To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Wajrak z Greenpeace agituje za PO i SLD

aka - 2011-10-11, 17:34

Jarek P napisał/a:
Panowie, dyskusja cokolwiek jałowa. Jako praktykujący urzędnik branży przyrodniczej powiem tak - czy to PO, czy PiS, czy ktokolwiek inny - przyrodę przehandlują przy pierwszej nadarzającej się okazji:
- bo przeszkadza w zbudowaniu drogi (dla wyborców),
- bo przeszkadza ważnemu dla gminy inwestorowi (bo miejsca pracy dla wyborców),
- bo mieszkańcy (wyborcy) tak chcą ("bo te cholerne liście trzeba sprzątać").
Musi być nacisk oddolny (wyborcy muszą czegoś chcieć) inaczej nic z tego nie będzie.


No przeciez jest oddolny nacisk....... :green:
Wystarczy zeby mieszkancy chcieli:
- dziurawej drogi
- bezrobocia
- spadajacych na lby konarow.

trza ich tylko do tego przekonac......

lis23 - 2011-10-11, 19:15

aka napisał/a:

lis - Znowu bredzisz ? Dwururki mieli im rekompensowac czy jak ?


Najpierw poszukaj a dopiero potem wyzywaj i oskarżaj innych - pomysły finansowania szkód były:
http://www.naszdziennik.p...=po&id=po01.txt

Cytat:

Projekt zakłada uruchomienie mechanizmu pozwalającego na zabezpieczenie w budżecie państwa środków na wypłatę przynajmniej części odszkodowań za szkody spowodowane przez zwierzęta łowne w uprawach rolnych. Chodzi o pieniądze rzędu 40-50 mln zł rocznie w skali kraju. Projekt nie zwalnia kół łowieckich z obowiązku płacenia odszkodowań za poniesione straty, ale zamiast kierowania ich bezpośrednio do rolników przewiduje przekazywanie pieniędzy w wysokości zbliżonej do dotychczasowych wpłat na tzw. fundusz odszkodowawczy. Według poselskich wyliczeń, na fundusz odszkodowawczy koła łowieckie wpłacałyby kwotę równoważną 5 kg żyta za hektar dzierżawionego gruntu i taką samą kwotę miałby do wpłacenia minister finansów.


nie wiadomo tylko,czy gdyby PIS wygrał wybory to czy wróciłby do tych planów?.

aka - 2011-10-11, 23:39

lis23 napisał/a:
aka napisał/a:

lis - Znowu bredzisz ? Dwururki mieli im rekompensowac czy jak ?


Najpierw poszukaj a dopiero potem wyzywaj i oskarżaj innych - pomysły finansowania szkód były:
http://www.naszdziennik.p...=po&id=po01.txt

Cytat:

Projekt zakłada uruchomienie mechanizmu pozwalającego na zabezpieczenie w budżecie państwa środków na wypłatę przynajmniej części odszkodowań za szkody spowodowane przez zwierzęta łowne w uprawach rolnych. Chodzi o pieniądze rzędu 40-50 mln zł rocznie w skali kraju. Projekt nie zwalnia kół łowieckich z obowiązku płacenia odszkodowań za poniesione straty, ale zamiast kierowania ich bezpośrednio do rolników przewiduje przekazywanie pieniędzy w wysokości zbliżonej do dotychczasowych wpłat na tzw. fundusz odszkodowawczy. Według poselskich wyliczeń, na fundusz odszkodowawczy koła łowieckie wpłacałyby kwotę równoważną 5 kg żyta za hektar dzierżawionego gruntu i taką samą kwotę miałby do wpłacenia minister finansów.


nie wiadomo tylko,czy gdyby PIS wygrał wybory to czy wróciłby do tych planów?.



Bredzisz. Tak jak pisalem. To jest rozwazanie na finansowanie szkod a nie
mysliwych.
W czasach PRL - u panstwo finansowalo 100 % szkod. Szkod, nie mysliwych.

