To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Kuluary - Rozrywka

Mirek - 2007-01-13, 17:14

Niezłe niezłe - Marfu, co Ty na to?! :wink: :green:
irbis - 2007-01-13, 17:31

Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem. Rosjanin pyta:
>>- Madamme, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
>>Kobieta:
>>- Wy, Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
>>Rosjanin idzie szukać innego miejsca, ale nie znalazł. Wraca i mówi:
>>- Madamme, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy:
>>- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
>>Rosjanin nie wytrzymał. Błyskawicznie chwycił suczkę i wyrzucił ją przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w rozpaczy wyrywa sobie włosy z głowy. Wówczas zabiera głos siedzący obok Anglik:
>>- Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.



>>Para zakochanych spaceruje po parku:
>>- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
>>- A jak to się robi?
>>- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
>>- A to jak?
>>- Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
>>- Tak, \\\\\\\'Naszą szkapę\\\\\\\'. Ugryźć cię może w d***?


>>Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem.
>>>> > Dłuższą
>>>> > chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę. W końcu pyta,
>>>> > podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
>>>> > - Panie, jak się dostać do filharmonii?
>>>> > - Ćwiczyć, k****, ćwiczyć!...

irbis - 2007-01-13, 17:34

Prawdziwa rozmowa nagrana na czestotliwosci morskiej alarmowej canal 106

> > > >pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami w październiku, 16 X 1997 roku
> > > >
> > > >
> > > >Hiszpanie:
> > > >
> > > >(w tle słychać trzaski)...Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o 15
> > stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil
> > morskich.
> > > >
> > > >
> > > >Amerykanie:
> > > >
> > > >(trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, aby
> > uniknąć kolizji
> > > >
> > > >
> > > >Hiszpanie:
> > > >
> > > >Powtarzamy : zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć
> > zderzenia....
> > > >
> > > >
> > > >Amerykanie
> > > >
> > > >(słychać inny glos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów
> > Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15
> > stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
> > > >
> > > >
> > > >Hiszpanie:
> > > >
> > > >Nie możemy podjąć takiej decyzji. Zmieńcie swój kurs o 15 stopni na
> > południe inaczej dojdzie do kolizji...!!!!
> > > >
> > > >Amerykanie:
> > > >
> > > >TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN,
> > MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH...!!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI
> > OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ŻE JESTEŚMY ESKORTOWANI
> > PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W
> > KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW.!
> > > >
> > > >NIE SUGERUJĘ, JA ŻĄDAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W
> > PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY
> > ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI.
> > WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ
> > KOALICJI...ŻĄDAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!
> > > >
> > > >
> > > >
> > > >Hiszpanie:
> > > >
> > > >TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH, ESKORTUJE NAS
> > NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA, KTÓRY TERAZ
> > ŚPI...MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106 - ALARMÓW
> > MORSKICH...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z
> > LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ
> > INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI
> > MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA,
> > ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ
> > ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI
> > NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK. ?????



> Małego Abramka wywalili ze szkoły żydowskiej oczywiście za brak
> postępów
> w
> > nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też
> żydowskiej.
> Po
> > kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej -
> to
> > samo. Po jakimś czasie w mieście nie została ani jednaj żydowska
> szkoła,
> w
> > której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w szkole
> > katolickiej. Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia
> mu,
> > jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle
> > najlepszym uczniem w szkole. Tate po powrocie do domu pyta zbaraniały
> > Abramka:
> > - Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem,
> nie
> > chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
> > - Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu
> zaprowadził
> > mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i
> > powiedział: "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem". I
> wtedy
> > zrozumiałem, że to nie przelewki.

Marfu - 2007-01-14, 18:35

Mirek napisał/a:
Niezłe niezłe - Marfu, co Ty na to?! :wink: :green:


Najlepsze z ta polknieta moneta :-) Ale duuzo w tym prawdy...

