To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ptaki - Sokolnictwo, usypianie ptakow itp...

Batman - 2006-09-08, 17:29

amikosik napisał/a:
Nazwa "Kilnika" to chyba tak trochę na wyrost?

jak juz to klinika :wink: ale pewnie to tylko literowka, wiec sie nie bede czepial.
Dlaczego na wyrost? Dzialala profesjonalnie przygotowana, zarowno sprzetowo jak i merytorycznie - przeprowadzalismy skomplikowane operacje, np. skladanie zlamanych przedramion, byl nawet odebrany porod. Niestety aspekty przyziemne zadecydowaly ze nie funkcjonuje obecnie. :evil:

amikosik - 2006-09-08, 18:58

Czyli kiedyś leczyliście i była to klinika a teraz zostawiacie w spokoju i macie hospicjum?
Batman - 2006-09-18, 12:49

amikosik napisał/a:
Czyli kiedyś leczyliście i była to klinika a teraz zostawiacie w spokoju i macie hospicjum?

No mialo sie znalezc jakies rozwiazanie dla tych zwierzat, ktore juz nie moga powrocic do natury, ale jakos sie nie znalazlo...

valdi - 2006-09-19, 21:22

Choć Kessy w zasadzie wyjaśniła już wszystko, to i ja dorzucę swoje 3 grosze, bo niejako zostałem wywołany do tablicy. Niejako, bo Zap wskazał na Aviangardę - ptasi azyl i fundację, których jestem złożycielem.

Jednak zanim przejdę 'ad meritum', pozwolę sobie na małą złośliwość :-P Otóż - ciekawi mnie dlaczego koleżanka Bella tak nagle nam zaniemówiła... Gdzie i na kogo jest to jej ministerialne pozwolenie..? Płonę też z ciekawości jakimże to sposobem można sobie załatwić egzamin sokolniczy drogą nielegalną. Bo u mnie uzyskanie pakietu pozwoleń na ośrodek rehab. trwało bez mała dwa lata - legalnie!

Teraz kilka problemów poruszanych w wątku:

- eutanazja - wśród weterynarzy oraz osób i organizacji zajmujących się rehabilitowaniem ptaków, istnieje wypracowany przez lata międzynarodowy kodeks, który określa kiedy ptaka trzeba ratować, a kiedy byłoby to już tylko dręczeniem zwierząt. Wierzcie mi, że opłakuję każdą eutanzaję, ale czasem usilne utrzymywanie przy życiu kalekiego lub nie rokującego powrotu do zdrowia ptaka, naprawdę nie ma sensu. I tak do eutanazji (ograniczę się do szponiastych, bo to nasza domena) z założenia kwalifikują się dzikie ptaki nie rokujące powrotu do natury lub godnego życia w niewoli, w tym: po utracie nogi lub skrzydła, całkowicie i trwale niezdolne do latania, ślepe, cierpiące z powodu permanentnej choroby oraz te, których leczenie wystawiałoby je na bolesne cierpienia.


- do laniusa, odnośnie wyrzutów sumienia - jeśli miałbyś okazję obcować z ptakiem drapieżnym urodzonym w warunkach sztucznej hodowli, który nie zna dzikiego życia, innego niż pod opieką sokolnika, sam stwierdziłbyś, że 'uwolnienie go' byłoby w 99% wypadków okrucieństwem. Już choćby dlatego, że jest oswojony i kojarzy człowieka z pokarmem, a zatem będzie w chwilach głodu podchodzić do ludzi! A co go wtedy go czeka - chyba nie muszę Ci tłumaczyc, albo niech Zap czy Basior Ci opowie...

Generalnie - jestem przeciwny przetrzymywaniu dzikich ptaków w niewoli, ale nawet takie, po uwolnieniu, bywa że wolą wrócić do klatki, bo tam mają dostatek pokarmu i bezpieczeństwo. Pisał o tym już ze 35 lat temu nestor polskiej ornitologii J. Sokołowski.

Co robić ze znalezionym ptakiem dzikim? Prawo jasno określa co należy z nim zrobić! I trzymajmy się tego, skoro chcemy stać na straży ochrony przyrody, a zatem - prawa. Nie można wymagać przestrzegania prawa od innych samemu je łamiąc, choćby i w najszczytniejszych celach...

Sokolnictwo... hmm.. to nie sport a WIELKA sztuka, o tysiącletnich tradycjach. Ogrom tej (tajemnej nieomal) wiedzy z zakresu chowu i układania ptaków drapieżnych do łowów, oddają nam w ośrodku Aviangarda nieocenione usługi w rehabilitacji drapieżników.