Podobne rozwiazania jak w opisane w ND funkcjonuja np. W Niemczech, w Mecklemburgii,
gdzie na tej zasadzie dzialaja kasy odszkodowan, z tym ze sprodki dodatkowe
plyna z kasy posiadaczy gruntow czyli posiadaczy prawa do polowania, ktorym
jest w naszym wypadku skarb panstwa.
Cos ci sie najwyrazniej po...lilo.

Weles - 2011-10-12, 10:44

Jarek P napisał/a:
czy to PO, czy PiS, czy ktokolwiek inny - przyrodę przehandlują przy pierwszej nadarzającej się okazji


niestety taka jest prawda

Jarek P napisał/a:
Musi być nacisk oddolny (wyborcy muszą czegoś chcieć) inaczej nic z tego nie będzie.


tylko nacisk oddolny nie ma odpowiedniej siły, bo przeciwników przyrody w tym nacisku oddolnym też jest dużo, może mniej ale są silniejsi w "terenie"

lis23 napisał/a:
Weles - a PIS zasłużył się dla polskiej przyrody?


jak wspomniałem wcześniej nikt nie zasłużył się dla polskiej przyrody, dlatego właśnie agitacja Wajraka i Greenpeacu za PO i SLD wydaje mi się mocno niesmaczna

aka napisał/a:
planuje sie polaczenie MS z resortem energetyki, lesnictwo moze sie znalezc pod Zelichowskim razem z rolnictwem.


jeśli byłaby to prawda to tylko siąść i płakać

lis23 - 2011-10-12, 11:22

aka napisał/a:
Bredzisz. Tak jak pisalem. To jest rozwazanie na finansowanie szkod a nie
mysliwych.


Jak dla mnie jest to wspieranie kół łowieckich,które są takie biedne
osobiście jestem za tym,żeby to Państwo płaciło za całość szkód,bo te 50 milionów zł to nie jest jakaś niewyobrażalnie wielka kwota,zwłaszcza jeżeli spojrzymy na to,na jakie cele nasi politycy wydają nasze pieniądze - ale owe płacenie SP za szkody powinno omijać myśliwych,gdyż nie może być tak,że ktoś się bawi a ktoś płaci - chcesz się bawić?,płać.

Weles napisał/a:
jak wspomniałem wcześniej nikt nie zasłużył się dla polskiej przyrody


I taka jest prawda
moim zdaniem Wajrak napisał tylko o tym,który z posłów,senatorów w ogóle zainteresował się tematem ochrony przyrody,bez wskazania na kogo głosować.

Weles - 2011-10-12, 11:48

lis23 napisał/a:
moim zdaniem Wajrak napisał tylko o tym,który z posłów,senatorów w ogóle zainteresował się tematem ochrony przyrody,bez wskazania na kogo głosować.


tak, tak na pewno...

lis23 - 2011-10-12, 12:45

Weles napisał/a:
tak, tak na pewno...


Nie popieram wszystkiego co mówi i pisze Wajrak ( np.że jeleni jest dużo to można sobie do nich strzelać tylko po rykowisku ) ale w tym wypadku nie widzę nic złego,każda osoba uważająca się za autorytet ( niezależnie od tego,czy nim faktycznie jest,czy nie ) może okazywać swoje sympatie i animozje polityczne
to chyba lepsze niż osobiste pchanie się do polityki - dlaczego? - ano dlatego,że polityk szybko przestaje być idealistą i zaczyna grać w te wszystkie polityczne gierki,popierając coś w co nie wierzy tylko po to,żeby przepchnąć jakiś skrawek swoich poglądów,np.pro przyrodniczych
dlatego jestem przeciwnikiem pchania się przyrodników,ekologów do polityki.