Jarek P - 2007-01-15, 08:20

Marfu napisał/a:
Ale duuzo w tym prawdy...


bardzo dużo.

Dorzucę jeszcze.

Pierwsze dziecko - regularnie sprawdzasz w książkach, czy prawidłow sie rozwija.
Drugie dziecko - zaglądaszdo literatury od czasu do czasu, jeżeli ccoś cię zaniepokoi
trzecie dziecko - ksiązki stoją na półce pokryte kurzem.

Marfu - 2007-01-15, 10:12

:-) W tym ostatnim przypadku moze my sie tlumaczyc tym, ze wiemy juz wszystko i ksiazki sa nie potrzebne...
Beata - 2007-01-15, 14:30

irbis napisał/a:
TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH, ESKORTUJE NAS
> > NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA, KTÓRY TERAZ
> > ŚPI...MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106 - ALARMÓW
> > MORSKICH...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z
> > LATARNI MORSKIEJ A-853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ
> > INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI
> > MORSKICH...MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA,
> > ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ
> > ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI
> > NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK. ?????


i to jest oczywisty dowód na to, jak bardzo Amerykanie są zadufani w sobie i jakie mają o sobie wygórowane mniemanie :green:

Beata - 2007-01-15, 14:42

irbis napisał/a:
- Wot, sowieckaja tiechnika!

no nie, wpadłam w zachwyt :green: :green: :green:

Basior - 2007-01-15, 18:10

Beata napisał/a:
irbis napisał/a:
- Wot, sowieckaja tiechnika!

no nie, wpadłam w zachwyt :green: :green: :green:

A ja myslałem, że to raczej kwestia samogonu? :wink: :green:

Beata - 2007-01-15, 20:45

Basior napisał/a:
że to raczej kwestia samogonu

wsio rawno :razz: to też sowieckaja tiechnika :wink:

Wujek Kryzys - 2007-01-17, 22:00

Z humoru sprawdzianów studentów weterynarii. Dzisiejsze:
Czy nicień ma układy : - wydalniczy, pokarmowy,m krwionośny, scalony (!!!!)
Odpowiedż : MA wszystkie :green: Czyli scalony też!

Stokrotka - 2007-01-18, 08:14

http://video.google.pl/vi...51335732&q=doda
super!

Jarek P - 2007-01-18, 08:16

Z tym scalonym to celowa podpucha egzaminatora?
Wujek Kryzys - 2007-01-18, 18:20

Jarek P napisał/a:
celowa podpucha egzaminatora?

No, taki żart miał być żeby rozluźnić atmosferę na sprawdzianie. Naprawdę nie mysleliśmy, że wezmą na poważnie (wszyscy zdający!). Ale zdali (no i dobrze bo bym musiał kolejny termin szykować).

irbis - 2007-01-20, 21:14

> > Słyszałeś o blondynce, która stała przed lustrem z zamkniętymi
> > oczami?
> > - Chciała zobaczyć, jak wygląda, gdy śpi.
> >
> > Blondynka przed wyjściem do pracy przegląda się w lustrze, w końcu
> > mówi
do
> męża:
> > - Jakoś głupio dzisiaj wyglądam!
> > - Ależ skąd! Wyglądasz jak zwykle!
> >
> > Jak zginęła blondynka pijąca mleko?
> > - Krowa usiadła.
> >
> > Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na
> > genialny
> pomysł:
> > - No to może polecimy na Słońce?
> > Druga odpowiada:
> > - No coś ty głupia, spalimy się.
> > - To polecimy w nocy.

> > Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
> > - Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".
> >
> >
> > Co to znaczy wieczność?
> > Cztery blondynki na skrzyżowaniu równorzędnym.
> >
> > Dlaczego blondynka otwiera jogurt w sklepie?
> > - Bo na opakopwaniu jest napisane "tu otwierać".
> >
> > Co robi blondynka na dachu wieżowca?
> > Karmi helikoptery.
> >
> > Koleżanka pyta blondynki:
> > - Co robisz, że masz takie piękne kwiaty?
> > - Biorę jedną trzecią czarnoziemu, jedną trzecią piasku, jedną
> > trzecią
> próchnicy, jedną trzecią...
> > - Zaraz, zaraz! To już są cztery trzecie.
> > - Bo ja biorę bardzo dużą doniczkę
> >
> > Dlaczego blondynkom nie powierza się stanowiska windziarza? Bo nie
> > mogą zapamiętać trasy.
> >
> > Rozmawiają dwie blondynki:
> > - Podobno byłaś na urlopie?
> > - Tak.
> > - A gdzie?
> > - Nie wiem, jeszcze nie wywołałam zdjęć...
> >
Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
> > - Poproszę episkopat.
> > - Chyba epidiaskop?
> > - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
> > - Chyba decyzje?
> > - Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
> >
> > Idą dwie blondynki przez targ i nagle jedna krzyczy:
> > - Patrz, patrz jakie dziwne ziemniaki z włoskami!
> > A na to druga:
> > - No co ty głupia! To kiwi, z tego się robi pastę do butów!
> >
> >
> > Wchodzi blondynka do sklepu z instrumentami i mówi: -Poproszę ten
> > biały akordeon i tę czerwoną trąbkę. Sprzedawca spojrzał i mówi:
> -Proszę pani , gaśnicę pani sprzedam , ale kaloryfera nie wyrwę.


Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia
zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami
tylko stal samotnie. Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To, dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.


Wchodzi blondynka do zatłoczonego tramwaju i po chwili wzdycha:
- Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
- To mój!


>>>Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili
>>>go pożegnać, każdy na swój własny pomysł.
>>>Przychodzi do pierwszego domu, otwiera mu facet, bierze listy i
>>>wręcza mu czek na 200zł.
>>>W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę
>>>dobrej whisky.
>>>Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo ponętna
>>>"blondynka".
>>>Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
>>>Jeden, dwa, trzy,....pięć orgazmów.
>>>Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad.
>>>Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
>>>Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
>>>- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te
>>>dziesięć złotych???
>>>- Zastanawiałam się, co panu dać w zwiazku z odejsciem na
>>>emeryturę. W końcu mąż powiedział :" P.... go!! Daj mu dychę!"
>>>- A posiłek to sama wymyśliłam .........


Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce
laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:
- Jest wiele roznych modeli, mamy:
"Barbie w szkole" za 27,95?
"Barbie na kempingu" za 27,95?
"Barbie imprezowa" za 27,95?
"Barbie wychodzi za maz" za 27,95?
"Barbie na zakupach" za 27,95?
"Barbie na plazy" za 27,95?
oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
Zaskoczony facet pyta:
- Co prosze??? Co to byl za model na koncu??
- "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
- Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje rowne 500? więcej????
- No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase
dodatkow:
Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena..


Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
barmana:
- Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest
gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę i mówi:
- Nalej, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem. Po
tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100 złotych na
blacie.
- Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta go
barman.
- Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem...


Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa.
Patrzy,
a tam chłop cos z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujecie???
- A k..., kibel nowy stawiam, bo się stary roz....
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami op....ę naokoło i c...!!!


Jedzie facet autostrada i nagle widzi panienkę leżącą na poboczu.
Zatrzymuje się i pyta :
- Przepraszam, Pani ranna?
A Panienka odpowiada :
- Nie, całodobowa



Poszedł facet do lasu. Tak łazi i łazi, że w końcu zabłądził. Chodzi wiec
po lesie i krzyczy. W pewnym momencie cos go szturcha z tylu w ramie.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkurzony,
piana z pyska mu leci i mówi :
- Co ty tu k..a robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego się k. .a tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. - mówi gość
- No to k ..a ja usłyszałem. Pomogę ci?


Ufoludki dowiedziały się, że na Ziemi jest takie zwierze, które piję
wodę
i daje mleko. Złapały, więc krowę i zaprowadziły nad rzekę. Jeden
trzymał
łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa się zesrała i ten, który
doił wrzeszczy do drugiego :
- Wyżej łeb! Wyżej! Bo muł bierze!!!


Teściowa pyta zięcia-lekarza:
- Kiedy wreszcie kupicie sobie samochód, na który od kilku miesięcy odkładacie wszystkie swoje oszczędności?
- Ostatnio zrezygnowaliśmy z kupna samochodu i za uzbierane pieniądze poszliśmy do kina - odpowiada młody adept nauk medycznych


Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym,
kogo
najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest
ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w
porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone odpowiednimi
kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy. Nie mają
serca,
nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i d... można bez problemów
zamienić miejscami.

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze ciągle jestem wkurzona, wszystko i wszyscy mnie
wkurzają, a najbardziej wkurza mnie to, że wszystko mnie wkurza,
proszę
mi pomóc
- Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić, np. spacery
w
lesie, parku, wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie - kontakt z
przyrodą bardzo pomaga
- E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wkurzają, bo drą ryje, w trawie
pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie nie, nie,
przyroda
mnie wkurza!
- To może inny sposób, np. kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią,
przy nastrojowej muzyce?
- E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam - piana mnie wkurza, bo
szczypie w oczy, muzyka mnie wkurza, każda muzyka mnie wkurza, ta
nastrojowa najbardziej mnie wkurza, a te olejki zapachowe, to dopiero
wkurzające, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki najbardziej mnie
wkurzają!
- No dobrze, to może sex? Jak wygląda Pani życie seksualne?
- Sex!? A co to takiego?
- Nie wie Pani, co to sex!? No dobrze, zaraz Pani pokażę, proszę za
parawan. Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby:
spodnie,
spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać
sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
- Panie Doktorze, proszę się zdecydować: wkłada Pan czy wyciąga! Bo
zaczyna mnie to wkurzać!


Jaki byłby świat bez mężczyzn ?
Pełen szczęśliwych, grubych kobiet.

Co można powiedzieć widząc dobrze ubranego mężczyznę?
Jego żona ma gust w doborze jego ubrań.

Jaka jest najszybsza droga do męskiego serca?
Ostrym, długim nożem, centralnie przez klatkę piersiową.

Kiedy mężczyzna potrafi prosto stanąć?
Kiedy piwo stoi na górnej półce.

Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
Jogurt ma kulturę!

Jaka jest różnica pomiędzy żoną a kochanką?
40 Kilo.

Jaka jest różnica pomiędzy mężem a kochankiem?
40 Minut.


- Kochanie, chcę sobie uprać bluzę, jaki program ustawić w pralce?
- A co napisali na bluzie?
- Uniwersytet Ohio.



Mąż: Ostatnio udało nam się kochać przez godzinę i pięć minut...
Zona: Tak, to było wtedy, gdy zmienialiśmy czas na letni.


Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby
przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch
butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają
restauracje całkowicie pijane! W drodze powrotnej obie nachodzi nagła
potrzeba, może, dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się
wysikać,
jedna mówi do drugiej:
- wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie. Wchodzą na
cmentarz, opróżniają pęcherze i wobec braku papieru toaletowego, jedna zastępuje go ściągniętą bielizną, którą następnie wyrzuca, druga niestety sobie przypomina, ze
ma
na sobie drogą markową bieliznę, której szkoda by wyrzucać. Wpada na pomysł i... zrywa kokardę z pierwszego
lepszego
wieńca...
Na drugi dzień maż pierwszej, dzwoni do męża
drugiej:
- Mirek, nawet sobie nie wyobrażasz, co się stało! To koniec mojego
małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od
razu wyrzuciłem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz, co wykombinowała moja? Nie dość, że pijana, i choć w majtkach, to miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z
napisem:
"NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE
Z
SIŁOWNI"



Dorastająca córka pyta matkę:
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group