Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co to za ptaszynka?
Autor Wiadomość
Kaja99 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 2006-07-21, 20:34   Co to za ptaszynka?

Witam wszystkich!
Wczoraj wróciłam z gór i przywiozłam ze sobą pisklaka tylko nie wiem co to za gatunek.
Znalazłam go przy szutrowej drodze, osowiałego praktycznie nie ruszającego się w trawie wymieszanej z igliwiem. Myślałam, że nie przeżyje, dzięki mojej intensywnej opiece, ptaszek jest w dobrej formie.

A oto zdjęcia mojej kochanej ptaszynki:

[img][/img]





Pisklaczek został znaleziony w drodze na Czarną Górę (Sudety). Jakbyście mieli jakieś pytania to piszcie a ja postaram się odpowiedzieć w zakresie mojej wiedzy. Dziękuję i pozdrawiam !
 
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2006-07-21, 20:46   

ptaszek wygląda na podlota zięby Fringilla coelebs

jesteś pewna, że został porzucony przez swoich rodziców i nie był przez nich karmiony?

takie podloty sa juz karmione poza gniazdem...
a czym go karmisz?

a tak na marginesie - fajne miejsce ta Czarna Góra, dalej jest mało ludzi?
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
Wadera 
życie jest piękne


Posty: 507
Wysłany: 2006-07-21, 20:48   

Kaja99 napisał/a:
dzięki mojej intensywnej opiece, ptaszek jest w dobrej formie.


a czym go karmisz?
_________________

 
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2006-07-21, 20:55   

przepis na miesznakę nabiałową, wielokrotnie sprawdzoną
tutaj - przepis
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
Kaja99 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-21, 21:02   

Karmię go papką zółtko z odrobiną mleka. Czasami jak jest okazja to dam mu jakiegoś owada. Musiałam go zabrać ponieważ tam nikt nie chciał się nim zająć. A w lesie bym go nie zostawiła! Leżał w tej trawie... Poprostu nie miałam serca. A jak wzięłam go an ręce, to schował głowkę w piórka i zasnął. Pewnie było mu cieplutko.

Podejrzewam, że rodzina musiła go wypchnąć z gniazda.... No bo co taka kruszynka pół żywa robiła by w trawie...
 
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2006-07-21, 21:10   

hm... wielokrotnie ludzie, którzy znajdują takie podloty myślą, że są porzucone i zabierają je do domu; w rzeczywistości rodzice karmią swoje młode już poza gniazdem. Jednak piszesz , ze ptaszek był w złej kondycji, więc musiało zajść jakieś wydarzenie, ze go opuściły. Z reguły wszyscy tutaj piszą, żeby podjąć próbę "oddania" malucha rodzicom, ale w tej sytuacji dobrze sie stało, że trafił w Twoje ręce. A odnieść go nie możesz, bo nie możesz i tyle.
Skorzystaj z przepisu na mieszankę - przynajmniej problem karmienia Ci odpadnie.
I pisz co tam u Was słychać :cool: jak maluch rośnie
pozdrowienia Beata
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
Kaja99 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-21, 21:19   

Beata napisał/a:
a tak na marginesie - fajne miejsce ta Czarna Góra, dalej jest mało ludzi?
Oj nie tak dużo.... A może byłaś w mieście Międzygórze?? Właśnie w to było w drodze w tamtej mieścinie.
 
 
     
Kaja99 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-21, 21:23   

Ok, jasne. Ale to już był wieczór i jak go przyniosłam do pokoju to jadł jak oszalały. Nie wiem... Może i rodzice karmią podloty ale on był w słabej kondycji i wątpie czy przeżył by noc. Padł by pewnie z wyczerpania albo by go co zeżrło bo leżał i nieruszał się w tym samym miejscu. Dzięki za odpowiedzi, bardzo mi pomogliście !!

P.S.
Może ktoś mnie uświadomić jak będzie wyglądał już dorosły okaz...?
 
 
     
jemi 


Posty: 761
Skąd: Sokołów Podlaski
Wysłany: 2006-07-21, 21:41   

Zobacz tu:
http://www.fotografie.waw...rzeta/zieba.htm
 
     
Beata 
Gorzów n/Wartą


Posty: 1799
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2006-07-21, 22:13   

jemi, ale na zdjęciu jest juz dorosły ptak;
ja na szczeście mam przewodnik z dorosłymi i małymi :wink:
_________________
PTASIE POGOTOWIE POMOC
 
 
     
Kaja99 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-22, 14:31   

Doszłam do wniosku, że lepiej będzie dla mojego Maleństwa jak oddam go do Ptasiego Azylu w Warszawie. Tam ornitolodzy przygotują go do samodzielnego życia na wolności. Myślę , że bez sensu jest trzymanie tego biednego stworzonka w niewoli, tym bardziej, że nabiera sił i próbuje latać. Dziękuje wszystkim za pomoc a szczególnie Beacie która pomogła i uświadomiła mi co i jak. Pozdrawiam !
 
