Ochrona przyrody - Wnyki
Basior - 2010-02-13, 22:30
| GrzegorzBP napisał/a: | Jest jedno małe ale...w przypadku nieudowodnienia swojej racji - iż służy do chwytania zwierzyny a nie szczurów w oborze trzeba mieć świadomość iż osoba może przeciwko osobie zgłaszającej wytoczyć proces z powództwa cywilnego o zniesławienie. I często osoby wystawiające przedmioty doskonale o tym wiedzą Opis pułapka na szczury czy przedmiot kolekcjonerski - to zabezpieczenie. |
I co skazali kogos takiego?? Nie rozsmieszaj mnie, zreszta Andrzej napisał, ze mozna zrobic to anonimowo.
Mielismy przypadek zabrania z łąki, ok 50 m od budynków , z terenu nie ogrodzonego pułapki na jastrzebie. Właściciel pułapki zawiadomil policję, że wjechalismy terenówką na podwórko, zabralismy klatke na kury i jeszcze go zbluzgaliśmy... Policja szybko ustaliła o co chodziło, sprawę przeciwko nam oddaliła, a gość był ciągany jeszcze kilka lat przez rózne słuzby...
Dzieki Andrzej za konkretne rady! Cos takiego jest własnie dla ludzi w terenie potrzebne.
Oktopus - 2010-02-14, 12:00
Czy dobrze rozumiem - nie wystarczy zawiadomienie o handlu niedozwolonym przedmiotem trzeba jeszcze udowodnić zamiar bezprawnego użycia? Czy takie udowodnienie nie należy do policji? Nie jest tak jak w wypadku broni kolekcjonerskiej, że musi być trwale pozbawiona cech użytkowych, żeby można ja sprzedawać jako kolekcjonerską?
GrzegorzBP - 2010-02-14, 22:08
| Basior napisał/a: | | ze mozna zrobic to anonimowo. |
owszem można .... tylko jak pózniej dowiesz się, że wszczęto postępowanie. Zadzwonisz i powiesz dzień dobry to ja napisałem anonim
| Basior napisał/a: | | z terenu nie ogrodzonego pułapki na jastrzebie. |
tylko że tu masz do czynienia z urządzeniem o jednoznacznym przeznaczeniu. co innego w niego łapać kury??? | Oktopus napisał/a: | | Nie jest tak jak w wypadku broni kolekcjonerskiej, że musi być trwale pozbawiona cech użytkowych, żeby można ja sprzedawać jako kolekcjonerską? |
tu masz sprawę prostą - ustawa o broni i rozporządzenia do niej wykonawcze precyzuje jak wygląda broń pozbawiona cech użytkowych - przewiercona lufa, trwale uszkodzony zamek, nawet jeśli posiadasz łuski bez zbitej spłonki to podpadasz pod ustawę.
| Oktopus napisał/a: | | Czy takie udowodnienie nie należy do policji? |
OK nie do końca do policji ale dla uproszczenia niech i tak będzie. Wczuj się w rolę policjanta - wchodzisz do kogoś bo wiesz że ma - i co? zelazo leży w domu - brak "trofeów", "skórek" itp. gosć mówi że ma szczury i kupił lub że właśnie pozbył się szczórwó i sprzedaje bo mu zbędne. I co? analogicznie jest z wykrywaczami radarów, wykrywaczami metali. NIKT nie zabrania "ich mania".
| Basior napisał/a: | | I co skazali kogos takiego?? |
z tego co wiem toczy się sprawa z powództwa cywilnego w analogicznej sprawie - na allegro został wystawiony fortepian i jedna z organizacji zgłosiła na policję iż fortepian ma klawisze z kości słoniowej - fortepian zabrano w depozyt. Okazało się że nie z kości - fortepian w magazynie szlak trafił i właściciel żąda teraz odszkodowania - równowartości fortepianu.
TB - 2010-06-25, 18:39
Witam
Spójrzcie sami!
http://www.decathlon.com....-lisy-70144024/
Fajnie by było, gdyby ktoś zadziałał
Pz
Basior - 2010-06-25, 21:51
haha, toż za samo posiadanie można trafic do kicia, gdzie jest straż łowiecka??
lis bowiem to zwierzyna łowna i jej skłusowanie to przestępstwo, natomiast taki bielik, rybołów, albo jastrząb to tylko gatunek chroniony, ich zabicie to nie kłusownictwo a zwykłe wykroczenie, tak jak wybicie szyby na przystanku autobusowym, niech żyje nasz Sejm opanowany przez myśliwych. Teraz juz wiecie dlaczego popieram stronę: http://nieglosujenamysliwych.pl/
aka - 2010-06-27, 15:12
| Cytat: | haha, toż za samo posiadanie można trafic do kicia, gdzie jest straż łowiecka??
