 |
Forum Przyrodnicze "BOCIAN"
Wszystko związane z przyrodą
|
|
Ptasia grypa |
| Autor |
Wiadomość |
Marfu

Posty: 3016 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 2006-02-24, 22:24
|
|
|
Dzieki uprzejmosci Malopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego mamy takie dwa teksty, ktore moze pomoga nam w dyskusjach dotyczacych ptasiej grypy...
| Francuski BirdLife napisał/a: |
Ligue pour la Protection des Oiseaux *
Komunikat prasowy
Wtorek, 21 lutego 2006
Ptaki wędrowne „kozłami ofiarnymi” ptasiej grypy
LPO pragnie podać do powszechnej wiadomości informacje zamieszczone 16 lutego w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature”, wskazujące na drugorzędną rolę ptaków wędrownych w rozprzestrzenianiu się wirusa H5N1.
W artykule tym, Declan Butler pisze, że na skutek odkrycia wirusa w Nigerii ptaki wędrowne szybko zostały uznane winnymi jego rozprzestrzeniania się. Otóż, jak to podkreśla BirdLife International, ptaki te przybywają do Afryki tropikalnej od września. Jeśli dzikie ptaki byłyby tymi, które przyniosły chorobę do kraju dotkniętego ptasią grypą, to jest bardzo wątpliwe, że ujawniłaby się ona dopiero po 4 miesiącach od przybycia ptaków na miejsce zimowania. Z drugiej strony dziwne jest, że nie było przypadku ptasiej grypy na całej trasie migracji jesiennej ptaków między Syberią, Europą i Afryką, jak by można było tego oczekiwać. Wreszcie, nie istnieje żaden znany przypadek zarażenia tym wirusem w krajach sąsiadujących z Nigerią, ani w tych, do których na zimę przybyły wielkie ilości ptaków wędrownych .W zamian, Nigeria jest wielkim importerem drobiu.
Te analizy są poprzedzone badaniami ekipy profesora Chen, opublikowanymi na początku lutego 2006 w Proceedings of National Academy of Sciences (USA), a dotyczącymi rezultatów testów przeprowadzonych na ponad 13 000 ptasich próbek na południu Chin. Pokazują one, że nawet jeśli ptaki wędrowne mogłyby być zdrowymi nosicielami wirusa H5N1, to główną przyczyną jego rozprzestrzeniania się jest zarówno legalny, jak i nielegalny handel drobiem.
Jest to potwierdzone przez fakt, że niektóre kraje, jak Japonia, Korea Połd. lub Birma – które wprowadziły embargo na import drobiu – są dzisiaj wolne od wirusa.
LPO przypomina, że nie jest znana proporcja dzikich ptaków zarażonych wirusem H5N1, ale w świetle aktualnych danych, szczególnie w Europie, ilość ta wydaje się znikoma. Poza tym, zarażają się zasadniczo ptaki wodne (gęsi, łabędzie, kaczki).
Jeśli jest pewne, że niektóre dzikie ptaki mogą zarażać się przez kontakt z ptactwem domowym, byłoby ryzykowne i niebezpieczne uznanie dzikich ptaków za „winnych” rozprzestrzeniania się wirusa H5N1, skoro są one tylko ofiarami.
LPO donosi też, że powołała specjalne służby do szybkiego reagowania w terenie, co powinno pozwolić uniknąć psychozy skierowanej przeciw ptakom.
Oryginalny tekst francuski na str.: http://www.lpo.fr/comm/2006/comm2006-02-21.shtml
* LPO jest francuskim partnerem BirdLife International. |
I drugi tekst:
| Inna organizacja napisał/a: | France Nature
Environnement
Komunikat prasowy
Poniedziałek, 20 lutego 2006
Ptasia grypa: nie obwiniajcie ptaków migrujących
Pierwszy przypadek ptasiej grypy został wykryty we Francji u dzikiej kaczki głowienki znalezionej martwej w regionie Dombes (Ain). Po Grecji, Włoszech, Austrii, Niemczech i Słowenii, było do przewidzenia, że i Francji przyjdzie się zmierzyć z epidemią.
Głowienka, jak i łabędzie nieme, u których wykryto wirusa, nie jest ptakiem migrującym do i z Afryki. Te gatunki zimują w Europie i mogą się przemieszczać na odległość kilkuset kilometrów w przypadku fali chłodów, która wypędza je z ich strefy zimowania. Jest prawdopodobne, że ptaki te zaraziły się przez kontakt z hodowlą drobiu w Europie wschodniej, tuż przed zmianą miejsca pobytu. Jest też inna hipoteza, dotycząca łabędzi, według której zaraziły się one żerując w strefie rolniczej użyźnianej kurzymi odchodami [gnojówką] (co jest powszechnie praktykowane w Europie centralnej): wirus może pozostawać aktywny w kale drobiu przez kilka tygodni.
Chociaż nadmiernie nagłośniono medialnie te kilka przypadków dzikich ptaków nosicieli wirusa, ilość ich jest znikoma wobec milionów ptaków, które przemierzają lub przebywają w naszym kraju. Tysiące testów przeprowadzonych w Europie na żywych dzikich ptakach dawały dotąd wyniki negatywne, a wszystkie ptaki, które były nosicielami wirusa, zostały znalezione martwe, co wskazuje, że jest to postać wirusa w wysokim stopniu patogenna i zabija dzikie ptaki w ciągu kilku dni, zanim mają czas przenieść chorobę na długie dystanse.
Ogniska wykryte w hodowlach w Nigerii, daleko od jakiejkolwiek wilgotnej strefy odwiedzanej przez ptaki migrujące, potwierdzają, że głównym przenosicielem ptasiej grypy jest handel i import drobiu, legalny lub nie. Północ Nigerii stała się największą strefą przemysłowej produkcji drobiu w Afryce i kraj ten jest drugim rynkiem dla eksportu chińskiego. Dotarcie wirusa do Afryki dowodzi, że to rozwój wymiany handlowej i niewystarczające kontrole sanitarne są przyczyną rozszerzania się epidemii w świecie.
Federacja France Nature Environnement wyraża ubolewanie, że zbyt łatwo wytyka się palcem awifaunę i apeluje do społeczeństwa, aby nie poddawało się psychozie: migrujące ptaki są przede wszystkim ofiarami, a nie winnymi i odpowiedzialnymi za epidemię.
Francuski oryginał na str.: http://www.fne.asso.fr/GP...p/cp_200206.pdf
|
|
_________________ Warszawski Oddział TP "Bocian" |
|
|
|
 |
mender

