To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ochrona przyrody - Wysypisko śmieci i odpadów w Lasach Rembertowskich?

Circa~ - 2008-10-09, 09:00

GrzegorzBP napisał/a:
Circa~ napisał/a:
mozna wywnioskowac, ze wiekszosc piasku na ziemi to odpady

coż z twoich postów można wywnioskować iż czytasz ale nie rozumiesz co czytasz i oczym czytasz - dla uproszczenia - umiesz utrzymać się na wodzie ale to nie znaczy że umiesz pływać - napisałem wyrażnie - no fakt może nie dla ciebie że piasek też może być uznany za odpad - jeśli nie pojmujesz pewnych różnic to cóż wyrazy współczucia.
Circa~ napisał/a:
kto wypowiada sie w 900 watkach nie majac

znowu ZONG - nie wypowiadam się w 900 wątkach a jedynie w kilku, no coż widać przesledzenie forum i wyłowienie kto ile wątków "utrzymuje" jest ponad twoje siły.
Ponadto widać, że o ochronie przyrody masz nikłe pojęcie skoro w żadne sposób nie jesteś w stanie ustosunkować się do moich wypowiedzi dotyczących tego terenu i mojego wpisu dotyczącego N2000 i SDF.
Ponadto w uzupełnieniu wypowiedzi eksperta - przez wiele lat w samym środku Michałowa pod linią wysokiego napięcia funkcjonował szrot - setki rozbitych samochodów, walające się akumulatory - i co nikomu nie przeszkadzało, na przeciwko tego składu - naczepa z której sprzedawane są jajka - z znajdujących się w pobliżu kurników - jak czasami zawiej to nos wykręca - i co i nic nikomu nie przeszkadza. Wreszcie na samym wjeżdzie do michałowa przez wiele lat niszczona była wydma w której znajdują się pokłady tzw. ziem kopalnych i co? i nic? nikomu nie przeszkadzało.
Daruj sobie również wypowiedzi że niem mam pojęcia o ochronie przyrody - strzelasz kulą w płot :wink:
Zaś mowić o kimś że działa na czyjeś usługi nie mając na to "kwitów" stawiasz się w rzędzie "tych mających jedyną szłuszną rację" zaś nieuznając faktów dołączasz do kolegów Von Nogaya :green:


Przepraszam GrzegorzBP jale ja pisze o jakiejs prawie, a Ty piszesz o mnie. I to w sposob powszechnie przyjety za niegrzeczny. Dlatego nie bede Ci ojuz dpowiadac., bo nie mam ochoty na tego typu dyskusje i nie chce mi sie wyjasniac podstawowych hasel jezyka polskiego. Tak jak nie chce mi sie wyjasniac, ze mylisz moje posty z innymi, bo nie pisalam ani ze nie masz pojecia o ochrnie przyrody ani ze dzialasz na czyjes uslugoi. Tak rodza sie pyskowki i jestem zdumiona, ze z premedytacja doprowadza do nich staly uczestnik tego forum.
Wyrazy szacunku.

Circa~ - 2008-10-09, 09:25

ekspert napisał/a:
zabieram głos w tej dyskusji, bo jestem przeciwna dyletanctwu i pieniactwu, jakie prezentują niektóre osoby zabierające tu głos. Zauważcie, że ja nie wypowiadam się po żadnej ze stron. Nigdzie nie napisałam, że popieram budowę składowiska w Michałowie. Ja tylko reaguję na kłamstwa i nieścisłości, jakie niektóre osoby próbują tutaj wepchnąć. Podaję fakty, suche fakty, a że są one niewygodne i przeczą niektórym prezentowanym tu opiniom, to już nie mój problem.
Circa powołuje się na opinie, które nawet nie leżały nigdy koło wiarygodnej ekspertyzy. Co to jest za stwierdzenie, że obiekt nie spełnia wymagań? W jednym zdaniu trzy niedomówienia, a nawet kłamstwa. Jaki obiekt? Jakich wymagań nie spełnia? Skąd Circa o tym wie? Żeby ferować takie wyroki, ja musiałabym mieć w ręku plik badań, a i tak długo bym się wahała z wydaniem werdyktu. Ale nie. Circa wie wszystko najlepiej, bo przeczytała artykuł w prasie lokalnej i wywiad z radnym.

Ja tylko namawiam do dokładnego przyjrzenia sie dokumentom, materiałom, faktom, których nie brakuje i są łatwo dostępne. Na spotkaniu z mieszkańcami Michałowa i Energoutechem był jeden procesor z SGGW wynajęty przez gminę, chyba po to, żeby podważył wyniki badań. Ale nie chciał. Powiedział, że wyniki są wiarygodne, inwestycja w porządku, jest potrzebna. Spotkał się z zarzutem, że jest...opłacany przez Energoutech, choć płaciła mu gmina.
Ludzie! Miejcie swoje zdanie, nie opierajcie się tylko na tym, co wyczytacie w Superekspresie i obejrzycie w TV. Jeśli ten temat was interesuje, sięgnijcie głębiej, do dokumentów, wyników badań, zapytajcie specjalistów (niekoniecznie mnie).

Prostując ostatnie nie-fakty, które tutaj padły - mieszkańcy Michałowa jednak ścięli drzewa, żeby zablokować przejazd. Tyle, że chodziło o drogę biegnącą od północy, przez las, a nie tą odchodzącą od drogi wojewódzkiej. Poświadczy to leśniczy, który chciał przejechać, a mieszkańcy mu nie pozwolili i utknął w lesie. Mieszkańcy chcieli w ten sposób zablokować ciężarówkę, która chciała ominąć blokadę i wjechać na teren Energoutechu od północy.

Co do dzikiego wysypiska na terenie działki nr 61 w Michałowie dysponuję bogatą dokumentacją fotograficzną - widać i opony, i tworzywa sztuczne, i kawał komina z rozbiórki. Nie ma się co sprzeczać.

I jeszcze raz powtarzam - nie jestem ani za ani przeciw tej inwestycji. Jestem przeciwna rozsiewaniu kłamstw i wypowiedziom osób które nie mają zielonego pojęcia o tej sprawie, a wydaje im się, że wiedzą wszystko.


Poniewaz zostalam osobiscie zaatakowana ponownie bardzo prosze Ekspert o informacje, czyje interesy reprezentujesz. Nie pytam i nie pytalam o Twoje personalia, - skoro nie masz odwagi reprezentowac swoich pogladow jawnie - ale o to jaki masz udzial w calej sprawie, bo to, ze masz nie ulega juz chyba watpliwosci, jak z tonu Twoich postow nie ulega watpliwosci fakt, ze nie jestes osoba obiektywna i bezstronna. Poniewaz napisalas hektar wypracowania, a ja mam obowiazki sluzbowe ustosunkuje sie do niego pozniej. Na ten moment poprosze tylko o zalaczenie plikow, ktore maja jakas zawartosc, bo dokumenty, ktore zalaczylas sa puste, a bardzo chcialabym sie z nimi zapoznac. Tak jak bardzo chetnie zapoznam sie z wszystkimi dokumentami, ktore "Ty widzialas" i na ktore sie ogolnikowo powolujesz,.

Poza tym bardzo prosze wszystkich zainteresowanych o wypowiedzi na temat czy lasy rembertowsko okuniewskie sa wartosciowe przyrodniczo, czy w zwiazku z tym potrzebuja ochrony i jak im te ochrone zapewnic.
Na ten moment pojawiaja sie informacje o innych sprawach - bocianie, szrocie, kurniku i nie wiadomo jeszcze czym, ktore maja na celu jedynie odwrocenie uwagi zainteresowanych od meritum tej sprawy, jakim jest lokalizacja poteznego zakladu utylizacji na terenach, ktore zostaly do tego przeznaczone w latach 80 a ktore sie do tego nie nadaja i ktore sa polozone w otulinie kompleksu lesnego na miare Kampinosu po tej stronie Wisly.

GrzegorzBP - 2008-10-09, 10:04

Circa~ napisał/a:
bo nie pisalam ani ze nie masz pojecia o ochrnie przyrody

czyżby...?
Circa~ napisał/a:
Mam nadzieje, ze ta nowa dla Ciebie wiedza przyczyni sie do poszerzenia Twojej swiadomosci ekologicznei i wiedzy o strukturze i funkcjonowaniu żywej przyrody

Circa~ napisał/a:
bo dokumenty, ktore zalaczylas sa puste

nie są puste - otwierają się i zawierają zdjęcia terenu tak jak pisze
ekspert napisał/a:
gadamy, gadamy, a nawet nie wiemy za bardzo, jak to miejsce wygląda. Proszę bardzo - w załączniku są zdjęcia terenu, na którym planowana jest inwestycja Energoutechu
tak więc miały być zdjęcia i są
Circa~ napisał/a:
bocianie, szrocie, kurniku i nie wiadomo jeszcze czym, ktore maja na celu jedynie odwrocenie uwagi zainteresowanych od meritum tej sprawy,

mylisz się - pokazują całościowy obraz tej miejscowości
Circa~ napisał/a:
czy lasy rembertowsko okuniewskie sa wartosciowe przyrodniczo, czy w zwiazku z tym potrzebuja ochrony i jak im te ochrone zapewnic.

tak jak pisałem dla tego obszaru jest sporządzany SDF w ramach N2000 - jeśli to nic ci nie mówi to sorki. Czy obszar wejdzie do sieci czy nie to inna sprawa niezależna od ekspertów sporządzających SDF-y

robert_c - 2008-10-09, 10:39

Z całej tej historii wyłania się moim zdaniem taka oto konkluzja:

Wciąż pokutuje BRAK odpowiednich konsultacji społecznych.

