Owady - Owady na Allegro
Batman - 2007-09-04, 02:54
| Wujek Adam napisał/a: | | 4. Zupełnie czymś innym jest łowienie i zabijanie stworzeń z chęci zysku. Ale nie wszystkie internetowe aukcje związane ze sprzedażą zwierząt należy z góry potępić i zablokować. Nie każdy taki handel jest złamaniem prawa. Należy taktować takie sytuacje jednostkowo. I właściwie reagować. |
Ale takie aukcje moga powodowac generowanie ruchu w tym kierunku, skoro widze ze ktos wystawia jakies mrowki, to ja tez moge. Skjad cos wziasc oryginalnego? pojde do lasu, albo nad rzeczke to moze i cos znajde...
Pamietam przypadek proby sprzedazy pachnicy debowej a nawet popielicy (w obu przypadkach zywych osobnikow). W uzasadnieniu bylo: znalazlem na trawniku, a w przypadku popielicy: "siedziala w piwnicy"
Zawsze beda ludzie patrzyl;i przez pryzmat kasy; pewnie jakas czesc z nich poprzez takie doswiadczenia zostanie obroncami przyrody, ale to pojedyncze jednostki.
Mysle ze gdyby byl zakaz spzredazy wszystkich zywych zwierzat wystepujacych dziko w naszym kraju, to sprawa bylaby prostsza.
Wujek Adam - 2007-09-04, 03:28 Temat postu: Niech nie bedzie niczego!... No fajnie,
ale czy nie wydaje Ci się, że już i tak żyjemy w Kraju Bardzo Wielu Zakazów?
Czy naprawdę wprowadzenie kolejnego wszystko rozwiąże?
Odpowiednie organa i służby (i choćby organizacje przyrodnicze) powinny stać skutecznie na straży i wypełniać swe obowiązki i statutowe cele, a już będzie dobrze.
Pamiętajmy, że zbytnie restrykcje powodują bunt, a i zwykłą u Polaków przekorę.
No i to wkładanie wszystkiego do "jednego worka": Handel żywymi zwierzętami surowo zabroniony! Zamknąć, zakazać, ukrócić, zdelegalizować. Niech nie będzie niczego (jak mawia pewien polityk)...
Czy aby na pewno tędy droga
PZDR!
Wujek Adam
GrzegorzBP - 2007-09-04, 08:26
| Batman napisał/a: | | Mysle ze gdyby byl zakaz spzredazy wszystkich zywych zwierzat wystepujacych dziko w naszym kraju, to sprawa bylaby prostsza. |
Czyli co zakaz handlu komarami, wszami łonowymi, muchami plujkami???? Sorki ale nie tędy droga - wprowadzenie kolejnych zakazów nakazów - z pogranicza absurdu i surrealizmu prowadzi właśnie do takich a nie innych absurdów. Mimo bowiem mozliwości prawnych wprowadzonych nową ustawą z 2004r ministerstwo pod naciskiem kilku nawiedzonych gramiów ekologicznych poszło na łatwiznę i dla wszystkich gatunków zrobiło ten sam wykaz zakazów i nakazów. Efekt- coż o ile trudno znaleść "rozpoznawalną część" np żubra to bez problemu znjdziemy łażąć po lesie pióro sójki, wróbla, gawrona - i co jak wystawisz je na np alegro to zjndzie się jakiś nadgorliwy baran i może cie pozawać do sądu - bo sprzedajesz nielegalnie - i to jest paranaja.
phalops - 2007-09-04, 12:28
| Cytat: | | i to jest paranaja |
bo w Polsce jest drastyczny nadmiar przypie.....czy nad badaczami, i ci pierwsi w imię poprawności politycznej są jeszcze pod ochroną
Batman - 2007-09-04, 14:02
| GrzegorzBP napisał/a: | | Czyli co zakaz handlu komarami, wszami łonowymi, muchami plujkami???? |
Pomysl logicznie: jak wystawie komara to kto go kupi?
| GrzegorzBP napisał/a: | | Sorki ale nie tędy droga - wprowadzenie kolejnych zakazów nakazów - z pogranicza absurdu i surrealizmu prowadzi właśnie do takich a nie innych absurdów. |
Nie mowie ze od razu wprowsadzac konkretnych zakazow. Mowie o przemysleniu prowadzenia prac dazacych do ograniczenia chwytania czego popadnie i wstawianiu na aukcje internetowe chociazby.
