Rośliny - DĄB CZERWONY
Przemek A. - 2010-12-13, 15:48
Pomyłka, nie licz na mnie, nie trafia mnie ta idea.
SMUGA - 2010-12-27, 14:49 Temat postu: Re: DĄB CZERWONY
| pójdźka13 napisał/a: | | A CO WY SĄDZICE O DĘBACH CZERWONYCH???? |
Obecnie najbardziej "znany" dąb czerwony w Polsce, to chyba drzewo rosnące na tzw. piazza w Centrum Handlowym ZŁOTE TARASY w Warszawie (to taki plac w poziomie -1 od strony Dworca Centralnego).
Sadził go ogrodnik - nie przyrodnik.
Drzewo to było sadzone w momencie gdy miało już 80 lat i wysokość ok. 12 m.
Niestety miejsce niezbyt mu służy - dąb zasycha z jednej strony.
Okazuje się, że donica w której rośnie (bo nie jest to grunt rodzimy) ma wymiary 1,5x1,5x1,5m.
Miąższość podłoża, to 1,2 m - resztę (0,3 m) zajmuje system drenażowy.
To sporo mniej miejsca na korzenie, niż mają rosnące po sąsiedzku dużo mniejsze żywotniki.
Spływająca od strony ul. Emilii Plater woda opadowa i ta z topniejącego śniegu (mocno zasolona) robi swoje.
W zimę wokół donicy z dębem ZT organizują lodowisko, które też ma negatywny wpływ na drzewo.
Z uszkodzonego systemu nawadniającego żywotników latem ciągle sączy się woda i spływa do najniżej położonego miejsca - czyli do tego dębu.
Odkrywka w podłożu pokazała, że elementem drenażu jest też keramzyt o frakcji 0-4 mm - zbyt drobny, by pełnić funkcje drenujące.
Czyli de facto korzenie zaduszone przez zatopienie.
Poza tym ten gatunek (tak wyczytałem) powinien mieć pełne nasłonecznienie - a w tym miejscu nie jest to możliwe.
Etc, etc,etc...
No i teraz inwestor chce wymienić to drzewo na inne o podobnych gabarytach.
Ale co innego zainstalować je w trakcie budowy ZT, a co innego teraz.
Jedyne miejsce gdzie może stanąć dźwig, to pętla autobusowa przy Dworcu Centralnym - no i cała operacja musi się odbyć w porze zamknięcia ZT, czyli nocą.
No ale faktycznie, te info bardziej zainteresują grodnika niż przyrodnika...
Basior - 2010-12-28, 22:25
| SMUGA napisał/a: |
Obecnie najbardziej "znany" dąb czerwony w Polsce, to chyba drzewo rosnące na tzw. piazza w Centrum Handlowym ZŁOTE TARASY w Warszawie (to taki plac w poziomie -1 od strony Dworca Centralnego). |
No prosze, jaka promocja "obcego" gatunku i co? Nie grzmią internetowe autorytety? toż w tym miescie sami najmądrzejsi decydenci siedzą po urzędach i jakoś wyszło jak zwykle, gdzież oni byli
PS. pozdrowienia od ogrodnika, ciekawe informacje Smuga.
SMUGA - 2010-12-30, 08:08
| Basior napisał/a: | No prosze, jaka promocja "obcego" gatunku i co? Nie grzmią internetowe autorytety? toż w tym miescie sami najmądrzejsi decydenci siedzą po urzędach i jakoś wyszło jak zwykle, gdzież oni byli |
A było to mniej więcej tak:
http://www.skyscrapercity...0&pp=20&page=23
Jarek P - 2010-12-30, 08:42
| Basior napisał/a: | No prosze, jaka promocja "obcego" gatunku i co? Nie grzmią internetowe autorytety? toż w tym miescie sami najmądrzejsi decydenci siedzą po urzędach i jakoś wyszło jak zwykle, gdzież oni byli |
Niestety (a może "stety" ????) sadzenie drzew nie podlega urzędniczej juryzdykcji. Co i gdzie się sadzi zależy wyłącznie od chęci i fantazji właściciela, dewelopera, architekta. Ale są większe "koszmarki" niż dąb czerwony. Przy rozpatrywaniu wniosków o zezwolenia na usuwanie drzew często słyszę coś takiego: "Ja w to miejsce coś posadzę, coś ładnego ... tuje (wyrazu tuja użyłem celowo). I nie ważne, że do wycięcia idą piękne lipy lub klony.
Lepszy dąb czerwony niż plastikowa palma
SMUGA - 2010-12-30, 10:49
| Jarek P napisał/a: | | Niestety (a może "stety" ????) sadzenie drzew nie podlega urzędniczej juryzdykcji. Co i gdzie się sadzi zależy wyłącznie od chęci i fantazji właściciela, dewelopera, architekta. Ale są większe "koszmarki" niż dąb czerwony. Przy rozpatrywaniu wniosków o zezwolenia na usuwanie drzew często słyszę coś takiego: "Ja w to miejsce coś posadzę, coś ładnego ... tuje (wyrazu tuja użyłem celowo). I nie ważne, że do wycięcia idą piękne lipy lub klony. |
Z tego co wiem wydziały ochrony środowiska, w decyzjach zezwalających na wycinkę, mogą sugerować parametry drzew.
Ostatnio, gdy wycinałem trzy suche lub prawie suche topole w Warszawie, to WOŚ nakazał "wykonanie nasadzenia zastępczego w ilości 3 drzew (...) w miejsce wolne od infrastruktury podziemnej; drzewa przewidziane do posadzenia powinny posiadać koronę ukształtowaną stosownie do wymaganego obwodu (min. 14 cm) i zabezpieczone systemy korzeniowe." A po wykonaniu prac WOŚ nakazał wykonanie, i przedłożenie mu, dokumentacji graficznej.
Może przyjdzie kiedyś czas, że urzędy będą miały obowiązek i prawo do określania jakie gatunki drzew mogą byś sadzone na konkretnych obszarach kulturowych. No ale najpierw taki system musiałby zadziałać w stosunku do stylów budownictwa, jakie może powstawać na konkretnym terenie.
Jarek P - 2010-12-30, 14:50
| SMUGA napisał/a: | | Z tego co wiem wydziały ochrony środowiska, w decyzjach zezwalających na wycinkę, mogą sugerować parametry drzew. |
Nie sugerować, a może nakazać (może ale nie musi), ale to tylko przy okazji zezwoleń na usuniecie drzew. Przy czym ustawa ( z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody) mówi tylko, że można nakazać posadzenie drzew w ilości nie mniejszej niż drzewa usuwane. można też (zgodnie z ustawa) wskazać miejsce i czas posadzenia. Cała reszta (gatunek, wielkość) już tak nie bardzo - w ustawie nie jest to unormowane.
|
|
|