Zamknięty przez: Marfu 2006-11-03, 08:58 |
Karmnikowa liga 2005/2006 |
| Autor |
Wiadomość |
Zbig
Posty: 12 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 2006-02-02, 21:07
|
|
|
U mnie zdecydowanie to bogatki rozstawiają towarzystwo. Biedna modra sikorka była raz nawet rozłożona na "łopatki" i zostawiła w śniegu piękny odcisk niczym orzeł na ścianie w urzędzie. „Dzięcioliczka” jak wpadnie to próbuje je przeganiać ale jest ich za dużo i się nie dają więc po chwili daje spokój.
Dzwońce zniknęły razem z dużym mrozem. |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-02-02, 21:52
|
|
|
| Dziś przyszedł do biura bociana mail od pani nauczycielki (nie pamietam z jakiej miejscowości), napisała w nim o dokarmianiu ptaków przez uczniów i twierdziła ze do szkolnego karmnika przylatuje KRUK! ( tez myśle ze to kawka - ale moze...) |
_________________
 |
|
|
|
 |
janko
Posty: 23 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2006-02-03, 09:45
|
|
|
Do mnie zawitały po raz drugi tej zimy, raniuszki. Stadko liczące kilkanascie sztuk. Przyjemnie było patrzeć jak wisiały na cieniutkich gałązkach brzozy i skubały nasionka. Karmnik ich nie interesował.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-02-03, 14:39
|
|
|
| Wadera napisał/a: | | i twierdziła ze do szkolnego karmnika przylatuje KRUK! |
No tak, ja nie wierzę w kruka. Kiedyś jedna nauczycielka myślała, że trznadle które przylatują pod szkołę koło karmnika, to kulczyki! Teraz już oczywiście wie, że była w błędzie! |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
Megi1805

Posty: 16 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2006-02-03, 15:21
|
|
|
A ja mam teraz sesje i musialam zmienic miejsce pobytu, bo obserwacje tego co dzieje sie za oknem nie pozwalaja mi sie uczyc
Szczegolnie gdy piora leca jak dwa grubodzioby spotkaja sie na stolowce pod daszkiem...
Ale juz niedlugo koniec sesji i bede miala duzo czasu na podgladanie skrzydlatych gosci |
|
|
|
 |
pozor

Posty: 4 Skąd: z wielu miejsc
|
Wysłany: 2006-02-03, 22:42
|
|
|
A na święta, gdy okręciłem siostrze karmnik balkonowy światełkami, to wszystko kazała zwinąć i tyle,
a wróbelkom było by łatwiej trafić w nocy
Ok
pierwszy wpis mam za sobą
pzdr
Co o tym myslicie, ............. |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2006-02-04, 01:49
|
|
|
Pozor, Krotom napewno by Cię pochwalił
Witamy uczestnika ekspedycji na Bielawskie Błota! |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-04, 09:53
|
|
|
A u mnie po balkonie lazi samiec zieby od rana i - co wazniejsze - dwie samice JERA!! Ale cudo - pierwszy raz z tak bliska moglem na nie popatrzec! I chyba drugi raz w zyciu mialem okazje spotkania z jerami...
[ Dodano: 2006-02-04, 12:58 ]
Samiec zieby wlazl do karmnika Przelamal sie... |
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-02-04, 13:36
|
|
|
Czekając na jery poczyniłam dziś ciekawe obserwacje przy karmniku. Do słoninki przyleciała samica dzięcioła dużego, a następnie samczyk. Nie gatunek jednak jest najważniejszy a sposób konsumpcji - otóż: samiczka "obgryzała" słoninkę z boku (delikatnie i z gracją )-ślady po jej żerowaniu to wgłębienia w kształcie pasków (fot.). Tymczasem samiec wydrążył w słoninie otwór od góry (fot).
Morał z tego taki ze nawet jeśli nie widzieliście ptaków, to po śladach mozna rozpoznać kto był w karmniku
moja_jadlodajnia.jpg no i jeszcze się nie chwaliłam karmniczkami :-) |
 |
| Plik ściągnięto 82 raz(y) 45,89 KB |
samczyk.jpg samczyk dzięcioła wyjadł słoninę od góry (przy sznurku na którym wisi) |
 |
| Plik ściągnięto 79 raz(y) 31,41 KB |
samiczka.jpg ślady żerowania samicy dzięcioła (z prawej) i sikorek (z lewej) |
 |
| Plik ściągnięto 80 raz(y) 34,07 KB |
|
|
|
|
 |
kubelec
Posty: 124 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2006-02-04, 15:21
|
|
|
No bo my jestesmy prosci i jak widac, jemy tez na wprost |
_________________ Paweł T
========= |
|
|
|
 |
Basior
Posty: 2634
|
Wysłany: 2006-02-05, 12:08
|
|
|
Z obserwacji stosunków pomiedzy ptakami pojawiającymi sie w karmniku:
podczas kilkudniowego ocieplenia (tzn, temp ok 0 st.) samiec kosa odzyskał werwe i skutecznie zterroyzował kwiczoła, który śmiał dobierac sie do jego jabłek. Szczególnie rano, chwile kiedy kwiczoł mógł skubnąć jabłko były bardzo krótkie, musiał to robic bardzo szybko i łapczywie bo zaraz wpadał na niego rozeźlony kos...
Stacjonarna para sierpówek przegania inne sierpówki, czasami odwiedza karmnik druga para i dochodzi wtedy do scysji.
Grubodzioby tłuką sie miedzy sobą, choc jest oczywiste że inne ptaki nie wchodzą im pod dziób, ale one same innych gatunków nie atakują.
W tym roku sroka juz nie jest tak zazdrosna o sójke, przez ostatnie dwa sezony jak tylko sójka zajzała do karmnika sroka pikowała na nia z pobliskich drzew, może poszła po rozum do głowy bo w tym roku są już 4 sójki?
Stosunki miedzy sikorami zależą chyba od temeramentu poszczególnych osobników, u mnie raczej bogatki wiodą prym i modraszki im ustepują. |
_________________ www.ussuri.pl |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-02-05, 12:18
|
|
|
U mnie modraszki i bogatki nie wchodzą sobie w drogę, ale te pierwsze są zdecydowanie odważniejsze. Co jakiś czas zaniepokojone stado czmycha z karmnika, a 2 modraszki nic sobie z tego nie robią. Dziś rano zaoserwowałam ze jedna nie przerwała nawet na chwilkę zajadać słoniny, a druga siedziała sobie na jednaj nodze na krzaczku pod karmnikiem podczas gdy inne ptaki uciekały w popłochu. I tak to liczebnośc modraszek spada |
_________________
 |
|
|
|
 |
jemi

Posty: 761 Skąd: Sokołów Podlaski
|
Wysłany: 2006-02-05, 15:03
|
|
|
| Dziś o 11:00 miałem okazję obserwować przez okno z odległości 3,5 metra samca krogulca. Siedział na gałęzi nad karmnikiem a w wiciokrzewie przytulone do ściany siedziały mazurki i bogatki. Moja małpiatka jest za wolna i dla tego brak zdjęcia. |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-02-05, 23:04
|
|
|
A do mojego karmnika juz regularnie zagląda samiec pustułki Niestety nie udało mi się jeszcze zrobić zdjęcia. Przesiaduje sobie na sąsiadującym wieżowcu, z którego widzi mój karmnik. Jak tylko jakas sikora przyleci do karmnika to ten rusza do ataku! Na początku leciał wprost do karmnika, ale to nie była dobra strategia, bo ptaki bardzo szybko zauważały drapieżnika. Teraz się skwanił i obniża lot, chowa się za drugim blokiem... wylatuje nad nim.. 3 machnięcia skrzydłami i jest w karmniku Ta strategia jest duzo lepsza. Na moich oczach ten samiec upolował 4 ptaki, z czego 3 sikory.... ciekaw jestem czy zdoła upolowac grubego.... Myślę, że grubodziób może się bronić i próbować odgryźć mu nogi. O ile nie zostanie zabity w pierwszej sekundzie
A jeśli chodzi o grubodzioby to na kursie obrączkarskim Tomek Mokwa opowiedział nam taką oto historię.
Pewnego zimowego dnia wybrał się Tomek na łapanie ptaków. Postawił sieci i ku jego zaskoczeniu po jakimś czasie wpadło w nie aż 20 grubodziobów!! Nie był przygotowany na taka ilość ptaków, bo miał tylko kilka worków. Dlatego też umieścił kilkanaście grubych w plecaku.... Odszedł na bok, żeby nie płoszyć ptaków przy sieciach... otwiera plecak i... rzeźnia! Ptaki ze stresu poodgryzały sobie nawzajem skrzydła! Tylko gartska przeżyła. Grubodzioby mają taki mocny dziób, że potrafią sobie zrobić krzywdę. Mogą rozłupać pestkę wiśni, więc taka nóżka to nie problem. A nawiasem mówiąc, jest to niezła lekcja dla obrączkarzy... nigdy nie wsadzaj grubodziobów z innymi ptakami do jednego worka! |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
Megi1805

Posty: 16 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2006-02-05, 23:14
|
|
|
U mnie dzisiaj po raz pierwszy pokazal sie kos. Na razie robi "porzadki" tylko pod karmnikiem, ale moze niedlugo zobacze go przy oknie... |
|
|
|
 |
|
|