Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sokolnictwo, usypianie ptakow itp...
Autor Wiadomość
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 06:16   Sokolnictwo, usypianie ptakow itp...

trzeba jescze pomyslec o ptaku, blotniak to lotnik i zycie bez skrzydla to dla niego meczarnia - eutanazja w takim przypadku jest o wiele lepszym rozwiazaniem !
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Bella 

Posty: 64
Wysłany: 2006-09-05, 06:25   

zap,

pustulki to tez lotniki.. WSZYSTKIE ptaki to lotniki (plus wyjatki u ktorych zanik umiejetnosci latania jest wtórny) Sugerujesz uspienie wszytkich ptakow z polamanymi skrzydlami czy po prostu chcesz zaprzeczac temu comowie na forum?

A co powiesz o sokolnikach? Ptaki to wrecz synonim wolnosci nie powinny byc niczyja 'zabawka'. Trzeba pomyslec o ptaku..
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 08:09   

hahaha... tak ptak, którego populacja nie jest zagrozona a ma być kaleka do końca życia i meczyć sie powinien zostać uśpiony.
Jesli chodzi o sokolników to Ci ludzie dbają o te ptaki, ptak u sokolnika nie jest ciagle przywiżany do pałąka tylko uczy sie polować, systematycznie lata - poza tym jest to ptak urodzony w niewoli który nie tęskni za życiem w naturze !!!
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
lanius 


Posty: 58
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-09-05, 08:20   

ZAP z całym szacunkiem daję sobie głowę odciąć że jastrzębie, które chyba w Polsce są najcześciej trzymane u sokolników, zwłaszcza młodych poczatkujących sokolników (ale pewnie nie tylko tych...) są wyciągane z gniazd dzikich par....
A że są zabawką w rękach ludzi to chyba nie zaprzeczysz? (pomyśl - tylko tak obiektywnie)
POZDRO
 
 
     
Basior 

Posty: 2634
Wysłany: 2006-09-05, 08:47   

lanius napisał/a:
daję sobie głowę odciąć że jastrzębie, które chyba w Polsce są najcześciej trzymane u sokolników, zwłaszcza młodych poczatkujących sokolników (ale pewnie nie tylko tych...) są wyciągane z gniazd dzikich par....

wydaje mi się, że w tym wypadku piszesz o kłusownikach a nie sokolnikach, a o kłusownikach to mamy oddzielny temat, wiec jak znasz jakiegoś takiego palanta to daj znać...
_________________
www.ussuri.pl
 
     
lanius 


Posty: 58
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-09-05, 09:13   

Byłem kiedyś na "zlocie sokolników" pod Wrocławiem było tam sporo młodych amatorów tego typu łowiectwa. Każdy znich posiadał jednego lub więcej jastrzębia, może ktoś mnie oświeci skąd jesli nie z natury?! Nie wierzę że są w Polsce legalne źródła pozyskania takich ilości jastrzębi (których przcież jednak część ucieka od sokolników, więc są sukcesywnie zastępowane kolejnymi...).
Dla mnie to temat bardzo kontrowersyjny bo drapole obok sów i dzierzb to moje ulubione ptaki, i nie lubię gdy ktoś pod przykrywką legalnej działalności zaspokaja własne ambicje ze szkodą dla życia ptaków...
 
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 09:25   

@lanius - sokolnik w Polsce to osoba która nalezy do odpowiedniego stowarzyszenia, posiada kwalifikacje i zdany egzamin sokolniczy - nie bede sie rozpisywał wszystko jest tutaj - www.sokolnictwo.pl
Jesli chodzi o jastrzebie to są w Polsce hodowle i mozna je nabyć aczkolwiek nie sa sprzedawane ptaki niesokolnikom.
Posiadanie jastrzebia w Polsce jest legalne tylko wtedy kiedy ptak jest pozyskany z hodowli, posiada obrączkę z odpowienim numerem oraz świadectwo hodowlane oraz jest zarejestrowany w Starostwie Powiatowym odpowiednim dla miejsca zamieszkania.
tak wiec zarzuty stawia się wtedy kiedy ma sie konkretne dowody.
Ja akurat posiadam jastrzebia i Harris Hawk'a - ale jest miedzy nimi ogromna różnica poniewaz Harrisa w Polsce jako gatunek niewysteujący w naturze nie musze rejestrowac - tzn mozna go przetrzymywać jak np papużke falistą ponieważ niewymagane są na niego dokumenty cites.
i sprawa ostatnia - jak mozna zastąpić jastrzebia kolejnym skoro obrączka zakladana jest kilkudniowemu piskleciu i nie jest mozliwe jej zdjecie ??
Pozdrawiam
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Bella 

Posty: 64
Wysłany: 2006-09-05, 09:55   

zap napisał/a:
hahaha... tak ptak, którego populacja nie jest zagrozona a ma być kaleka do końca życia i meczyć sie powinien zostać uśpiony.


