Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
O zachowaniu ostrożności podczas obserwacji ptaków
Autor Wiadomość
Greg75 

Posty: 100
Wysłany: 2008-06-06, 13:11   O zachowaniu ostrożności podczas obserwacji ptaków

Witam,
Do założenia tego wątku skłoniła mnie wczorajsza popołudniowa wyprawa w celu obserwacji ptaków. Zbliżał się wieczór, a ja chciałem jeszcze "zahaczyć" o jedno ciekawe miejsce i chcąc sobie skrócić drogę - wjechałem w rzadko uczęszczaną (choć asfaltową) drogę. Po pewnym czasie, jakieś 200 metrów przede mną, zauważyłem dużego psa. Duży pies również mnie zauważył i natychmiast ruszył w pościg :smile:
Zdążyłem tylko szybko zrobić fotkę i sam rzuciłem się do ucieczki.





Całe szczęście, że:
a. byłem na rowerze
b. droga była asfaltowa (a nie na przykład piaszczysta)
tak więc byłem szybszy w uciekaniu niż bestia w gonieniu :green: .

Jednak zastanawiam się, co by było, gdybym nie miał roweru - a zwykle chodzę piechotą. Miejsce oddalone od siedzib ludzkich, nawet nikt nie usłyszałby krzyku.

Jestem przekonany, że wielu forumowiczów zetknęło się z podobnym problemem - czy macie jakiś na to sposób?
 
     
Pawelele 

Posty: 122
Skąd: Wojkowice
Wysłany: 2008-06-06, 13:34   

Ja od pewnego czasu noszę ze sobą gaz... jeszcze nie użyłem ale jakoś pewniej się czuję.

Myślę, że nawet jakby Cię ów pies zaatakował to znalazłbyś pod ręką jakiś kij i w obronie własnej spokojnie skasowałbyś tego burka. Z jednym nie jest aż tak trudno sobie poradzić - gorzej jakby było ich od 2 w górę :neutral:
_________________
Paweł Kmiecik
Przyroda Zagłębia Dąbrowskiego
 
     
Weles 


Posty: 647
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2008-06-06, 16:32   Re: O zachowaniu ostrożności podczas obserwacji ptaków

Greg75 napisał/a:
Duży pies również mnie zauważył i natychmiast ruszył w pościg


może chciał się przywitać? a Ty od razu w nogi :wink:
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-06, 21:07   Re: O zachowaniu ostrożności podczas obserwacji ptaków

Greg75 napisał/a:

Zdążyłem tylko szybko zrobić fotkę i sam rzuciłem się do ucieczki.
tak więc byłem szybszy w uciekaniu niż bestia w gonieniu :green: .

Strach ma wielkie oczy, na fotce pies najwyraźniej zmierzał w drugą stronę :) .
Gdyby chciał to pewnie i i tak by Cię dogonił, gdy uciekasz pies ma naturalny odruch
gonienia i wtedy może ugryźć dlatego nie należy uciekać. Trzeba stać nieruchomo, ewentualnie się czymś zasłaniać n.p. plecakiem, torbą, kijem gdy jest bardzo natarczywy, najgorzej jest wtedy gdy za nim jest właściciel, który próbuje psa odwołać ;) ale cofać się nie trzeba, a tym bardziej uciekać. Na wiejskie burki najczęściej działa markowane pochylenie się po kamień, odrazu wiedzą o co chodzi i zwiewają,( przykre to ale prawdziwe, bo wiadomo czego niemal wszystkie doświadczyły) chociaż i są takie, które uznają to za zaproszenie do zabawy :) . Tylko raz w życiu( mimo przemierzenia wielu kilometrów pieszo po wiejskich drogach) zostałem ugryziony przez sukę, która wyskoczyła z budy, w której miała szczeniaki, gdy przejeżdżałem obok niej ... na rowerze. Dlatego na podwórza lepiej nie wchodzić, radzę zza płotu do skutku wołać :) , aż wyjdzie właściciel gdy się n. p. chce poobrączkować jaskółki.
Podobnie reagowały na kamień lub kij psy wałęsające się w grupach daleko od zabudowań.
Pozdrawiam.
 
     
Kamil 


Posty: 401
Skąd: podlaskie (BKL)
Wysłany: 2008-06-06, 21:26   

wieslawbaginski napisał/a:
Strach ma wielkie oczy, na fotce pies najwyraźniej zmierzał w drugą stronę
sam czasem się zastanawiam,co by bylo,gdybym spotkał na odludziu jakieś psy :roll: ,ale one najczęściej unikają spotkania i w pojedynkę nie są zbyt groźne,często się bardziej boją niż ludzie.Groźne mogą być wtedy gdy mają "wesele" :green: (wiecie kilka psów,jedna suka ;) )wtedy trzeba być ostrożnym,bo psy stają się barzdziej agresywne i nieobliczalne... Ale ogólnie,najlepiej kazdego większego(i nie tylko ;) ) napotkanego psa omijac z daleka.
 
     
Greg75 

Posty: 100
Wysłany: 2008-06-06, 23:19   

Pawelele napisał/a:
Ja od pewnego czasu noszę ze sobą gaz... jeszcze nie użyłem ale jakoś pewniej się czuję.

Chyba też zaopatrzę się w gaz, tak dla dodania pewności siebie. Mam nadzieję, że nie będę musiał go używać.

Weles napisał/a:
może chciał się przywitać? a Ty od razu w nogi

:green: A, rzeczywiście - nie pomyślałem! On na pewno chciał się ze mną przywitać, połasić, położyć na grzbiet, żebym go poczochrał po brzuchu... :wink:
Przecież już sam jego wygląd - taki misiaczek, piesek kanapowy, przytulanka :smile:

wieslawbaginski napisał/a:
Strach ma wielkie oczy, na fotce pies najwyraźniej zmierzał w drugą stronę

Nie, on zmierzał w moją stronę - cały czas.

wieslawbaginski napisał/a:
Gdyby chciał to pewnie i i tak by Cię dogonił, gdy uciekasz pies ma naturalny odruch gonienia i wtedy może ugryźć dlatego nie należy uciekać.


Problem w tym, że to nie ja pierwszy zacząłem uciekać, ale on pierwszy gonić. Sekwencja wydarzeń była następująca: widzę psa - zatrzymuję się - on się zatrzymuje - chwilę czekamy w bezruchu - on zaczyna biec - ja odjeżdżam :smile:

wieslawbaginski napisał/a:
Trzeba stać nieruchomo, ewentualnie się czymś zasłaniać n.p. plecakiem, torbą, kijem gdy jest bardzo natarczywy, najgorzej jest wtedy gdy za nim jest właściciel, który próbuje psa odwołać ale cofać się nie trzeba, a tym bardziej uciekać. Na wiejskie burki najczęściej działa markowane pochylenie się po kamień, odrazu wiedzą o co chodzi i zwiewają,( przykre to ale prawdziwe, bo wiadomo czego niemal wszystkie doświadczyły) chociaż i są takie, które uznają to za zaproszenie do zabawy . Tylko raz w życiu( mimo przemierzenia wielu kilometrów pieszo po wiejskich drogach) zostałem ugryziony przez sukę, która wyskoczyła z budy, w której miała szczeniaki, gdy przejeżdżałem obok niej ... na rowerze. Dlatego na podwórza lepiej nie wchodzić, radzę zza płotu do skutku wołać , aż wyjdzie właściciel gdy się n. p. chce poobrączkować jaskółki.
Podobnie reagowały na kamień lub kij psy wałęsające się w grupach daleko od zabudowań.

Kiedy jest w pobliżu jakikolwiek człowiek - zawsze raźniej. Inaczej, gdy samotny człowiek spotyka walęsającego się dużego psa w środku lasu i zdany jest wyłącznie na siebie.
W każdym razie dziękuję za rady, 'kupiłem" zwłaszcza pomysł z markowaniem schylania się po kamień. :wink:

kamil napisał/a:
Ale ogólnie,najlepiej kazdego większego(i nie tylko ) napotkanego psa omijac z daleka


Co też ostatecznie uczyniłem, kosztem być może niezapomnianych chwil w ładnym miejscu :wink:


Podsumowując (i dziękując za rady) myślę, że jest to problem, nad którym każdy człowiek rozpoczynający przygodę z ptasiarstwem (czy obserwacją przyrody w ogóle) powinien się chwiklę zastanowić, zwłaszcza, gdy chadza samotnie. Chociaż sytuacje kończące się przykrym finałem należą do rzadkości, to jednak ryzyko bezpośredniej konfrontacji jest chyba znacznie wyższe w przypadku spotkania z psem, niż z dzikim zwierzęciem (typu dzik czy niedźwiedź), gdyż to drugie zwykle samo schodzi z drogi.
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-07, 08:45   

Greg75 napisał/a:

Nie, on zmierzał w moją stronę - cały czas.

Widocznie zgubił w lesie właściciela i biegł w Twoją stronę myśląć, że go odnalazł, często to ma miejsce i dopiero z bliska jak pies poznaje, że się pomylił , zaczyna wiać w odwrotnym kierunku. Z tym pogryzieniem przez sukę to , trochę przesadziłem, miałem wtedy 7 lat
a ona najwyraźniej broniła szczenięta i tylko raz capnęła mnie w stopę. Podobno psy chętnie gryzą te osoby, które się ich ich boją, a mówią co innego, ciekawe skąd one o tym wiedzą ?
 
     
bellegueule 


Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-07, 17:04   

Pieski jak pieski, gorzej jak spotka się pijanych dresiarzy. Kiedyś podczas obserwowania zimorodka o mały włos nie wlazłem w popijawę kilku takich wytatuowanych typów nad Świdrem. Siedzieli w kilku w krakach nad rzeką. Na szczęście to ja ich wcześniej zobaczyłem.. i się rakiem wycofałem, bo mogło być mało przyjemnie...
_________________
nie było nas był las, nie będzie nas będzie las...
 
     
wieslawbaginski 

Posty: 1088
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-07, 19:32   

bellegueule napisał/a:
bo mogło być mało przyjemnie...

Pijaczkom ma się rozumieć ?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo