| Autor |
Wiadomość |
Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Lerka
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 7060
|
Forum: Turystyka przyrodnicza Wysłany: 2007-03-23, 18:15 Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Dzoęuję bardzo wszystkim za pomoc, a najbardziej Wychucholowi, dzięki któremu szczeniaczke od pół godziny jest w nowym domu. Wszyscy zachwyceni (chyba najmniej maluch, który nic nie rozumie i się boi - ale to tylko kwestia czasu).
Dzięki jeszcze raz! |
Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Lerka
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 7060
|
Forum: Turystyka przyrodnicza Wysłany: 2007-03-20, 11:34 Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Dzieki wielkie. Tak sobie pomyśłaslam, ze czas bdb na podróze, wszyscy wyposzczeni po zimie zaczynaja sie ruszać i moze ktoś dojrzy mojego biednego maluszka
Bardzo dziekuję za cynk. Napisałam maila i pw, bo nic wiecej nie podał w swoim profilu i czekam.
Dzięki! |
Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Lerka
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 7060
|
Forum: Turystyka przyrodnicza Wysłany: 2007-03-19, 13:26 Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
| nie wiem czy zaznaczyłam zeby mnie powoadamiać o odp, wiec teraz to naprawiam |
Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Lerka
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 7060
|
Forum: Turystyka przyrodnicza Wysłany: 2007-03-19, 13:16 Temat: Czy ktoś jedzie w najbliższym czasie z W-wy do Białowieży? |
Witajcie,
Zajmuję sie pomocą różnym zwierzakom. Teraz szukam transportu dla malutkiego szczeniaczka, który przebywa w W-wie do nowego domu w hajnówce. moze ktoś bedzie jechał i mógłby go zabrać? Może jechac w kontenerku, pudełku, koszyku... Jest mulutki... Domek czeka, a on biedny nie moze do niego sie dostać...
tak wygląda ew. pasażer
Proszę o kontakt na maila viktorija@dajmudom.pl lub tel 0-698 66 33 04
POMÓŻCIE! |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-03-19, 13:11 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
| Moze ktoś by jednak pomógł Pani z TOZ? Jesteśmy w kontakcie, ale potrzebna pomoc nadal... |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-28, 19:42 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Valdi, ostrzegałam Cię, ze się niezbyt łatwo da dodzwonić... To i tak lekkie sformułowanie... W ogóle trudno sie tam nawet dostać... Magda nie odsłuchuje sekretarki i nie umie czytać sms...
na pewno nikt nie oddzowni. Dzowń do niej tak koło godz. 22-23 najlepiej. Ona nie sypia przez pół nocy |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-26, 11:03 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
napisałam na poczatku dokałdnie tak: "Jesienią 2006 r. do schroniska w Korabiewicach trafił puszczyk." w schroniskuprzebywają wszystkie mozliwe zwierzęta: psy, koty, niedźwiedzie, konie, krowy, kozy, świnka wietnamska i 2 wilczyce.
Z checią porozmawiam na temat schroniska. Sytuacja nie jest prosta. Jest to schronisko prywatne. nie ma żadnej rehabilitacji nikogo.
str. schroniska www.dajmudom.pl |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-26, 10:44 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
| Jest to napisane w pierwszych słowach mojego pierwszego postu. Zanim ktoś coś zacznie robić, to proszę o tel. 0-698 66 33 04. Znam doskonale temat. |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-24, 09:29 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
| No właśnie. mi też sie zdaje, ze się go nie da "zdziczeć"... Ale to juz oceni najlepiej Valdi. Ja służę wszelkimi informacjami dot. "sposobów" na właścicielkę. Trenowałam to przez 2,5 roku... Valdi ma spróbowac po weekendzie, bo teraz gdzies wyjeżdża. Jak sie nie uda, to będziemy inaczej kombinować. |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-23, 22:23 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
| dzięki za informacje i pomoc. odezwę sie do ciebie |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-23, 20:53 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
nie zgoda, a sowa |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-23, 20:52 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Moim zdaniem ona ma zgode na przetrzymywanie niedźwiedzi. Dzowniłam właśnie do kolegi, który ze mna zajmował się schroniskeim i mówił, ze kontaktował sie z nim kiedyś wojewódzki konserwator przyrody, który chyba wydał tę zgodę, ale że wtedy pytał wyłącznie o miśki. Jednak co do szczegółow to nie wiem. Sądzę, ze zgoda dot. niedźwiedzi, ale oczywiscie nie jestem pewna, czy nie jest bardziej ogólna.
Ważne jest to, ze nie ma odpowiedniej opieki. |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-23, 20:44 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
| napisałam ci pw na ten temat |
Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Lerka
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 17749
|
Forum: Ptaki Wysłany: 2007-02-23, 20:36 Temat: Potrzebna pomoc dla puszyka |
Jesienią 2006 r. do schroniska w Korabiewicach trafił puszczyk. Przedtem był przetrzymywany na zapleczu jakiegoś sklepu zoologicznego przez kilka lat (podejrzewam, zę ktoś znalazł go jako pisklaka i niestety sobie zabrał...). NIetstey w schronisku sowa nie ma odpowiedniej i fachowej opieki.
Początkowo była karmiona chomikami, ale potem zbudowano jej wolierę oraz dano do dyspozycji kontener (taki jak na budowie) i podzielono go na 2 częsci. W 1 częsci mieszka sowa, w drugiej ...chomiki... Jesli jakiś przejdzie na str sowy jakąś dziurą, to ona go zjada, a jesli nie, to niestety nie je nic... Najbardziej zaniepokoiły mnie plany właścicielki schroniska, że jak tylko zrobi sie cieplej, to wypuści sowę na wolnosc. Ptak najprawdopodobniej nigdy nie zył na wolnosci, więc sobie nie poradzi, a w ogóle podejrzewam, ze przestraszony przeleci jakis dystans, po czym usiadzie na ziemi (przeciez nie ma wytrenowanych skrzydeł...), gdzie dopadną go psy i zagryzą...
Wąłscicielka schroniska niestety niezbyt lubi oddawac zwierzęta do adopcji, więc od razu powiedziała, ze sowy nie odda. Trzeba jakimś sprytnym zabiegiem wydobyć ją stamtad...
Dzwoniłam w rózne miejsca z prośbą o pomoc, ale na razie nie uzyskałam nic konkretnego.
Czy masz jakiś pomysł co robić? Czy można jakoś pomóc? Odebrać ptaka i gdzie go zawieźć?
Z wielu powodów wolałabym nie jechać po sowę sama, bo odbyłam już wiele kłótni o różne zwierzaki z właścicielką i myslę, ze autorytet jakiejś instytucji więcej zdziała niz ja.
Podejrzewam, ze sowa nie jest w najlepszej kondycji.....
Tu są zdjecia z okresu zaraz po przybyciu do schroniska:
http://dajmudom.pl/futro.php?id=1127
Prosze o pomoc! |
| |