To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

Owady - rozpinanie z wykorzystaniem papieru milimetrowego

Prem - 2007-01-18, 08:53
Temat postu: rozpinanie z wykorzystaniem papieru milimetrowego
Echh jak w temacie sa tacy stracency wykorzystujacy papier milimetrowy w rozpinaniu ,,hipersymetrycznym" chrzaszczy???? Wg mnie to troche pracochlonne, wg innych konieczne jak sadzicie?
Wujek Adam - 2007-01-18, 21:56
Temat postu: Hipersymetria w entomologii
O-rany-julek!
Poważnie ktoś uważa, że "hipersymetria" przy preparowaniu owadów jest konieczna? Mam dla niej parę uzasadnień:
- tak spreparowane okazy wiśmienicie nadają się do celów wystawienniczych, a także do fotografowania ich i robienia rycin czy rysunków na ich podstawie
- można dobrze ocenić zmiennośc i proporcje ciała u takich okazów
-są estetyczne
Ale, żeby od razu KONIECZNOŚĆ?
Z bardziej naukowego punktu widzenia owady w zbiorze POWINNY mieć:
-cechy umożliwiające prawidłową determinacje gatunku
-dobrze, jesli mają przynajmniej jedną nie uszkodzoną strone ciała (zwłaszcza po jednym kompletnym odnóżu z każdej pary i jeden czułek, nie jest to jednak absolutnym wymogiem w każdym przypadku, bo np. po samej pojedynczej pokrywie skrzydłowej z pewnością możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z nadobnicą alpejską - wtedy taka pokrywa w zbiorze naukowym ma po prostu dowodową wartość równą okazowi).
-prawidłową etykietę informacyjną.
Kwestia, czy okaz jest lepiej (= ładniej) spreparowany, jest drugorzędna. Podobnie, z profesjonalnego punktu widzania niezbty istotne jest, czy mamy robala naszpilonego, czy przyklejonego na kartonik. Nieraz właśnie te nabite na szpilki są "praktyczniejsze", czy "przydatniejsze" - możemy obejrzeć je od spodu, co bywa ważne przy określeniu niektórych gatunków, np. żukowatych czy kruszczycowatych...
Sam staram się estetycznie preparować owady, może dlatego, że nie przykładam wagi jedynie do tego, że już "coś" mam, ale jeszcze zależy mi, by to ładnie wyglądało. Dlatego zwykle przeprparowuję okazy otrzymane od innych na swoją modłę. A może wpływ na moje podejśie ma i to, że jestem zodiakalną wagą? Wenus jest przecierz potronką artystów i estetów...
Pozdrawiam!

Prem - 2007-01-19, 10:44
Temat postu: Re: Hipersymetria w entomologii
Wujek Adam napisał/a:
O-rany-julek!
Poważnie ktoś uważa, że "hipersymetria" przy preparowaniu owadów jest konieczna? Mam dla niej parę uzasadnień:
- tak spreparowane okazy wiśmienicie nadają się do celów wystawienniczych, a także do fotografowania ich i robienia rycin czy rysunków na ich podstawie
- można dobrze ocenić zmiennośc i proporcje ciała u takich okazów
-są estetyczne
Ale, żeby od razu KONIECZNOŚĆ?
Z bardziej naukowego punktu widzenia owady w zbiorze POWINNY mieć:
-cechy umożliwiające prawidłową determinacje gatunku
-dobrze, jesli mają przynajmniej jedną nie uszkodzoną strone ciała (zwłaszcza po jednym kompletnym odnóżu z każdej pary i jeden czułek, nie jest to jednak absolutnym wymogiem w każdym przypadku, bo np. po samej pojedynczej pokrywie skrzydłowej z pewnością możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z nadobnicą alpejską - wtedy taka pokrywa w zbiorze naukowym ma po prostu dowodową wartość równą okazowi).
-prawidłową etykietę informacyjną.
Kwestia, czy okaz jest lepiej (= ładniej) spreparowany, jest drugorzędna. Podobnie, z profesjonalnego punktu widzania niezbty istotne jest, czy mamy robala naszpilonego, czy przyklejonego na kartonik. Nieraz właśnie te nabite na szpilki są "praktyczniejsze", czy "przydatniejsze" - możemy obejrzeć je od spodu, co bywa ważne przy określeniu niektórych gatunków, np. żukowatych czy kruszczycowatych...
Sam staram się estetycznie preparować owady, może dlatego, że nie przykładam wagi jedynie do tego, że już "coś" mam, ale jeszcze zależy mi, by to ładnie wyglądało. Dlatego zwykle przeprparowuję okazy otrzymane od innych na swoją modłę. A może wpływ na moje podejśie ma i to, że jestem zodiakalną wagą? Wenus jest przecierz potronką artystów i estetów...
Pozdrawiam!


Czesc odnosnie robienia zdjec to oddam palme pierszenstwa szczepanowi Ziarko, w czasie pogawedek u niego w goscinie dowiedzialem sie wiele ciekawych spraw zwiazanych z fotografia owadow spreparowanych i nie tylko :green:
Generalnie w dobie oprogramowania klasy Photoshop symetria nie jest wymagana, poniewaz mozna powielic polowke owada i zrobic a raczej obrobic hipersymetrycznie kazda fotografie :green:
Ale ad rem, osobiscie tlko slyszalem zdaje sie ze od Szczepana na temat rozpinania na papierze milimetrowym i chcialem podyskutowac, pytajac czy ktos sie para taka katorznicza praca :green:
Generalnie zgadzam sie z Adamem jakie cechy powinien prezentowac spreparowany owad.
Zgadzam sie rowniez ze naklejanie nie zawsze jest dobre zwlaszcza przy Scarabaeidae, gdzie masa cech det znajduje sie na stronie naklejonej. Stad z tego co slyszalem - wiele zakladow naukowych czesc zbiorow przechowuje na mokro w etanolu i wcale ich nie rozklada ( mowie o chrzaszczach poniewaz koniecznosc mokrego zbioru jest bezdyskusyjna chociazby w przypadku ektoparazytofauny, a zwlaszcza wiekszych okazow - bardziej ,,najedzonych" Ixodidae.
Oczywiscie estetyka jest cholernie wazna chociazby w wymiarze podstawowym, by nie razic ogladajacych ,,pajakowatoscia" niektorych gatunkow - rozcapierzonych niczym - mniejsza o to czym :green:
dodac powinienem, ze okaz w zabiorze powinien byc spreparowany w taki sposob by uniknac uszkodzenia w trakcie doglebnych studiow nad nim, przemieszczania do innej gabloty, etc - co wymusza samo z siebie ukladanie odnozy i czulek w odpowiedni sposob
a co do znaku zodiaku to tez jestem astrologiczna Waga, stad ten temat na poly zawodowy na poly estetyczny :green:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group