To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Kuluary - Pupile

lord haos - 2007-02-17, 12:12

irbis napisał/a:
A tak w ogóle pytanie do szanownych lekarzy weterynarzy o coś takiego jak BMI u naszych pupili
Do weterynarza to brakuje mi jeszcze kilku sesji (jak dobrze pójdzie to dwóch). Ale jako student napiszę, że o czymś takim nie słyszałem. Tuszę naszych czworonożnych przyjaciół można ocenić organoleptycznie przez oglądanie i omacywanie (oczywiście jeżeli nie ma wzorców rasowych). Żebra powinno być dobrze czuć a nie powinny one być widoczne. Sam wychodzę z założenia, że lepiej za chudy niż za gruby, rzecz jasna wyłączając z tego skrajne przypadki kacheksji.
Accipiter - 2007-02-17, 12:18

lord haos napisał/a:
Co do Pimpka mogę jeszcze dodać, że był to pies niezwykły który potrafił złapać ptaki w locie, czaił się na skowronki, dusił kury sąsiadom, kradł im słoiki ze smalcem


Moja babcia miał kiedyś czarną suczkę chichuachuy (nie wiem ino jak to się pisze, ale chyba dobrze) postrach ptactwa domowego, kotów.. właściwie to prawie wszystkiego co było w jej zasięgu. Potrafiła wpełzać prawie w każdą szczelinę. Pamiętam jak sąsiadom zagryzła 2 małe koty i 5 dorosłych kur i 13 kurcząt. Naszczęście sąsiedzi nie podejżewali psa tylko lisy, które nie boją się zaglądać na gospodarstwa.
Kiedyś jakiś facet przejechał jej samochodem po głowie :sad: - tego nasza suczka już przeżyc nie mogła. Znana była z tego że już od szczeniaka lubiła robić psikusy i była bardzo żywotna, więc nazwaliśmy ją Psotka.

lord haos - 2007-02-17, 12:30

martynina napisał/a:
A imię nadała jej najstarsza siostra, która wtedy była na obozie żeglarskim i stąd takie morskie : Szekla
A czy Szekla jest żeglarzem czy wypłynęła kiedyś w rejs?
martynina napisał/a:
osatnio kot wlazł do klatki i przetrącił śwince nóżke... naprawdę potwór, a nie kot...
To i tak dobrze, że się tylko tak skończyło.
kania ruda napisał/a:
moglaby wystepowac w reklamach kocich przysmakow gdyby troche schudla
:green:
Accipiter napisał/a:
to suka- Pusia. Taki niby-pekińczyk.
A czy ona aby z Lakim nie jest spokrewniona?
forestman napisał/a:
dwuletniej jamniczki szorstkowlosej
Szczoty są bardzo fajowe. Mamy pacjenta w lecznicy krzyżówkę (uwaga) Dobermana z Jamnikiem szorściakiem i wygląda jak ogromny 30 kg jamnik szorstkowłosy.
irbis napisał/a:
Poskromienie złosnicy na pewno jest możliwe
Obawiam się, że nie za bardzo...
gonia napisał/a:
To prawdziwy podróżnik.
Widać po nosie...
gonia napisał/a:
Jest tak kochany że jak tylko na niego spojrzę cała się uśmiecham
Patrząc na drugie jego zdjęcie, wcale się nie dziwie.
lord haos - 2007-02-17, 12:32

Accipiter napisał/a:
nie wiem ino jak to się pisze, ale chyba dobrze
Chihuahua :smile:
Beata - 2007-02-17, 12:35

lord haos napisał/a:
Mamy pacjenta w lecznicy krzyżówkę (uwaga) Dobermana z Jamnikiem szorściakiem i wygląda jak ogromny 30 kg jamnik szorstkowłosy.


