Ochrona przyrody - Kłusownictwo
ZaP - 2006-11-26, 15:12
i znowu sie udało dzisiaj znowu Policja sprawiłą sie na medal i po ujawnieniu kolejnej - tym razem największej w mojej karierze pułapki zjawiła sie na miejscu. Dzisiaj oprócz mnie i Przemka całość rejestrowana była przez ekipę TV Powiem tylko że pułapka była OGROMNA i policja, żeby ją ściągnąć wzywała lawetę bo ani do vento ani do Forda Transita nie mieściła się. Kolejny sukces może połowiczny ale mamy namierzone miejsca z tym, że właściciele uprzątneli żywołapki na wieść o tym, że my z Policją i TV jesteśmy w okolicy. Na szczęscie od zaprzyjaźnionych informatorów wiemy już, że 4 zostały zniszczone przez właścicieli w strachu przed przeszukaniem - ot taka nagła zmiana nastawienia i raczej nie staną już
Reasumując kolejnych kilkadziesiąt ptaków przeżyje tą zimę...
ZaP
Mirek - 2006-11-26, 16:07
Brawo ZaP - dobra robota!
Basior - 2006-11-26, 17:27
Lawetę To mam nadzieje, ze bedzie super reportaż
PePe - 2006-11-26, 18:15
No nie do końca, bo nie czekaliśmy, aż przyjedzie laweta. Ruszyliśmy w teren w poszukiwaniu kolejnych klatek. Nie udało się niestety zlokalizować stojących. W jednym miejscu - znanym również z zeszego roku, znaleźliśmy już tylko samo poideko, które odpadło z żywołapki podczas wykonywanej w pośpiechu jej likwidacji, na co wskazywły też ślady.
To dało Nam trochę do myślenia i mamy już nowy plan działań w terenie. Mam nadzieję, że jeszcze skuteczniejszy.
Plusem tego wyjazdu jest materiał wprowadzający do być może całego, dogłębnie analizującego problem programu TV, jak również kolejne dochodzenie - tym razem wszczęte na mój wniosek, aby odciążyć trochę ZaP'a.
Resztę działań omówimy jeszcze twórcami programu, jak i sami omówimy i zaplanujemy. Póki co WSZYSTKICH PROSIMY O KONTROLĘ I WIEŚCI Z TERENU.
ornitopter - 2007-01-12, 13:49
Dołujący temat, nie wiedziałem w swojej miejskiej naiwności, że taka jest skala zjawiska. A zdjęcia pułapek na pewno nie są instruktażowe, nie widać najistotniejszych szczegółów technicznych, a przecież diabeł tkwi w szczegółach. Ja słyszałem jedynie ogólnie, wśród gołębiarzy, o prostej pułapce zwanej ,,jeżem", ale nie opiszę jej, bo to już byłaby instrukcja a tego nie chcemy.
valdi - 2007-01-12, 14:06
Mowa o "urządzeniu" ze szprych rowerowych..?
ornitopter - 2007-01-15, 08:45
Tak, mam na myśli właśnie to ,,urządzenie". Ale więcej już ani słowa, ani mru mru.
Pozdrawiam.
valdi - 2007-01-15, 12:49
Znamy, niestety...
sas - 2007-01-20, 13:11
Wczoraj przypadkowo zauwazylem resztki myszolowa zawieszone z rozlozonymi skrzydlami na dlugim dragu . Drąg stoi oparty o jakis budynek gospodarczy tuz przy samej drodze. Pewnie mial sluzyc jako straszak , bo chyba nie jako ozdoba. Czas strasznie mnie gonil wiec nie mialem czasu pomyszkowac .Nie wiem kiedy bede tam nastepnym razem wiec jakby ktos z forumowiczow mial niedaleko ... miejscowosc Koźle k.Strykowa .
Wujek Kryzys - 2007-01-20, 19:06
No naprawdę nie wiem co tu robić... Nocne najście i łomot (jak jeszcze raz psi synu myszołowa... )? Doniesienie do prokuratury ( ), powiadomienie prasy (a co ich to obchodzi? No chyba, że to obejście polityka lub biznesamana). Policja (hehe, z tyłu to mają!) Naprawde nie wiem jaką by tu dobrą dać radę. Dobry Wujek wysiada...
ornitopter - 2007-02-02, 09:08
W naszej lokalnej gazecie pojawiła się wczoraj wiadomość o tym, jak to policja
namierzyła faceta ( 64 lata! tłuk cholerny) który strzelał z wiatrówki przez okno
do ptaków. Uszkodził trwale gawrona pod swoim oknem i to go zdradziło.
To jest to, czego się zawsze obawiam, jak widzę reklamy różnych tanich i mniej
tanich wiatrówek nowej generacji, na które nie potrzeba pozwoleń. Nie potrzeba
bo mają energię poniżej 17 J, czy coś takiego. Wiem ze słyszenia, że są one
bardzo mocne. Zresztą świadczy o tym celownik optyczny - lunetka, który
inaczej nie miałby sensu.
Nie jest to dosłownie kłusownictwo, ale rozrywkowe strzelanie, do czego się da.
Jestem pewien, że takich przypadków jest niestety mnóstwo.
valdi - 2007-02-02, 10:31
W takich sytuacjach należy niezwłocznie poinformować:
- lokalny posterunek Policji /straży miejskiej
- Referat Ochrony Środowiska w urzędzie miasta lub gminy
- Tow. Opieki nad Zwierzętami (email toz@toz.pl)
i domagać się podjęcia natychmiastowych działań, bo to ich służba i obowiązek. A w razie opieszałości, można zagrozić np. poinformowaniem mediów...
ornitopter - 2007-02-02, 10:50
Oczywiście, trzeba walczyć. Kłopot w tym, żeby zauważyć taką sytuację.
Szybszy - 2007-02-02, 16:41
Wklejam taki info z listy Ptaki. ZAP, Pepe - będziecie może w okolicy?
| Cytat: | Posted by: "Krystian Zwolinski" kryzwo@wp.pl kryzwo
Wed Jan 31, 2007 1:16 pm (PST)
Witam
Mam taką sprawę. Mój ojciec dziś mi powiedział, że na targu w Grodzisku Mazowieckim rozmawiał z facetem, który sprzedawał złapane szczygły. Jakbym to ja był na miejscu, to od razu wezwałbym policję, ale mój ojciec to niestety gołębiarz i tylko facetowi powiedział, że to niezgodne z prawem (na tyle udało mi się go wyedukować). Wracając, to człowiek pojawia się na targu we środy raz na jakiś czas. Ja niestety nie mogę jechać do Grodziska, bo pracuję. Może ktoś, kto ma bliżej, zajrzałby co jakiś
czas we środę i zobaczył czy ktoś ptakami nie handluje? Mnie, jak słyszę takie rzeczy, to cholera bierze i najchętniej od razu na klienta nasłał policję z nakazem rewizji domu. Przypuszczam, że niejedną ciekawą rzecz znaleziono by na miejscu...
Pozdrawiam
Krystian |
green power - 2007-02-02, 16:55
No właśnie - ja też się dołacze do pytania - kogo w takiej sytuacji wezwać? policję? - czy oni aby nie wyśmieją takiego wezwania i czy w ogóle mają pojęcie o ochronie gatunkowej dzikożyjących zwierząt (szczerze wątpie) czy może jakieś inne służby?
|
|
|