To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Za dużo kruków ?

hajstra - 2006-12-20, 20:51

No bez przesady. 100 000 myśliwych to mało? :lol: :lol:
aix.sponsa - 2006-12-25, 20:06

Kruków nigdy za dużo!
Corvus - 2006-12-26, 00:37

aix.sponsa napisał/a:
Kruków nigdy za dużo!

ciekawe czy to nadmiar świątecznego jedzenia spowodował że wypisujesz takie bzdury.....
.... choć domyślam sie że miało to zabrzmieć jak populistyczne i porywające hasło(coś jak: "Balcerowicz musi odejśc") a nie racjonalny i przemyślany pogląd.........

... w przyrodzie nie istnieje zasada, że nie ma jakiejś granicy liczebności(jakiegokolwiek gatunku).... zawsze jest jakaś granica pojemności niszy ekologicznej, bariera środowiskowa......

ZaP - 2006-12-26, 18:10

ad kruków dzisiaj w drodze zza Sejn do Ostrowi Maz. podjąłęm sie trudu i policzylem kruki - na odcinku ok 200km naliczylem ich ponad 60!! a jeden nawet w okolicach Wigierskiego PN staral sie uporczywie uprzykrzac życie BIelikowi... Wg mnie to duuużo, bardzo dużo...
ZaP

Basior - 2006-12-26, 23:08

Corvus napisał/a:
aix.sponsa napisał/a:
Kruków nigdy za dużo!

ciekawe czy to nadmiar świątecznego jedzenia spowodował że wypisujesz takie bzdury.....
.... choć domyślam sie że miało to zabrzmieć jak populistyczne i porywające hasło(coś jak: "Balcerowicz musi odejśc") a nie racjonalny i przemyślany pogląd.........

A ja popieram aix, nie uczyli was że liczebność populacji drapieżców zależy od liczebności ofiar?

myśliwy - 2007-01-03, 00:37

Niektóre komentarze dotyczące myśliwych i łowiectwa są po prostu zatrważające. Niestety spora grupa tzw. ekologów nie ma pojęcia co to jest łowiectwo! Wypowiedzi niektórych tzw. ekologów powodują to, że oni sami postrzegani są przez społeczeństwo jako oszołomy a myśliwi jako barbarzyńcy. A chyba nie o to nam wszystkim chodzi…
Moim zdaniem prawdziwi ekolodzy (przyrodnicy) i myśliwy mają wspólne cele! Zacznijmy w końcu ze sobą współpracować a nie walczyć ze sobą!

myśliwy - 2007-01-03, 00:48

aix.sponsa napisał/a:
No i do tego zające i kuropatwy są odstrzeliwane na potęgę. A potem myśliwi zwalają winę na kruki, by móc...mordować. Kółko się zamyka.


Droga Pani,
Skąd czerpie Pani taką wiedzę?? Większość kół łowieckich od wielu lat nie pozyskuje zajęcy i kuropatw. Co więcej od pewnego czasu Polski Związek Łowiecki prowadzi reintrodukcję zająca. Pierwsze szaraki od kilku lat zasilają łowiska około 40 kół, które wsiedliły już ponad 2 tysiące zajęcy. Warunkiem uczestnictwa w programie jest zgoda kół na 3-letnie moratorium na odstrzał zajęcy.

hajstra - 2007-01-03, 01:12

myśliwy napisał/a:
Moim zdaniem prawdziwi ekolodzy (przyrodnicy) i myśliwy mają wspólne cele!


Może warto dodać wyraz "prawdziwi" również przed myśliwymi?

myśliwy napisał/a:
Zacznijmy w końcu ze sobą współpracować a nie walczyć ze sobą!


Apel może i słuszny, ale na większą skalę trudno wykonalny, albo i w ogóle nierealny.

myśliwy - 2007-01-03, 01:17

Logan napisał/a:
litoria napisał/a:
Jak człowiek wepchał swoje łapy w przyrodę to teraz by ja zachowac musi nad nia czuwac (niestety?)


to moze wyjac swoje lapska z tej przyrody zamiast wpychac je glebiej :roll:


Zgoda, cofnijmy się w rozwoju o kilkaset lat...

Logan napisał/a:
litoria napisał/a:
nieraz wprowadzony sztucznie gatunek eliminowal naturalnych mieszkancow, gdyby nie bylo takich mysliwych mielibysmy na swiecie np. jeden gatunek zwirzat - oczywista wyjaskrawione


dobre :green: tylko, ze wiekszosc z tych obcych gatunkow wprowadzili SAMI MYSLIWI by miec do czego strzelac, a ze wczesniej nie pomysleli jaki ta introdukcja wywrze skutek na rodzime gatunki to kolejny przyklad ich bezmyslnosci i NIE-dbania o przyrode tylko wlasne hobby


Jakie gatunki ma Pan na myśli?? Mam nadzieję, że nie bażanta czy daniela.

