Ptaki - Gdzie się podziały wróble?
Modry1994 - 2012-02-12, 11:45
U mnie sytuacja podobna. O ile jeszcze rok temu przy karmniku roiło się od wróbli, o tyle teraz nie było ani jednego. Karmnik odwiedzają kawki, sroki, gawrony. Sikorek tez nie widzę, a słoninę którą im przygotowałem zjadły krukowate. W moim małym mieście termomodernizacje nie są prowadzone na wielką skalę. Pod koniec lata, jesienią ocieplone zostały wszystkie bloki. Za to jest sporo jerzyków w mieście i na moim osiedlu domków jednorodzinnych też gniazdują.
Sikorka - 2012-10-13, 22:59
W Sierpcu na moim osiedlu wróbli sporo. W miniony poniedziałek miałam okazję przekonać się o tym. W drodze do pracy mijałam dość liczne stadko i przypomniałam sobie ten wątek z forum. Przypieczętowaniem obserwacji i zadumania nad stanem wróbli był wróbli "kleksik" na moją skromną osobę.
Sikorka - 2013-07-15, 22:51
Sporo wróbli mam na swoim podwórku. W szczelinie między ociepleniem a murem domu sąsiada założyły gniazdo. Obserwuję jak konsumują jedzenie mojego psa podwórkowego np. makaron. Popijają też wodę z jego miski, a mój pupil wcale ich nie przepędza. Przyzwyczaił się do ich obecności.
Pliszek - 2013-07-16, 10:20
Sikorka, mam ta samą sytuacje czego piesek nie zje to wróble to w kilka minut opanują a u mnie jest wobli masaaa.
Rysio - 2013-07-21, 16:16
Też zaobserwowałem zjawisko, że wróbli ubywa. Ciekaw jestem jaka może być tego przyczyna. Kiedyś było ich o wiele więcej. Ludzie uważali wróble za szkodniki to te się pogniewały.
Anton - 2013-07-21, 16:42
W mojej wiosce wróble są nadal liczne. 3 pary mam u siebie pod dachówkami w dachu domu, kilka kolejnych u najbliższych sąsiadów. W starszych budynkach i stodołach nie brakuje dogodnych miejsc do gniazdowania. Zauważam też, że w nowo powstających domach wróble również znajduja szczeliny do wybudowania gniazda, chociaż wyobrażam sobie jaka temperatura musi panować w gnieżdzie pod blachą w upalny dzień. Ptaki to jednak jakoś wytrzymują. Drobne przydomowe chodowle drobiu, resztki starych sadów, warzywniki i różnorodne uprawy zapewniają im dobra bazę pokarmową.
Natomiast znaczne ubyło mazurków. Ptaki te gnieżdziły się głównie w dziuplach w starych jabłoniach i w szczelinach w pionowych ścian domów, a takich miejsc ubywa. Budki jesli już wiszą, to dla szpaków a takich mazurki nie zasiedlają.
Chcę napisać jeszcze o szczelinie w ścianie w naszej wioskowej plebani przy kościele. Zauważyłem dziś mazurki karmiące w niej młodę , jak sięgnę pamięcią wstecz, co roku lęgną się tam mazurki a więc ponad 30 lat , a może i wiecej . Plebania stoi ponad 100 lat.
Mirek - 2013-07-23, 06:47
Ja mam odwrotne wrażenie - w okolicach Soiedlec mazurek jest coraz liczniejszy. Gniazduje nawet w szczelinach bloków, choć te są aktualnie ocieplane... W przeciwieństwie do wróbli chętnie zajmują przydomowe budki lęgowe oraz te wieszane na działkach. Ponadto często spotykany jest w gniazdach bocianów, razem z wróblami. Tak naprawdę miejsc do gniazdowania generalnie im chyba nie brakuje. Ale to oczywiście wrażenie, a nie jakieś badania opatre na konkretnych liczebnościach z powierzchni. Dziupli w drzewach jest bardzo mało i naturalna oferta w ich postaci też niewielka - podobnie jak wszędzie.
Anton - 2013-07-23, 12:11
W mojej wiosce, a i pewnie w sasiednich, nikt prócz mnie, nie wiesza innych budek jak te dla szpaków, więc lęgu mazurka w budce nie uświadczy.
Oprócz ubywania miejsc dogodnych do gniazdowania trudno znaleść jakiś inny powód. Upraw pszenicy i chwastów na polach nie brakuje. Owadów do wykarmienia młodych też chyba nie, bo skoro wróble je znajdują to i chyba mazurki nie powinny mieć z tym problemu.
Rośnie zużycie różnych oprysków w rolnictwie na jeszcze uprawianych polach w uprawach zbożowych i warzywnych , więc może to ma też jakiś wpływ.
slawros - 2013-09-20, 17:34
Witam.
Z mojego miasta z Ursynowa podobne wrażenia, a to dość przestrzenna, zielona i peryferyjna dzielnica. Bardzo znaczny spadek ilości wróbli w ostatnich latach, także wyraźny spadek liczby gołębi. BTW ciekawy temat na jakąś pracę dyplomową.
Natomiast wyraźny wzrost liczby srok.
Co myślę?
- termomodernizacje (spadek ilości miejsc do gniazdowania)
- śmieci w workach, trudno dostępne dla małych ptaków, ogólnie większy pożadek (ograniczenie bazy pokarmowej).
- znaczny wzrost liczby srok - silny agresywny ptak (zwiększenie strat i konkurencji)
Wszystko się oczywiście zazębia i na siebie wzajem wpływa.
Zaznaczam że to przemyślenia na intuicję nie poparte badaniami czy liczeniem
heninsyn - 2013-10-19, 18:35
... o wróblach lekko inak kolorowych:
https://picasaweb.google.com/111510655226980319158/TPBocian?authkey=Gv1sRgCMiVxMu29smfHA
franek39 - 2013-10-31, 12:14
Szczerze powiem, że mojej uwadze ostatnio umknęły wróbelki. Nie wiem jak to jest możliwe.
|
|
|