Jesli tak na to patrzysz to .. przykro mi. W tym momencie wiekszosc azyli dziala dla idei a myslalm ze dla ptakow :shock:

zap napisał/a:
Jesli chodzi o sokolników to Ci ludzie dbają o te ptaki, .

ja tez dbam o swojego kota z ta roznica za kot to stwor udomowiony 5 tys lat temu a nie 5 tygodni jak w przypadku ptakow

zap napisał/a:
ptak u sokolnika nie jest ciagle przywiżany do pałąka tylko uczy sie polować, systematycznie lata .

Co za szczescie dla ptaszora.. nie jest przywiazywany :shock: uczy sie latac i polowac?! A od kiedy to czlowiek uczy latac i polowac ptaki drapiezne? To sie nazywa instynkt, jasne jak nie wie od czego zaczac to co inego ale raczej nie potzrebuje tych lekcji cdziennie przez reszte swych dni

zap napisał/a:
- poza tym jest to ptak urodzony w niewoli który nie tęskni za życiem w naturze !!!
ZaP.

Tego nawet nie skomentuje, ale swiadczy o Twojej niewiedzy i braku wrazliwosci. I Ty masz czelnosc mowic komus na forum ze ptak to nie zabawka. Zalosne :neutral:
 
     
Bella 

Posty: 64
Wysłany: 2006-09-05, 09:59   

zap napisał/a:
sokolnik w Polsce to osoba która nalezy do odpowiedniego stowarzyszenia, posiada kwalifikacje i zdany egzamin sokolniczy

i jest znudzona trzymaniem psa wiec zaopatrzyla sie w ptaszka. Zwirzatko domowe wymagajace dokladnie tyle samo uwagi co pies ale bardziej trendy czy raczej jezzy no i jest to sport elitarny. Teoretycznie bo kazdy moze sie zapisac zdac egzamin i zaopatrzyc sie w ptaka. A szkoda, powinni robic tez testy psychologiczne :wink:
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 10:24   

jesli mam byc na tym forum wespol z takimi osobami jak Pani @bella to prosze o skasowanie mnie z listy userow... Jesli proste i przejrzyste argumenty nie docierają to ja juz jasniej nie potrafie - bo niby skad ptak od 10 pokolenia w niewoli potrafi polowac na np bazanta ktorego nawet w jego srodowisku naturalnym nie uswiadczy...
reszty nie skomentuje - bo jesli osoba powyzej ze egzamin sokolniczy to pryszcz to zycze powodzenia poczawszy od sprzatania przez rok odchodow cudzych ptakow z wolier na stazu sokolniczym... przez staz w kole łowieckim co najmniej rok jeśli chce sie z ptakiem legalnie polowac.. o kosztach nie wspomne
i ostatnie to nie pies - i jesli taki amator hobbysta nie wie co z nim robi to ptaka po puszczeniu na wolne pęta widzi po prostu ostatni raz
ZaP
Ps - jescze jedno - skoro jesteś taka wspaniała to wiedz jedno - przetrzymywanie ptaków chronionych tak jak Ty to robisz bez wymaganych dokumentów jest przestępstwem i co za to grozi opisane jest dokladnie w watku o kłusownictwie - i nie wazne czy ptak ma chore skrzydlo czy jest tak zaniedbany jak pustułka z Twojego zdjecia z przerośnietym o 2 cm dziobem, który praktycznie uniemożliwia normalne jedzenie...
ps2 - na temat przycinania i pielęgnacji dzioba polecam książkę Emmy Ford - FALCONRY, ART AND PRACTICE
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
lanius 


Posty: 58
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2006-09-05, 10:31   

Dzięki za info ZAP
Nie sądzisz że jesteś nieco stronniczy? (bez urazy)
Z wiadomych wzgledów bedzisz bronił swojego stanowiska, ale dla mnie cały proceder stwarza możliwości wielu niejasnych sytuacji, na całym swiecie ginie (lub zostaje oderwna ze swojego naturalnego środowiska) wiele ptaków ze wzgledu na to ze ten proceder jest legalny... niejako przy okazji. Skoro jest zapotrzebowanie na takie ptaki to zawsze znajdzie się ktos kto je dostarczy...
Na wyjętego z gniazda dzikich ptaków kilkudniowego pisklaka tez mozna załozyć obraczkę chyba nie zaprzeczysz?
 
