TP BOCIAN - Nabor studentów na wyjazd do Niemiec
Marfu - 2006-08-18, 12:41
Kilka zdjęc z wyjazdu:
traktorek, ktorym wozilismy ciezkie rzeczy do schronu,
Lutz Ittermann w akcji - wyciaga nietoperza ze szczeliny specjalnym urzadzeniem,
Wchodzimy do jednego z zabezpieczonych wczesniej podziemi - takiej podziemnej wieży ciśnien
Marfu - 2006-08-18, 12:46
I jeszcze:
Muzeum nietoperzy i wystawa budek (troche im zarosła...)
Do niektorych budek ciezko zajrzec
I na koniec - przypomnienie, ze jednak nie bylismy tam dla przyjemnosci...
X-bowman i Judy, wrzuccie jeszcze cos...
Jarek P - 2006-08-18, 13:40
No tak maseczki przeciwpyłowe są... ale kasków i rękawic ochronnych nie. Inspekcja BHP zaspała.
Marfu - 2006-08-18, 14:09
Kaski nie byly potrzebne - na glowy sie nic nie sypalo. A rekawice byly... Hmm - nie wiem, czemu zdjelismy
Aktualnosc juz jest - tam widac rekawice...
Marfu - 2006-08-18, 14:18
Mam - pewnie te zdjecia sa z pierwszego dnia prac (kiedy mielismy sile fotografowac...). rekawice dojechalo kolo poludnia
Na dowod - jeszcze jedna fotka:
krotom - 2006-08-30, 07:51
za rok znowu tam ruszacie czy wszystko zrobiliście tego lata
Marfu - 2006-08-30, 09:30
Wszystkiego nie zrobilismy, ale skoncza sami - do konca roku musza zrealizowac caly projekt. Ale... W przyszlym roku rusza nowy i - mowiac szczerze - wpraszalismy sie jako ochotnicy
krotom - 2006-08-30, 14:53
jeszcze jedno pytanie piszecie, w aktualnościach | Cytat: | | [...]Obserwowaliśmy jak niemiecki chiropterolog - Lutz Ittermann wyjmował je z gębokich szczelin[...] | można wiedzieć jak on to robił (i czym)
Batman - 2006-08-30, 15:38
Masz na zdjeciu: barnimlutzwakcji.jpg to pierwsza seria, drugie od gory
Chwytal nietopca za futro albo przedramie specjalnymi szczypczykami zakonczonymi jak pesetka, z tym ze taka z blokada.
Marfu - 2006-08-30, 18:07
Hmm - widziales dziob slonki albo innego bekasa? Ma mozliwosc otwierania ostatniego centymetra swojego dlugiego dzioba - reszta pozostaje zamknieta. Sluzy to wyciaganiu tzw. robaczkow z blota. Tu Lutz mial takie nozyczki - pewnie chirurgiczne, gdzie po ich rozsunieciu otwieral sie koncowy centymetr. A calosc (giętka zreszta) była w postaci cienkiej rurki. Zatem - wsuwa cos takiego do szczeliny, przy nietoperzu, otwiera, przytyka do nietoperza, zamyka lapiac go za futerko, i wyciaga.
Uff...
krotom - 2006-08-31, 07:59
dzięki za wyjaśnienie... (od tego drapania się po głowie aby sobie ów przyrząd wyobrazić mój czerep teraz ma łysy placek na czubku)
|
|
|