lis bowiem to zwierzyna łowna i jej skłusowanie to przestępstwo, natomiast taki bielik, rybołów, albo jastrząb to tylko gatunek chroniony, ich zabicie to nie kłusownictwo a zwykłe wykroczenie, tak jak wybicie szyby na przystanku autobusowym, niech żyje nasz Sejm opanowany przez myśliwych. Teraz juz wiecie dlaczego popieram stronę: |
Znowu nawiedzony belkot pomijajacy "dyskretnie" art. 181 k.k
a i fakt, ze 80 % wybrancow narodu to niepolujacy,ktorzy najwidoczniej tak samo
jak polujacy maja gleboko w doopie frustracje nawiedzonych domagajacych sie wieszania obywateli za kazda zadeptana szarotke, uchodzi tez uwadze autora.
Ktory ze wnykow kreci swoje antymysliwskie lody.
Rzucanie goownem w strone mysliwych, ktorzy stanowia w tym kraju jedna z
nielicznych grup aktywnie - choc malo skutecznie - walczaca z plaga klusownictwa
dot. tych niechronionych i chronionych tez, jest odrobine kontraproduktywne.
Ale czego mozna spodziewac sie po ekotalibanach ?.
Odnosnie zbierania wnykow - mniej lub wiecej przypadkowego - zebrany wnyk -
czy to zabrany na pamiatke czy wyrzucony gdzies w lesie rezultuje postawionym
drugim i trzecim, jesli sie amatora dziczyzny nie udoopi.
Klusownik z reguly nie kontroluje wnykow z bliska - skuteczniejsze jest
przeciecie drutu kombinerkami i zostawienie ustrojstwa, tak jakby bylo nienaruszone.
Nie stanowi wtedy zagrozenia dla zwierzyny. A i nie bedzie sie trza tlumaczyc z
drutu ze zebranych wnykow w kieszeni, jesli organa w lesie kogos zatrzymaja.
Od- malo produktywnego zreszta - powiadomienia organow abstrahujac.
A jesli ktos zazdrosci szarakowi, ze za jego ukatrupienie ktos moze pojsc siedziec,
natomiast do posadzenia kogos za sklusowania bielaka trza ruszyc eko - tylkiem,
a nie tylko bic piane, to niech zaproponuje wprowadzenie tego ostatniego
na liste zwierzat lownych. Z caloroczna ochrona.
Zmienic sie nic nie zmieni.
Jarek P - 2010-06-28, 08:07
| aka napisał/a: | | do posadzenia kogos za sklusowania bielaka trza ruszyc eko - tylkiem, |
Oj, z TYM tyłiem to akurat niezabardzo trafiłeś. TEN tyłek się rusza i to bardzo.
aka - 2010-06-28, 08:59
| Jarek P napisał/a: | | aka napisał/a: | | do posadzenia kogos za sklusowania bielaka trza ruszyc eko - tylkiem, |
Oj, z TYM tyłiem to akurat niezabardzo trafiłeś. TEN tyłek się rusza i to bardzo. |
To po co te cale lamenty autora poprzedniego postu ?.
Jarek P - 2010-06-29, 11:45
| aka napisał/a: | | To po co te cale lamenty autora poprzedniego postu ?. |
Bo oprócz osób, które się w to angażują jest jeszcze drug strona - Policja, pokuratura, sądy - gdzie tego typu sprawy są lekceważone i nikt nie ma ochoty się tym zajmować.
aka - 2010-06-29, 14:37
| Jarek P napisał/a: | | aka napisał/a: | | To po co te cale lamenty autora poprzedniego postu ?. |
Bo oprócz osób, które się w to angażują jest jeszcze drug strona - Policja, pokuratura, sądy - gdzie tego typu sprawy są lekceważone i nikt nie ma ochoty się tym zajmować. |
Tu chodzilo o trzecia strone. Bucow w zielonych kapelusikach z piorkami, czyli
dyzurnych chlopcow do bicia dla sfrustrowanych eko`sow.
A jak sie policji czy prokuraturze nawiedznym bzdetami dooope zawraca to
tak jest. A nie inaczej.
Jarek P - 2010-07-01, 07:31
| aka napisał/a: | A jak sie policji czy prokuraturze nawiedznym bzdetami dooope zawraca to
tak jest. A nie inaczej. |
A te nawiedzone bzdety to co, zabicie bielika? Pułapka na jastrzębie stojąca za wsią? - Na bielikia i jastrzębia nie ma ceny. Nie ma też konkretnego właściciela.
Za to dziczyzna, jak najbardziej - ma swoją cenę i jest osoba (PZŁ), która szkodę poniosła - więc to nie bzdet.
|
|
|