 
     
Bella 

Posty: 64
Wysłany: 2006-09-05, 10:41   

zap napisał/a:
eszty nie skomentuje - bo jesli osoba powyzej ze egzamin sokolniczy to pryszcz to zycze powodzenia

nie twierdze ze to pryszcz, ale to sie da zalatwic, ja potrafie. Nie jest mi to do szczescie potrzebne bo uwazam ze to bezsensowny sport, bo to tylko sport, ale da sie to wszytko zlatwic i miec wszytkie pozwolenia, trzeba tylko wiedziec do kogo uderzyc. Ja dostalam okazje. Jakos sprzatanie po ptakach nie wydaje misie niczym strasznym.
Jak sie psa wypusci to tez ie ma sie gwarancji ze wroci, to nie o to chodzi. Ja po prostu dostrzegam pewna subtelna granice miedzy pomaganiem a szkodzeniem.
zap napisał/a:
przetrzymywanie ptaków chronionych tak jak Ty to robisz bez wymaganych dokumentów jest przestępstwem i co za to grozi opisane jest dokladnie w watku o kłusownictwie

Mam juz papiery na pustulki. Papierek ktory posiadam chroni jednak tylko mnie przed kara o niczym wicej nie swiadczy.

a pustulki nie sa zaniedbane. Oba maja przyciete dzioby. Faktycznie keidy jeden do mnie trafil mial dlugi dziob ale nigdy nie mial 2 cm, nie badz smieszny. Oboje wiemy ze sie wsciekasz bo nie chce Ci ich podwiezc do Ostrowii Mazowieckiej.. chyba wspominales ostatnio ze pilnie potzrebujesz samicy. Proponuje Ci juz odpuscic bo nic z tego nie bedzie. W koncu ma zlaman skrzydlo, a Ty takim ptakom odbierasz prawo do dalszego zycia jak widze kilka postow wyzej

acah i jeszcze ostatnie.. w przeciwienstwie do wszechwiedzacego pana Zapa nie mam zawyzonego mniemania o sobie i swojej wiedzy.
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 10:41   

ok mozna ale to musi byc ta sama obrączka, musi być do niej świadectwo hodowlane i ptak zarejestrowany w starostwie oraz poświadczenie lekarza wterynarii - jesli tego nie ma - nikt z tym ptakiem przy zdrowych zmyslach sienie pokaze. acha jesli mialaby być to ta sama obraczka to ptakpoprzedni musialby mieć obsietą nogę a zalozenie jej powtorne dopier za rok - co i tak jest do weryfikacji bo na starych dokumetach jest data urodzenia ptaka a tylko idiot anie rozrózni młodego od 2 letniego np jastrzebia.
Ja staram sie przekazać że sokolnictwo to nie cyrk tylko sztuka zrozumienia ptaka. Ptak drapieżny w dobrych i madrych rękach jest oręzem a nie zabawką. Ja ze swoimi ptakami np nie poluje na teranach otwartych bo nie naleze do koła łowieckiego ale na moim prywatnym terenie ptaki te szkolone są do polowan na bażanty których hodowle posiadam! - w razie pytań służe pomoca
ZaP
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Bella 

Posty: 64
Wysłany: 2006-09-05, 10:43   

zap napisał/a:
Ptak drapieżny w dobrych i madrych rękach jest oręzem


genailne :grin:
polowanie na wlasne bazanty to nie zabawa? :lol:
 
     
ZaP 
Harris user


Posty: 745
Skąd: z nienacka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2006-09-05, 10:46   

@bella
1. ośrodka nie mam i nie bbede przetrzymywal ptaków nielegalnie!
2. taki papier może wydać TYLKO minister środowiska - jesli nie kłamiesz to poprosze o skan i zamieszcenie go tutaj
3. Co do pustułek to miałem takową przez ok 8 godzin drogi z wroclawia do ośrodka rehabilitacji - i jesli chcialbym miec zabawke to zostawilbym ją sobie - ale ja w przeciwieństwie do Ciebie szanuje prawo!!
4. co do mojej wiedzy to mam nadzieieje, ze czytający to sami ocenią
5. na ten przyklad mozesz także wkleić zdjecie ptaka z przerośnietym dziobem który jest juz od roku u Ciebie - jesli Ty tego nie zrobisz to ja to wkleje - niech czytający sie przekonają co znaczy "dbać" o nielegalnie przetrzymywanego ptaka
6. polowanie na bazanty chore które nie nadają sie do dalszej hodowli to nauka dla drapieznika i skrócenie cierpienia dla bażanta
ZaP - w 100% legalny
_________________
--
http://drapole.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo