Owady - Cerambycidae Podlasia
Radek P. - 2007-03-13, 08:44
Ja takie "cygaro" znalazłem kiedyś w olszy strasznie przegrzybiałej i to ze świeżytkim liściem. Róznież było puste, ale zachowałem sobie tak ciekawie wyglądające żerowisko. Też obstawiałbym raczej jakieś Hymenotera, na pewno nie kózkę.
Anonymous - 2007-03-21, 21:33
Wybrałem się dzisiaj na Polesie do Marka H. na szkolenie i trochę otworzyły mi się oczy. Nie mając żadnego doświadczenia to ja jeszcze długo sam bym szukał wielu gatunków po ,,omacku" i pewnie bym ich nie znalazł. S. symilisa powinienem szukać w iwach ale nie w tych w których szukałem. Opatrzyłem się też z żeromi L. kollari i myślę, że w tą niedzielę też poszukam tego gat. jak i D.fugaxa. Równie dobrze znów może się to skończyć tylko na marzeniach ale zapał jest wielki jak na razie i trzeba to wykorzystywać. Tym bardziej, że motyle nocne ruszą dopiero za dwa miesiące a coś trzeba robić .
Wujek Adam - 2007-03-21, 23:28 Temat postu: Wybadana okolica No i fajno.
Ah, ta pogoda. Robaki głupieją. Wczoraj, z przemrażanych patyków na balkonie wylazł mi Molorchus umbelattarum - przy tej pogodzie i temperaturze . Zbierane przedwczoraj larwy Acmaeops septentrionis w 25% już dziś w warunkach domowych stały się poczwarkami. Niezbyt tęga zima, ostatnio trochę ciepełka i proszę - wielu gatunkom to wystarczyło, by wcześnie startować. Obawiam się więc, że w tym roku nie będziemy mieli zbyt dużo czasu na zbiór przedimaginalnych form kózek. Zapowiadają zaraz mocne ocieplenie i sporo gatunków przyspieszy swe przeobrażenie. W zasadzie zostaje nam około miesiąca - a potem w teren na imagines! (Oczywiście nie na wszystkie, Prionus czy inna Leptura rubra w maju nie wylezie, chocby i nielicho od jutra przygrzało.)
Nie ma jak szkolenie terenowe. W mądrych księgach znajdzie się to i owo, ale jak pod fachowym okiem dłubnie się w patyku od razu w głowie się człowiekowi rozjaśnia i zaczyna się kumać w czym rzecz. Podczas planowanych łódzkich Warsztatów zapewne zorganizuje się maleńki wypadzik w teren i wykarze ze 100 nowych gatunków dla Wyżyny Łódzkiej
A z Twoim zapałem okolice w których urzędujesz będą wybadane do końca, nim zdążę tam zawitać! Umówmy się: zostaw chociaż ze dwa robaki w patyku, aby było co wykazać i się wykazać...
Pozdrawiam życząc Deilusa i S.similisa na początek.
Wujek Adam
Wujek Adam - 2007-04-09, 22:46 Temat postu: Mielnik nad Bugiem No i byliśmy!
Mielnik nad Bugiem jest naprawdę obiecującym terenem. Wstępna przechadzka w świąteczną sobotę okraszona popadującym śniegiem ( ) zaowocował ciekawymi obserwacjami.
Pod przewodem Darka Ł. piszący te słowa wraz Jahem mieliśmy możność zapoznania się z entomofauną dębowych wałków pozostawionych na nadburzańskim stoku. Czego tam nie było!
Drewno zasiedliły setki (dosłownie!) Pyrrhidium sanguineum, który był w nim gatunkiem dominującym. Towarzyszyły mu larwy: Saperda scalaris, Plagionotus detritus i Leiopus nebulosus, a także spore larwy Buprestidae. Pyrrhidium po części (mniejszej) było jeszcze w fazie poczwarkowej, a w większości jako wybarwiające się i zupełnie wybarwione imagines...
Poniżej fotka okazu Pyrrhidium w kolebce po wewnetrznej stronie kory. Po 24 godz. od przywiezienia w domowym ciepełku i zaciszu sporo okazów postanowiło opuścić już drewno.
Pozdrawiam ufając, że to pierwsza z szeregu naszych wypraw w te okolice.
Wujek Adam
Wujek Kryzys - 2007-04-10, 21:34
| Wujek Adam napisał/a: | | No i byliśmy! |
Gratulacje!
Szkoda tylko, że inni członkowie Sekcji E nic o tej wyprawie nie wiedzieli ...
Anonymous - 2007-04-11, 12:40
Gdyby ktoś był zainteresowany taką wycieczką po Mielniku podejmuję się takich "delikwentów" odebrać z dworca PKP lub PKS obwieżć po terenie a potem odstawić na dworzec .
jaho - 2007-04-11, 18:27
Nic straconego. Wyprawa jak wyprawa, jeszcze nie jedna wspólna zapewne przed nami. Fakt - teren był cudowny ale pogoda bynajmniej nie rozpieszczała (zimno, wiatr, 2 razy śnieg zdążył popadać). Co do Pyrrhidium Wujku K. to bezproblemowo mogę kilka okazów odstąpić.
Wujek Kryzys - 2007-04-11, 20:51
| jaho napisał/a: | | Co do Pyrrhidium Wujku K. to bezproblemowo mogę kilka okazów odstąpić | Ja też
Rzecz w tym by samemu z badylka wydłubać albo i na tymże badylku zdybać...
Wujek Adam - 2007-04-11, 21:02 Temat postu: Ciekawe czemu? W miniony czwartek mowa o wyprawie do Krainy Darka Ł. była na spotkaniu u Zbycha... Waść coś jakoś przeoczył / nie zapamietał? Ciekawe czemu...
W każdym razie nie ostatnia to tam wyprawa, bo okolice ciekawe, w owada zasobne, a gospodarz terenu chętny, uczynny i na robaka napalony niczym dzierzba gąsiorek (czyli jako i my).
Wujek Adam
Bogdan65 - 2007-04-18, 21:00
Jeśli ta kraina Darka będzie zaorywana i niszczone będą kserotermy to nie długo nie będzie po co tam jeździć.Byłem tam w ubiegłą niedzielę i szczena mi opadła gdy zobaczyłem co powodują dopłaty dla rolników.Właśnie na tych zaoranych kawałkach, w ubiegłym roku znalazłem sporo ciekawych gąsienic motyli.
Wiem że nie zaszkodzi to chrząszczom które są teraz w centrum zainteresowania na wzgórzach Mielnika ale liczba motyli na pewno spadnie.
Pozdrowienia dla "napalonych gąsiorków"
Bogdan Klejzerowicz
Mirek - 2009-08-15, 08:19
Nie chciałem tworzyć nowego tematu. Poproszę jedynie fachowców o identyfikację tej "kozy" - też z Podlasia
Anonymous - 2009-08-15, 12:48
Arhopalus rusticus (Linnaeus, 1758)
Mirek - 2009-08-15, 13:09
Dzięki za odpowiedź. Wynalazłem w necie, że polska nazwa tej kózki to wykraczak sosnowy!
To jeszcze jedno..
Czy na załączonej fotce jest Strangalia plamista?!
Wujek Kryzys - 2009-08-16, 21:39
No, po polsku to nie jestem pewien, ale chyba aktualna nazwa to Pętlak pstrokaty. Obecnie Rutpela maculata, wcześniej Leptura maculta, a jeszcze wczesniej chyba faktycznie Strangalia maculata. Ale tej ostatniej nazwy pewien nie jestem
Anonymous - 2009-08-17, 01:24
No dobra małe pytanie
Dlaczego ciągniecie temat Darka którego wywaliścicie
i co ????????????????????????????
|
|
|