczenia a po drugie jak już wspomniano rzuca palenie. Bo nie oszukujmy się: proceder handlu owadami dla studentów trwa i niektórzy nieźle na nim zarabiają. Tłumaczenie zainteresowanych, że kupują tylka kilka sztuk jest nieuzasadnione ponieważ wystarczyło zasygnalizować problem i Motyl otrzymałby pomoc "nawet" od Wujka Adama za darmo. A tak na marginesie - to o jakiej chronionej "Rusałce" wspominasz?
Wujek Kryzys pisze, że różni ludzie, w tym także on sam, sprzedaje spreparowane owady dla nadleśnictw i szkół. To jednak drogi Wujku Kryzysie znaczna różnica, zważywszy choćby na fakt, że nie lądują one w śnietniku i nikt nimi nie zalicza żadnych stopni. Takie zbiory służą przez wiele lat edukacji i nauce, a nie dostaniu przez kogoś trójczyny..:!:
Poza tym Wujek Adam poruszył temat szerzej, a nie dotyczyło to Motyla i Lorda Haosa, którzy poczuli się bardzo urażeni. Lord Haos nawet dopatrzył się chęci doniesiania na Nich do władz uczelni. Trochę się zagalopowałeś drogi L.H. Bo chodziło o zwrócenie uwagi na proceder handlu owadami. Poczuwasz się do winy? Myślę, że nie, więc po co to zacietrzewienie!?
Bardzo pokrętne wydaje mi się tłumaczenie, że nie chę sama zabijać owadów i niech inni wykonają czarną robotę za mnie! O co tu chodzi?????
Radku! Dlaczego nie walczysz o większe prawa kobiet! Niech każdy walczy o to na czym mu zależy.
A tak ogólnie zgadzam się z Wujkiem Adamem w kwesti kupowanie zbiorów na zaliczenie. I nie piję tu do konkretnych osób, żeby nie było nieporozumienia i zaogniania tematu.
Prem - 2007-01-13, 10:58
POPIERAM Adama w kwestii uzyskiwania stopni z przedmiotu ,,entomologia" za zakupione zbiory. Od znajomych lesnikow wiem ze znajomosc zaganien w tym zakresie wiedzy zoologicznej u sporej grupy studentow lesnictwa (i nie tylko) jest zenujaco niska by nie powiedziec zadna. takich czasow doczekalismy, natomiast walka z tym patologicznym problemem jest niestety walka z wiatrakami bo podaz regulowana jest przez popyt, wiec skoro niektorzy wola chodzic na piwo zamiast z kluczem nalapac pare szkodnikow, to my tego nie zmienimy a skoro chca upraszczac zdobywanie wiedzy w ten sposob to ZAWSZE znajda sie osoby ktore im to umozliwia i tych nie ganie za to ze chca dorobic do stypendium czy kiepskich pensyjek. W sumie sprzedaja WIEDZE ktora tez ich kosztowala sporo czasu i pieniedzy. Wujku Adamie takie uproszczenia spotykamy na kazdym kroku, hadnel pracami dyplomowymi, handel okazami, handel wypracowaniami, chyba jest to wszystko przejawem tzw. ,,gospodarki rynkowej" jesli jest ,,rynek " na uslugi to handel bedzie kwitl, czy nam sie to podoba czy nie.....\
Osobiscie bede mial w glebokiej pogardzie czlowieka ktory bedac lesnikiem prezentuje niski poziom wiedzy entomologicznej nie odrozniajac gatunkow szkodliwych od pozytecznych, ale problem zatacza tez inny krag a mianowicie bylem swiadkiem dopuszczania zbiorow ,,studenckich " przez nauczycieli akademickich (wydzial ogrodnictwa) ktore zawieraly gatunki ewidentnie CHRONIONE - niektore bardzo rzadkie, ilosci zatopionych w etanolu Carabusow, ciolkow, byly zastraszajace. Fakt ze nie byly rozpiete jakoby ma usprawiedliwiac ze nie widzieli kto i co przyniosl. A gdzie edukacja ktorych nie wolno pod ZADNYM pozorem odlawiac???
|
|
|