|
Zimowanie żab |
| Autor |
Wiadomość |
Corvus
Corvus corax

Posty: 1060 Skąd: Siedlce
|
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-02-26, 16:14
|
|
|
| Mój staw na działce jest pokryty warstwą 30 cm lodu,, co zrobie dziurę, to ona zamarza, zaby tam przezyją??? |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-02-26, 16:30
|
|
|
Tak. Jeśli wg Ciebie żabom potrzebne są dziury w lodzie to w naturze już dawno byśmy ich nie mieli... Więcej o zimowaniu żab możesz znaleźć choćby TU
| Cytat: | | Należy jeszcze zwrócić uwagę na to, iż okres tzw. zimowania płazów nie jest hibernacją, ani snem, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na okres zimy żaby przechodzą w stan - odrętwienia zimowego, które polega (różni się od hibernacji) na tym, iż płazy NIE ŚPIĄ, a jedynie zwalniają procesy metaboliczne w ich organizmach. Nadal mogą pływać, poruszają się - ...aha... i nie jest to lunatykowanie (jakby ktoś miał wątpliwości). |
|
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
devian
Posty: 9
|
Wysłany: 2006-02-27, 15:37
|
|
|
| ludzie to najwiekszy wrog wszystkiego co nas otacza... zobaczcie co zrobili z tym terenem... |
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-02-27, 21:34
|
|
|
| Niestety człowiek niszczy środowisko, juz najwyższy czas, by zaczął coś z tym robić, na WIĘKSZĄ SKALĘ. |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-03-23, 20:23
|
|
|
| Przepraszam, Wadero że już posmiertnie ale bez watpienia to kijanka którejś z żab "zielonych" skoro w "oczku" to jeziorkowa lub wodna ( bo smieszka to tylko w duzych zbiornikach) , która tak naprawdę nie jest gatunkiem. Jeśli to dziecko zaby wodnej to nic sie nie martw - śmiertelność z krzyżówek wodna x wodna = 100%. I tak by zginęła. Trzeba poczekac do wiosny, napuścic wody (już!!!) i czekac na płazy. |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-03-23, 23:56
|
|
|
dzieki Paweł - tak zrobie |
_________________
 |
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-03-28, 15:37
|
|
|
| Jakto to dzieci żab wodnych umierają wszystkie? To dlatego, że są mieszańcami? |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2006-03-29, 09:47
|
|
|
| Tak. Drugie pokolenie mieszańców (nie tylko żab) bardzo często jest upośledzone, mimo że pierwsze jest w pełni "sprawne". |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-04-09, 22:57
|
|
|
| Dawno mnie tu nie było - widze że o mieszńcach żabich mowa no i polecic moge ksiażeczke L.Bergera (bodajże "płazy i gady krajowe" albo jakos podobnie) - jest w siedzibie bociana np. Tam jest cały rozdział o mieszaniu się żab zielonych |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
zebonka
Posty: 3
|
Wysłany: 2006-10-05, 16:19
|
|
|
| Mam w ogodzie niewilkie oczko wodne. Pojemność około 30tys litrów powierzchnia okolo 60 mkw najgłębsze miejsce 1,5 m. Co roku po zimie wyciągam z niego całe mnóstwo martwych ropuch. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje bo z tego co wiem ropuchy powinny zimować zagrzebane w ziemi . Może się mylę. Karasie zimę znoszą bardzo dobrze a te nieszczęsne ropuchy nie. Czy może ktoś z was wie dlaczego???????? Dodam może tylko, że dbam o to by zawsze był przerębel więc to chyba nie przyducha tym bardziej ,że rybom i innym stworom jakims robakom itp nic się nie dzieje. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2006-10-05, 18:03
|
|
|
| zebonka napisał/a: | | Co roku po zimie wyciągam z niego całe mnóstwo martwych ropuch. | Czy jestes pewna, że to ropuchy? Niestety zdarza się że przyczyna śmierci płazów (żab) które próbują zimować w ogrodowym oczku wodnym moze byc sposób wykonania takiego oczka. Kolega opowiadał mi o nastepujacym przypadku: oczko wodne wyłozone jedną dużą płachtą foli, to spowodowało, że na krawędziach powstały fałdy, w które chowały się przed zimą żaby. Najwyraźniej czuły sie tam bezpiecznie jednak siegał tam mróz i zamarzały. Zazwyczaj na dnie folia leży gładko, a te feralne fałdy są na brzegach. Może to jest przyczyną a moze coś innego. Opisz swój staw i będziemy mysleć co zrobić. |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
zebonka
Posty: 3
|
Wysłany: 2006-10-05, 22:34
|
|
|
| Jestem pewna, że to ropuchy. Owszem w moim jeziorkiu pełno jest zakamarków zwłaszcza przy brzegach gdzie folia wylozona jest kamieniami co dodatkowo wieksza liczbę kryjówek. Wydaje mi sie, że ropuchy nie powinny korzystac z nich w zimie. Żaby trawne jakoś sobie radza i nie wymarzają chociaż tez ich u mnie pełno. |
|
|
|
 |
Wujek Kryzys
Dobry Wujek
Posty: 1437 Skąd: Tarchomin
|
Wysłany: 2006-10-11, 17:41
|
|
|
No właśnie... Ze swojego działkowego "oczka" tez juz wiosna wyciągałem martwe ropuchy (kilka sztuk) ale i zaby też. Tej zimy wszystko szlak trafił bo długa była i lód gruby parę miesięcy potrzymał.
Z tymi ropuchami to ciekawa sprawa - literatura rozmaitra podaje, że wyjatkowo młode osobniki mogą zimować w wodzie - i tak faktycznie jest u mnie - tylko młode tegoroczne i 2 latki zimują (i chyba wszystkie giną ), a jakie Zebonko (o wiek mniej więcej chodzi) sa te ropuszki co próbują u ciebie przezimować? Dorosłe? |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo... I nie tylko |
|
|
|
 |
zebonka
Posty: 3
|
Wysłany: 2006-10-11, 20:32
|
|
|
| Nie umiem rozpoznać wieku ropuchy. Sądząc po wielkości to zarówno małe jak i duże. Czyli o wielkości osobników dorosłych przynajmniej tak myślę. Zjawisko to powtarza się każdej wiosny i nie wiem czy to jest normalne. W czasie bardzo dużych mrozów wlączam codziennie na parę godzin zwykłą pompę cyrkulacyjną o niewielkiej mocy aby przerębel natychmiast nie zamarzał. Kiedyś zdarzylo sie nawet w czasie chwilowej odwilży , że zaczęły w styczniu wychodzić na rozmrażajacy się lód. |
|
|
|
 |
|
|