Budki lęgowe - Moja relacja z wykonania i wiesznia budek lęgowych
Mróvka - 2009-12-07, 19:39
Świetne podsumowanie!
Jestem pełna podziwu, ile piskląt mogło się narodzić : )
Super dobrze, że sa jeszcze tacy ludzie jak ty.
A może masz jakieś zdjęcia?
vermilion - 2009-12-07, 21:07
| Piotreczek napisał/a: | W dwóch z nich (22, 26) są teraz na zimę myszy orzesznice.
|
Orzesznice bez "myszy" Pewny jesteś, że orzesznice są teraz w budkach?? Jeśli tak to bardzo ciekawa obserwacja
kOKOn - 2009-12-08, 02:36
| vermilion napisał/a: | | Orzesznice bez "myszy" |
Dobra, dobra ...
(oczywiście masz rację)
A gdzie obiecane zdjęcia do twojej zagadki ?
(mysz leśna i orzesznica)
PS. Dowiedziałeś się co to za gryzoń ?
http://www.zoopedia.pl/_media/ssaki:orzesznica.jpg
Piotreczek - 2009-12-08, 13:41
| vermilion napisał/a: | | Pewny jesteś, że orzesznice są teraz w budkach?? |
100 procentowej pewności nie mam czy w tym momencie orzesznice są w budkach. Na pewno są to ich gniazda. Nie chciałem sprawdzać dokładnie bo one zapadły już w sen zimowy i nie chciałem im przeszkadzać. Mogłoby się to dla nich źle skończyć.
Zdjęcia orzesznic tu pokazane zostały wykonane 22 października, a ostatnie budki wyczyściłem w teraz w sobotę, czyli 5 grudnia. W grudniu już orzesznic nie widziałem ale pewnie śpią zagrzebany w swoich gniazdach w budkach.
| Mróvka napisał/a: | | A może masz jakieś zdjęcia? |
Mam zdjęcia jaj i piskląt szpaka. Nie wiem czy mogę je pokazać i czy nie wywoła to oburzenia. Innych budek nie otwierałem w czasie sezonu lęgowego.
vermilion - 2009-12-08, 14:00
| Piotreczek napisał/a: | | 100 procentowej pewności nie mam czy w tym momencie orzesznice są w budkach. Na pewno są to ich gniazda. Nie chciałem sprawdzać dokładnie bo one zapadły już w sen zimowy i nie chciałem im przeszkadzać. Mogłoby się to dla nich źle skończyć. |
Jeśli zrobisz to umiejętnie i nie zepsujesz im gniada to nic im nie będzie Ważne jest abyś nie brał ich w ręce, bo wtedy pod wpływem twojego ciepła mogą się wybudzić. Ja na twoim miejscu w delikatny sposób sprawdziłbym czy są w środku orzesznice. Wystarczy odchylić kilka listków i będzie widać czy w "komorze gniazdowej" jest zwierzak. Ja myślę, że budki teraz są raczej puste
Piotreczek - 2009-12-08, 14:08
Będę przy budkach w tą sobotę to postaram się otworzyć kilka w których były gniazda orzesznic. A jeśli nie będzie w nich gryzoni to czy mam usunąć gniazdo i wyczyścić dokładnie budkę?
vermilion - 2009-12-08, 16:39
| Piotreczek napisał/a: | | A jeśli nie będzie w nich gryzoni to czy mam usunąć gniazdo i wyczyścić dokładnie budkę? |
Jeśli sprawdzisz i na pewno się okaże, że nie ma w nich orzesznic to spokojnie z czystym sumieniem możesz budki wyczyścić, a nawet powinieneś to zrobić. Czysta budka moim zdaniem będzie bardziej atrakcyjna dla ptaków niż taka do połowy zapchana suchymi liśćmi. Orzesznice jeśli wrócą do tych budek to i tak zbudują sobie nowe gniazda, a Ty nie przegapisz faktu kiedy się na nowo wprowadziły. Stare gniazdo może być powtórnie wykorzystane i jeśli bezpośrednio nie spotkasz w nim orzesznicy to w przyszłym sezonie może Ci się wydawać, że budka nie jest już odwiedzana
Piotreczek - 2009-12-08, 19:04
| vermilion napisał/a: | | Jeśli sprawdzisz i na pewno się okaże, że nie ma w nich orzesznic to spokojnie z czystym sumieniem możesz budki wyczyścić, a nawet powinieneś to zrobić. |
Wiem że budki należy wyczyścić i zawsze to robię. Tych z orzesznicami nie czyściłem teraz bo myślałem że one w tej budce zimują. I tak chciałem na wiosnę te budki wyczyścić bo jednak wolę żeby gniazdowały w nich ptaki. Wszystki budki na wiosnębędę jeszcze raz przeglądał.
Powiem Ci jako ciekawostkę, że na początku lipca po wcześniejszych kilkukrotnych obserwacjach jednej budki (nr 21) i stwierdzeniu że nic w niej nie ma zdecydowałem się ją otworzyć. Gdy zacząłem odkręcać śrubkę w przedniej ściance w otworze budki pojawiła się mordka myszy i za chwilę ta mysz (wtedy jeszcze nie wiedziałem że to orzesznica) wyskoczyła z budki prosto na ściółkę w lesie. Wykonała skok życia z wysokości ponad 3 metrów. Nawet trochę mnie przestraszyła bo nie spodziewałem się takiej niespodzianki. Po otwarciu budki okazało się, że jest w niej bania z osami a na dnie, do połowy wysokości gniazdo z liści właśnie tej myszy. Niestety nie miałem przy sobie aparatu więc nie zrobiłem zdjęcia.
Wtedy pierwszy raz dowiedziałem się że budka jest zamieszkana tylko nie przez ptaki a przez owady i gryzonia. Mieszkały sobie razem i chyba im to nie przeszkadzało.
Ciekawa obserwacja
Piotreczek - 2009-12-15, 14:00
| vermilion napisał/a: | | Ja myślę, że budki teraz są raczej puste |
Miałeś rację. Otwierałem znowu budki w sobotę 12 grudnia. Wszystki budki w których były orzesznice są teraz puste. Wyczyściłem te budki
W budce typu B nr 15 była niespodzianka. Pod gniazdem orzesznic było gniazdo ptaków. Więc okazało się że ta budka była jednak zamieszkana przez ptaki. A ja o tym nic nie wiedziałem. Nie wiem jaki gatunek ptaków był w tej budce. Na pewno nie sikory. Gniazdo miało dużo drobych patyczków i trawy albo coś podobnego. Nie miałem niestety aparatu przy sobie.
Piotreczek - 2010-02-18, 17:59
W tym roku wykonałem 5 szt. budek drążonych z całego pnia. Taka budka jest dużo trudniejsza do wykonania niż zwykła z desek. Nie za bardzo też wiem jak zabezpieczyć te budki przed rozkuciem przez dzięcioły. Chuba powieszę je w sadzie koło domu, tam będą bezpieczniejsze.
TB - 2010-02-18, 18:12
nie no, KLASA!!! Piękne.
A możesz zdradzić. Ile czasu zajęło Ci zrobienie jednej budki?
Piotreczek - 2010-02-19, 09:27
Trudno to dokładnie określić. Wnętrza budek drążyłem na tokarce. Robiłem to sam a nie miałem w tym doświadczenia dlatego trochę to trwało. Myślę, że zrobienie takiej budki trwa dwa razy dłużej niż zrobienie budki z desek. Poza tym drążona budka jest mniej trwała, nie można jej naprawić i trudniej też wyczyścić jesienią. Ja zrobiłem daszki przykręcane na wkręty i po demontażu daszku mam dostęp do tej budki.
Władysław Kłak - 2010-03-06, 14:55
[quote="Piotreczek"]W tym roku wykonałem 5 szt. budek drążonych z całego pnia. Taka budka jest dużo trudniejsza do wykonania niż zwykła z desek. Nie za bardzo też wiem jak zabezpieczyć te budki przed rozkuciem przez dzięcioły. Chuba powieszę je w sadzie koło domu, tam będą bezpieczniejsze.
Moja wisi tak jak widać. Dzieciol chciał sie do niej dobrać jak były w niej młode sikorki.
vermilion - 2010-03-06, 17:03
| Władysław Kłak napisał/a: | | Moja wisi tak jak widać. Dzieciol chciał sie do niej dobrać jak były w niej młode sikorki. |
rozkuwał budkę z boku??
Władysław Kłak - 2010-03-08, 11:40
| vermilion napisał/a: | | rozkuwał budkę z boku?? |
Rozkuwał otwór. Teraz niewidoczne rozkuwanie bo zasłonięte blachą.
Kilka dni sie dobierał w koncu zrobiłem procę i rozwinietymi szyszkami jak kilka razy oberwał to zrezygnował.
Na ataki sikor(rodziców nie zwracał uwagi)gdy chciały go odegnać.
Teraz do wszystkich budek wstawiam blaszki, bo nie ocalała żadna z małym otworem.
Z boku dobrał się do jednej budki , sadze żę dlatego bo drewno było lekko spróchniałe.
|
|
|