| GrzegorzBP napisał/a: | problemu znjdziemy łażąć po lesie pióro sójki, wróbla, gawrona - i co jak wystawisz je na np alegro to zjndzie się jakiś nadgorliwy baran i może cie pozawać do sądu - bo sprzedajesz nielegalnie - i to jest paranaja. |
Tak, tylko co z tego jesli ktos propunje zniesienie tego przepisu i prosi o poparcie go w tych dazeniach ornitologow i innych przyrodnikow i nie ma zadnego0 praktycznie odzewu to co? Lepiej narzekac ze jest jak jest ale jak byla szansa zeby zmienic ten durny pomysl zanim stal sie obowiazujacym przepisem prawa, to jakos chetnych nie bylo...
| Wujek Adam napisał/a: | | Czy naprawdę wprowadzenie kolejnego wszystko rozwiąże? | Rozwiazac nie rozwiaze, ale moze ograniczyc a na ile skutecznie to zalezy od tego, czy | Wujek Adam napisał/a: | | Odpowiednie organa i służby (i choćby organizacje przyrodnicze) | beda to kontrolowac. lae tu pojawia sie kolejny problem: Sluzby tkore sa powolane do tego by sie tym zajmowac (panstwowe) tak sie garna do pracy ze najczesciej to ngosy musza je wyreczac zeby wszystko bylo cacy.
Jak urzednikowi nikt na rece nie patrzy to robi tak zeby sie nie przepracowac...
Wujek Adam - 2007-09-04, 14:52 Temat postu: Polskie piekiełko Dyskusja powoli traci sens...
Kolejny raz stajemy na skraju naszego polskiego piekiełka
Z ostatniego postu Batmana wynika, że to odpowiednie służby/organa nie zajmują się rzetelnie tym, czym powinny, a urzędnicy są leniwi, nieodpowiedzialni i mają lekceważący stosunek do pracy. Więc w pierwszej kolejności to chyba należy zmienić, a nie produkować kolejne zakazy, przepisy czy uchwały, nad którymi w praktyce będą sprawować pieczę ci sami ludzie - z tym samym efektem...
Zdrowy rozsądek, konsekwencja, pewność swych racji, odpowiedzialność, skuteczność i profesjonalizm przeciw zakazom, restrykcjom, martwym prawom, tumiwisizmowi, głupocie, bezradności, bylejakości i niekompetencji.
Tak, albo wcale. Bo wszystkie cudowne, piękne i mądre prawa zginą stłamszone, wyśmiane, zignorowane i zapomniane przez mentalnych troglodytów, których napór w porę nie zostanie powstrzymany...
PZDR!
Wujek Adam
GrzegorzBP - 2007-09-05, 07:56
| Batman napisał/a: | | jak wystawie komara to kto go kupi? |
jeśli będzie zatopiony w bursztynie paru się znajdzie chętnych. poza tym czy ktośgo kupi to jedno ale ty możesz zostać oskarżony o jego oferowanie do sprzedaży.
| Batman napisał/a: | | prosi o poparcie go w tych dazeniach ornitologow |
coż wystraczy może wsadzić kij w mrowisko czyli do kilku ornitologów podesłać panów z CBA, KGB< CIA na "trzepanie" piórek i zaraz będzie poparcie.
Batman - 2007-09-05, 07:59
| Wujek Adam napisał/a: | | Więc w pierwszej kolejności to chyba należy zmienić, a nie produkować kolejne zakazy, przepisy czy uchwały, nad którymi w praktyce będą sprawować pieczę ci sami ludzie - z tym samym efektem... |
Zeby im (urzednikom) wytykac bledy to tzreba miec powazne argumenty, a te moze nam dac tylko dobra podstawa prawna, ze nie wykonuja konkretnie tego i tego, bo inaczej to sobie mozna (walczyc z wiatrakami). Dlatego pewne obostrzenia przepisow tez sa konieczne.
| Wujek Adam napisał/a: | | Zdrowy rozsądek, konsekwencja, pewność swych racji, odpowiedzialność, skuteczność i profesjonalizm przeciw zakazom, restrykcjom, martwym prawom, tumiwisizmowi, głupocie, bezradności, bylejakości i niekompetencji. |
Oczywiscie ze tak ale wszystko w zgodzie z obowiazujacym prawem.
Im wezsza furtka do interpretacji przepisow tym wiecej tego o czym piszesz powyzej | Wujek Adam napisał/a: | | Tak, albo wcale. Bo wszystkie cudowne, piękne i mądre prawa zginą stłamszone, wyśmiane, zignorowane i zapomniane przez mentalnych troglodytów, których napór w porę nie zostanie powstrzymany... |
Tez racja tylko przykro mi jest ze musze zyc w takim kraju gdzie trzeba odwalac wolontariacko robote za tych ktorzy biora za to kase i w dodatku z naszych podatkow.
|
|
|