Ptaki - Dzierlatka Galerida cristata - ginący skowronek
norbert - 2006-05-23, 08:18
nowe wieści od Grzegorza
Ja tez bylem na Bemowie i nie widzialem dzierlatki, ale jeszcze raz trzeba sprawdzic. W Lowiczu i Skierniewicach bylem dzisiaj i prawie na 100% nie ma tam dzierlatek.
norbert - 2006-05-29, 12:17
27-28.05.06 Radom
No niestety wiele się wydarzyło
Ruszyłem tradycyjnie na Prędocinek. Panowie kosiarze odwiedzili jednak rejon stacji. Gniazda z 3 piskląt nie mogłem jakoś w sianie znaleźć ale obok leżała martwa dzierlatka. Była już spora. Może mogła nawet odlecieć. Postanowiła jednak chyba odbiec. I to był jej błąd. W okolicy kręcili się rodzice. Po drugiej stronie ulicy karmiły ostro jedno lotne młode (trochę ciężko mu to wychodziło ale przelatywało kilkanaście metrów). Z trzecim nie wiem co się stało ale chyba też zginęło. Pojawili się też panowie do zbierania siana. Okazało się że koszono 2 dni wcześniej. Zabrakło więc dosłownie 3-4 dni żeby ptaszki bez problemu odleciały w bezpieczne miejsce. Na moje uwagi, że mówiono mi o nie koszeniu tego miejsca usłyszałem że pracownik widocznie był nie doinformowany. No i nie byłoby problemu z zostawieniem tych kilku metrów. Dałem ciała i będzie to dla mnie nauczką.
Widziałem też drugą parkę z osiedla (bez oznak sukcesu lęgowego) a trzecia kamień w wodę
Odwiedziłem też osiedle Południe.
Miejsce gdzie parka z boiska robiła gniazdko wykoszone, a samo gniazdo puste i porzucone.
Bez problemu jednak znalazłem parkę bardzo zaniepokojoną obecnością piesków. Samiczka nawet je odwodziła. Jest więc nowe gniazdo. Szybko udało się je namierzyć a w nim 5 jaj. Samiczka wysiaduje je z przerwami na żerowanie. Natknąłem się też na panów kosiarzy byli z szefem. A więc pomny złych doświadczeń od razu zagadałem. Pan powiedział, że będą tam kosić w tym tygodniu. Wytłumaczyłem więc o co chodzi i uzgodniłem pozostawienie nieskoszonych kilkunastu metrów kwadratowych. W pewnej odległości od gniazda umieściłem kołek aby kierowca maszyny wiedział o co chodzi. Z szefem jestem w kontakcie telefonicznym i również skontaktowałem się z administracją osiedla (zleceniodawcy wykaszania). Tam też wytłumaczyłem o co chodzi. Podałem namiary na miejsce. Zanotowali wszystko i obiecali też kontaktować się z firmą koszącą.
Jestem jednak sceptycznie nastawiony, ale coś trzeba było zrobić. Zobaczymy.
Zgłosiłem też drugie znalezione w sobotę gniazdko (w sobotę 1 jajo, w niedzielę już 2 jaja)
Samica jeszcze chyba nie wysiaduje i cały czas donosi materiał do gniazda. A więc noszenie suchych traw wcale nie musi oznaczać jeszcze nie rozpoczęcia znoszenia jaj. Z tą parką są jeszcze inne problemy. I tu pytanie do fachowców. Stanowisko to częściowo pokrywa się z parką która tydzień temu miała w pełni lotne dwoje młodych. Czy to może być już drugi lęg. Ja stawiam na inną parkę zwłaszcza, że w tamtym tygodniu obok widziałem dwa przeganiające się samce. Na powtórkę byłoby chyba za wcześnie. Dwójkę młodych też widziałem w niedzielę jakieś 50 metrów obok żerowały i zaczepiały się. Widać było małe czubki i białe końcówki piór. Jak to u młodych.
W innej części osiedla na placu zabaw nadziałem się na kolejną parkę z jednym lotnym i bardzo głodnym młodym. To będzie na pewno ten samiec którego kilka razy widziałem samego na terenie pobliskiej szkoły, graniczący z tą parą od 5 jaj.
W zachodniej części osiedla była jeszcze jedna para. Efekt lęgowy nie znany.
Wygląda na to że jest 5 par na osiedlu. To naprawdę niezły wynik
W niedzielę jeszcze odwiedziłem parkę z zachodniej części miasta. I tu sprostowanie. Nie przebywa ona przy stacji Statoil tylko Shell. Coś mi się pomieszało. Ptaszki mają dwoje młodych. Dwie puchate kulki z wystającymi dziobami i tu szok. Gniazdo jest na środku jednej z najruchliwszych dróg w Polsce - E7. Umieszczone jest na pasie zieleni pomiędzy dwoma jezdniami na jego zwężeniu (szerokość 1 metr) w odległości jakieś pół metra od krawężnika. Ptaki nic sobie nie robią z ruchu. Mam tylko nadzieję że młode jak podrosną nie wyskocz pod koła. Potrafią w amoku jedzenia gdzieś podbiec lub podlecieć.