To powyższe jest najwazniejszym przyczynkiem do protestów.

Pytania do Pani Eksperta.
1. Powołuje się pani na badania i na ekspertyzy, do których ma Pani dostęp. W jaki sposób mieszkańcy moga zapoznac sie z tymi dokumentami?
Będe strzelał - powinni udac się do urzędu, którego godziny pracy są od 8:00 do 16:00, czyli każdy kto się z tym zapoznac musi się zwolnić z pracy. Zapewne owych dokumentów nie można znaleźć w internecie, nie ma ich w BIP i być moze nawet nie zostały przesłane do lokalnych urzędów.

2. Kiedy zapadały decyzje o uruchomieniu wysypiska pod Michałowem i czy były przedtem organizowane jakieś konsultacje społęczne podczas których specjaliści wyjasnialiby potrzebę uruchomienia wysypiska, jego cel, zabezpieczenia oraz wyjasnialiby zasadnosc akurat tej lokalizacji? Czy były zbierane i rozpatrywane uwagi od mieszkańców?Będe strzelał - decyzje zapadły w urzędach, a jak mieszkańcy się dowiedzieli, to dopiero może ktoś do nich pojechał (albo i nie) i zapewne ktoś, komu brakowało stosownych kompetencji.

3. Jak wyglądała cała procedura wyboru lokalizacji i wykonywania raportów?
Będe strzelał - wpierw dokonano wyboru lokalizacji, a dopiero potem pod to sporządzano dokumentację.

---
Prosze mnie dobrze zrozumieć.
Nie twierdzę, że wysypisko nie powinno tu funkcjonować. Człowiek produkuje rocznie masę śmieci i trzeba to gdzieś składować. To oczywiste. Gdzieby nie dokonac lokalizacji, to beda protesty. Jednak w dużej mierze protestów owych można uniknąc prawidłowo i jawnie przeprowadzajac cała procedurę, wraz z szerokimi konsultacjami społęcznymi w które powinno się zaangażowac wielu ekspertów i organizacje ekologiczne. Uniknie się dzieki temu 90% niepotrzebnych protestów.
Zazwyczaj każdy inwestor traktuje konsultacje jako zbędny wydatek i zbęda stratę czasu.
Tylko, że potem procesy i opóźnienia w realizacji inwestycji kosztują o wiele więcej.
Za 6 lat Warszawa może stac się drugim Neapolem.
Ale z tego, co widzę, co pisze Pani Ekspert, urzędnicy odpowiedzialnosc zwalą na ludzi, którzy protestują, bo nie znają dokumentów i ekspertyz.
Nie tędy droga.

Każdy ma prawo do obrony spokoju swojego miejsca zamieszkania i do protestów. jeśli uwaza, że jego prawa do spokoju są łamane.
Pani Ekpert przychodzi tu i zarzuca mieszkańcom pisanie kłamstw, działanie populistyczne i czerpanie wiedzy głównie z prasy. A czy pani kiedykolwiek pofatygowała się do Michałowa, na spotkanie z mieszkancami, by wyjasnić im wszystko w żywe oczy? Jeśli ludzie nie mają dostępu do oficjalnych dokumentów, to będa (stosując swoje prawo do obrony własnego spokoju) czerpać wiedzę z prasy, czy z plotek z magla. Proszę sie temu nie dziwić. Teraz Pani pisze, że nie chce podac swojego imienia i nazwiska, bo boi się o bezpieczeństwo. Co za bzdury!!! Proszę, jako urzędnik, działac jawnie, w zgodzie z poszanowaniem prawa ludzi do obrony własnych okolic przed dewastacją. Będa przebijac Pani opony w aucie, jeśli będa się bać tego, co niewiadome. Proszę trakltowac ludzi poważnie, a nie będzie się musiała pani niczego obawiać. Poza tym, jeśłi poda pani swoje nazwisko i instytucje, jaką Pani reprezentuje, nikt nie będzie znał numerów rejestracyjnych Pani auta, czy nie bedzie wiedział jak pani wygląda, ani gdzie mieszka.