Weles - 2011-10-12, 14:29

lis23 napisał/a:
nie widzę nic złego


a ja widzę, jeśli instytucja chce uchodzić za niezależną i obiektywną (to że Wajrak jest politycznym ekologiem wiadomo od dawna) nie powinna prowadzić kampanii wyborczej dla określonych partii politycznych. No chyba że nazwiemy Greenpeace pupilkami władzy i lewicy to ok, niech agitują do woli.

Jarek P - 2011-10-13, 07:23

Weles napisał/a:
tylko nacisk oddolny nie ma odpowiedniej siły, bo przeciwników przyrody w tym nacisku oddolnym też jest dużo, może mniej ale są silniejsi w "terenie"


Też prawda.

lis23 napisał/a:
dlatego jestem przeciwnikiem pchania się przyrodników,ekologów do polityki.


A ja wręcz przeciwnie. Na Zachodzie "partie zielonych" funkcjonują i zdobywają znaczące poparcie, wchodzą do parlamentów. Tylko nie może się to odbywać na zasadzie programu skupiającego się tylko na przyrodzie i środowisku. Tak partia w Polskich warunkach nie uzyska poparcia. Musi to być partia, która ma program dotyczący wszystkich zagadnień.

Weles - 2011-10-13, 09:25

Jarek P napisał/a:

lis23 napisał/a:
dlatego jestem przeciwnikiem pchania się przyrodników,ekologów do polityki.


A ja wręcz przeciwnie. Na Zachodzie "partie zielonych" funkcjonują i zdobywają znaczące poparcie, wchodzą do parlamentów. Tylko nie może się to odbywać na zasadzie programu skupiającego się tylko na przyrodzie i środowisku. Tak partia w Polskich warunkach nie uzyska poparcia. Musi to być partia, która ma program dotyczący wszystkich zagadnień.


Zgadza się, brakuje takiej partii. Nie musi być to ugrupowanie sensu stricto przyrodnicze, wystarczy, że będą tam mocne grupy pro przyrodnicze z władzami partii pozytywnie nastawionymi do idei ochrony przyrody. Niestety najczęściej partie pro przyrodnicze mają zabarwienie lewicowe i skrajnie lewicowe. Marzyłaby mi się partia prawicowa oparta na chrześcijańskim miłosierdziu wobec przyrody i innych organizmów. Niestety jednak to mało realne, a jakie podejście do przyrody ma obecna prawica i Kościół Katolicki (poza nielicznymi wyjątkami) wszyscy wiemy.
Los przyrody widzę w czarnych barwach, ponieważ:
- za wykorzystywaniem przyrody idą duże pieniądze i nie ma chętnych do rezygnacji z tych dóbr,
- w ustroju demokratycznym głos w wyborach jest bezcenny, a przyroda prawa głosu nie ma w przeciwieństwie do jej ciemiężców.

lis23 - 2011-10-13, 10:58

Ja jednak nadal uważam,że polityka degeneruje,zmienia ludzi i żaden idealista nie ma tam czego szukać
u nas była już jedna taka partia i raczej sukcesu nie odniosła / zieloni 2000? /
zastanawia mnie natomiast fakt,dlaczego wszelkie ruchy na rzecz ochrony przyrody kojarzone są z lewicą? - słyszę to nie po raz pierwszy
kościół ma przyrodę gdzieś,choć trochę się to zmienia,ale nie tak szybko jak by się chciało - są znani i poważani księża wyzywający innych od "eko terrorystów " a katolicka tv pokazuje program łowiecki
smutną prawdą jest to,że przyroda to tylko kasa,biznes i nic więcej - zwierzęta to tylko tusze i trofea a las to " fabryka desek " - tak myśli wielu ludzi,w tym wielu rządzących,niezależnie od partii i jej miejsca na scenie politycznej.

Jarek P - 2011-10-14, 10:42

aka napisał/a:
No przeciez jest oddolny nacisk....... :green:
Wystarczy zeby mieszkancy chcieli:
- dziurawej drogi
- bezrobocia
- spadajacych na lby konarow.

trza ich tylko do tego przekonac......