Mirek - 2007-01-03, 04:24

hajstra napisał/a:
myśliwy napisał/a:
Moim zdaniem prawdziwi ekolodzy (przyrodnicy) i myśliwy mają wspólne cele!


Może warto dodać wyraz "prawdziwi" również przed myśliwymi?


Ja jestem również zdania, że powinniśmy ze sobą współpracować. Ale niestety prawda jest taka, że wielu myśliwych, zwłaszcza tych starszych, ma takie a nie inne poglądy, których nie da się wykorzenić. Wiem, że w środowisku tym dzieje się coraz lepiej i jest wiele osób, którym na sercu leży dobro naszej przyrody. Ale trudno jednak kwestionować sytuacje, jak w terenie widzi się, że myśliwi strzelają do myszołowów, kruków, co w niektórych rejonach jest nagminne.
Tym niemniej cieszę się, że Kolega "myśliwy" się zarejestrował. Może po wstępnym, niezbyt pochlebnym przyjęciu nie zniechęci się od razu i pozostanie tutaj na dłużej. A Kolegów przyrodników proszę o umiar w dyskusji i podawanie konkretów.

Logan - 2007-01-03, 07:03

Cytat:
Jakie gatunki ma Pan na myśli?? Mam nadzieję, że nie bażanta czy daniela.


a czemu nie te :?: :!:

introdukowane w kraju dla celow lowieckich:
Jeleń sika http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?185
Daniel http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?189
Indyk http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?196
Królik http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?190
Muflon http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?184
Bażant http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?192


migracja osobników introdukowanych w krajach sąsiednich:
Norka amerykańska http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?188
Jenot http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?187
Szop pracz http://www.iop.krakow.pl/ias/gatunek.asp?193

pod linkami jest tez podany wplyw tych gatunkow na rodzime gatunki

a w innych krajach malo bylo przykladow :?: np.slawne kroliki w Australii

do tej samej kategorii można doliczyć liczne ryby introdukowane dla celów wędkarskich

litoria - 2007-01-03, 19:13

Czy uważasz Loganie, że sprowadzenie tych gatunków do Polski to efekt bezmyślności i nie dbania o przyrodę przez myśliwych? Jakie negatywne efekty widzisz w introdukcji wymienionych przez siebie zwierząt?
Logan - 2007-01-03, 19:59

litoria napisał/a:
Czy uważasz Loganie, że sprowadzenie tych gatunków do Polski to efekt bezmyślności i nie dbania o przyrodę przez myśliwych?


TAK

gatunki powinny wystepowac tam gdzie znajdowal sie ich zasieg zanim czlowiek zaczal mieszac w przyrodzie, szczegolnie dotyczy to latwo adaptujacych sie gatunkow a mysliwi sprowadzali je i introdukowali nie dla dobra rodzimej przyrody tylko dla zapokojenia wlasnych chorych potrzeb postrzelania do czegos nowego

litoria napisał/a:
Jakie negatywne efekty widzisz w introdukcji wymienionych przez siebie zwierząt?


trzymajcie mnie bo nie wytrzymam ....

a otworzylas chociaz 1 link z tych ktore podalem :?:
zobacz zwlaszcza te dotyczace drapieznych ssakow :evil: norka, szop, jenot - futrzana smierc dla wielu ptakow
bazant - czesciowo zajmuje nisze cietrzewia, przepiorki i kuropatwy, przenosi choroby i pasozyty ktorymi moga zarazac sie rodzime kuraki
itd.

litoria - 2007-01-03, 20:04

"trzymajcie mnie bo nie wytrzymam? " co to ma znaczyć do cholery? z kim ty rozmawiasz? Jestes bezczelny i nie potrafisz prowadzic merytorycznej dyskusji.
Logan - 2007-01-03, 20:05

Cytat:
"trzymajcie mnie bo nie wytrzymam? " co to ma znaczyć do cholery? z kim ty rozmawiasz? Jestes bezczelny i nie potrafisz prowadzic merytorycznej dyskusji.


moze troche przesadzilem, przepraszam, ale skoro sama chcesz prowadzic "merytoryczna dyskusje" poczytaj to co inni pisza i podaja w linkach a potem zadawaj zbedne pytania, nie zauwazylem tez bys Ty podpierala swoje wypowiedzi jakimis zrodlami :!:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group