To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ryby - Gupiki

v-iki - 2006-03-20, 10:14

Dzieki za ogólą radę. Właśnie myślałam na tym, żeby komuś oddać młode, albo sprzedać (o czym myslałam), a w ostatecznosci zaopatrzyć się w kotnik. Ponieważ jak narazie muszę trzymać je oddzielnie. Co do pokarmu z nich dla starszych gupików to za bardzo mi ich szkoda. Tym bardziej że są one pierwszym miotem od tych ktore dostałam od siostry. :cry: A dodam że te rybki są piękne. Ale mam nadzieję że z czasem bedę wiedzieć o nich coraz więcej. :smile:
pieczara - 2006-03-21, 20:39

Czemu gupiki są kanibalami?? przecież większość zwierząt stara się przedłuzyć gatunek, a w ten sposób same się tepią :?: :!:
kubelec - 2006-03-21, 22:23

Bardzo wiele zwierzat nie ma instynktu opiekunczego. Sprawa jest zlozona, zaleznie od gatunku. Np samce lwow, gdy wchodza w role samca dominujacego, zabijaja swoje mlode, by samice szybciej weszly w okres rui i by urodzily juz male z ich (samczymi) genami. Inne po prostu "wybraly" strategie nieopiekowania sie potomstwem a jak najszybszym wydaniem na swiat nastepnego miotu. Pewnie wtedy, gdy mlode sa od razu w miare samodzielne. To po prostu inna strategia przedluzenia gatunku i jak widac tez skuteczna, bo te gatunki tez przetrwaly do dzis. Tam, gdzie mlode sa gniazdownikami i dlugi czas sa nieporadne (np homo sapiens) oplaca sie inwestowac w opieke rodzicielska. Ale tu juz zahaczamy o strategie rozrodu i ciazy - jakie mlode na swiat wydac - czy szybko i mniejszym kosztem male i nieporadne (np w jajkach) czy wolno, ale lepiej uksztaltowane. Oczywiscie, jak to w przyrodzie, czesto wiele elementow roznych strategii jest wymieszanych - np samice chomika (mowie o syryjskim, bo te hodowalem) tez moga zjesc swoje male, gdy sie je stresuje. Doswiadczenie wiekow zamienione na instynkt, mowi bowiem, ze skoro sa czeste stresy (dla chomika to my jestesmy olbrzymy i pewnie chcemy je zjesc) to mlode i tak nie dozyja dojrzalosci, lepiej wiec, gdy samica porzadnie sie naje, wyniesie sie w spokojniejsze miejsce i najedzona (w dobrej kondycji) szybko urodzi nowy miot.
I tak moznabydlugo, bo niemal co gatunek to nieco (lub zupelnie) inna strategia

pozdro :green:

pieczara - 2006-03-22, 20:03

No \bardzo ciekawy wykład, dzięki :)
patrycja - 2006-03-24, 13:37

Mam sprawe....mam kotna gupiczkę, przełożoną do kuli az do ukazania sie małych..... :green:
czy potrzebuje ona specjalnej temp. czy ok.23 stopni wystarczy??
prosze o szybka odpowiedz :green:




wczesniej żyła w ok.26stopniach

Corvus - 2006-03-24, 13:49

patrycja napisał/a:
czy potrzebuje ona specjalnej temp. czy ok.23 stopni wystarczy??

a w jakiej temperaturze wcześniej przebywała???
ale te 23 w zupełności dla gupika starczy.

nikifoor - 2006-08-02, 12:03

Ja kiedyś miałem 2 gupiki ale mi zdechły :cry: Samiczka akurat wtedy była w ciąży.
Mirek - 2006-08-02, 12:41

Ciekawe dlaczego Ci zdechły! Pewnie dawałeś im nie takie jak trzeba jedzonko - ja na tym się nie znam, ale Corvus to pewnie cos podpowie!
Corvus - 2006-08-02, 14:49

coż można powiedzieć nie znając żadnych bliższych okoliczności...... nic.
rybki mają to do siebie że czasami zdychają. ;)

może przekarmienie i związne z nim zatrucie wody....
czy inne rybki też padły, czy tylko te???
w jakim zbiorniku były trzymane??. jakie miały warunki.??

nikifoor - 2006-08-06, 16:22

Były tylko 2 gupiki w duzym słoju. Wiem że to niedobrze tak trzymać ryby. Nie pamiętam bliżej okoliczności śmierci.
Equus - 2006-08-07, 11:12

Zjadanie potomstwa jest też sposobem na kontrolę zagęszczenia. Gupiki w naturze żyją w niewielkich zamkniętych zbiornikach wodnych, w związku z czym gdyby nie były kanibalami w krótkim czasie nastąpiłoby przegęszczenie. U gupików występuje też zjawisko wymierania dorosłych osobników jeśli umieści się ich zbyt wiele w zbyt małym akwarium -poprostu część z nich zginie (na skutek "stresu społecznego"). Gupik to w ogóle bardzo ciekawa rybka, często niedoceniana przez akwarystów - np. podobno, w specyficznych warunkach, na skutek długotrwałego braku samca samice potrafią same się zapładniać (wtedy ich potomstwo będzie tylko płci żeńskiej), a także dorosłe samice potrafią "przmienić się" w "pełnowartościowego" samca - i zaczynają wytwarzać plemniki, a płetwa odbytowa przekształca im się w narząd kopulacyjny.
green power - 2006-08-07, 11:43

Equus napisał/a:
a także dorosłe samice potrafią "przmienić się" w "pełnowartościowego" samca - i
nie tylko gupiki to potrafią; u mnie przemieniła się kiedys samica mieczyka, którą chciałem wychować na zakonnice :razz:
Equus - 2006-08-07, 12:37

green power napisał/a:
nie tylko gupiki to potrafią

to prawda:)
green power napisał/a:
którą chciałem wychować na zakonnice

musiałeś przez to zmienić profil zakonu na męski :wink:

P.S. Wśród molinezji jest taki gatunek nazywany czasem amazonką, w którym wcale nie ma samców. W celach rozrodczych udają się "na facetów" do sąsiednich zbiorników, gdzie przebywają inne gatunki molinezji. Do pobudzenia rozwoju zarodka wystarczy samo przebicie się plemnika przez komórkę jajową, materiał genatyczny z plemnika "nie jest wykorzystywany" w związku z czym, w kolejnym pokoleniu znowu mamy same baby :wink: ;) Ciekawy jest świat ryb! (nie tylko ryb oczywiście :grin: )

green power - 2006-08-07, 12:54

Equus napisał/a:
w kolejnym pokoleniu znowu mamy same baby
dramat!! :mad: :wink:
Equus - 2006-08-07, 13:24

dramat albo jak kto woli kolejny dowód na to, że samice sobie bez samca poradzą, a samiec bez samicy skazany jest na bezpotomne wyginięcie :razz: no chyba że rozmnoży się przez podział :wink:
pozdrowienia dla wszystkich samców!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group