|
prośba o identyfikacje |
| Autor |
Wiadomość |
Accipiter
Dreptak bagienny

Posty: 2405 Skąd: Gierałcice(Opolskie)
|
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-07-03, 15:23
|
|
|
| Potwierdzam - bez żadnych wątpliwości |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
motyl
Posty: 41
|
Wysłany: 2006-07-05, 15:58 a to co?
|
|
|
coz to za bidulek?? taki samiutki siedział na ziemi.i krzyczał i chiał jeśc. co robic z takim maluchem? bo my żesmy go zostawili w nadziei, że rodzice go będą karmic na ziemi. chyba, że gos cos zeżrało wcześniej.
jesli to zdjęcie jest kiepskie to mam jeszcze inne, gdzie jest porównanie do dloni.
ptaszek.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 110 raz(y) 213,28 KB |
|
_________________ "chroń żaby i baobaby"
 |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-07-05, 16:04
|
|
|
| A mozesz wrzucic taki, gdize widac ptaszyne z profilu (pokroj piorek)? |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
lord haos
Zbychu

Posty: 662 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-07-06, 00:12
|
|
|
| Batman napisał/a: | | A mozesz wrzucic taki, gdize widac ptaszyne z profilu (pokroj piorek)? |
Jutro (dziś), wrzucimy następną fotke. Mi to się wydaje, ale tylko się wydaje, że to mógł być mazurek. Tak świergolił podobnie. Czy wogole młode ptaki ćwierkają podobnie do swoich rodziców?? |
_________________ Nic nie przeraża weterynarza! |
|
|
|
 |
motyl
Posty: 41
|
Wysłany: 2006-07-06, 14:53
|
|
|
to jest druga fotka. troche nie ostra,ale z profilu za to.
ptak profil.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 113 raz(y) 257,33 KB |
|
_________________ "chroń żaby i baobaby"
 |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-07-06, 15:01
|
|
|
to wygląda na jakiegos drozdowatego podlota
ma niebieskie loteczki? jeżeli tak, to jest to podlot drozda śpiewaka |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
lord haos
Zbychu

Posty: 662 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-07-06, 15:19
|
|
|
| Beata napisał/a: | to wygląda na jakiegos drozdowatego podlota
ma niebieskie loteczki? jeżeli tak, to jest to podlot drozda śpiewaka |
Jest to bardzo prawdopodobne. Tak się nawet składa, że kilka starszych osobników tego gatunku kręciło sie w okolicy. A jakieś 100m od miejsca znalezienia tego malucha leżało gniazdo z takim charakterystycznym pancerzykiem (jak połówka kokosa). A obok tego gniazdka małe zwłoczki podlota drozda już łatwe do identyfikacji.
To w takim razie nasówa mi sie kolejne pytanko. Czy to możliwe żeby ten jegomość ze zdjęcia był bratem tego martwego skoro, był o połowe mniejszy? Czy miał jakieś szanse przeżycia bez pomocy człowieka. My stwierdziliśmy, że zostawiamy go w rękach matki natury a konkretnie jej prawej ręki = naturalnej selekcji... |
_________________ Nic nie przeraża weterynarza! |
|
|
|
 |
Beata
Gorzów n/Wartą

Posty: 1799 Skąd: Gorzów n/Wartą
|
Wysłany: 2006-07-06, 15:29
|
|
|
właściwie... jak w pobliżu kręciły sie dorosłe ptaki, to można wywnioskować, że byli też tam rodzice owego malucha; a taki podlot jest karmiony już poza gniazdem.
Przecież nie wiadomo dlaczego tamten maluch nie przeżył koty, sójki? itp. zjadacze małych ptaków mogli być przyczyną?
wszędzie czytam i dowiaduję sie, że jest jedna zasada - jak podlot jest zdrowy a w okolicy krecą się rodzice - to nie zabierać, tylko "posadzić" w bezpieczniejszym miejscu. |
_________________ PTASIE POGOTOWIE POMOC |
|
|
|
 |
mixer
Mateusz

Posty: 635
|
Wysłany: 2006-07-06, 15:30
|
|
|
| lord haos napisał/a: | | Czy to możliwe żeby ten jegomość ze zdjęcia był bratem tego martwego skoro, był o połowe mniejszy? |
Chyba możliwe
| lord haos napisał/a: | | Czy miał jakieś szanse przeżycia bez pomocy człowieka. |
Raczej nie pewnie szybko by go zwęszyły koty |
_________________ Najtrudniej jest na końcu miesiąca, zwłaszcza przez ostatnie 30 dni
"Wszystko, co dobre, jest drogie, nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie"
 |
|
|
|
 |
lord haos
Zbychu

Posty: 662 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-07-06, 15:41
|
|
|
| Beata napisał/a: | | tylko "posadzić" w bezpieczniejszym miejscu. |
Tylko mały problem był. Bo on na nagach się nie mógł utrzymać. Chcieliśmy mu fotke cyknąć na brzozowej gałęzi (aby mej "piekarskiej" dłoni nie było widać) to spadł od razu. Tośmy go na dole zostawili...
| mixer napisał/a: | | Raczej nie pewnie szybko by go zwęszyły koty |
No niestety ten lasek znajduje się tuż obok posiadłości sołtysa, a sołtys pewnie nie jednego kota ma. No ale szanse miał zawsze bo wypatrzec go to hohoho. Odeszliśmy na chwile aby zobaczyć czy ktoś doń podleci to potem nie mogliśmy go zlokalizować, jak by nie pisknął to byśmy go nie znaleźli. |
_________________ Nic nie przeraża weterynarza! |
|
|
|
 |
Batman

Posty: 1735 Skąd: z dzikiej natury
|
Wysłany: 2006-07-06, 16:22
|
|
|
| mixer napisał/a: | | Raczej nie pewnie szybko by go zwęszyły koty |
Wbrew pozorom ptaki nie sa taki gapowate i potrafia sie zaszyc przed kotami.
Gdyby bylo inaczej juz dawno by wyginely bez pomocy ludzkiej a tak sie przeciez nie dzieje. Przeciez nie wszystkie pisklaki sa zauwazane przez ludzi i zabierane przed lapami kotow, jakos caly czas sobie radza. |
_________________ "Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy". |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-07-06, 16:45
|
|
|
| lord haos napisał/a: | | To w takim razie nasówa mi sie kolejne pytanko. Czy to możliwe żeby ten jegomość ze zdjęcia był bratem tego martwego skoro, był o połowe mniejszy? |
Drozd śpiewak to pospolity ptak leśny - czasem zajęte gniazda można znaleźć 30-50 m jedno od drugiego. Wg mnie raczej pochodzi z innego gniazda. Młode drozdy wykluwają się raczej jednocześnie! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
mixer
Mateusz

Posty: 635
|
Wysłany: 2006-07-06, 18:53
|
|
|
| Batman napisał/a: | | Przeciez nie wszystkie pisklaki sa zauwazane przez ludzi i zabierane przed lapami kotow, jakos caly czas sobie radza. |
Może i prawda, ale to nie zmienia faktu że gdy ptakiem opiekuja się rodzice ma zdecydowanie większe szanse, a ten drozd znaleziony przez lorda haosa był chyba takiej opieki pozbawiony |
_________________ Najtrudniej jest na końcu miesiąca, zwłaszcza przez ostatnie 30 dni
"Wszystko, co dobre, jest drogie, nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie"
 |
|
|
|
 |
lord haos
Zbychu

Posty: 662 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2006-07-06, 23:18
|
|
|
| mixer napisał/a: | | był chyba takiej opieki pozbawiony |
no właśnie tego tak do końca nie wiem. Jak już wcześniej pisałem sporo dorsłych drozdów kręciło się w okolicy. Mam nadzieje, że któreś z nich to byli rodzice malucha. |
_________________ Nic nie przeraża weterynarza! |
|
|
|
 |
|
|