Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wilki i ich odstrzaly
Autor Wiadomość
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2006-06-30, 02:04   Milczenie owiec II

Cytat:
Górale podkładają owce wilkom dla odszkodowań

Bartłomiej Kuraś 27-06-2006

W rejonach górskich Małopolski rolnicy coraz częściej celowo narażają hodowane przez siebie zwierzęta na ataki wilków - twierdzą przyrodnicy. W ten sposób otrzymują wysokie odszkodowania za trudno zbywalne zwierzęta.

W ubiegłym roku w całej Polsce wypłacono hodowcom ponad pół miliona złotych odszkodowań za ataki drapieżników na stada. Tylko w rejonach górskich Małopolski specjalna komisja powołana przez urząd wojewódzki stwierdziła, że wilki zabiły dwieście zwierząt hodowlanych, w większości owiec. "Odszkodowania to dla hodowców często jedyna pewna forma pozyskania pieniędzy za trudno zbywalne zwierzęta. Dlatego pomimo ryzyka, że ataki drapieżników się powtórzą, hodowcy nie stosują często żadnych zabezpieczeń przed nimi" - czytamy w sprawozdaniu Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Małopolskiego, która właśnie zajęła się tą sprawą.

- Rozpoznajemy problem ataków wilków na stada owiec, by temu zaradzić - wyjaśnia Krystyna Broda, przewodnicząca komisji. - Władze Małopolski prowadzą program dotacji do hodowli owiec w górach. Ale nie może być tak, że my dajemy bacom pieniądze, a oni nie pilnują swoich stad.

Tymczasem wielu hodowców nie jest w ogóle zainteresowanych ochroną swoich owiec. - W ubiegłym roku otrzymałem od niemieckiej organizacji pozarządowej elektryczne pastuchy, czyli specjalne przewody podłączane do niskiego napięcia, które skutecznie odstraszają wilki od stad - opowiada Henryk Okarma, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie. - Pojechałem z tymi elektrycznymi pastuchami w Beskid Sądecki i rozdałem je za darmo rolnikom. Kiedy po kilku miesiącach sprawdziłem, jak te urządzenia się sprawują, okazało się że wielu hodowców w ogóle ich nie założyło.

Dlaczego? Bo zamiast zajmować się pilnowaniem stada, wolą wystąpić o wysokie odszkodowania z budżetu państwa. Zdarza się też, że rolnicy pozorują ataki drapieżników. W Bieszczadach jeden z gospodarzy zarysował widłami drzwi stodoły, i wystąpił o odszkodowanie za... atak niedźwiedzia, który miał mu porwać owcę.

Odszkodowania za zabite przez drapieżniki zwierzęta przyznają urzędy wojewódzkie. - Za każde zabite zwierzę wypłacamy jego cenę rynkową - wyjaśnia Bożena Kotońska, wojewódzki konserwator ochrony przyrody w Krakowie. - Specjalne komisje na miejscu sprawdzają, w jakich okolicznościach doszło do zabicia zwierząt, czy były pod należytą ochroną. Jeśli udowodnimy, że hodowca niedostatecznie zadbał o ochronę stada, to możemy odmówić wypłaty odszkodowania. Ale nie przypominam sobie, byśmy jakikolwiek przypadek zakwestionowali.

- Przepis o odmowie wypłaty odszkodowań hodowcom jest martwy, bo komisje nie są w stanie zweryfikować okoliczności zagryzienia owcy przez wilka. Zwykle przyjmują więc wersję hodowcy - uważa Henryk Okarma. - Dobrym rozwiązaniem byłoby przymuszenie hodowców, przez wprowadzenie odpowiednich przepisów, do stosowania metod ochrony przed drapieżnikami, choćby w postaci elektrycznych pastuchów.

Co na to hodowcy? - Wystarczy, jak sami będziemy pilnować stada. Nie zamierzamy ogradzać bacówek - zapowiada Jan Janczy, dyrektor Związku Hodowców Owiec i Kóz z siedzibą w Nowym Targu.


źródło
_________________
www.ussuri.pl
 
     
Logan 


Posty: 825
Skąd: Raba i Mogielica
Wysłany: 2006-06-30, 09:07   

:shock: przeciez u nas nie az tylu wilkow, zeby mogly wyrzadzac powazne szkody. A i stad owiec jest juz bardzo malo.

A dlaczego nie stosuje sie metody sprawdzonej z dziada-pradziada :?: Wystarczy miec przy stadzie naszego poczciwego owczarka podhalanskiego zeby trzymal wilki na dystans. Tylko, ze jakiemu hodowcy bedzie sie chcialo kupic i utrzymywac duzego psa :neutral:

W wyniku ochrony wilka przestali sie nim interesowac mysliwi a za to tubylcy podobno dosc efektywnie utrzymuja jego populacje na niskim poziomie przez wybieranie i zabijanie szczeniat. Slyszalem glosy, ze jesli sie go nie wciagnie ponownie na liste zwierzat lownych (czesciowo) to tubylcy wykoncza wiekszosc watah.
_________________
Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
 
 
     
Jurek7 

Posty: 324
Wysłany: 2006-06-30, 12:46   

A ktory mysliwy kiedy przeciwstawil sie klusownictwu na wilku?

Kolejny fantastyczny argument mysliwych, zeby postrzelac (legalnie) do wilkow (teraz podobno strzelaja nielegalnie).
 
     
Logan 


Posty: 825
Skąd: Raba i Mogielica
Wysłany: 2006-06-30, 13:12   

Jurek7 napisał/a:
A ktory mysliwy kiedy przeciwstawil sie klusownictwu na wilku?
Kolejny fantastyczny argument mysliwych, zeby postrzelac (legalnie) do wilkow (teraz podobno strzelaja nielegalnie).


Nie chodzi o to, ze mysliwi maja zajmowac sie klusolami (i zgadzam sie, ze czesc z nich tez klusuje) ale o to, zeby tubylcy wiedzieli/mysleli, ze skoro wilk jest lowny to zajmuja sie jego kontrola mysliwi. Teraz wilk jest tak jakby bezpanski. Nie wiem ile w tym prawdy ale osoby zajmujace sie wilkiem maja m.w. takie zdanie - w tej chwili presja klusoli na watahy (szczeniaki) jest tak duza, ze wilk podobno zanika(przynajmniej w gorach).
_________________
Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
 
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-07-04, 09:23   

Logan napisał/a:
przeciez u nas nie az tylu wilkow, zeby mogly wyrzadzac powazne szkody. A i stad owiec jest juz bardzo malo.

taaaa.... w roku ubiegłym na odszkodowania "wilcze" na terenie województwa mazowieckiego poszło ponad 100.000 zł. mało?
owiec jest mało powiadasz - 315.000 sztuk mało - wiecej o owacach tutaj - dane urzedu statystycznego http://www.stat.gov.pl/da...005/dzial_3.xls
Logan napisał/a:
Slyszalem glosy, ze jesli sie go nie wciagnie ponownie na liste zwierzat lownych (czesciowo) to tubylcy wykoncza wiekszosc watah.

to zostawie bez komentarza .....

Jurek7 napisał/a:
Kolejny fantastyczny argument mysliwych, zeby postrzelac (legalnie) do wilkow (teraz podobno strzelaja nielegalnie).


z całym szacunkiem - za odstrzałami głosuje "mysliwska biedota" - cała reszta jeżdzi na ukraine i białoruś gdzie za 200 - 300 dolców dostaje odstrzał - morze wódki - kwity na przewóz przez granice - i ma w d... czy w Polsce wilk bedzie na taj czy innej liście
 
     
Jurek7 

Posty: 324
Wysłany: 2006-07-04, 11:38   

Dla wilka wszystko jedno, czy zastrzelil go mysliwy biedny czy bogaty. :cry:
 
     
Jarek P 

Posty: 1580
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2006-07-06, 08:49   

GrzegorzBP napisał/a:
taaaa.... w roku ubiegłym na odszkodowania "wilcze" na terenie województwa mazowieckiego poszło ponad 100.000 zł. mało?


A jak były zabezpieczone zagryzione zwierzęta?
_________________
Jarosław Paciorek
 
     
GrzegorzBP 

Posty: 1784
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2006-07-06, 13:13   

Jarek P napisał/a:
A jak były zabezpieczone zagryzione zwierzęta?

repelentami :green:
pastwiska z fladrami, spędzanie na noc, dozór, psy, pastuchy elektryczne - problemem jest to ze zabita przez wilki sztuka jest uprzątana przez rolnika - chociażby jako dowód do odszkodowania - wiec jak wracasz i widzisz ze ktoś ci "wyjadł" to co? sięgasz po następną.
 
     
norbert 


Posty: 213
Skąd: Radom / Mysiadło
Wysłany: 2006-10-17, 08:35   

taka ciekawostka z onetu

Minister nie chce odstrzału wilków w Bieszczadach
Nie będzie - nawet czasowego - zezwolenia na odstrzał bieszczadzkich i beskidzkich wilków.
Przebywający w podkarpackiem główny konserwator i wiceminister środowiska przyrody Andrzej Szweda - Lewandowski spotkał się z hodowacami w Ustrzykach i Jaśle.

Odrzucając ich apele w sprawie wydania takiego zezwolenia zapewnił, że bardzo dokładnie będzie analizował wnioski dotyczące odstrzału szczególnie groźnych pojedynczych osobników. Zaapelował, by hodowcy lepiej dbali o swoje stada, bo wilki atakują owce, które pozostają na noc na pastwiskach, a nie te spędzane do zagród. Andrzej Szweda - Lewandowski zwrócił przy tym uwagę, że w ciągu ostatnich 5 lat wypłacono rolnikom ponad milion złotych za szkody wyrządzone przez drapieżniki, tymczasem pieniądze przeznaczone na zabezpieczenie stad są prawie nie wykorzystywane.

Główny konserwator przyrody zwrócił się tez do myśliwych, by tak planowali utrzymanie dzikiej zwierzyny, żeby wilki nie szukały łatwej zdobyczy w stadach hodowlanych
 
     
forestman 
Zgórmysyn


Posty: 781
Skąd: UralLand
Wysłany: 2006-10-17, 09:19   

szkody wyplacane przez urzad wojewodzki w krakowie siegaja kilkudziesieciu tysiecy zlotych rocznie...
inna sprawa to bezpanskie psy, ktore morduja owce w gorach...
jak logan zauwazyl wystarczylby owczarek podhalanski do pilnowania owiec i problem bylby mniejszy. kiedys sluchalem wykladu organizowanego przez "Stowarzyszenie Wilk" i mowiono o tym ze pilnowane stada owiec przez owczarki podhalanskie sporadycznie ulegaja atakom wilkow.
_________________

 
 
     
georgetuchola86 


Posty: 169
Skąd: Działdowo
Wysłany: 2007-05-23, 23:04   

Ostatnio podobno zaobserwowano kilka razy wilki w okolicy wsi Zakrzewko przez kilku rolników (koło Działdowa w warmińsko-mazurskim) i na poligonie w Muszakach.Czy ktoś coś wie na ten temat.Bo jak nie to sam to sprawdzę z team składem. :roll:
_________________
GEORGE
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo