Ochrona przyrody - motocrossowcy
Beata - 2006-07-05, 09:12
| GrzegorzBP napisał/a: | | jednak twoja ocena czy aby nie jest jednostronna? może facet właśnie wrócił z terenu gdzie zrobił 20 kilometrów z buta? może był już po prostu po pracy? może miał dzień wolny, urlop itp. Coż często uważa sie ze pracownik lasów ma zapieprzac 24 na godzine. |
Nie Grzegorzu, facet nie był zmęczony. Jak mijalismy go wcześniej, stał na podwórzu i gawędził sobie z jakimś kolegą. Był wyraźnie zniesmaczony, że ktoś mu wyraźnie przeszkadza, wręcz "zawraca d..."; A poza tym cała akcja miała się przed południem, więc właściwie powinien być "w stanie gotowości do pracy" czy jak to tam określić.
Kurcze , jak ja jestem w pracy, to mam obowiązek być cały czas do dyspozycji i nie ma zmiłuj, że jest się już zmęczonym, chorym, czy też ma się gorszy dzień
Batman - 2006-07-05, 13:11
| Cytat: | | radzę za każdym razem, poprosić o dane osoby z ktorą się rozmawia (i zaznaczyć, że będziecie się interesować sprawą). |
I najlepiej na wstepie, coby bylo wiadomo z kim sie rozmawia, jak jakis pracownik lesny, to pytac o lesniczego, czy kogos bardziej kompetentnego, bo tacy zwykli robole to sie w sumie nie dziwie ze splawiaja.
GrzegorzBP - 2006-07-06, 12:26
| Beata napisał/a: | | Nie Grzegorzu, facet nie był zmęczony. |
a skąd wiesz czy nie był na urlopie? czy to był jego rejon? łatwo sie rzuca pomówienia...czesto zbyt łatwo - coby przypomniec awanture z debami w Białowieży - i jak sie skończyła ? jakoś na stronach tych co sie chwalili złożeniem donosu do prokuratury cieżko doszukać sie ostatecznej sentancji wyroku.....
Beata - 2006-07-06, 19:25
Oj Grzegorzu , Grzegorzu....
facet był w mundurze, o jakim Ty urlopie mówisz?
gdyby to nie był jego rejon, to na pewno w pierwszej kolejności poinformowałby nas o tym.
a właściwie wytłumacz mi , dlaczego tak wybraniasz i obstajesz po stronie tego , migającego się od interwencji leśnika, gajowego, czy też strażnika leśnego?
Nie jestem jakąś nawiedzoną wariatką; w górach bywam często; wiem jak tam się zachowywać; widok mytego samochodu w górskim potoku był dla nas szokiem
A dla Ciebie nie byłby? A właściwie w takiej sytuacji - to jakie ma znaczenie fakt, że ów facet mógł mieć urlp, to co, wtedy myszy harcują bo kota nie ma? Będąc na jego miejscu , nie ruszyłbyś się jednak, żeby przgonić wandala?
Oj Grzegorzu, Grzegorzu....
A to co napisałam to nie są żadne pomówienia, tylko opis autentycznego zdarzenia sprzed paru lat.
GrzegorzBP - 2006-07-07, 09:43
| Beata napisał/a: | | facet był w mundurze, o jakim Ty urlopie mówisz? |
i co z tego że w mundurze? czy na urlopie nie można być w mundurze?
poza tym jeszcze raz podkreślam - czy wiesz jakie miał "oznaczenia" był strażnikiem leśnym - czyli pracownikiem LP czy pracownikiem parku krajobrazowego. Kiedyś przyszedł facet z awanturą ze spotkany leśnik nie pomógł mu gonic grzybiarza w rezerwacie - jak sie okazało był to facet ze starostwa zajmujący sie gospodarką leśną w lasach prywatnych - nie miał takich uprawnień, możliwości itp. - a niestety czesto wszystko co zielone wrzucane jest do jednego worka.
| Beata napisał/a: | | widok mytego samochodu w górskim potoku był dla nas szokiem |
cóz bydło jest wszędzie - wierz mi dla takiego barana nie jest dotkliwa kara finansowa a bardziej boli zostawiona za szybą kartka "wentyle od kół do odebrania w komisariacie"
| Beata napisał/a: | | Będąc na jego miejscu , nie ruszyłbyś się jednak, żeby przgonić wandala? |
Nie jeśli nie miał bym do tego uprawnień.
| Beata napisał/a: | | A to co napisałam to nie są żadne pomówienia, tylko opis autentycznego zdarzenia sprzed paru lat. |
Subiektywna ocena sytuacji - bez wypowiedzi drugiej strony nie dojdziemy do setna - jeśli pamiętasz gdzie to dokładnie było, nazwisko, miejscowość - może spróbóję swoimi kanałami dotrzec do tego osobnika
Beata - 2006-07-07, 10:11
| GrzegorzBP napisał/a: | | Subiektywna ocena sytuacji - bez wypowiedzi drugiej strony nie dojdziemy do setna - jeśli pamiętasz gdzie to dokładnie było, nazwisko, miejscowość - może spróbóję swoimi kanałami dotrzec do tego osobnika |
Grzegorzu teraz to już jest tzw."musztarda po obiedzie" - nazwę miejscowości to jeszcze mogę podać; ale nazwisko? niestety nie owszem przedstawił się, my zresztą też - ale wizytówki nam nie dał a nazwiska nie zapisałam.
