Oddział Warszawski - Stawy w Kraśniczej Woli
Basior - 2010-11-09, 19:19
| michalwolowik napisał/a: | | Na stawie Gęgawa pełno wody. Brakuje 15 cm do czubka desek które są obok mnicha. |
Będę tam rano i przyblokuje, sprawdzalismy poziom od rozpoczecia deszczy, ale juz za duzo wody jest. Dzieki za info, bo dzis nikogo tam nie bylo.
michalwolowik - 2010-11-26, 15:07
Grobla łącząca Rzekotkę z Bąkiem została wykoszona. Wasza to zasługa?
Basior - 2010-11-30, 22:44
| michalwolowik napisał/a: | | Grobla łącząca Rzekotkę z Bąkiem została wykoszona. Wasza to zasługa? |
troche sie zdziwiłem, jak to przecztałem, ale telefonicznie wyjasnilismy sobie oco chodzi...
Otóż częśc grobli stawu Bąk - dojazd do stawidła jest jakby wykoszone - niska trawka - ale to nie efekt koszenia, a regularnego jeżdżenia groblą naszą nivką, jak widac Łada ma właściwosci kosiarki , a trzeba bylo tam czesto zaglądać przy tegorocznych czterech juz chyba falach powodziowych...
Aha, jakby koś byl na stawach, to ciekaw jestem czy mnich dolotowy na Gęgawie jest drożny, ja tam chyba bede pojutrze i to wieczorem... a bobry i mróz mogły go zablokowac.
michalwolowik - 2010-12-01, 22:08
Basior, ja jestem wyłączony na trochę z wypraw - bakteryjne zapalenie przewodu słuchowego
Może w weekend pojadę jak będzie mniej wiało i troszkę cieplej będzie.
Basior - 2010-12-22, 18:51
Stawy skute lodem, choc sa miejsca niezamarznięte, np. na Błotniaku przy mnichu kokoszka siedzi (choc wygladała troche lepiej od tego osobnika: http://onephoto.net/?id=375928 )
Wedkarze nieodpuszczają naszym rybkom - min 6 przerebli wywierconych na Gęgawie.
Bobry w tym roku odpuściły sobie w końcu psucie grobli choć do zlodzenia cały czas urzędowały na stawie, obecnie zaczeły wkońcu skubac powaloną wierzbe na Basince pomiedzy stawami, ale rzeka nie jest zamarznieta. Norożeremie tam gdzie zawsze, nawet mi jeden bober niedawno ogon pokazał za dnia.
Natomiast ciekawa sprawa z piżmakami, nie wiem czy to nie jest jakiś rekord, ale na Gęgawie zbudowały one minimum 20 chatek/11ha, jest takie miejsce z którego mozna jednoczesnie 10 chatek zobaczyc... Pytanie ile w jednej chatce może zimować osobników?
ZaP - 2010-12-23, 07:43
ale fajnie - piżmak na MAzowszu to już rzadkość... nie krzycz o tym za głośno bo znajdą się myśliwi chętni na redukcje populacji
ZaP
xhardcorex - 2010-12-23, 09:31
| ZaP napisał/a: | | ale fajnie - piżmak na MAzowszu to już rzadkość... | nawet 4 lata temu nad Potokiem Służewieckim go spotykałem
ZaP - 2010-12-23, 09:41
owszem - zdarzają się ale nie jest to co 20 lat temu gdzie wyjscie na piżmaki i myśliwy przynosił 15, dzisiaj na 15 wyjśc przyniesie jednego...
ZaP
michalwolowik - 2010-12-23, 13:58
Srokosz przy Gęgawie, jastrząb drący się, 3 bobry i mnóstwo tropów. Co chwila odzywał się gil.
Poza tym, nieudany atak krogula na czyżyki i czeczotki.
Namor - 2010-12-30, 00:41
Pola obok Grabnika i KW
Jak na mój gust to skrajnie uciążliwe warunki atmosferyczne - ledwie wytrzymałem 3 godz. -10 C i silny wiatr chwilami przewracający wróblaki
Podane niżej wartości wróblaków to wartości min. stado chwilami liczyło ponad 1 000 osobników, ale b. zbożowy wspólnie z krogulcem rozbijali je na mniejsze grupki. Było na co popatrzeć [część wróblaków niestety nierozpoznana]. Do wielu grupek nie udało mi się podejść.
błotniak zbożowy 1 samiec
krogulec 1 polujący wspólnie z b. zbożowym
myszołów 3
myszołów włochaty 1
kwiczoł 3
bogatka 1
sroka 5
wrona siwa 6
kruk 3 Tokujący może to nie toki, a tylko przepędzanie się
mazurek 200 min.
zięba 10 min.
jer 400 min.
dzwoniec 200 min.
rzepołuch 50 min.
czeczotka 100 min.
potrzos 3 min.
Mirek - 2010-12-30, 05:14
a może to były zwykłe makolągwy? Pytam tak dlatego, że od lat zawsze kiedy zimą zobaczę jakieś makolągwy i w pierwszej chwili wydaje mi się, że to rzepołuchy, to po przyjrzeniu się zawsze okazuje się, że są to zwykłe makolągwy! Ale w sumie ładny wynik!
Namor - 2010-12-30, 12:06
Takie mikroskopijne żółte dzióbki to mają tylko rzepołuchy i jeszcze brązowo-pomarańczowy przód ciała. Obserwowałem je lunetą [w skrajnym przypadku z 10m - zwykle ok.20 m]. Miałem wrażenie, że wróblaki trzymają się mnie jako ochrona przed krogulcem, ale to chyba nadinterpretacja [bo krogulec w momencie ataków też na mnie nie zważał ]
Rzepołuchy zresztą wabiłem - co prawda na ich głos przylatują chętnie też czeczotki.
Wartość 50 jest oszacowana, bo początkowo widywałem je pojedynczo w stadkach innych wróblaków, a jak puściłem głos to przyleciało całe stadko mieszane z czeczotkami.
Ale przypomniałeś mi, że zapomniałem o makolągwach i trznadlach, które też były.
Gdyby nie odległość to jeździłbym w to miejsce codziennie W ubiegłym roku rezydował tam drzemlik.
Mirek - 2010-12-31, 06:55
| Namor napisał/a: | | zapomniałem o makolągwach i trznadlach, |
A ile ich było? I co w ogóle jadły te wszystkie wróblaki, skoro utrzymuje się ich tam taka duża ilość?! Kukurydzę? Nasiona chwastów?!
Namor - 2010-12-31, 11:24
Jest duże pole kukurydzy stojącej nieskoszonej i obok też ze 20 ha roli porośniętej chwastami. Ptaki żerują i w kukurydzy [ale tam je widać dopiero jak je płoszy błotniak lub krogulec] i na chwastach. W kukurydzy żerują głównie na ziemi [tam najwięcej jerów i dzwońców] w sumie to chyba tylko one są w stanie połknąć kukurydzę, ale też dużo jest ziaren kukurydzy pokruszonych i być może tym zajmuje się reszta. Na polach z chwastami jest wszystko. Trznadli było dosłownie kilka, a makolągwy można oszacować ok. 100 [też się wabiły na głoś rzepołuchów, a na głos makolągwy to niektóre nieomal chciały siadać na głowie Niestety przenikliwe zimno i wiatr nie pozwalały się napatrzeć do woli. Przy wabieniu trzeba zdjąć rękawice, a po minucie już się nie czuje palców, a jest jeszcze aparat, lornetka i luneta.
PS. było tez dużo saren - największe grupa to 42 osobniki.
Problem jest z dojazdem, bo zawiewa drogę i dlatego jak sobie przypomnę przeboje z odkopywaniem w ubiegłym roku to czuje spory respekt dla zimy
michalwolowik - 2011-01-18, 14:21
Był może ktoś w terenie w ostatnich dniach?
Bo z tego co czytam dzieje się ciekawie.
W Pruszkowie bocian biały siedzi. Pojawiają się żurawie, kilka już raportów czytałem.
|
|
|