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2006-07-24, 17:03   

:evil: :evil: :evil: Karygodne zachowanie!!! Czy nigdy ludzie sie nie naucza zostawiania mlodych podlotow :?: :???: :sad: :evil:
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
Mirek 


Posty: 5940
Wysłany: 2006-07-24, 17:09   

Batman napisał/a:
Karygodne zachowanie!!

Batman, spokojnie, przeczytaj początek zeznań!
_________________
TP Bocian
 
     
Batman 


Posty: 1735
Skąd: z dzikiej natury
Wysłany: 2006-07-24, 18:13   

Toc czytam:
Kaja99 napisał/a:
Znalazłam go przy szutrowej drodze, osowiałego praktycznie nie ruszającego się w trawie wymieszanej z igliwiem. Myślałam, że nie przeżyje, dzięki mojej intensywnej opiece, ptaszek jest w dobrej formie.
, dalej:
Beata napisał/a:
jesteś pewna, że został porzucony przez swoich rodziców i nie był przez nich karmiony?
Nawet na tak lakonicznie postawione pytanie mozna odpowiedziec ze na pewno byl z zlej formie bo sie nie ruszal... :evil:

Kaja99 napisał/a:
Może i rodzice karmią podloty ale on był w słabej kondycji i wątpie czy przeżył by noc. Padł by pewnie z wyczerpania albo by go co zeżrło bo leżał i nieruszał się w tym samym miejscu.

Jakaz ostateczna i niepodwazalna diagnoza :evil:

Kaja99 napisał/a:
Doszłam do wniosku, że lepiej będzie dla mojego Maleństwa jak oddam go do Ptasiego Azylu w Warszawie

Ciekawe stwierdzenie.
Dziewczyno!!
Znalazlas dzikie zwierze w gorach, w jego naturalnym srodowisku. ile godzin/dni spedzilas na obserwowaniu tego konkretnie osobnika nim doszlas do tego ze jest oslabiony i wymaga opieki.
Nawet jesli by nie przezyl, to jakis drapieznik/padlinozerca mialby uczte i nie szwedalby sie glodny (w przyrodzie nic nie ginie)> takie jest prawo natury i nie mozemy ingerowac wedlug wlasnego uznania. Co innego miasto i konflikt czlowek/przyroda ale zupelnie co innego dzika przyroda i okazjonalne napotkanie takiego osobnika.
Podam przyklad z ostatniego tygodnia: Leze sobie na karimatce przed domkiem nad jeziorem, a w odleglym o max. 1 m kreci sie podlot modraszki i widac ma powazne problemy z lataniem: albo sie uczy albo cos ma ze skrzydlem, dreptal wokol krzeaczka z godzine dobra. Wokol nie bylo widu ni slychu innych modraszek. A nastepnego dzionka juz smigal jakby stworzony do latania. a ze byl to ten sam osobnik wiedzialem, bo mial okolice dziobka czyms umazane. Tak wiec wniosek nasuwa sie jeden: zostawiac pisklaki na lonie przyrody.
_________________
"Kiedy wytniemy ostatnie drzewo i kiedy zabijemy ostatnie zwierzę, to wtedy stwierdzimy, że nie możemy jeść pieniędzy".
 
     
lord haos 
Zbychu


Posty: 662
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-24, 22:30   

Batman napisał/a:
Nawet jesli by nie przezyl, to jakis drapieznik/padlinozerca mialby uczte i nie szwedalby sie glodny (w przyrodzie nic nie ginie)> takie jest prawo natury i nie mozemy ingerowac wedlug wlasnego uznania.

Tak tak zgadzam się w 100%. Prawa ręka matki natury = naturalna selekcja.
No cóż mam nadzieje, że Kaja99 nie popełni tego samego błędu drugi raz. A nawet bedzie teraz tłumaczyć swoim bliskim i kumplom aby również go nie popełniali.
Pozdrowienia dla Ciebie Kaju99 :grin:
_________________
Nic nie przeraża weterynarza!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo