|
Czy bac sie ptakow? jesli tak to jakich? |
| Autor |
Wiadomość |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-05-09, 14:54 Czy bac sie ptakow? jesli tak to jakich?
|
|
|
Zawsze uwazalam ze ptaki to kochane zwierzeta i czlowiekowi sa niegrozne. moze oprocz rozwscieczonego koguta
jednak podczas pobytu nad jeziorem karsińskim w zaborskiem parku krajobrazowym zmienilam zdanie.
plywaly po jeziorze labedzie, dla wlasnej glupiej chwilowej satysfakcji stwierdzilam ze powrzucam im troche jedzenia do wody. gdy zblizylam sie do brzegu, jeden z labedzi zaczal na mnie syczec dosyc straszliwie, odeszlam kawalek dalej i wrzucilam troche pokruszonych wafli do wody, jeden z labedzi podplynal i zaczal jesc, natomiast ten drugi co na mnie syczal zamiast jesc wyszedl na brzeg i w moja strone zaczal sie kierowac, tak sie wystraszylam ze ucieklam, ale nadal sie balam ze poleci i mnie uderzy swoim cielskiem lub ukasi.
taka mialam traumatyczna przygode, oczywiscie na wlasne zyczenie
a teraz pytanie: czy spotkaliscie sie z przypadkami agrsji ptakow wzgledem czlowieka? nie mowie tu o zlapanych i trzymanych w rece ptakach. |
|
|
|
 |
orlik06

Posty: 274 Skąd: Daleszyce
|
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2007-05-09, 16:49
|
|
|
| kania ruda napisał/a: | | a teraz pytanie: czy spotkaliscie sie z przypadkami agrsji ptakow wzgledem czlowieka? |
jasne!
Moje najbardziej pamiętne przygody, to atak puszczyka, atak gąsiorka, atak rybitwy czarnej, atak kobuza no i podobna przygoda z łabędziem... Ech... długo by pisać o tym... |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
marioptak

Posty: 833 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2007-05-09, 17:17
|
|
|
ja też nie zapomnę jak samiec łabędzia ganiał mnie po grobli na stawach rybnych
albo kwiczoły które narobiły na mnie jak zblizyłem sie do ich gniazda
miałem też przygodę z czajką która atakowała mnie na polu, latała mi nad głową jakieś pół metra (oczywiście nie wiedziałem dlaczego, jak się później okazało stałem jakieś 5 m od gniazda)
kolejny atak a raczej szturm całego stada śmieszek w Raszynie pod Warszawą
też wróciłem z tamtąd cały biały |
|
|
|
 |
Maria02
Posty: 232
|
Wysłany: 2007-05-09, 23:57
|
|
|
Mnie najbardziej utkwił w pamieci krogulec wczesna wiosna na dzialce zawsze jest u mnie mase ptakow i on dobrze o tym wiedział gdzie mozna sie posilic .W pewnym momencie zauwarzyłam ze siadł na gruszy i czeka wiec wyszlam z altany i w słowach niezbyt parlamentarnych muwie mu s---- .Niestety widac zrozumiał bo rzucił sie prosto na mnie niewiele brakowało a ten uparciuch walnął by mnie w głowe .Mialam raz w pokoju łabedzia ktury ze wzgledu na to ze mial naderwane skrzydlo mial trafic do Chorzowa ale bylo swieto w listopadzie i musial przeczekac az go zawieziemy 2 pełne dni stacjonował u syna w pokoju bo tam miał spokój nie był dokuczliwy dostał wode i jedzenie i zawiezlismy go i mieli mu tam zrobic porzadek z tym skrzydłem niestety zmarł podczas zabiegu To był łabedz mlody który miał jakas wade genetyczna poniewaz lotki rosły mu w odwrotna strone i nie mogł latac jak pozostała 2 rodzenstwa . Akurat z łabedziami miałam sporo kontaktow ze wzgledu na rozne złamania i to nie jedno ale nie byłó problemow z agresja |
_________________ I.Krasicki ; Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.; |
|
|
|
 |
Logan

Posty: 825 Skąd: Raba i Mogielica
|
Wysłany: 2007-05-10, 07:17
|
|
|
jak ktos chce zobaczyc jak wyglada prawdziwy atak ptoka na czlowieka to niech podejdzie w poblize gniazda urala ... w kasku, rekawicach i odziezy ochronnej |
_________________ Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
|
| Ostatnio zmieniony przez Logan 2007-05-10, 07:33, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
forestman
Zgórmysyn

Posty: 781 Skąd: UralLand
|
Wysłany: 2007-05-10, 07:21
|
|
|
właśnie się wybieram w sobote...
tata dał mi kask hutniczy moze przezyje :] |
_________________
 |
|
|
|
 |
rafklim
Ostoja IBA nr 145

Posty: 630 Skąd: centum Polski
|
Wysłany: 2007-05-10, 07:27
|
|
|
Na jeziorze lucueńskim pow. gostyniński jest bardzo agresywny łabędź, broni swojego terenu nawt na plaży dla turystów i trzeba go odganiać aby dzieciaki mogły wejść do wody.
Kiedy komentowano zachowanie tego łabędzia, pewna pani z Płocka twierdziła , że w płockim łabędź utopił kobietę w wodzie, bijąc ją skrzydłami i dziobiąc w trakcie kiedy pływała. Nie wiem czy to prawda ale wydaje się możliwe.
Może to mało prawdopodobne ale sądząc po zachowaniu tego łabędzia z Lucienia naprawdę może się tak stać z człowiekiem w trakcie pływania kiedy to łabęź ma przewagę. |
|
|
|
 |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-05-10, 08:03
|
|
|
Czytajac wasze wypowiedzi to naprawde zaczynam sie bac!! nie dzikow i wilkow ale ptaszydel!!!!
| orlik06 napisał/a: | | A może te łabędzie miały małe? |
Nie mialy!
Ale widze ze sporo z was mialo wlasnie z labedziem przygody! bede sie miec na bacznosci nastepnym razem! |
|
|
|
 |
ornitopter
ornitopter
Posty: 205 Skąd: bydgoszcz
|
Wysłany: 2007-05-10, 08:22
|
|
|
| W ubiegłym roku w lipcu spędziłem tydzień w miejscowości Swornegacie nad jeziorem Karsińskim właśnie i w pełni potwierdzam to, co napisała Kania Ruda o łabędziach. Każdy kto rzucił im kawałek chleba, obojętnie czy z brzegu do wody, czy na ziemię przy wodzie po chwili tego żałował. Łabędzie które były w zasięgu wzroku zaraz się szybko zbliżały, wyjadały piorunem to co było do zjedzenia i zbliżały się z sykiem do karmiciela, który często nie nadążał z odłamywaniem kolejnych kawałków chleba i rzucaniem. Ptaki nie czekały na to nawet i wkrótce zabierały się do wyrywania chleba wprost z ręki, a wszystko z syczeniem, unoszeniem skrzydeł i pełnym straszeniem dobroczyńcy. Nie widziałem wprawdzie żeby kogoś poszczypały albo jakoś uszkodziły, ale też pewnie nikt na to nie czekał. Acha, to byly same dorosłe ptaki, żadnych piskląt których by musiały bronić. |
_________________ ornitopter |
|
|
|
 |
Logan

Posty: 825 Skąd: Raba i Mogielica
|
Wysłany: 2007-05-10, 08:42
|
|
|
jak sie plywa lodka po Mazurach to w wiekszosci portow ma sie "obstawe" z bandy labedzi ktore plyna za lodka i probuja wymusic okup (a ze szyje maja dlugie to daleko moga siegnac ) - chyba powinno sie do juz zaliczyc do piractwa |
_________________ Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
|
|
|
|
 |
kania ruda

Posty: 329 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-05-10, 08:45
|
|
|
| ornitopter napisał/a: | | W ubiegłym roku w lipcu spędziłem tydzień w miejscowości Swornegacie nad jeziorem Karsińskim właśnie i w pełni potwierdzam to, co napisała Kania Ruda o łabędziach |
no to ornitopter mielismy przyjemnosc poznac te same labedzie!!!! |
|
|
|
 |
ornitopter
ornitopter
Posty: 205 Skąd: bydgoszcz
|
Wysłany: 2007-05-10, 09:24
|
|
|
| Ale jest sposób na te łabędzie, chociaż wydaje się zapewne nieco kretyński, wiem o tym. Pewnego dnia w czasie leniwego dryfowania kajakiem niedaleko brzegu, zostaliśmy z żoną osaczeni przez sporą grupę żądających pokarmu łabędzi i wtedy przypomniałem sobie, że łabędź który chce kogoś odstraszyć, czy zniechęcić wydaje taki specyficzny głos, coś jakby ochrypłe, niskie ,,kheee..". Zaraz zacząłem tak ,,głosić" i - możecie wierzyć albo nie - podziałało. Wypróbowałem to jeszcze kilkakrotnie przy innych okazjach i zawsze skutkowało. Wprawdzie bez pośpiechu, ale się odsuwały. Najbardziej niespokojna była na ogół wtedy moja żona, ale to z powodu ,,co sobie ludzie pomyślą". |
_________________ ornitopter |
|
|
|
 |
barba
Posty: 64 Skąd: elblag
|
Wysłany: 2007-05-10, 15:39
|
|
|
| Mam działkę nad rzeką, gdy płynęłam pontonem w poblizu koloni rybitwy czarnej, ptaki zaczęły tak lata nad moja głową, ze przypomniał mi się filmy grozy. |
|
|
|
 |
ZaP
Harris user

Posty: 745 Skąd: z nienacka
|
Wysłany: 2007-05-10, 17:25
|
|
|
co wy wiecie o atakach
polecam puścić ułożonego jastrzębia gołebiarza i troche sie z nim "pobawić" i wołac go np na rękawice kiedy on woli latać na wabidło...
Czasem efekt jest taki że można dostać szponami po głowie - a potem szycie gwarantowane to jest hardcore a nie łabędzie
ZaP |
_________________ --
http://drapole.pl |
|
|
|
 |
|
|