Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 41
Forum Przyrodnicze "BOCIAN" Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych
klekel

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 24577

PostForum: Owady   Wysłany: 2012-01-10, 22:18   Temat: Środowiska, żerowiska i larwy kózkowatych
Miło czyta się takie tematy. Co prawda kózki nie bardzo mnie interesują, ale znam miejsca gdzie jest sporo starych wierzb, no i wonnica tam występuje. Nie za często, ale jest. Ciekawi mnie ten temat, gdyż z kózek w tamtych miejscach nie widziałem nic innego, a co można jeszcze wyhodować z wierzb...? Mam nadzieję, że dostarczysz informacji na ten temat.
Wujek Adam napisał/a:
Hodowla wonnicy piżmówki w warunkach laboratoryjnych nie należy do łatwych.

Powiedziałbym nawet, że w laboratorium nikt tego nie próbował u mnie :green: , a mina kierownictwa na tego rodzaju pomysły mogłaby się okazać wielce wymowna :green:

Mogę wspomnieć jeszcze, że w takich niskopiennych (obciętych)wierzbach bytuje również wiele innych chrząszczy. W próchnie często rozwijają się larwy pachnicy, Potosii, czasem można spotkać Oxyomysa sylvestrisa, a z innych: cała masa Alleculinae, Nitidulidae (zwłaszcza rodzaje takie jak Cybocephalus), Elateridae itd.

W każdym razie post na pewno zmotywował mnie do rozejrzenia się wiosną i za tym stworem, jeśli czas pozwoli.
  Temat: jesienne Aphodiini
klekel

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 21028

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-31, 19:08   Temat: jesienne Aphodiini
Onthophagusów o tej porze roku w zasadzie już nie widuję. Co do Aphodiusów to można je z powodzeniem poławiać, aż do pierwszych opadów śniegu. Oczywiście im większa temperatura, tym są one bardziej aktywne, są jednak gatunki, którym nie przeszkadza znaczny mróz wokoło. A co do granicznych wartości temperatur... To zależy od gatunku. Jedne będą występować tylko w ciepłe dni na kserotermach i nigdy nie odnajdzie się je jesienią, inne natomiast będą tolerować nawet znaczne mrozy (jeśli tylko w pobliżu znajdzie się odpowiedni substrat pokarmowy).
Co do zimowania:
Literatura podaje (głównie), że zimują one w glebie, ściółce. Na pewno zimują one na różnych głębokościach, w zależności od tolerancji termicznej. Mnie udało się natomiast odnaleźć osobniki zimujące w próchnie, czy też pod korą drzew, więc sądzę, że ich miejsce zimowania dobierane jest na takiej samej podstawie, na jakiej wybierają je inne chrząszcze.
Poza tym zastanawia mnie, czy niektóre gatunki w ogóle posiadają jeden, ciągły okres zimowania, czy raczej jest to tylko okres bez dostępu do pożywienia...
  Temat: jesienne Aphodiini
klekel

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 21028

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-27, 18:56   Temat: jesienne Aphodiini
Jacek Mazepa napisał/a:
Kocham Cię, kocham :razz:

Jacek dwie uwagi:
- po pierwsze - pedalstwu mówię STOP.
- po drugie: sądzę, że bardziej z tych słów ucieszyłaby się Twoja żona niż ja :green:

Jacek Mazepa napisał/a:
Miło takie zdjęcie pooglądać w te co raz zimniejsze dni. Oj, ale to daleko do sezonu, ale daleko :sad:


Eee tam, w zimę też się ciekawe gatunki poławia (no może z żukowatych nie jest ich tak dużo, ale też są :) .

Psie kupy walą... fakt... ale na te parę minut da się przecież ten oddech wstrzymać nie? :roll:

Dalej... Krecie kupy... trafiają się co prawda bardzo rzadko, ale da się je znaleźć na przedsionkach wejść do nor (tzn. jak kretowinę trochę przegrzebiesz, to czasem dobrze widać co jest głębiej... a czasem chrząszcze po prostu trafiają się w przedsionkach, a kupy nie ma :) .

A co do Aphodiusów (może przy okazji wymienię Onthophagusy) - ja w krecich norach łapałem: Aphodiusa biguttatusa, A. fasciatusa (w Stebnickiej istnieje pod nazwą A. putridus), Onthophagusa ovatusa, O. semicornisa, O. vitulusa.
Poza tym na pewno znajdziesz tam wiele innych gatunków np: A. quadriguttatus, A. quadrimaculatus, A. arenariusa.

Co do Twoich niepowodzeń podczas poszukiwań... To norma :P . By zdobyć większą ilość gatunków trzeba być bardzo "mobilnym", ale i dobór miejsca nie powinien być przypadkowy. Staraj się wybierać tereny o glebach lessowych, kserotermiczne, najlepiej takie gdzie pasie się do 10 krów, a w pobliżu tego miejsca nic, gleby piaszczyste też są reprezentowane przez większą różnorodność gatunkową. Unikaj terenów o glebach bagiennych, torfowisk.

Poza tym miej świadomość, że wielu gatunków nie rozpoznasz "na oko", a i część z nich jest trudna do rozpoznania nawet pod mikroskopem, jeśli nie masz odpowiedniego doświadczenia. Wśród takich perełek mogą się znaleźć: A. reyi, A. punctatosulcatus, A. melanostictus, A. conspurcatus itd. itp.
  Temat: jesienne Aphodiini
klekel

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 21028

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-26, 17:24   Temat: jesienne Aphodiini
Jeśli chodzi o występowanie żukowatych w różnych odchodach, to nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jednak niektóre gatunki są bardziej wyspecjalizowane, inne mniej. Cóż... Dobór naturalny wymusza na owadach przystosowanie się do zmiany pożywienia, lub wymarcie. Jeśli jakiś gatunek zmienia pokarm na inny, musi tam być jakiś składnik (zapachowy, smakowy?), który w jakimś stopniu przypomina mu pożywienie, którym odżywiał się do tej pory. Koprofagi w Europie, w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat łatwego życia nie miały :lol: . Ludzie najpierw przyczynili się do zmniejszenia populacji żubrów, jeleni, łosi i innych, ale za to jeszcze do niedawna hodowla bydła, koni itp. była zjawiskiem powszednim. Niestety dziś hodowla zwierząt jest coraz rzadziej spotykana, a przynajmniej wśród przeciętnych mieszkańców wsi. Hodowle takie jak w stadninach nie służą zbytnio Aphodiusom (i nie tylko), a zwłaszcza w przypadku gdy jako pokarm dla zwierząt stosuje się kiszonki.
Jeśli chodzi o poszukiwania plugów - można to robić przez cały rok. O tej porze można znaleźć jeszcze ciekawe gatunki, znacznie trudniej jednak o odpowiednie odchody. Wypas zwierząt na łąkach jest teraz mniej częstym zjawiskiem niż chociażby miesiąc wcześniej, a i "twardych i zmarzniętych" odchodów plugi "nie tykają" :roll: .

Wracając do tematu...
Końcówka lata / początek jesieni poza A. contaminatusem nie przynosi zbyt wielu ciekawszych gatunków, a jeśli już występują one pojedynczo. Dobrym czasem na rozpoczęcie poszukiwań jesiennych plugów jest połowa września. Poza tym nie zawsze, nawet przy wielogodzinnych poszukiwaniach odnajduje się ciekawe gatunki. Odnalezienie "perełek" wymaga sporego zacięcia, badania wielu obszarów (miejsc), poszukiwania koprofagów w różnych odchodach (nie tylko w odchodach bydła, owiec, czy koni, ale i w odchodach chomików, kretów, psów, ciekawymi siedliskami są też wyplujki sów, czy też "mierzwa roślinna").
Przykładem tego, że nie zawsze odnajduje się ciekawe gatunki, pomimo długich poszukiwań, może być mój wypad w okolice Nowego Targu, 11 września.
Pomimo długich poszukiwań w odchodach koni, owiec i krów udało mi się odnaleźć tylko:
A. fimetariusa - 1 sztuka
A. rufipesa - 2 sztuki
A. fossora - sztukę
Podhale generalnie ma małą ilość plugów, ale żeby aż tak mało... :roll:
cdn.
  Temat: jesienne Aphodiini
klekel

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 21028

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-21, 20:44   Temat: jesienne Aphodiini
W temacie tym chciałbym zebrać różne informacje na temat jesiennych połowów Aphodiini. Poszukiwania co ciekawszych gatunków wcale nie są takie proste, zwłaszcza kiedy się to robi o nieodpowiedniej porze. Jesienią zaczynają się pojawiać gatunki często nie do odnalezienia w innych porach roku. By odnaleźć wiele gatunków trzeba poświęcić wiele godzin na przepatrywanie różnych miejsc, siedlisk, środowisk i w związku z tym chciałbym zebrać informacje, które mam nadzieję przydadzą się innym kolegom. Będę tutaj pisał tylko o własnych obserwacjach, które być może mogą się różnić od obserwacji w innych częściach kraju.

Na początku może omówię sprawę Aphodiusa (Nimbusa) contaminatusa. W ostatnich latach wg. mnie jego liczebność zwiększyła się w Polsce, albo też jest częściej odnajdywany niż dotychczas. Stebnicka podaje, że odnaleźć można go w odchodach koni, projekt Coleoptera Poloniae podaje: "przeważnie w świeżych ekskrementach bydła i koni". Ja poławiam go głównie w ekskrementach krów (byków również :green: ), ale i równie często w odchodach psów. Nie wiem, czy nigdy nie publikowano informacji o tym, że gatunek ten występuje w odchodach psich, czy też w związku ze zmniejszeniem ilości hodowanych koni gatunek ten stwierdził: "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma".
Ja poławiam go, może niezbyt licznie, ale regularnie co roku. Najwcześniej kiedy go obserwowałem to 3 września. Najpóźniej natomiast 25 października. Gatunek ten preferuje odchody świeże, stosunkowo rzadkie. Przykładowe miejsca w okolicach Częstochowy, gdzie go obserwowałem to: Nierada, Korwinów, Poczesna.
  Temat: dylemat
klekel

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 15220

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-13, 23:05   Temat: dylemat
Chciałem napisać krótki temat dotyczący jesiennych Aphodiusów, ale zastanawia mnie jedna rzecz... Czy podając tu na forum informacje o odnalezieniu jakiegoś gatunku w miejscu, gdzie dotychczas go nie stwierdzono, a następnie chcę podać te same dane w artykule na temat "chrząszczy nowych dla jakiegoś regionu" popełniam autoplagiat? Z jednej strony nie, bo forum/prywatne strony internetowe to "źródło nieformalne"/"nie tak utrwalające informacje jak artykuł", ale z drugiej jest to jednak dublowanie informacji. Co sądzicie na ten temat...?
  Temat: Giełda w Napajedlach
klekel

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 9424

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-10-05, 17:44   Temat: Giełda w Napajedlach
Zabiorę samochodem z Zakopanego lub Krakowa (ewentualnie wszystkich pośrednich miejscowości) 2 osoby na giełdę w Napajedlach. Giełda ma odbyć się w terminie: 15.10.2011r. Zainteresowanych proszę o kontakt przez priv., lub na maila (klekel@interia.eu)

A już niedługo na forum... jesienne Aphodiusy :razz:
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-08, 01:36   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Prem napisał/a:

Łukaszu posiłkujesz sie Baraudem czy czymś innym?


Baraud przede wszystkim.
Później dodatkową literaturą, tzn. inne klucze, inne książki, publikacje, w rzadkich przypadkach deskrypcje gatunkowe.
Oczywiście co do polskich gatunków, to prawie wszystko oznaczam już "na oko", bez konieczności zaglądania do książek - poza tym klucz Stebnickiej zdecydowanie tu wystarczy (aczkolwiek układ systematyczny, wiedza i nazwy są tu nieco nieaktualne i istnieją pewne błędy... wynikające nie z braku wiedzy autorki, czy nieznajomości różnic między gatunkami, a raczej są to kwestie techniczne... - dla jasności - nie neguję tu przydatności, czy też wartości naukowej opracowania, a jedynie zwracam uwagę na pewne kwestie).
Oczywiście nie ma opracowań idealnych, a w Baraudzie też są błędy - chodzi mi np.: o "nie do końca diagnostyczne rysunki kopulatorów" niektórych grup - które u innych autorów czasami wyglądają innaczej, a czasami bardziej pomocne są zdjęcia, niektóre punkty są też dyskusyjne np: obrzeżenie podstawy przedplecza - w odniesieniu do różnych rodzajów ten punkt należy różnie interpretować. Kolejną kwestią jest też zmienność osobnicza gatunku - dla przykładu podam Amphimallona soltitiale, którego osobniki z różnych miejsc potrafią czasem wizualnie różnić się od siebie o wiele bardziej niż inne gatunki z tego rodzaju między sobą.
Pozostaje jedynie zdobywać coraz większe doświadczenie by uniknąć ewentualnych błędów oznaczenia. Jak to mówią: praktyka czyni mistrza.
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-06, 19:32   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
zdjęcie 1 pierwszy z lewej - Blitopertha lineolata - nie ma tam nic podobnego do tego gatunku.
Drugi i trzeci chrząszcz z tej fotografii jest nie do rozpoznania bez zrobienia kopulatora, ale może to być: pierwszy Anisoplia agricola, ale równie dobrze austriaca, bulgarica, a drugi: A. thessalica, austriaca i jeszcze kilka innych podobnych.
Zdjęcie 2 z lewej Omaloplia - tu trzeba okaz obejrzeć dokładnie pod mikroskopem, porównać, a w razie wątpliwości zrobić kopulator - ze zdjęcia nic się nie wywnioskuje.
Owad z prawej również jest nie do rozpoznania bez obejrzenia go pod mikroskopem, ale stawiałbym na Hoplię argentę z dużym prawdopodobieństwem. A co do Greckich Hoplii to jest tam jednak więcej gatunków i nie ryzykowałbym nawet przypuszczenia H. argenty.
Jakby coś chętnie obejrzałbym te gatunki z bliska :wink:
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-03, 17:38   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Jacek Mazepa napisał/a:
klekel napisał/a:
Poza tym na chodnikach miasta natrafić można na Blapsy .

...które ???
Mazep......pilnie śledzący Twą opowieść


nie wiem, nie podejmuję się oznaczenia, bo nasz klucz jest niewystarczający, a innych kluczy do oznaczania Blapsów nie mam

To już wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy pod względem entomologicznym. Ostatniego dnia w terenie poobserwowaliśmy trochę Melnik i okolice. Wybraliśmy się wtedy na "spacerek bez siatek"... no i akurat wtedy przeleciał nam przed nosem jakiś bardzo rzadki bielinek, a na łąkach zaczęły pojawiać się Omaloplie (złapałem tylko kilka, a były wśród nich 2 gatunki: erythroptera i iris)... No cóż może innym razem :) .

Poza tym ostatni dzień pobytu przed odjazem przeznaczyliśmy na zwiedzanie Sofii.
Sofia (nawet jej centrum) wbrew pozorom jest terenem entomologicznie ciekawszym niż niejedne polskie lasy... Dla przykładu na drogach dość często widziałem rozjechane Dorcusy parallelopipedusy...
Dla entomologa (i nie tylko) bardzo ciekawym w Sofii miejscem jest: Muzeum Historii Naturalnej.
Jest tam całe mnóstwo wypreparowanych zwierząt (z ssaków to chyba tylko słonia i diabła tasmańskiego nie widzieliśmy). Wypreparowanych owadów wystawionych na pokaz jest caaaałłłeee piętro (skończyliśmy zwiedzanie tylko ze względu na to, że zrobiliśmy się bardzo głodniiiiiii...). Są to oczywiście okazy stare i niekiedy bardzo wyblakłe (np: część Carabusów intricatusów była już brązowa), ale udało się nam odnaleźć wiele gatunków, które i my poławialiśmy. Leiopsammodiusa nie mieli :) . Ale mieli jedynego bułgarskiego Thorectesa, którego nie udało się odnaleźć, a co bardzo ciekawe na jego etykietce widniał napis: Sofia...
Ciekawa jest również wystawa Bułgarskich jaskiniowych biegaczowatych, z mapkami gdzie też je można odnaleźć.
Na tym skończyła się nasza przygoda w Bułgarii. Polecam ten kraj!
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-03, 12:04   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
No i do tego zdjęcia (przez przypadek wcisnąłem "wyślij", zamiast "dodaj załącznik", ale już się poprawiam).
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-03, 11:58   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Zmotywowany domniemanym odnalezieniem Leiopsammodiusa (który okazał się P. laevipennisem) postanowiłem udać się na jego poszukiwania w inne miejsce, a dokładniej - nad brzeg rzeki przy mieście: Sandanski.
Wydm tam znacznie mniej, są one węższe i częściowo zarośnięte drzewami. W tamtejszych wydmach różnorodność chrząszczy okazała się znacznie mniejsza.
Udało nam się spotkać żółwie błotne w tamtejszych kałużach.
Po długim przeszukiwaniu wydm i nie odnalezieniu w nich żadnych gatunków żukowatych natrafiliśmy na piaszczystą, okresowo zalewaną plażę, na której wyrzucone było mnóstwo kawałków drewna, plastikowych odłamków i innych śmieci.
Okazało się, że jest to kopalnia dla entomologa :) . Było tu bardzo dużo gatunków, których nie widziałem nigdzie indziej (zwłaszcza w napływkach). Dominowały kusaki.
Po przerzuceniu nie wiem ilu kawałków kłód, pod jedną wreszcie udało się odnaleźć poszukiwany gatunek. Wtedy miałem już pewność, że to on. Jest on wyraźnie mniejszy od P. laevipennisa (ok. 2,2 mm, podczas gdy P. laevipennis miał coś koło 3mm).
Po osiągnięciu 100% sukcesu udaliśmy się na zwiedzanie miasta Spartakusa. Okazało się, że jest tu bardzo ciekawy park (rośnie tu ponad 100 gat. drzew), w którym miłobyłoby zaświecię w nocy :) .
Poza tym na chodnikach miasta natrafić można na Blapsy :) .
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-02, 16:44   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Carabus 12 napisał:
Cytat:
Raczej słabym rozwiązanie jest montaż aparatu do mikroskopu, lepiej już kupić raynoxa 250 lub coś w tym stylu.

Prem napisał:
Cytat:
A co do fotek spod mikroskopu...
Mam coś takiego jak na zdjęciach, tzn. to zdjęcia mojego sprzętu.
Aparat nikon coolpix 4500 uważam za genialny.

A ja tam chciałbym zobaczyć porównanie takiego samego gatunku chrząszcza robione i tu i tu. Na fotografii się nie znam, ale co bądź co najlepsze zdjęcia małych owadów jakie widziałem to jednak te spod mikroskopu. Dla przykładu takim Psammodiusom, czy Aphodiusom robienie zdjęcia w środowisku często mija się z celem.
Jak dla mnie zwykły aparat bez mikroskopu - jedyna możliwość robienia zdjęcia żywym owadom, a i martwym też można.
Aparat + mikroskop - no cóż powiększyć można nawet do tego stopnia by obejrzeć kopulator 2 mm stworzonka.

Wracając do dalszej części opowieści...
W literaturze napotyka się na nazwy: Leiopsammodius belloi (wg. Barauda i kilku innych), bądź L. strumae (wg. CPC i kilku innych) (ogólnie nie znam żadnej pracy na temat tego czy powinno się traktować te 2 gatunki jako jeden (L. belloi) występujący w Bułgarii i na Peloponezie, czy jako 2 osobne). CPC i kilka innych są nowszymi opracowaniami, stąd też będę ten gatunek traktował jako Leiopsammodius strumae.
Jeśli traktować ten gatunek jako L. strumae, to można powiedzieć o nim, że jest to endemit Bułgarski, ograniczony tylko do rzeki Strumy, a jego występowanie ogranicza się do piaszczystych brzegów między Kresną, a Petriczem.
Wieś Ribnik, bądź Rupite wytypowałem ze względu na dużą ilość wydm w tych terenach.
Ostatecznie na miejsce poszukiwań wybrałem około 2-kilometrowy pas o szerokości jakieś 300 m, we wsi Ribnik, przy głównym moście. No i co tu dużo gadać... przez ponad 3 godziny klęczałem wśród turzyc i przesiewałem piasek. Było dużo Bembidionów, sprężyków, czarnuchów, jeden Scaurus terricola się trafił.
Wtedy wydawało mi się, że sztukę tego gatunku odnalazłem... ale niestety (albo stety, bo to też niezbyt często łapany gatunek) po przyjeździe okazało się, że jest to Psammodius laevipennis. Poza tym z żukowatych tutaj znalazły się również: Aphodius varians, Pleurophorus caesus, Rhysemmus germanus.
Sądzę, że niesamowite efekty (a i odłowienie kilku innych gatunków z Psammodinii) dałoby tutaj nocne świecenie. Potrzebny byłby jednak tutaj agregat, którego wtedy nie mieliśmy.
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-02, 10:15   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Cytat:
A wracając do meritum napisz może jakim sprzętem focisz? Tzn interesują mnie parametry sprzętowe.

Hmmm, 6 letni aparat, 3,2 megapiksela, 3-krotny zoom optyczny - prehistoria aparatów cyfrowych :green:
Znacznie lepsze zdjęcia robią niektóre osoby na włoskim forum.
Pierwsze lepsze dla przykładu:
http://www.entomologiital...p?f=248&t=14414
http://www.entomologiital...p?f=163&t=17180
http://www.entomologiital...p?f=166&t=16226
Ale tutaj oczywiście w grę wchodzi dużo lepszy aparat, a czasem i drogie przystawki.
Pośrednim rozwiązaniem jest również kupno średniej klasy aparatu i zamontowanie go do mikroskopu. Dzięki temu można robić zdjęcia na różnej wysokości, a później posklejać je za pomocą jakiegoś programu, np.: Helicon focus (czy jakoś tak).

Cytat:
No i kwestia nad która się zastanawiam, czy można wypożyczyć bez problemu samochód w Bułgarii czy to kosztowna sprawa??

Co do wynajmu samochodu, to nie rozglądaliśmy się za tym, ale sądzę, że w Sofii nie powinno być z tym problemu. Oczywiście jest to napewno dosyć drogie rozwiązanie, bardziej opłacalne przy większej liczbie osób (sądzę, że taniej niż te 100 zł/dzień nie będzie).
  Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
klekel

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 48334

PostForum: Owady   Wysłany: 2011-09-01, 21:49   Temat: Bułgaria, 8-28.05.2011
Panowie proponuję rozejm i podanie dłoni, co by to nie zaczęło tu się dziać dziadostwo jak na innych forach i ludzie nie zaczęli znikać :shock: . A wpierniczę się w Waszą dyskusję i powiem, że każdy ma to na co mu państwo pozwoliło (bo napewno nie to co chciał).
Przedstawię to na przykładzie niektórych moich znajomych:
Nauczyciele może i mają trochę większe pieniądze niż reszta społeczeństwa i wolne, wtedy gdy inni pracują, ale też by być nauczycielem mianowanym, czy tytułowanym trzeba się douczać. Poza tym nie jestem pewien, czy chciałbym uczyć takie popaprane dzieci z jakimi miałem nieprzyjemność chodzić do podstawówki, czy gimnazjum (oczywiście nie mówię o wszystkich).
A co mają do tego moi znajomi: też biadolą, że nauczyciele to mają lepiej, bo to, bo tamto. A ja się ich pytam: to czemu nie idziecie na studia, by później być nauczycielami?Odpowiedź: a bo nie.
Inna sytuacja:
kolega: ja to bym chciał zarabiać chociaż z 2 tysiące na rękę.
ja: to ucz się języków, potrzeba teraz tłumaczy (chociażby czeskiego - często widziałem ogłoszenia 3 tysiaki na rękę, potrzebny od zaraz)
ON: a teraz to już jest za późno (kol. ma 23 lata), albo: nie chce mi się (zainteresowania kolegi: brak, sposób na spędzanie wolnego czasu: żłopanie piwa i obrzeranie się pizzą), albo: to dla mnie za trudne (no tak wszystko co wymaga więcej uwagi niż 15 minut dziennie jest za trudne).

Każdy w swoim życiu wybrał jakąś ścieżkę (chociaż niektórym tą ścieżkę wybrało życie, ale mniejsza o to) i powinniśmy to zaakceptować.

W związku z tym apeluję: Szanujmy się nawzajem i nie dogryzajmy sobie w sposób, który mógłby urazić drugą osobę. Lepiej skupmy się na naszych zainteresowaniach, bo to dzięki nim możemy powiedzieć, że jesteśmy kimś innym niż zwykły Pan Kowalski (oczywiście nie chodzi mi o mojego prof. ze studiów Jana Kowalskiego - guru genetyki :green: )

Osobiście mam nadzieję, że Panowie się nie poobrażają na siebie, a te dogryzki pomogą tylko wyjaśnić sporne kwestie. Szkoda by było tej znajomości.

A dalsza część relacji z wyprawy jutro.
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  

phpBB by przemo