Przedstawie się, bo działam jawnie i pomimo, że działalnosc moja i mojego stowarzyszenia spotyka się z ostrymi atakami zielonych pseudoekologów lub najwyższej władzy panstwowej, a nawet groźbami i próbą zastraszania (kiedyś zastałem swoje mieszkanie otwarte, bo pewien kurdupel rządzacy niedawno w Polsce chciał zbudowac droge przez bagna i się mocno zdenerwował, gdy się dowiedział, że kupiłem na jej przebiegu skrawek ziemi), nie boję się.
Robert Chwiałkowski - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji SISKOM
Od lat, jako stowarzyszenie, staramy się uświadomić urzędnikom, by informowali społeczeństwo o planach inwestycyjnych. Od lat wyrywamy z urzędów dokumanty, plany, mapy, projekty nowych inwestycji komunikacyjnych. "Wyrywamy", bo pomimo istnienia Ustawy o dostępie do informacji publicznej, jej szersza prezentacji odbywa się na zasadzie udostepnienia dokumentu jedynie do wglądu w godzinach pracy urzędu.
Wszystko, co uda się wyrwać, prezentujemy na stronie internetowej http://siskom.waw.pl
To z kolei często spotyka sie z niesmakiem po stronie urzędów i zdarza się, że domagają się usunięcia informacji.
Wiem doskonale z jaki oporem spotyaka się w Polsce inwestowanie w nowe drogi i autostrady. Ale sami urzędnicy szykują sobie ten los, bo zazwyczaj ludzie dowiadują się o planach po fakcie, a dostęp do owych planów mają tylko na stronie SISKOM. W urzedach nikt im nie odpowiada nie odpisuje na listy i maile.
Po 4 latach działanosci wciaż nie udało się nam skruszyć urzędniczego betonu, wciaż trzeba wyrywać dokumenty i mapy. Wciaż brak odpowiednich konsultacji społęcznych, wciąż traktuje się ludzi jak szara masę, króra i tak nic nie pojmie.
Z tego co pisze Pani Ekspert wyłania się obraz, że tak jest nie tylko w przypadku inwestycji drogowych.

Do Circa.
Grzegorz jest ekspertem w dziedzinie ochrony środowiska. Przeczytaj dokładnie co on pisze, bo celnie wykazuje nieścisłości jednoczesnie wskazujac prawidłowy kierunek działania. Nie powinnaś odbierać jego tekstów w sposób personalny do siebie, ale do tego, co piszesz, a co może zawierać błędy lub nieścisłości.

ekspert - 2008-10-09, 10:56

Odpowiadam Circa:
pokaż mi, w którym miejscu moich wypowiedz zostałaś zaatakowana? Ja jedynie odpowiadam na Twoje pytania oraz prostuję nieprawdziwe lub nieścisłe informacje, które podajesz. A jako, że mam zacięcie wychowawcze - edukacyjne (wybaczcie mi to, wiele lat wykładam na wyższej uczelni), to stąd moje lekkie rozbawienie i nieumiejętność pozbycia się protekcyjnego tonu wobec osób, które przeczytały parę artykułów z lokalnej prasy i uważają, że upoważnia je to do ferowania wyroków. Wybacz Circa, ale Twoja wiedza - zarówno o konkretnym przypadku, jak też w sprawach związanych z gospodarką odpadami jest bardzo nikła, a na pewno strasznie powierzchowna. A wypowiadasz się, jakbyś zjadła wszystkie rozumy i poznała odpowiedzi na wszystkie pytania świata. Nic nie poradzę, że takie postawy mnie hmmm - lekko rozbawiają.

Przede wszystkim - podkreślam - nie opowiadam się ani za, ani przeciw, jedynie prostuje kłamstwa, które tu padaja, bo nie lubie kłamstw, a szczególnie, gdy ktoś próbuje okłamać mnie. Nie reprezentuję niczyich interesów, nie jestem opłacana przez żadną ze stron, a jeśli będziesz mi to dalej insynuować lub posuniesz się dalej - uważaj, ja bardzo nie lubię pomówień.

Nie chodzi Circa o odwagę lub jej brak w reprezentowaniu swoich poglądów - po prostu, ja na co dzień reprezentuję bardzo szacowną instytucję i dlatego nie chcę, żeby moje poglądy utożsamiano z jej poglądami, a tak by się niewątpliwie stało. Rozumiesz różnicę? Wstukałam sobie w googlach Twoje imię i nazwisko - wyskoczyło mi ze 150 takich osób, a jak wstukasz moje nazwisko, to wyskoczy Ci mój numer telefonu, moje miejsce pracy, adres, wszystko. Ty pomimo podania nazwiska jesteś dalej anonimowa, ja - nie. Jeśli chcesz, to podaj tutaj swój numer telefonu i adres, wtedy podyskutujemy o odwadze w wyrażaniu poglądów.

Podałam Ci adres, gdzie możesz uzyskać dokumenty w tej sprawie - Plac Starynkiewicza, Biuro Ochrony Środowiska M. St. Warszawy. Jeśli chodzi o inwestycję Energoutechu - podejrzewam, że Urząd Gminy (Zielonki i Halinowa) ma również wersje elektroniczne tych opracowań. Ostatecznie, może trzeba się zwrócić do Energoutechu? Ja otrzymałam oba te dokumenty z tych właśnie źródeł.

Załączniki zawierają zdjęcia - poproś może kogoś, kto zna się na otwieraniu dokumentów Worda, to Ci pomoże

ekspert - 2008-10-09, 11:17

Nie jestem urzędnikiem, nie jestem stroną w tej sprawie, nikogo nie reprezentuję, jeśli chodzi o sprawę Michałowa i Energoutechu. Nie mam żadnych obowiązków, nic nie muszę. Jestem niezależnym specjalistą w dziedzinie gospodarki odpadami i ochrony środowiska, pracuje na pewnej szacownej wyższej uczelni, zrobiłam ponad 500 ekspertyz, opracowań, raportów itp. z tego zakresu. Jeśli się wypowiadam w tej sprawie to tylko i wyłącznie dlatego, że prowadzę prywatną wojnę z niekompetencją ludzi, którzy niewiele wiedzą, a uważają, że mają monopol na prawdę. Gdyby tu krzyczał Energoutech, gdyby to ludzie stamtąd rzucali kłamliwe oskarżenia, to prostowałabym ich stwierdzenia. Ale jest inaczej - a ja znam fakty, widziałam wyniki badań, opinie niezawisłych instytucji, dlatego prostuję.

Były konsultacje społeczne - ostatnio np. w teatrze w Michałowie, gdy profesor z SGGW wynajęty przez gminę tłumaczył mieszkańcom, że inwestycja nie oznacza groźby wytrucia połowy populacji ich wsi. Został zakrzyczany przez mieszkańców, oskarżyli go, że został przekupiony przez Energoutech. Były prowadzone rozmowy z Zielonym Wiązem, była robiona Mapa konfliktu społecznego, zanim cokolwiek tam zaplanowano (firma OKEJ z Poznania). I najważniejsze - Energoutech jak na razie nie wystąpił o budowę składowiska - a jedynie o budowę sortowni odpadów i placu przygotowania kompostu. Były informacje, wisiały przepisowe 21 dni na słupach w Michałowie, oraz w BIPie gmin itp. Poza tym, gdy inwestycja ta była wpisywana w Plan wojewódzki, również pytano gminy o zdanie. No i co? Przed chwila dzwoniłam do Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie (nie jestem pierwszą osobą, która o to pyta, jak się okazało). Reprezentant gminy Halinów był na spotkaniu, na którym prezentowano PROJEKT planu, podpisał się na liście obecności. Wiedział więc, że w Zielonce obok Michałowa będzie budowany taki zakład. Wtedy był czas na zmiany. Gmina Halinów przespała swój czas.

Wybór lokalizacji został poprzedzony wieloma analizami PRZED wyborem go jako miejsca Regionalnego zakładu. Na podstawie tych analiz Energoutech zdecydował się tam właśnie ulokować swoją działalność.

I jeszcze raz podkreślam - nie ujawnię swojej tożsamości, gdyż przypisano by moje poglądy (których jak do tej pory nie okazałam, to są tylko domysły i insynuacje Circa) firmie, dla której pracuję. Jesli Wam to przeszkadza - proszę, niech wszyscy ujawnią tutaj swoje adresy, telefony, itp - bo gdy wstuka się moje nazwisko w google, to takie właśnie dane można uzyskać.

robert_c - 2008-10-09, 12:09

czyli wynika z tego, że nie obawia się pani tego, że w sieci można znaleźć Pani dane, z telefonem włącznie (jak mniemam, bez adresu domowego i bez numeru rejestracyjnego Pani samochodu). Obawia się Pani, że jej stanowisko zostanie poczytane jako stanowisko instytucji. Czyli pierwotne tłumaczenie powodów nieprzedtstawienia sie, nie było raczej prawdziwe.

Z tego, co Pani pisze i wyjasnie, wynika nadal i wciąż, że nie za bardzo rozumie Pani pojęcia "konsultacji społecznych".
To, co Pani opisuje, że się dokonało, to było tylko i wyłącznie dlatego, że taką procedurę narzucało Prawo ochrony środowiska. Jednak to prawo nie zabraniało przeprowadzenia prawdziwej akcji konsultacyjno-informacyjnej wśród lokalnej społecznosci z udziałem zaproszonych organizacji ekologicznych.
Teramin 21 dni na skłądanie uwag to fikcja, i dobrze Pani o tym wie. Robione jest to w momencie, gdy wszystkie decyzje sa podjęte, są wszystkie (lub większośc) uzgodnien i inwestor nie ma zamiaru zmieniac swoich ustaleń. W dodatku czyni się problemy z dotarciem do wszystkich dokumentów, a często 21 dni to za mało, by wszystko przeanalizowac, zasięgnoąc konsultacji prawnej, czy przyrodniczej i złożyć swoje uwagi. Wyznacza się termin 21 dni na rzekome konsultacje, tylko dlatego, ze wymaga tego Poś, a nie po to, by uwzględniac uwagi społeczne i rozpatrywac wnioski.
Zaprasza się też kogoś z lokanych władz na jakieś posiedzenie, ale tylko po to, by go pinformowac o podjętej decyzji, a nie by pytać o zdanie.

Znów prosze mnie dobrze zrozumieć. Nie mam zamiaru obarczać Panią za uchybienia w prawie i za to, że urzędy działały nieodpowiedzialnie. Pisze to tylko po to, by uświadomiła sobie pani genezę niepokojów społecznych i nie pisała z poziomu kogoś wyższego, że "ludzie sa głupie i się nie znają, a ja się znam, bo wszystko czytałam i mam wykształcenie". Nie wyraziła sie Pani tak dosłownie, ale taki był kontekst wszystkich pani postów.

Ludzie może nie chcieli słuchac owego profesora z SGGW, bo zapewne spotkanie zostało zorganizwoane dopiero wtedy, gdy decyzje zapadły (poza plecami i bez udziału mieszkańców). Nie dziwie sie rozgoruczeniu ludzki.

Błędów popełnionych nie da się naprawić. Jednak ludzie inteligentni potrafią się na nich uczyć, by nie popełniac ich w przyszłości.
Warszawa potrzebuje nowych wysypisk i zakładów do utylizacji odpadów. Z tego, co Pani pisze, to są z tym problemy i przedstawia pani katastroficzny obraz roku 2014.
Jako osoba z branży i zapewne wpływowa, powinna Pani (zamiast starać się na tym forum udowadniac ludziom, że sa głupi) wszelkimi siłami lobbowac za tym, by przy okazji kolejnych inwestycji, urzędnicy przeprowadzili PRZED wyborem lokalizacji szeroko zakrojoną akcję konsultacyjno-informacyjną.
Inwestor powinien równiez przy okazji takiej inwestycji, jak wysypisko śmieci, zaproponowac mieszkańcom podjecie inwestycji rekompensujących. Np. kanalizację, lepsze drogi, chodniki i inne działania kompensujące (np. wybidowanie przeszkola, remont szkoły). Wydatek, kóry w sumie sie zwróci.
W sytuacjach trudnych potrzebny jest niezalezny negocjator. Ludzie powinni mieć pewnośc, ze współuczestniczą w wyborze lokalizacji, że mają wpływ na kształ inwestycji. Przy dobrze przeprowadzonych konsultacjach ludzie będa chcieli danej inwestycji, bo przy okazji dostaną jakieś korzyści.
W skrajnym przypadkui konieczne jest powołanie okragłego stołu.

Powyższe działania to rzadkośc. Zazwyczaj urzędnicu idą na wojnę z ciemnym ludem i starają sie im udowodnic, że się na niczym nie znają..

Pzdr.

PS. Jak się wpisze moje dane w Google, to też wyskoczy mój numer telefonu, a nawet adres domowy. Numer jest już niekatualny, bo zmieniłem go (ale z innych powodów, niż strach i przez 3 lata znajdując numer w sieci można było się do mnie dodzwonić), ale adres wciąż tak.
Pisząc tu nie reprezentuję stanowiska swojego stowarzyszenia, ale jeśli ktoś tak pomysli, to jego sprawa. Ujmy nam to nie przyniesie.

Circa~ - 2008-10-09, 12:41

Nie odmawiam nikomu wiedzy, ale jest jedna prosta zasada - im czlowiek wiekszy, tym grzeczniejszy. Dalajlama zapewne nie musi podpierac swojego autorytetu protekcjonalizmem.

Powtorze po raz trzeci - nie oczekiwalam nigdy podawania danych osobowych, jedynie okreslenia wlasnego stanowiska i zwiazku ze sprawa. Teraz chyba mamy wszyscy rozumiec, ze jest to zwiazek czysto ideologiczny... czemu jednak przeczy jednak tak ogromne zaangazowanie akurat w te jedna sprawe, bo nie widzialam wypowiedzi Ekspert w innych tematach dotyczacych ochrony srodowiska. Ciekawe czemu.

Nigdzie i nigdy nie twierdzilam, ze nie chce zapoznac sie z dokumentacja - wrecz przeciwnie, na samym poczatku tej dyskusji zadeklarowalam, ze bede zdobywac dokumentacje zwiazana ze sprawa, chocby po to, zeby moc udostepnic szerszemu gronu to, co ona zawiera. Niestety to potrwa - w miedzyczasie jestesmy zdani na opinie Ekspert, ktora ciagle pisze, ze wszystko widziala, choc nigdzie wlasciwie nie podaje, co konkretnie widziala.

Z ostatniej chwili - z telefonu do Gminy Zielonka wynika, ze moga udostepnic:
1. Raport sporzadzony przez - lub na zlecenie - Energoutech
2. Wniosek Energoutech w sprawie zakladu
3. Plan zagospodarowania przestrzennego. (ktory posiadam)
To tyle.
Twierdza, ze wiecej nic nie maja, wiec nie wiem, gdzie sa te wszystkie dokumenty niezaleznych ekspertow, na ktore tyle razy i z wielka pewnoscia powoluje sie Ekspert. Ktos je ukrywa? Kto? I po co?