Mirku oczywiście zrobiłem dokumentację fotograficzna. Jak wywołam foty i zrobię skany oraz będzie cos widać to je prześlę na forum. Może to potrwać kilka dni.
I to na tyle
Mirek - 2006-05-29, 13:06
Super relacja, chyba jesteś jedyną osobą w Polsce, która zajmuje się czynną ochroną dzierlatki!
| norbert napisał/a: | | Czy to może być już drugi lęg. Ja stawiam na inną parkę zwłaszcza, że w tamtym tygodniu obok widziałem dwa przeganiające się samce. |
To, czy są 2 różne pary najlepiej Ty możesz rozstrzygnąć obserwujac co się dzieje dookoła Choć z pewnością terminowo może być już teraz drugi lęg.
Namor - 2006-05-29, 22:10
W okolicach Tomaszowa Lubelskiego przejrzałem kilka placów, gdzie skupuje się buraki - miejsca wyłozone płytami (podobnie jak parkingi autostradowe). Dzierlatek nie stwierdziłem, natomast na jednym z placów żerowła sieweczka rzeczna (w zasięgu wzroku nie widziałem zadnej wody ).
Mirek - 2006-05-30, 04:53
| Namor napisał/a: | | żerowła sieweczka rzeczna (w zasięgu wzroku nie widziałem zadnej wody ). |
Ale był goły plac i piaseczek!
Namor - 2006-05-30, 21:29
| Mirek napisał/a: | | Ale był goły plac i piaseczek! | piaseczku nie było, między płytami wyrastały kępki traw, bo gleba tam żyzna
Marfu - 2006-05-31, 09:04
Nie musi byc piaseczek - znam pary legnace sie np. na szkolkach lesnych... A ich chyba nie zaklada sie na piasku??
Batman - 2006-05-31, 14:44
| Marfu napisał/a: | | Nie musi byc piaseczek - znam pary legnace sie np. na szkolkach lesnych... A ich chyba nie zaklada sie na piasku?? |
Kolo mnie jest legowa na nieuzytkowanym poletku, gniazda sa na trawce
norbert - 2006-06-01, 13:57
dobra
ale wracamy do tematu
wiadomość od Grzegorza
Bylem powtornie na Bemowie i znowu cisza. Czarno to widze. Zima byla okresowo bardzo ostra i sniezna, co moglo podwyzszyc smiertelnosc tego gatunku. Warszawskie dzierlatki na ogol chyba nie koczuja na dalsze dystanse (jak to moze byc w przypadku polnocno-wschodnich regionow Polski). Widywalem je kiedys w zimowych stadkach wewnatrz osiedli (tak teraz pewnie jest w Radomiu). Wiele wskazuje na to, ze Warszawa stracila gatunek.
Pozdrawiam,
Grzegorz
norbert - 2006-06-07, 08:20
Ostatnie wieści z Radomia 2,3.06.2006
Na początek wiadomość od Pieczary z 01.06
Widziałem dziś dwie dzierlatki, w parku na gołębiowie, koło tych dwóch bloków przy 11 listopada.
Ja nie miałem za dużo czasu więc szybko sprawdziłem parkę na trasie E7. ptaki ostro żerowały na pasie zieleni i karmiły dwójkę już sporych młodych które opuściły gniazdo.
Na osiedlu Południe gniazdo z 5 jajami które oznaczyłem zostało ominięte podczas wykaszania. Pozostawiono trawkę w promieniu jakiś 3 metrów. W gnieździe nadal 5 jaj wysiadywanych przez ptaka. Teren z drugim gniazdkiem gdzie były 2 jaja niestety jednak wykoszony. Samo gniazdo jest całe a w nim teraz 4 jajka. Ciekawe czy ptaki nie opuszczą lęgu
Na osiedlu Prędocinek jedna parka karmi jedno młode które przeżyło. Ptaszek jest już duży swobodnie lata. Da sobie więc radę
norbert - 2006-06-07, 08:45
foty z radomia
norbert - 2006-06-07, 08:54
pisklaki
norbert - 2006-06-07, 09:21
5 JAJ
norbert - 2006-06-07, 09:23
Gniazdo z 5 jaj znajduje się jakieś 5 metrów od żótego TRAFO (czy jak to się tam nazywa)
linię trzeba poprowadzić równolegle do tego bloku z balkonami
norbert - 2006-06-07, 09:25
I jeszcze martwa mloda dzierlatka.
prawdopodobnie ofiara wykaszania
|
|
|