Oddział Warszawski - Akcje na Łąkach Kazuńskich
Sturnus vulgaris - 2010-06-25, 13:42
jedną platformę mewy całkowicie rozebrały został sam szkielet mewy wykorzystały ja do budowy gniazd no bo w sumie taka ładnie pocięta pasuje
Jerzyk - 2010-06-28, 13:13
| Sturnus vulgaris napisał/a: | | spokojnie rybitwy czarne maja takie akcje potrafią znikać całe kolonie nie wiadomo z jakiego powodu a potem za rok się zjawiają jak gdyby nigdy nic, |
W naturalnych ekosystemach tak jest, ma to związek z niestabilnością siedlisk, ale platformy dla rybitw wydają się być stabilne Chyba, że macie inne doświadczenia (bo my wciąż raczkujemy). No i chyba, że ta niestabilność tyczy się nie tylko miejsca na założenie gniazda, ale także innych czynników.
Sturnus vulgaris - 2010-06-28, 15:34
wydaje mi się że to nie tylko kwestia utraty siedlisk to znaczy np rok w którym na danym zbioirniku jest mało pływających korzeni grążeli które to korzenie rybitwy chętnie wykorzystują, zapewne to bardziej złozona sprawa może pokarm ten rok był nietypowy jeśli chodzi o pogode póki co przynajmniej
Jerzyk - 2010-06-28, 19:30
pewnie masz rację. my też obserwujemy w tym roku pewne zmiany odbiegające od "standardu"
pozdrawiam i życzę powodzenia z tą rzeczną
Basior - 2010-09-03, 15:00
Kosynierzy z Kazunia - trzeci sezon koszenia na Łąkach Kazuńskich.
Zapraszamy ochotników do pomocy przy tegorocznych sianokosach. Po raz trzeci będziemy wykaszać opuszczony (niedostępny i nieużytkowany z przyczyn ekonomicznych) fragment Łąk Kazuńskich. Rezultatem naszych działań będzie zachowanie dotychczasowego charakteru turzycowiska, zahamowanie sukcesji roślin drzewiastych i powrót ptaków siewkowatych. Dotychczas odnotowaliśmy zwiększenie ilości par lęgowych bekasa kszyka na wykaszanym terenie.
Mokre lato nas nie odstrasza, ochotnicy muszą wziąć kalosze lub wodery. Teren Łąk Kazuńskich to dawne zakole Wisły, turzycowisko które corocznie wykaszamy powstało na dawnym starorzeczu wiślanym, grubość pokładów torfu dochodzi do 4 m. Amfibii jeszcze nie mamy, kosimy jak co roku spalinowym kosami poruszając się na bagnochodach. Wciąż trwa też zbiórka na ciągniczek o lekkich parametrach, który pozwoli nam skosić suchsze miejsca mechanicznie.
Terminy koszeń w wrześniu (soboty):
11 września – inauguracja
18 września,
25 września.
Terminy październikowe podamy pod koniec września.
Zbiórka o godzinie 9 rano, możliwy wcześniejszy przyjazd.
Spotykamy się na drodze biegnącej przez Łąki. Jadąc od trasy gdańskiej (E77) drogą nr 579 (Leszno – Kazuń) należy minąć Jezioro Górne i na wysokości skrzyżowania z drogą prowadzącą do Kazunia Polskiego, przed przystankiem PKS (1200 m od drogi E77) należy skręcić w lewo na łąki w drogę równoległą do jeziora. Miejsce zbiórki 700 m od zjazdu z asfaltu, aczkolwiek samochody osobowe proponuje pozostawiac przy przystanku...
Telefony kontaktowe: Adam 606 277 567, Piotr 604 633 554.
Sturnus vulgaris - 2010-09-06, 08:14
ja już jestem zwarty i gotowy
będę jak najwcześniej się dacoś około 6 rano bo musze zejść z placu boju około 13 mam pierwsze urodziny syna no i wiadomo trzeba będzie zań wypić
Sturnus vulgaris - 2010-09-06, 08:15
a i serdecznie wszystkich zapraszam praca jest miła lekka i przyjemna
już się nie mogę doczekać
SMUGA - 2010-09-06, 11:22
| Sturnus vulgaris napisał/a: | ja już jestem zwarty i gotowy
będę jak najwcześniej się dacoś około 6 rano bo musze zejść z placu boju około 13 mam pierwsze urodziny syna no i wiadomo trzeba będzie zań wypić |
To u Ciebie alkohol sprzedają ciągle jeszcze od 13-tej?...
Bo ten przepis dawno już nie obowiązuje...
No i dlaczego nie chcesz, by koledzy od kosy nie wypili zdrowia Twojego Syna?...
Sturnus vulgaris - 2010-09-06, 11:58
oj jak się nie napijemy zaraz na rozgrzewkę walniemy po głębszym
ale wiesz rodzinna impreza ciocia wójek takie tam sranie w banie ja osobiście wolałbym z wami na tych łakach ale co ja mam do gadania no ale do 13 też zdąrze sie nakosić
Basior - 2010-09-08, 09:01
| Cytat: | | ochotnicy muszą wziąć kalosze lub wodery |
z naciskiem na to drugie czyli wodery, spodniobuty, OP1, ponton itp.
W sobote zabierzemy tez płaskodenne canoe, ułatwi przeprawe do suchszych miejsc, Piotrek sprawdzi jeszcze poziom wody obecny, ale będzie wesoło
Sturnus vulgaris - 2010-09-10, 07:28
byłem wczoraj na łąkach wody jest sporo ale dla chcącego nic trudnego
nie musimy się martwić, jest co kosić
Sturnus vulgaris - 2010-09-13, 08:44
na razie jeden zero dla wody ale nie poddamy się. Bardzo trudno się kosi o wejściu na najbardziej podmokłe części łąki nie ma co marzyć poziom wody miejscami przekracza 1 metr, w związku z powyższym na przyszłych koszeniach najbliższe 18 września będziemy wykaszać ziołorośla
Sturnus vulgaris - 2010-09-20, 11:34
w sobotę Tarłoś, Robert i ja konsekwentnie kosiliśmy kolejne metry kwadratowe na łakach padło około 0,7 ha. W międzyczasie zdążyliśmy jeszcze zakopać się tarłosia zieloną amfibią, było miło dzięki dla koszących. Kolejne koszenie za tydzień czyli 25 września.
Sturnus vulgaris - 2010-09-25, 15:23
kolejne koszenie za nami, tarłoś i ja wykosiliśmy około 0,5 ha więc nie najgożej, pozostaliśmy sami reszta ekipy widocznie nie ma zacięcia, no cóż nie dziwie się to naprawde cięzka praca. Podziękowanie dla tarłosia za wytrwałość. Mam nadzieje że jak pogoda pozwoli to jeszcze z raz poszalejemy. Oczywiście zapraszam wszystkich chętnych ewentualny termin podamy z odpowiednim wyprzedzeniem, wszystko zależy od pogody. jesli się nie uda to czekamy na zimę aż zamarznie i wtedy spróbujemy mam nadzieje naszym nowym nabytkiem, no cóż czas pokaże.
Basior - 2010-09-25, 15:46
Jak to mawiają "niema lekko"
Ale mamy rozpoznany teren, sporo niespodzianek zgotował wysoki poziom wody: schną zadrzewienia olchowe zarówno młode jak i stare olchy, dzięcioły będą miały używanie. Ciekawostka wyszła tez z nawłocią, w tym roku rosnie bardzo słabo, a na jednej powierzchni, gdzie w zeszłym roku trzeba było sie przedzierać przez 2 metrowe zarośla teraz zupełnie wygniła... i mozna by tam cos posiać jak obeschnie. Bobry tez nie próżnują, zmieniają nawet lokalizacje rowów, widać wiedzą lepiej od meliorantów...
W każdym bądź razie spory teren mozna by skosić lekkim traktorkiem, skoro nawet uaz się przemknął przez łąkę (choc z przygodami), reszta chyba poczeka do silnych mrozów, bo tam mozna kosić ale z łodzi.
|
|
|