Oddział Warszawski - Wyjazdy terenowe OW
Basior - 2006-01-17, 19:20
| Batman napisał/a: | | czy bociany czarne budują tak charakterystyczne gniazda, że można je po czymś rozpoznać? |
Część gniazd jest bardzo charakterystyczna, to te umieszczone na bocznej, poziomej gałęzi z dala od pnia, chyba żaden inny ptak nie umieszcza tak gniazd, szczególnie tak duzych. Ale inne trudno rozróżnic szczególnie zimą, chyba ze znajdą sie jakies ślady, np pióra czy szczątki młodych. W sezonie lęgowym nawet jak brak ptaków to wygląd krawedzi gniazda moze nam wiecej powiedzieć. Czasami jednak mozna sie pokusic o oznaczenie gatunku, np duze gniazdo w rozwidleniu pnia - średnica gałęzi z ktorych jest zbudowane moze nam cos podpowiedziec - gałezie nie grubsze niz kciuk u ludzkiej dłoni to moze byc bocian, jesli grubsze i to czasami dwa razy - bielik.
Ale i tak zimowe wyszukiwanie to tylko wstęp do dalszych działań.
mender - 2006-01-18, 00:13
| PePe napisał/a: | | Mender, a Ty byś nie ruszył na ten weekend, w końcu spotkalibyśmy się w terenie?? |
| PePe napisał/a: | | aaa i mender, ja wiem, że to kawałek drogi od Ciebie - tak rzuciłem, ale będzie pewnie jeszcze okazja. |
Chętnie, ale sesja mnie na razie trzyma w Olsztynie...
Mirek - 2006-01-18, 04:06
| Batman napisał/a: | | A jak zamierzacie wyszukać gniazd bociana czarnego, w styczniu?? |
Gniazda łatwiej odnaleźć zimą (bo jest zmarzlina), niż w sezonie. Chodzenie po niektórych terenach w sezonie mija się z celem - w nadwiślańskich łęgach są takie krzale, że uff...
Wadera - 2006-01-18, 10:39
... i komary
PePe - 2006-01-18, 15:10
i co tam jeszcze było, przez co Mirek ostatnio skakał rowy, płotki itd...
a spodni nie zamierzam zdejmować przy takiej pogodzie nawet mokrych..wrrr
Za oknem już śnieżyca, będzie pięknie... .
Korzystając z powiedzenia "jak my nie damy rady, to kto da...??" zrobimy swoje!!
Czyż nie Basior?
Gdyby człowiekowi non stop było dobrze i wygodnie, to nie czułby, że żyje
Basior - 2006-01-22, 21:54
TAk wiec mroźny weekend zakończony. W wyjeździe 21-22 stycznia udział wzieły 2 osoby, Janka zmógł żoładek, juz na bazie, bo wszyscy nocowali u mnie. Ale zadanie wykonane w 75%, pozostało do przeszukania część drugiej kępy, ale w niedziele czekaliśmy troche u leśniczego w Korzeniu, aż temperatura wzrośnie do chociaż 20 stopni...
W sumie znaleźliśmy na dwóch kępach 4 gniazda, w tym jedno na 100% bielika, dwa jakieś myszołowy/jastrzębie i jedno podejżane, moze bocian czarny ale do sprawdzenia. Tereny do dziczenia wysmienite..., zreszta wiadomo to nie od dzis
Ciekawych obserwacji było kilka, komin bobrowy opisany w ssakach, był bielik, raniuszki, gile, tracze, myszaki, krogólec, zimujacy strzyżyk i reszta drobnicy. Mam nadzieje ze wyjdą zdjecia które Pepe robił u wodopoju, czyli małym fragmencie o powierzchni ok 0,5 m2 wody, wokół której grupowały sie zimujące na kepie kwiczoły. Z daleka wyglądało to jak ciemna plama, niczym pieniek leżacy na lodzie. Przez lornetke mozna bylo zobaczyc sterczące do góry ogony pijacych wode drozdów. Co ciekawe na posiłek w to miejsce przyleciał grubodziób, który pożywiał sie głogowymi pestkami z odchodów kwiczołow, a okolica przerębla była prawie czerwona od ich kupek.
Szybszy - 2006-01-22, 22:48
O żesz kurde, dopiero przeczytałem początek wątku, taki wypad mnie ominął.... Ale w sobotę i tak musiałem na miejscu, natomiast na następny tydzień wstępnie mnie uwzględnijcie !!!
P.S. Pepe, zaprzestałeś pisania smsów z wypadów terenowych, zdecydowanie domagam się powrotu do tej tradycji, nawet nie wiesz jak taki sms potrafi oderwać się od bieżączki za biurkiem, pozwólcie być na Waszych wypadach ćmie biurowej chociaż w wyobraźni !
PePe - 2006-01-23, 09:50
Ok, "Szybszy od najSzybszego", postaram się wesprzeć kumpla, aby go całkiem ZAćma biurkowa nie dopadła. Mnie przyznam też już dopadała, więc zmobilizowalismy się z Basiorem i trochę postanowiliśmy działać.
Poza tym wiem, że ostatnio zaganiany byłeś mocno i też jakoś nie moglismy się złapać, więc nie zawracałem Ci zbytnio głowy.., ale cieszę (CIESZYMY) się, że się pojawiłeś i już coś tam będziemy powoli rzeźbić.
Batman - 2006-01-23, 16:08
| Basior napisał/a: | | Co ciekawe na posiłek w to miejsce przyleciał grubodziób, który pożywiał sie głogowymi pestkami z odchodów kwiczołow, a okolica przerębla była prawie czerwona od ich kupek. |
Bardzo bym prosił o opisanie tej obserwacji w odpowiednim temacie.
PePe - 2006-01-23, 23:34
Batman, postaram się udokumentować Naszą obserwację jak tylko będę mia już foty.
Mam nadzieję, że najbliższy weekend uzupeni zbiory, a także pozwoli zwinąć rolki aktualnie tkwiące w aparacie.
Basior - 2006-01-25, 21:48
| Cytat: | | weekend 28/29.01 cel podobny ale do spenetrowania kilka kompleksów lesnych w Ndl. Grójec |
Nocleg potwierdzony, śpimy w agroturystyce cena 25 zł/osobe. Wyjazd w sobote rano z Wawy, pewnie dwa samochody bedą, bo tym razem bez terenowego nie damy rady. Szczególy kto z kim jedzie do uzgodnienia telefonicznie. Wstepnie jest 5 osób, Szybszy decyduj sie
Szybszy - 2006-01-30, 14:35
D*&sko - miałem szkolenie, o którym zapomniałem, może innym razem W sobotę widziałem tylko myszołowa gonionego przez wrony przez okno hotelu. Dobrze, że w niedzielę dało rady wyskoczyć z jemikiem na trochę.
Jak było?
PePe - 2006-01-30, 15:09
Cześć Szybszy,
Puchacza My nie usłyszelim . Bielika, gdzie miał być, nie było, lub w co wątpię nie udało nam się wyczesać.
Drugi dzień natomiast był owocny i piękny, podmokły ols podbudował Nas mocno ukazując takie zagęszczenie gniazd. Co do ich użytkowników, to potencjalnie 1-2 bociek, a reszta drapole, jakiś jastrząb, bądź myszak. Okaże się niebawem...
W drodze powrotnej zachaczyliśmy o piekne miejsce - rezerwat modrzewi. Wow, sztuki niesamowite - ponad 200 letnie.
Pozostanie do przebadania na "niebawem".
Pzdr.Pepe
Mirek - 2006-01-30, 15:29
| PePe napisał/a: | rezerwat modrzewi. Wow, sztuki niesamowite - ponad 200 letnie.
Pozostanie do przebadania na "niebawem". |
Rezerwat ten był obiektem szczegółówych badań - jest publikacja w Not. Orn. - nie pamiętam tytułu, ale warto zajrzeć!
Basior - 2006-01-30, 20:59
| Szybszy napisał/a: | | Jak było? |
Widze że Pepe juz prezesa częsciowo wyreczył, zwyczaj godny kontynuowania
W ramach uzupełnienia kilka fotek, wspomne tez o tym ze ogladaliśmy pewna czarcią miotłe sosnową słusznych rozmiarów, na której chyba 3 lata temu bieliki zaczeły budowac gniazdo, ale nie skończyły. Niestety miotła wraz z podbudową gniazda spadła po ostatnich obfitych opadach sniegu. A bielik tam napewno jest, to kwestia czasu kiedy będzie nasz... Z puchaczem to gdybyśmy go nawet usłyszeli to by była sensacja, bylismy co prawda kilkaset metrów od miejsca w którym widziałem go w X 2004 r. ale czy to osobnik stacjonarny narazie nie wiadomo. Życzyc sobie wypada utrzymania takiego tempa: 1 gniazdo gat. strefowego/tydzień i to na Mazowszu, a nie na Mazurach. Ciekawe co bedzie w pozostałych gniazdach w sezonie.
Z pozytywnych efektów - Wadera sie przekonała, że mróz nie taki straszny...
Mirku, poprosze o ksero tej publikacji z NO.
W sumie udział w akcji wzieło udział 6 osób: Justyna, Wadera, Janek Jejno, Norbert, Pepe + ja. Podziekowania dla wszystkich.
|
|
|