PS
Jestem przede wszystkim ptasiarzem, ale i 'sokolnikiem', jednak nie w rozumieniu Prawa Łowieckiego. W świecie szerokim sokolnikiem nazywa się także osoby latające z ułożonym ptakiem drapieżnym po łąkach czy wrzosowiskach dla samej przyjemności obcowania z ptakiem. Albo na pokazach dla 'gawiedzi' a także osoby zajmujące się rehabilitacją ptaków szponiastych z użyciem metod sokolniczych. Czyli jestem sokolnikiem, ale w tym drugim, szerszym pojęciu. Myśliwym-sokolnikiem nie jestem. Podobnie nie bawi mnie strzelanie do zwierzyny, choćby i w celu 'naturalnej' selekcji, regulacji pogłowia czy nnych celów tzw. gospodarki łowieckiej. Z tym, że jeśli mam akceptować myślistwo jako takie, to z użyciem ptaków łowczych zamiast broni palnej. Tak jest 100-kroć bardziej 'ekologicznie' i przynajmniej szanse zwierzyny i 'myśliwego' są wyrównane.

Pozdrawiam,

Waldemar Krasowski
http://www.aviangarda.eko.org.pl/

ZaP - 2006-10-24, 09:01

http://www.oook.cz/events/opocno06/
zajefajne zdjecia i pełny zestaw polujących drapoli
a zdobycze imponujące od kuropatwy po sarnę :)
ZaP

Jurek7 - 2006-10-24, 11:01

Ciekawe zdjecie na poczatku str. 11 - wyraznie widac zajaca pikujacego w locie na orla ;)
Jarek P - 2006-10-30, 14:19

A mnie zaciekawił puszczyk w roli sokoła, strona 12
artemis - 2006-10-31, 18:41

Zdjęcia niesamowite. Piękne ptaki.
orlik06 - 2006-11-24, 11:57

Ciekawi mnie jak długo musi trwac takie szkolenie.
valdi - 2006-11-24, 13:40

orlik06 napisał/a:
Ciekawi mnie jak długo musi trwac takie szkolenie.


Ptaka czy człowieka...? Ptaka dobry sokolnik ułoży w ok. 3 tygodnie, ale on sam musi uczyć się układania ptaków przez lata, a w zasadzie całe życie.

ZaP - 2006-11-24, 16:42

rzekłbym nawet 2 tygodnie :) zależy jakiego ptaka i jaki sokolnik ale da sie zrobić to nawet w 10 dni
ZaP

Basior - 2006-11-24, 18:39

zap napisał/a:
da sie zrobić to nawet w 10 dni
A czy wiek ptaka ma wpływ na szybkość nauki?
ZaP - 2006-11-24, 18:53

w sumie nie - zależy tylko gdzie przebywał. Ptaki odławiane z natury najszybciej sie układa. W Polsce nie jest to dozwolone, ale np w USA i KAnadzie owszem.
ZaP

valdi - 2006-11-24, 19:52

zap napisał/a:
rzekłbym nawet 2 tygodnie :) zależy jakiego ptaka i jaki sokolnik ale da sie zrobić to nawet w 10 dni
ZaP


Oj Zap... miałem dziczka jastrzębia, co latał mi do ręki 4-go dnia... ale mówimy tu raczej o pewnej średniej, więc wg zaleceń - 2 tygodnie, aczkolwiek bezpieczniej jest przyjąć 3 tyg. Po 2 tyg. układania ptaka, powinen nadawać się do puszczania wolno w terenie, co nie znaczy jednak, że jest już należycie ułożony...

ornitopter - 2007-02-01, 12:19

Niedawno przeczytałem w b. starej książce Sokołowskiego ,,Ptaki drapieżne", o szczególnej budowie nóg drapieżników, konkretnie chodzi o szpony. Dowiedziałem się, że szpony na palcach nie są jednakowej wielkości. Największe są na dwóch - tylnym i przeciwstawnym z przodu i przede wszystkim to one zabijają. Pozostałe dwa są wyraźnie mniejsze. Najbardziej widać to podobno u jastrzębia i krogulca.
Ostatni raz miałem w ręku krogulce przed laty na Akcji Bałtyckiej i mogłem to sprawdzić, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że chcę to sprawdzić. :wink: Wiem, że na tym forum są szczęśliwcy którzy obcują z jastrzębiem na codzień i mam pytanie, czy jest to rzeczywiście tak wyraźnie widoczne?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group