Budki lęgowe - Budki dla jerzyka
marioptak - 2008-07-26, 00:14
super fotki
przynajmniej masz się czym pochwalić
u mnie to tylko nocują - mam nadzieje że tylko w tym roku
marioptak - 2008-07-27, 20:56
nie wiem co się dzieje ale moje jerzyki zaczęły budować gniazdo
cały czas znoszą di budki piórka, trawki itp.
czy to normalne o tej porze
chyba nie zamierzaja przystępować do lęgu w tym roku
czy ktoś ma podobna sytuację?
amikosik - 2008-07-27, 21:47
U mnie tylko nocują i to sporadycznie, piętro niżej wchodzą do otworu między płytami ale nie widziałem wnoszonego materiału na gniazdo.
Hors - 2008-07-29, 07:50
Niezapłodnione jajo jerzyka znalezione podczas kontroli balkonowych budek 22 lipca
marioptak - 2009-05-09, 15:01
dzisiaj o godz. 14:00 w budce nr. 1 na moim balkonie zameldowały sie 2 jerzyki
marioptak - 2009-05-09, 19:16
jerzyki zameldowały sie o 19:25 w budce Nr.1
wabienie zdecydowanie pomaga
amikosik - 2009-05-16, 15:29
Dziś w mojej skrzynce na balkonie pojawił się jerzyk. Za sąsiadów ma trzmele które mają gniazdo w drugiej części skrzynki.
amikosik - 2009-05-27, 19:39
Wczoraj pojawiło się już pierwsze jajko.
amikosik - 2009-07-08, 23:42
Dziś cała rodzinka jerzyków 2+3pull dostała obrączki
Hors - 2009-07-09, 11:47
Super aż trzy młode, chyba rzadko zdarza się aby wysiedziane zostały
trzy jaja ze zniesienia?
W ubiegłym roku w jednej z budek miałem 3 jaja, z jednego nic się nie
wykluło(nie zapłodnione pewnie było lub wyziębione).
U mnie jerzyki jeszcze
wysiadują-mają opóźnienie z powodu szpaków, które mimo zajmowania tylko
jednej z budek broniły dostępu jerzykom do drugiej pustej.
Po wyjściu młodych szpaków myślałem że czekające
niecierpliwie jerzyki w końcu spokojnie zasiedlą budki. Myliłem się jednak. Tego
samego dnia wieczorem zadzwonił do mnie ojciec i opowiada jaka to walka rozgrywa się na balkonie.Cała rodzina szpacza powróciła na nocleg do budek i wygoniła siedzące w nich jerzyki.Tego było za wiele, wkurzyłem się z lekka.
Mówię do ojca
-trzeba powiedzieć BASTA! tym panoszącym się szpakom-(które przecież oboje lubimy i którym kibicowaliśmy podczas wychowu młodych).
Postanowiłem że rano, po opuszczeniu przez szpaczą rodzinę swoje sypialni, budki wyczyścimy i na wszelki wypadek zatkamy otwory wlotowe na jakieś dwa dni po to aby szpaki nie miały gdzie wracać.
Jerzyki mocno przeżywały to iż otwory wlotowe są zatkane- cały dzień dobijały się ostro do budek.Wieczorem szpaki już nie powróciły,dlatego postanowiłem odetkać otwory i skrócić stres jerzykom. Od rana mogły już swobodnie korzystać z budek. A walki o prawo do lokali toczyły już tylko między sobą.Pozdrawiam
marioptak - 2009-07-09, 15:39
u mnie troszkę większy malec
Hors - 2009-07-10, 11:42
mariptak a jak z resztą twoich balkonowych budek-nr.2,3,4-wszystkie mają lokatorów?
marioptak - 2009-07-10, 13:43
| Hors napisał/a: | | mariptak a jak z resztą twoich balkonowych budek-nr.2,3,4-wszystkie mają lokatorów? |
niestety nie ma w nich ptaków
we wszystkich jest troszkę naniesione materiału ale to sprawka mazurków
niebawem będzie małe przemeblowanie i zobaczymy co się będzie działo
wkleję fotki to zobaczycie
amikosik - 2009-07-20, 17:40
Moje jerzki już wyfruneły z gniazda !!!
Robert Hood - 2009-07-21, 22:36
Nie mialem kiedy wejsc na strone,wiec nadrabiam zaleglosci.Nad moim balkonem sa prawdopodobnie trzy male jerzyki-na dwa lub jednego to za glosne popiskiwanie mnie sie wydaje.Sa zadowolone-to widac po tym jak fruwaja kazdego dnia,gdy tylko pogoda dopisuje a ostatni tydzien i teraz tez mialy taki jaki lubia-upalny i cieply.Przy oknie w jednym pokoju-a mieszkam na IV pietrze-tez maja nowe gniazdko.Jest tam cala rodzina-i to jest tez nowe miejsce,ktore sobie wybraly-w samym narozniku.Lubia takie miejsca.Nowe,gdyz w ubieglych latach nie mialy raczej tam swego domku.Przynajmniej ja tego nie widzialem.Podobnie od strony kuchni,gdzie zachodzi slonce wszystkie miejsca sa obstawione przez jerzyki.I takze maja nowe miejsce przy glownym oknie-nie bylo ich tam takze w ubieglych latach.Przy drugim oknie w kuchni takze maja swoj domek,z ktorego...zerka rankiem lub wieczorem-zawsze wtedy,gdy jest sam-malutki jerzyk.Jest to widok niebywaly-cos pieknego.Rzadko sie zdarza,by widziec cos tak pieknego-zerka przez sek w drewnie i widac tylko jego pyszczek i biala plamke na podgardle.Lecz rodzice sa czujni,bo tak jakby wyczuwali to,ze sie wychyla i patrzy na otaczajacy go swiat i wlatuja do gniazdka.Mieszkaja u nas na IV pietrze tak jak wspomnialem,gdyz poddasze jest wykonane z drewna i sa luki miedzy deskami a One potrafia sobie w takich miejscach stworzyc swoj dom.Warto zauwazyc,ze wybieraja naprawde trudno dostepne dla innych ptakow miejsca-mieszcza sie miedzy rynna a poddaszem i tak wlatuja do gniazdka-tak jest przy balkonie.Ponadto z radoscia donosze,ze takze przy balkonie zamieszkiwala tylko jedna para w ubieglych latach a okolo metra dalej przy naszym balkonie jest kolejny jerzyk.Wiec miejsc wystarczy dla Nich u nas.Z obserwacji wiem,ze maja swe gniazdka na calej dlugosci drewnianego obramowania poddasza-a blok jest dosc duzy a niedaleko stoi jeszcze jeden.W ogole w tym roku jest ich moim zdaniem u nas najwiecej-w kazdym razie rzadza na osiedlu.Niektore z malych juz fruwaja i nabywaja te swoje niesamowite umiejetnosci fruwania.Nie biora jednak udzialu-jeszcze-w codziennych gonitwach w grupie doroslych jerzykow,gdzie fruna na pelnej predkosci grupa dookola osiedla miedzy blokami lub w srodku osiedla spiewajac tym swoim iepowtarzalnym "criii" .Zaluje,ze nie moge przeslac filmu-nagranego telefonem,ale wyglada to niesamowicie.Wiem,ze okreslona wielkosc moze miec filmik lub zdjecie.Moze kiedys mnie sie uda rozszyfrowac i to zagadnienie to podesle.Zwlaszcza ich podfruwanie do balkonu lub do okna w kuchni,gdzie dotykaja prawie szyby a na balkonie sa na wyciagniecie dloni.Nie mam takiej wiedzy o ptakach jak inni tutaj szanowni internauci,lecz mysle,ze w ten sposob pokazujac swoje powietrzne akrobacje okazuja swoja radosc i zadowolenie,ze jest im tutaj naprawde dobrze.Mysle,ze ten rok,ich przylot oraz leg jest pomyslny.I ciesze sie razem z nimi.P.S.Ciekawostka jeszcze-wroble tez sa naszymi goscmi na osiedlu,wiec jeden wrobelek zauwazyl gniazdko jerzykow i ...wszedl tam-i tak od tamtego dnia przylatuje codziennie-nie odfrunal nawet wtedy,gdy jerzyki wlatywaly do gniazdka.Tez to jest ciekawe i wygladalo bardzo smiesznie,gdyz z niejakim podziwem wrobelek obserwowal ich powietrzne ewolucje.Dodam tylko,ze nie bylo miedzy nimi zadnej awantury.Jerzyki przyjely to bardzo spokojnie.
|
|
|