A w ogóle, to zboczyliśmy z głównego tematu, który dotyczy przecież aktualnego problemu - motocyklistów, endurowców, motocrossowców w lasach i biernej postawy straży leśnej. Wydaje mi sie, że Twój wysiłek i niewątpliwie niezła wiedza powinny zostac skierowane własnie w tym kierunku. Tamtej sytacji już nie odkręcimy, tą nową trzeba koniecznie "uzdrowić".
Pozdrawiam serdecznie Beata
Namor - 2006-07-07, 19:07
| Beata napisał/a: | | A w ogóle, to zboczyliśmy z głównego tematu, który dotyczy przecież aktualnego problemu - motocyklistów, endurowców, motocrossowców w lasach i biernej postawy straży leśnej. |
nie wiem czy to dobrze, ale dzisiaj podano, że policjanci będą jeżdzić po szlakach specjalnymi motocyklami o dużej mocy oraz quadami.
Logan - 2006-07-10, 07:32
| Namor napisał/a: | | nie wiem czy to dobrze, |
hehehe to znaczy cieszyc sie ze wreszcie beda scigac tych motoczubow czy dzwonic po Straz Lesna ze po ich lesie jezdza jacys policjanci na motorach
Mirek - 2006-07-10, 08:58
| Logan napisał/a: | | to znaczy cieszyc sie ze wreszcie beda scigac tych motoczubow czy dzwonic po Straz Lesna |
Ostatnio, jak z Marcinkiem byliśmy nad Bugiem, to dwóch kolesi jeździło czymś podobnym po murawach nadbużańskich!
Pełek - 2006-08-03, 14:28 Temat postu: Zaskocze was... Ostatnio widziałem akcje panów ze straży lesnej, którzy w okolicach Myślenic sprawdzali terenowym nissanem które drogi da się przejechać (ominać szlaban itd), a tam gdzie udawało im się przejechać, tam wychodzili z łopatami i pogłębiali doły wokół szlabanów. Niestety coraz częstsze jest także wożenie się samochodami terenowymi których teraz jest już bardzo dużo. A te na szczęście można już zatrzymać, bo między drzewami to im ciężko.
Inna kwestia to już dyskutowana przy innej okazji - linki metalowe między drzewami na trasach. Proceder nielegalny, ale skuteczny. Nie kijem to pałą. Mnie ponad to szokuje fakt, że nie można im wyznaczyć dajmy na to 2 gór, po których mogli by jeździć. Gdyby był taki obszar w okolicy dużych miast, to przypuszczam, że część osób jeździła by właśnie tam.
Jeszcze jeden sukces - kiedys były organizowane zawody Mcross pod Krakowem chyba w Bodzowie, a jako że jest to rezerwat to organizatorów przyłapano i musieli płacić. I aktualnie PODOBNO teren jest pilnowany, ale nie bardzo w to wierze.
Pozdr!
Logan - 2006-08-04, 06:41
| Pelek napisał/a: | | Jeszcze jeden sukces - kiedys były organizowane zawody Mcross pod Krakowem chyba w Bodzowie, a jako że jest to rezerwat to organizatorów przyłapano i musieli płacić. |
kamieniolom i kserotermy k. fortu w Bodzowie w Krakowie z tego co wiem to nie ma tam rezerwatu (a szkoda), teren nalezy do JPK - wiecej pewnie For by napisal bo to jego teren
| Pelek napisał/a: | | Mnie ponad to szokuje fakt, że nie można im wyznaczyć dajmy na to 2 gór, po których mogli by jeździć. |
tez o tym myslalem ale jak przekonac tych moto..... zeby tylko tam jezdzili, kto ich upilnuje
forestman - 2006-08-04, 07:53
teren nie jest rezerwatem ale w zakazach dot. Bielansko - Tynieckiego PK jest zapis:
- zakazuje sie ogranizowania rajdów etc.
najbardziej denerwuje mnie rozjezdzanię kostrzanskich łąk będących ostoją wielu cennych i rzadkich gatunków flory i fauny
Logan - 2006-08-06, 08:47
oto jeden z powodow ulatwiajacy wjazd do lasow (zglaszalem juz ze 2 razy lesnikom ze ten szlaban jest stale otwarty)
forestman - 2006-08-31, 13:13
| GrzegorzBP napisał/a: | | straż parku |
po pierwsze - w wiekoszsci parki krajobrazowe nie maja strazy parku jak parki narodowe, sluzba parku krajobrazowego moze wylegitymowac i pouczyc delikwenta oraz wezwac odpowiednie sluzby typu straz lesna, policja lub straz miejska.
po drugie - niestety strazy lesnej jest zbyt malo zeby upilnowac ten proceder (srednio 2-3 osoby na nadlesnictwo)
wrzucam zdjecie z mojego rezerwatu (chluby mojej jurajskiej - Doliny Racławki - 473 ha) - a mianowicie rozwalilem skocznie motokrossowcow...ciekawe kiedy ja odbuduja :/
Stokrotka - 2006-08-31, 13:20
| forestman napisał/a: |
wrzucam zdjecie z mojego rezerwatu (chluby mojej jurajskiej - Doliny Racławki - 473 ha) - a mianowicie rozwalilem skocznie motokrossowcow...ciekawe kiedy ja odbuduja :/ |
U nas tez sie to zdarza tyle ze to nie w rezerwatach.Ale w Beskidzkie Śląskim jest tak ze w gorach to nawet lepiej rowerem niz pieszo bo saam asfalt:(
Na Soszowie byla cala trasa...i mieli takie chopy tez....ale to zawody byly...
Sa niby szlaki rowerowe ale w B.Ś. to duuuzo asfaltu mamy...
Pozdrawiam!
P.S. Dobrze zrobiles z ta skocznia:)Chcialabym widziec ich mine;)
|
|
|