Pustułka - Obserwacje pustułek 2007
amikosik - 2007-10-20, 17:11
A tutaj filmik jak pustułek wcina flaczki nietoperza. Uwaga film tylko dla widzów o silnych nerwach. Oglądasz na własną odpowiedzialność.
http://uk.youtube.com/watch?v=IOEraghjZnw
Jarek P - 2007-10-31, 08:25
29.10.2007, godz 7.45 - przy siedleckiej Katedrze 4 pustułki - jak na tę porę roku to sporo.
makro - 2007-11-02, 09:52
30.10.2007 - trzy albo cztery sztuki. wczesny zmierzch (nie miałem zegarka). Zabawa albo walka - trudno mi określić ale dwie sztuki szczepiły sie szponami wpierw na murze a potem zaczęły opadać. Każdorazowo powracały do nisz gniazdowych (dla tego trudno mi określić ile ich było - w tym samym czasie widziałem 3, ale z jednej niszy mogły wylatywać na zmianę). Słyszałem ich krzyki, ale nie były specjalnie nasilone. Prawdopodobnie są to osobniki zimujące na terenie elektrociepłowni.
makro - 2007-11-30, 11:31
29 - godzina 15. słyszłem głos jednego ptaka - lokalizacja jak wyżej.
Accipiter - 2007-11-30, 13:55
Chciałbym dopisać jeszcze zaległą obserwację: jest jedna pustułka (nie wiem tylko jakiej płci jest ten ptak) u nas na wsi- kręci się często koło kościoła- widziałem ją tydzień temu i 2 tygodnie temu, mam wrażenie, że jeszcze długo u nas zabawi.
Andrzej S - 2008-01-19, 02:05
To i ja mam zaległą obserwację.
Polująca pustułka na prawym brzegu Warty na wysokości Poznania. 18.11.07
Batman - 2008-01-19, 09:29
| Andrzej S napisał/a: | | Polująca pustułka na prawym brzegu Warty na wysokości Poznania. 18.11.07 |
Andrzeju, pustulek to my mamy zatrzesienie, nie ma dnia zebym ich nie widzial. Gniazduja prawie wszedzie A jak chcesz zobaczyc zatrzesienie to jedz na Śmialego, Batorego, od strony Pestki wieszalismy budki.
Andrzej S - 2008-01-19, 11:51
Mieszkam na St. Batorego. W budce, na szczycie sąsiedniego bloku, w tym roku, para pustułek wychowała młode. Na budkę miałem widok z balkonu. Pisałem o tym kiedyś. Niestety, na co dzień nie mam zbyt wiele okazji do obserwacji ptaków (praca). Pozostają weekendy. Widywałem już wcześniej polujące pustułki, ale nie miałem przy sobie aparatu.
Teraz przynajmniej wiem, komu zawdzięczam to sympatyczne sąsiedztwo.
Czy mam rozumieć, że nie należy pisać, kiedy obserwacja nie jest czymś wyjątkowym?
Problem w tym, że nie bardzo wiem, o czym warto pisać.
Batman - 2008-01-19, 13:18
| Andrzej S napisał/a: | Czy mam rozumieć, że nie należy pisać, kiedy obserwacja nie jest czymś wyjątkowym?
Problem w tym, że nie bardzo wiem, o czym warto pisać. |
Zalezy czemu ma to sluzyc. Pisanie o obserwacji losia nad Biebrza jesli sie mieszka nad ta rzeka tez chyba nie ma wiekszego sensu. Bo jesli nie tam to gdzie mozna je zobaczyc przede wszystkim?
No, chyba ze obserwacja dot. jakiegos zachowania (ze juz np. jakis gat. przystepuje do budowy gniazda, albo zaczynaja sie zaloty, jak to napisala Wadera.
A takie zwykle napisanie w stylu: "dzis rano za oknem widzialem modraszkę, wow" moim skromnym zdaniem jest pozbawione sensu i tytlko generuje czas piszacego, jak i czytelnikow, ktorzy dostaja informacje ze ktos cos napisal ciekawego w interesujacym go temacie, a tu takie "wow".
Mysle ze mnie rozumiecie.
makro - 2008-01-21, 08:29
| Batman napisał/a: |
A takie zwykle napisanie w stylu: "dzis rano za oknem widzialem modraszkę, wow" moim skromnym zdaniem jest pozbawione sensu i tytlko generuje czas piszacego, jak i czytelnikow, ktorzy dostaja informacje ze ktos cos napisal ciekawego w interesujacym go temacie, a tu takie "wow".
Mysle ze mnie rozumiecie. |
Zasadniczo trudno się nie zgodzić, ale wczuj się w położenie mieszczucha który z ledwością odróżnia gawrona od kawki, i nagle dokonuje sie u niego taki "skok edukacyjny" dzięki podręcznikowi czy choćby temu forum zaczyna rozpoznawać gatunki sikor! Taki facet jest napakowaną paczka pozytywnych emocji, jest z siebie dumny i czuje się kimś na miarę Livingstone'a i Darwina. Po jakimś czasie nabierze dystansu...ale to musi potrwać.
A propos - na "moim" terenie występują cztery stałe gniazda w dziurach w murze. Jedno służy tylko w okresie lęgowym i następnie jest opuszczane, natomiast trzy pozostałe różnie, były zimy gdy widywałem ptaki korzystające z wszystkich trzech - tej zimy pozostało zasiedlone tylko jedno. Młodych w zeszłym roku wyprowadzono 6 / 8 sztuk - na pewno jedno zginęło. Być może taka nieregularność w pozostawaniu na zimę wiąże się z dostępnością pokarmu i pustułki rozpierzchły sie w jego poszukiwaniu?
Jagr - 2008-01-22, 18:06
22 stycznia,
Opole, Strzelców Bytomskich - pustułka krążąca nad budynkiem Instytutu Śląskiego (ma gniazdo w zadaszeniu )
Jagr - 2008-01-25, 08:17
25 stycznia, godz. 7:45 - pustułka "wisząca" nad PSP nr.2 w Opolu (ul. Katowicka)... długo nie "powisiała" bo gawrony się za nią skutecznie zabrały
|
|
|