Zostal tez wykonany telefon na Starynkiewicza gdzie rowniez odbyla sie rozmowa na temat udostepnienia dokumentacji. Niestety, trzy urzedniczki zgodnie twierdza, ze zajmuja sie wylacznie terenem Warszawy, w zwiazku z tym nie posiadaja zadnych informacji i dokumentow nt Zielonki, Energoutechu ani majacego powstac Zakladu utylizacji. I kto klamie? Trzy panie urzedniczki z WIOS kolejno pytane na temat sprawy, czy moze Ekspert?
Nie wiem, wiec zamierzam sprawdzic to osobiscie i poprosic o pisemna odmowe udzielenia informacji wraz z uzasadnieniem, ktore zalacze na forum. To by jednak tlumaczylo, dlaczego Ekspert nie chce zdradzic, czyje interesy tak aktywnie reprezentuje.

ekspert - 2008-10-09, 13:50

ciężko sie rozmawia, gdy moje słowa są interpretowane w zgoła przedziwny sposób.

Robert c: "czyli wynika z tego, że nie obawia się pani tego, że w sieci można znaleźć Pani dane, z telefonem włącznie (jak mniemam, bez adresu domowego i bez numeru rejestracyjnego Pani samochodu). Obawia się Pani, że jej stanowisko zostanie poczytane jako stanowisko instytucji. Czyli pierwotne tłumaczenie powodów nieprzedtstawienia sie, nie było raczej prawdziwe. "
A czy jedno wyklucza drugie??? Nie rozumiem, można podać tylko jedną odpowiedź, tak jak w grze Milionerzy? Prosze mi wybaczyć mój sarkazm, ale to jest własnie owa słynna nadinterpretacja, przeinaczanie, wypaczanie, przed którą tak usilnie staram się bronić.

Znam termin konsultacji społecznych. Pytanie, co to za konsultacje, gdy słyszy się: nie pozwolimy za wszelką cenę i żadnych dyskusji nie będzie. Jest twarde NIE na wszystko, co się proponuje. Na pytanie, jakie widzi się możliwości rozwiązania konfliktu pada odpowiedź ze strony mieszkańców: żadnych. Nie chcemy tej inwestycji pod żadnym warunkiem. Jak powstanie, to się wysadzimy w powietrze. Z NIMBĄ nie ma konsultacji, mogą być negocjacje, a te w tym przypadku spełzają na niczym. Poza tym, wspomniałam, że była robiona tzw. Mapa konfliktu społecznego, tam takie konsultacje społeczne były prowadzone - do drzwi każdego mieszkańca Michałowa zapukali ankieterzy - ale tylko 40% ich wpuściło. Oczywiście, wszyscy byli na nie.

Może uściślijmy, przeciwko czemu protestują mieszkańcy. Nie - uściślijmy, czy mieszkańcy wiedzą, przeciwko czemu protestują. Czytałam Raport oddziaływania na środowisko Energoutechu. Dotyczy budowy sortowni, placu przygotowania kompostu, magazynu odpadów i punktu zbierania odpadów dla mieszkańców. OK. Zaglądam na stronę BIP gminy Halinów, zakładka Plan gospodarki odpadami. Czytam: planowana jest budowa przez gminę kompostowni, sortowni odpadów, w okolicach Okuniewa (5 km na zachód od Michałowa). To o co tu chodzi? Jak gmina buduje, to jest cacy, a jak ktoś inny, to jest be?

Budowa składowiska jest kolejnym etapem, nikt jeszcze nie wystąpił z wnioskiem o budowę składowiska, konsultacje się odbywają i będą trwać długo.

W tej chwili mieszkańcy protestują przeciwko budowie sortowni i punktu, gdzie mogliby za darmo przynosić swoje odpady. No i zwożeniu materiałów pod budowę drogi, które okazały się zwykłym gruzem, nie zawierającym elementów niebezpiecznych. To są fakty.

Parę dni temu jadąc na grzyby przystanęłam w Michałowie, żeby zrobić zdjęcia dzikiego składowiska na końcu wsi. Zagadałam do mieszkańców, protest, te rzeczy. Mówią tak: zwożą nam azbest, truciznę. Ja na to: a co z nim zrobią? A oni: jak to co, spalą! Tłumaczyłam, że azbest jest niepalny. Pani, co tam pani wie, my wiemy lepiej. I teraz pytanie: kto tu zawinił: czy Energoutech, który organizował spotkania, przekazywał informacje, tłumaczył, czy Zielony Wiąz, który prowadzi dezinformację poprzez swoje doniesienia, niezgodne z rzeczywistością, jak się okazuje? Wiadomo, trzeba podgrzać atmosferę, bo inaczej nikt się tym nie zainteresuje.

Proponuje, dla ostudzenia dyskusji, wczytać się w pierwszy post tego wątku, gdzie przytoczony jest list Zielonego Wiązu do Wszystkich Świętych, a potem porównać go z faktami, które stwierdził WIOŚ i prokuratura.

Mam wrażenie, że dyskusja zmierza w złym kierunku, nie wnosząc nic nowego do meritum sprawy. Nie jest moim zamiarem atakować nikogo ani obrażać. Pozwolicie Państwo, że zamilknę. Jeśli ktoś mnie wywoła do odpowiedzi, chętnie odpowiem, albo umożliwię dotarcie do konkretnych dokumentów (w miarę możliwości oczywiście)

ekspert - 2008-10-09, 14:04

ach, jeszcze odpowiedz dla Circa: proszę uważnie czytać, co się tutaj pisze. Powiedziałam, że w Biurze na Starynkiewicza mają Przegląd ekologiczny nieczynnego składowiska odpadów, które rekultywował Energoutech. Nie mówiłam nic, że mają materiały o Zielonce, do głowy mi nie przyszło, że nie znasz kompetencji poszczególnych urzędów i ich regionalizacji.

W Raporcie, który mają w gminie Zielonka są zamieszczone ekspertyzy niezależnych fachowców, prosze zapoznać się z załącznikami, wynikami analiz wód i gruntów, itp. Po to robi sie taki Raport, żeby nie trzeba było szukać takich rzeczy w różnych rozproszonych miejscach. Raport stanowi tak naprawdę zbiór takich ekspertyz, z podsumowaniem i zaleceniami. Polecam przeczytanie Ustawy Prawo ochrony środowiska, gdzie cały rozdział jest poświęcony temu zagadnieniu. Poza tym wyniki badań ma WIOŚ i instytucje, które je wykonywały (na pewno ma je też Energoutech). Zielony Wiąz tez je ma, tylko nie jestem pewna, czy udostępni te, które są niekorzystne dla ich punktu widzenia. Ale może się mylę.

Naprawdę, zanim rzucisz tutaj oskarżenia pod czyimś adresem, przeczytaj dokładnie, co jest napisane, Circa i mniej agresji, to nikomu nie służy

ekspert - 2008-10-09, 14:07

acha, Circa, nie mogę sobie odmówić na koniec tej drobnej złośliwości - mieszkasz instytucje: WIOŚ jest na Bartyckiej, Ty dzwoniłaś zapewne do Biura Ochrony Środowiska M.St. Warszawy na Starynkiewicza.
Circa~ - 2008-10-09, 14:15

Do Ekspert
W takim razie ja poprosze o pomoc w dotarciu do dokumentow, na ktore sie sie tak chetnie i kategorycznie powolujesz, poniewaz idac za Twoja sugestia zglosilam sie pod adresy, ktore podalas i nikt tam kich dokumentow nie ma.
Powtorze - mozna uzyskac 3 papiery - Raport Energoutech, wniosek Energoutech oraz plan zagospodarowania.
Jesli rzeczywiscie istnieja jakies inne dokumenty to moze - w swoim niezlomny dazeniu do ujawniania prawdy - zamiast zniknac wreszcie je udostepnisz?

Circa~ - 2008-10-09, 14:20

ekspert napisał/a:
acha, Circa, nie mogę sobie odmówić na koniec tej drobnej złośliwości - mieszkasz instytucje: WIOŚ jest na Bartyckiej, Ty dzwoniłaś zapewne do Biura Ochrony Środowiska M.St. Warszawy na Starynkiewicza.


Skoro czepiamy sie slowek Pani Profesor - aha pisze sie przez samo h
ale to zapewne dlatego, ze to nie Pani naukowa specjalnosc ;-)
http://www.sjp.pl/aha

A powaznie - czekamy na dokumenty..

ekspert - 2008-10-09, 15:00

Circa - nie kłam.
Są wszystkie dokumenty, o których wspominałam, w miejscach, które wymieniłam. O resztę analiz zwróć się do WIOŚ, do Energoutechu i do Zielonego Wiązu - oni mają całą dokumentację. Umówmy sie tak: zapoznasz się z Raportem oddziaływania na środowisko zakładu Energoutechu (do uzyskania w gminie Zielonka) oraz Przeglądem ekologicznym dla nieczynnego składowiska przy Chełmżyńskiej (do uzyskania W BOŚ w Warszawie), a potem napiszesz, czego nie rozumiesz i jakich materiałów potrzebujesz. Wtedy Ci je udostępnię

ekspert - 2008-10-09, 15:28

ponieważ zaczyna się gra "łapanie za słówka" i "zgnoić eksperta", co nie sprzyja merytorycznej dyskusji na zadany temat, to podaje dla osób, które chcą uzyskać konkretne informacje i namiary, gdzie można znaleźć dokumenty związane z tą sprawą mojego prywatnego maila:

polibudda@gmail.com



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group