To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Ssaki - Bobry - wszystko co dotyczy ich ochrony

piotrek82 - 2010-03-06, 18:14

To co z tymi bobrami? Ja uważam że ich (czytaj bobrza )populacja bardziej szkodzi niż pomaga,coś za coś więcej bobrów mniej drzew,bynajmniej nad Kłodnicą w mojej okolicy wyrażnie widać skutki ich działalności i co najgorsze lecą drzewa wartościowe stare ,grube i dziuplaste.Ostatnio boberki ścieły drzewo w którym od 2 lat lęgły się dudki i było to jedyne pewne miejsce w mojej okolicy do zobaczenia tych ptaków,czy znajdą sobie nowe siedlisko -czas pokaże.To jak z kormoranem -wzrost populacji czarnych i mniej ryb w wodzie co jest szczególnie odczuwalne na małych ciekach jak przytoczona wcześniej rzeka Kłodnica,tam stado 20 kormoranów sieje prawdziwe spustoszenie.No ale miało być o bobrach.....
Sturnus vulgaris - 2010-03-08, 09:48

ja uważam że robią świetną robotę, małą retencją przywracają do życia dawno już przesuszone podmokłości. A c do drzew bałbym się raczej innego dużego ssaka o wyprostowanej postawie. Jest on nieporównywalnie bardziej zachłanny w tej materii. I nie mówie o lasach nazwę to przemysłowych ale o chociażby puszczy amazońskiej. Wież mi bobry wszystkich drzewnie wytną. "Kormorany" Oto typowy punkt widzenia przciętnego człowieka. Gdybyśmy jedli myszy to już dawno szlag trafiłby myszołowy, błotniaki, puszczyki,płomykówki itd. Każdy organizm którego potrzeby zbiegają się z potrzebami człowieka jest w rozumieniu przeciętnego obywatela szkodnikiem.
kormorany- ryby. Bobry, łosie, jelenie-drzewa.
Jak ludzie na mazurach w latachj dziewięćdziesiątych tłukli ryby prądem i trzepali siatami to było dobrze. Kormoranów jest sporo ale to nie one są winowajcami kiepskiego stanu polskich wód jeśli chodzi o zasobność ryb. Człowiek przełowił łowiska a kormoran tylko dokończył dzieła.
Drzewa, przepraszam bardzo a co bóbr ma jeść - żaby.
Niestety lubi tą delikatną korę młdziudkich pędów wierzbowych, czy osikowych. Toż to nie jego wina. taki jest
Popwtarzam się ale Bobry Rządzą. Ja już z niecierpliwością czekam na wiosnę i na kolejne ścięte drzewa na mym terenie. Tną, nory kopią pełna rozpierdziucha.

vermilion - 2010-03-08, 13:17

Sturnus vulgaris napisał/a:
Gdybyśmy jedli myszy to już dawno szlag trafiłby myszołowy, błotniaki, puszczyki,płomykówki itd. Każdy organizm którego potrzeby zbiegają się z potrzebami człowieka jest w rozumieniu przeciętnego obywatela szkodnikiem.


Bardzo trafne spostrzeżenie :wink: Dla szarego człowieka szkodnik, a tak naprawdę konkurent.
Moim zdaniem nie trzeba się obawiać, że bobry wytną wszystkie drzewa to jest po prostu nie możliwe. Dobrym Przykładem jest dolina Muchawki w mojej okolicy. W jednym miejscu ubywa zarośli wierzbowych i zadrzewień olszowych w innym te zarośla się rozrastają. Wszystko jest w dynamice i równowadze, tak jak powinno być :wink:

Sturnus vulgaris - 2010-03-08, 14:53

bobry poprostu wprowadzają pewien ład i porządek poprawiają to co spieprzył człowiek. Przykład:
Są tereny podmokłe. Człowiek kopie sieć rowów, odwadnia teren, co w ostateczności powoduje jego osuszenie. Staje się on bardziej "przyjazny" człowiekowi. Sadzi tam np las sosnowy bądź drzewa owocowe. Populacja bobrów rozrasta się wracają w dawne miejsca. Zamiast rozległych bagien zastają rowy melioracyjne i las sosnowy typowy raczej dla suchszych terenów. Więc biorą się do pracy. Obgryzają korę do okoła jak jeden mąż takiej ilości sosen jaki teren jest im potrzebny do życia. Robią to po to aby sosenki jak najszybciej padły. Budują tamę, zalewają teren. Sosny padają między innymi z nadmiaru wody a na ich miejsce wchodzą gatunki drzew i krzewów właściwe, wierzby, topole- przysmaki bobrze generalnie. Przy okazji cieszą się siewkusy, żurawie, bociany, płazy, gady - przynajmniej niektóre. I tak oto z ponurej monokultury bobry w przeciągu no pewnie kilkunastu lat robią miejsce tętniące życiem.
Człowiek zniszczył bóbr naprawi.
zabawne jest narzekanie ludzi że im tam coś zalało, to że przez ich działkę przechodził rów melioracyjny nie dało im nic do myślenia. Rowów nie kopano tam gdzie było sucho. Pozatym co cenniejsze drzewka można zabezpieczyć.

GrzegorzBP - 2010-03-08, 22:54

Sturnus vulgaris napisał/a:
Pozatym co cenniejsze drzewka można zabezpieczyć.

po warunkiem że nie jest to np. sad owocowy o powierzchni 40 ha oddalony o 1km od wody gdzie nikomu do głowy nie przyjdzie ze bobry mogą się wybrać celem uzupełnienia zapasów - jak ruszasz się po terenie zajrzyj do Czerska - piękne rzędy kredek :green:

piotrek82 - 2010-03-09, 18:49

Podałem przykład rzeki Kłodnicy gdzie bobry nie robią nic oprucz ścinania drzew,nie budują tam,żeremi.Sam byłem zachwycony ich obecnością ,ale widze że każde zwierze występujące w nadmiaże czyni więcej szkód niż pożytku.Daleki jestem od potępiania ich działalności -choć przyznać musze że brzegi rzeki z samymi kikutami wyglądają dosyć szpetnie.
Sturnus vulgaris napisał/a:
"Kormorany" Oto typowy punkt widzenia przciętnego człowieka.
tak ja jako przeciętny człowiek i miłośnik wszelkiej przyrody lubie jak są ryby w wodzie bo tam pasują najlepiej.Powiem tylko tyle że wzrost populacji jednego gatunku nie powinien odbywać się kosztem innych gatunków.
Już dawno równowaga w przyrodzie została zachwiana i wszyscy w tym mamy choćby pośredni udział.
Już zaczełem prace nad pomnikiem bobra any-melioranta :lol:

lis23 - 2010-03-09, 21:39

Popieram posty Sturnus vulgaris i vermilion

piotrek82 napisał/a:
każde zwierze występujące w nadmiaże czyni więcej szkód niż pożytku


Spójrz na nasz gatunek,on też występuje w nadmiarze

piotrek82 napisał/a:
Powiem tylko tyle że wzrost populacji jednego gatunku nie powinien odbywać się kosztem innych gatunków.


Tego nie unikniesz,przyroda jest w ciągłym ruchu,wszystko się zmienia i nie znosi próżni - aby wszystkie gatunki miały w miarę równe szanse,stopień ucywilizowania,uprzemysłowienia naszego kraju musiałby się cofnąć o klika/kilkadziesiąt? lat wstecz.

piotrek82 napisał/a:
Już dawno równowaga w przyrodzie została zachwiana i wszyscy w tym mamy choćby pośredni udział.


Równowaga w przyrodzie istnieje tylko tam,gdzie nie wtrąca się w nią człowiek / patrz Czarnobyl / i zapanuje tylko wtedy gdy nas już zabraknie - może brzmi to okrutnie,ale tak już jest.

A kormorany tkwią kolcem w oku przede wszystkim wędkarzom i hodowcom.

lis23 - 2010-03-10, 01:43

Może to się przyda?:
http://www.fzpp.pl/assets...%20internet.pdf

jest to poradnik ,,WILK. ŻUBR. BÓBR. Kampania na rzecz ograniczania szkód" w wersji elektronicznej.

Wilki i bobry powodują największe straty
(20.02.2010)

"Na prawie 270 tys. zł oszacowano w ubiegłym roku szkody spowodowane na Podkarpaciu przez wilki. Tyle Skarb Państwa wypłacił hodowcom i rolnikom.
Drapieżniki zagryzły 515 owiec, 15 sztuk bydła, 11 kóz i 11 koni. Wilki to zwierzęta będące pod ochroną, a zgodę na ich odstrzał musi wydać minister środowiska. W ubiegłym roku nie było takiej decyzji. Oprócz wilków do zwierząt, za których działalność skarb państwa wypłaca największe odszkodowania są bobry. Budując swoje tamy niszczą drzewa i powodują zalewanie pól. W ubiegłym roku wielkość strat oszacowano na prawie 170 tys. zł.
Na dalszych miejscach znajdują się niedźwiedzie, żubry, a nawet rysie. Łącznie w 2009 roku za straty spowodowane na Podkarpaciu przez ochronione prawem dzikie zwierzęta skarb państwa wypłacił odszkodowania na kwotę ponad 600 tys. zł. (IAR, oprac. mCzar)"

Źródło: http://www.radio.bialysto....ostki/id/32109

GrzegorzBP - 2010-03-13, 19:59

lis23 napisał/a:
Równowaga w przyrodzie istnieje tylko tam,gdzie nie wtrąca się w nią człowiek / patrz Czarnobyl

no to żes się postarał :green: :green: większego bełkotu nie dało się stworzyć :green: :green: pytanie kto wybudował elektrownię HS czy małpy z Parzęczewa? A o plemiona w Amazonii słyszałeś a o Eskimosach? Daj przykład innym wyeliminuj się jednego HS będzie mniej. Pomóż przyrodzie.

mazurek - 2010-03-21, 19:43

Popatrzcie...jak blisko osady człowieka zamieszkały bobry... dzika natura na wyciągnięcie ręki:) Gospodarzy nie ma, to letni dom! Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnią!
Bardzo chciałabym mieć taką ostoję bobrów w przydomowym ogrodzie !
Przepraszam za kiepską jakość zdjęć:)

Przemek A. - 2010-03-21, 20:00

Ja bym się raczej wkurzył jakby bobry wycięły drzewa i rozkopały ogród. Nora sama się zapadła czy do niej wpadałaś? Mi się to zdarza kilka razy w roku, najgorzej jest jak nora jest zalana :evil:
Sturnus vulgaris - 2010-03-21, 20:06

no u mnie są bliżej bo najbliższe zgryzy sa okołóo 15 metrów od domu, kopią rządzą, wycieły kilkanaście drzew mnie się podoba tylko gorzej jak się w nory wpada ale jest git, kocham bobry pracowite zwierzątka
mazurek - 2010-03-21, 20:19

Przemek A. napisał/a:
Ja bym się raczej wkurzył jakby bobry wycięły drzewa i rozkopały ogród. Nora sama się zapadła czy do niej wpadałaś? Mi się to zdarza kilka razy w roku, najgorzej jest jak nora jest zalana :evil:

E....nie rozkopały ogrodu, zadomowiły się w wykopanym stawiku, no a nora? Cóż, trzeba uważać:) Cenniejsze drzewa przecież można zabezpieczyć siatką!
Rzeka Łaźna Struga jest blisko, jakieś 150m dalej. Tu to dopiero są żeremia, ponad 2 metrowe nad powierzchnią wody i kanały nie byle jakie :)

mazurek - 2010-03-21, 20:22

Sturnus vulgaris napisał/a:
no u mnie są bliżej bo najbliższe zgryzy sa okołóo 15 metrów od domu, kopią rządzą, wycieły kilkanaście drzew mnie się podoba tylko gorzej jak się w nory wpada ale jest git, kocham bobry pracowite zwierzątka

i oto chodzi, to jest prawdziwy przyjaciel przyrody:)

Sturnus vulgaris - 2010-05-27, 08:08

no i w końcu znaleziono winnego powodzi. nareszcze cały sztab ludzi po wielogodzinnyhc i wielodniowych debatach ustalono że winę za powódź ponosza bobry, nie zdążyły na czas tam wybudować. Do tego drzewa które bezczelnie wyrosły w międzywalu i ekolodzy którzy tylko przeszkadzają i wszystko blokują. I teraz na bobry moża bardzo szybko dostać zgodę na odstrzał, super w końcu skońcż się nasze problemy z powodzią , zastanawiający jest fakt że w 1997r. populacja bobrów nie była aż tak liczna a powódź była, to samo tyczy się lat wcześniejszych. napewno nie są winni ludzie, że sie po terenach zalewwowych budują że wałów to już bliżej wybudować się nie dało, że nawet na jedno ich koszenie nie ma kasy nie to wszystko nie ma znaczenia jest znany winny wróg ludzkości bóbr. ZABIĆ. Ot i kolejny przykład ludzkiej ignorancji, cynizmu i braku jakiegokolwiek poszanowania praw rządzących ziemią. Wybiją bobry a rzekji i tak będą wylewać i coś mi mówi że ta powódź to tylko prludium do tego co nas czeka w niedalekiej przyszłości. Mam też nadzieje że bobry nie będą ułatwiały człowiekowi zadania, bo nie tak łatwo na nie zapolować


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group