NIE. Ochrona przyrody nie musi oznaczać wstrzymania wszystkiego, a remont czy przebudowa drogi nie musi oznaczać "spalonej ziemi".

aka - 2011-10-15, 20:21

Jarek P napisał/a:
aka napisał/a:
No przeciez jest oddolny nacisk....... :green:
Wystarczy zeby mieszkancy chcieli:
- dziurawej drogi
- bezrobocia
- spadajacych na lby konarow.

trza ich tylko do tego przekonac......


NIE. Ochrona przyrody nie musi oznaczać wstrzymania wszystkiego, a remont czy przebudowa drogi nie musi oznaczać "spalonej ziemi".


Naturalnie, jest to tylko kwestia osiagniecia kompromisu, czesto
z udzialem wielu stron.
Czasami dosc trudne przedsiewziecie i dlugotrwale ale nie niemozliwe.
Problem polega na tym, ze zielona strony mocy dopiero sie tego uczy.

Najlepszym przykladem jest wspomniana sprawa rozszerzenia PN Puszcza Bialowieska,
czy szerzej - inicjatywa "oddania parkow narodowi" lub ubezwlasnowolnienia
samorzadow w tej gestii.
Ktos chce po prostu pojsc "na skroty" przy pomocy srodkow administracyjnych,
poniewaz nie jest w stanie prowadzic dialogu w tej kwestii z zainteresowanymi.

lis23 - 2011-10-16, 12:19

Wiesz,aka - problem w tym,że druga strona lepsza nie jest
jak tak słucham ludzi,czytam ich wypowiedzi to można dojść do wniosku,że człowiek pragnie tylko autostrad,dróg,fabryk,miejsc pracy i sklepów w których mógłby wydawać swoje pieniądze,nic więcej
a przyroda? - po co nam jakaś tam przyroda?,jakieś drzewka czy ptaszki, sarenki,itp.
dla wielu ludzi przyroda to miejski park,pies,kot i nic więcej - owszem,czasem wybiorą się do lasu ale tylko po to żeby zbierać grzyby,jagody,jeżyny,nie po to żeby podziwiać piękno przyrody
a dzikie zwierzęta? - dla różnych grup ludzi znaczą,reprezentują co innego:
dla mieszczuchów to ciekawostka lub zagrożenie
dla rolników to tylko " szkodniki "
dla myśliwych to tylko " tusze "
dla części przyrodników,ekologów to tylko obiekt badań
nikt nie prowadzi edukacji przyrodniczej społeczeństwa i mamy tego opłakane skutki
do tego dochodzi brak edukacji ekologicznej,a to wraz z naszym tempem i sposobem życia może nas zaprowadzić na manowce,na skraj
słyszałem ostatnio takie zdanie,że mienimy się władcami ziemi,niedługo możemy zostać władcami bez królestwa - coś w tym jest.

Reprezentowana przez Ciebie część społeczeństwa wcale nie jest lepsza,jest tak samo obłudna jak wszyscy inni
Wy nie bronicie dostępu do Puszczy Białowieskiej dla miejscowych,bronicie możliwości eksploatowania puszczy przez człowieka," dobro " miejscowych jest tu tylko pretekstem żeby jak najwięcej można było z puszczy uszczknąć,żeby na niej zarabiać
w końcu,to leśnik i miłośnik rekreacyjnego strzelania do " gadziny " ( jak Masz w zwyczaju nazywać zwierzęta ) pisał o tym,że tylko leśnicy i myśliwi powinni mieć wolny wstęp do lasu a inni za opłatą
cóż,takie podejście nie pogłębi wiedzy przyrodniczo-ekologicznej w społeczeństwie - wręcz przeciwnie.

Jarek P - 2011-10-17, 07:22

aka napisał/a:
Problem polega na tym, ze zielona strony mocy dopiero sie tego uczy.


lis23 napisał/a:
Wiesz,aka - problem w tym,że druga strona lepsza nie jest



No właśnie, wina jest po obu stronach.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group