:shock: nie masz zdjęcia?

lord haos - 2007-02-17, 12:47

No dobrze to teraz pozwolę sobie przedstawić mojego pierwszego milusińskiego.
Jest nim ślimak Gerwazy. Już kiedyś go na forum przedstawiałem a nawet chciałem aby ktoś mi przedstawił jego nazwę gatunkową, ale niestety nadal żyjemy sobie w błogiej nieświadomości.
Jak już wcześniej wspominałem, ku wielkiemu zaskoczeniu mojej mamy, Gerwazio był łaskaw dotrzeć do naszego mieszkania wraz z winogronami pochodzącymi z Argentyny. Tu pojawia się pytanie czy aby nie jest emigrantem? Tak czy wspak już ładnych parę miesięcy żyje sobie w słoiczku, zajadając się warzywami i owocami. Nie sądziłem, że mięczak może być tak kontaktowy. Gdy tylko wyciągnie się go ze słoika (na spacer) od razu wyłazi z muszli i pełza gdzie się da. Bardzo lubi obgryzać moją rękę. Podczas jedzenia wydaje dźwięki podobne do kornika. Ogólnie jest bardzo miły...

lord haos - 2007-02-17, 12:51

Beata napisał/a:
nie masz zdjęcia?
Niestety, ale jak tylko się pojawi to poproszę właścicieli i jeśli się zgodzą to sesyjkę mu zrobimy... :smile:
Accipiter - 2007-02-17, 12:51

lord haos napisał/a:
A czy ona aby z Lakim nie jest spokrewniona?

Jest, jest i to blisko. Laki to jej syn, że tak powiem. A Misiek to ojciec Lakiego :smile:

martynina - 2007-02-17, 13:52

lord haos napisał/a:
A czy Szekla jest żeglarzem czy wypłynęła kiedyś w rejs?


niewiem czy dokładnie o to Ci chodziło ale mam tutaj def. Szekli :green:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szekla

lord haos napisał/a:
Szczoty są bardzo fajowe. Mamy pacjenta w lecznicy krzyżówkę (uwaga) Dobermana z Jamnikiem szorściakiem i wygląda jak ogromny 30 kg jamnik szorstkowłosy.


:shock: :shock: :shock:

rany boskie jak to się im udało?!

martynina - 2007-02-17, 13:55

lord haos napisał/a:
Jest nim ślimak Gerwazy


Ale super - ślimak argentyńczyk :green:

lord haos napisał/a:
Gdy tylko wyciągnie się go ze słoika (na spacer) od razu wyłazi z muszli i pełza gdzie się da. Bardzo lubi obgryzać moją rękę.


heh to prawie jak pies ;)

irbis - 2007-02-17, 21:40

W Dniu Kota apeluję do Lorda Haosa o więcej wiary. Nie twierdzę, że poskromienie złośnicy możliwe jest w dzień czy dwa;a, że w ogóle jest możliwe - już dawno temu Szekspir dowiódł tego :wink:
Osobiście nie spotkałam jeszcze kota, którego bym nie omotała, na każdego znajdzie się sposób...(nie chwaląc się :razz: ), tylko potrzeba czasu.
Dzis rano w Trójce usłyszałam, czym różni się dobrze wychowany kot od psa: dobrze wychowany pies zawołany przez pana natychmiast do niego przybiega, natomiast dobrze wychowany kot rozważa propozycję i decyzję podejmie w czasie najbliższych kilku dni :green: I za to m.in. bardzo je cenię. I bardzo przepraszam swojego najwspanialszego KOTA za to, że właśnie dziś musiał za mna tęsknić (po powrocie z długiego szkolenia nasłuchalam się opowieści, jak to KOT siedział smutny i patrzyl tęsknie w drzwi).
Lordzie Haosie, nie pamietam, czy kosmitę sfociłam w środę, wiem, że były to Święta Bożego Narodzenia i kot był z nami w gościach u naszych przyjaciół. Zanim znalazł sobie zaciszną miejscówkę na szafie, tradycyjnie zwiedził wszystkie zakamarki, z których wynióśł na wąsach i futrze pajęczyny(jest tradydyjnie proszony, by nie robił obciachu gospodarzom i właścicielom...)

Robert M. - 2007-02-18, 18:16

irbis napisał/a:
Zanim znalazł sobie zaciszną miejscówkę na szafie

Skąd ja to znam mój kot też b.często sypia na szafie. Choc by się na nią dostać musi wskoczyć ponad metr w góre z fotela. Leży zawsze tak by mógł z góry widzieć wszystko co się dzieje do okoła.

Beata - 2007-02-20, 22:00

Funio w szacie zimowej :green:


Wujek Kryzys - 2007-02-20, 22:12

:grin: Cóż za kocio puchaty!
irbis - 2007-02-20, 22:26

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group