Posty: 1231 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 2006-02-24, 22:35
|
|
|
Dobra robota, może ludzie nie będą się tak panicznie bać wróbelka... |
_________________ Ratuj Kwiecewo! |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2006-02-27, 11:17
|
|
|
Jest też polski artykuł na ten temat, przeszedł jakoś bez echa, napisany jeszcze w ubiegłym roku przez p. Jacka Karczewskiego - wykazywał dokładnie to samo.
Bardzo wymowny jest tytuł: "Ptasia grypa jedzie koleją transsyberyjską" - link w jednym z moich postów w tym temacie ("ten artykuł") |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
devian
Posty: 9
|
Wysłany: 2006-02-27, 15:38
|
|
|
jak myslicie czy takie zachowanie i postepowanie jest dopuszczalne ??
Edit Mirek: link usunięty |
|
|
|
 |
Jarek P
Posty: 1580 Skąd: Siedlce
|
Wysłany: 2006-03-03, 14:39
|
|
|
| W wiadomościach o 13.00 w PR3 podali, ze ludzie w Szczecinie i Świnoujściu przestali dokarmiać łabędzie i kaczki. I teraz głodne wychodzą na ląd i domagaja sie od przechodniów jedzenia. W Szczecinie władze miasta mają zająć się dokarmianiem. |
_________________ Jarosław Paciorek |
|
|
|
 |
Wadera
życie jest piękne

Posty: 507
|
Wysłany: 2006-03-03, 17:38
|
|
|
| Jarek P napisał/a: | | W Szczecinie władze miasta mają zająć się dokarmianiem |
Moze trzeba zorganizowac jakąś akcje... Tak sie dzieje na całym wybrzezu - łabedzie podchodza i podszczypują ludzi prosząć o pokarm. Jeśli władze się tym nie zajmą, to chyba trzeba bedzie przypomniec wydziałom ochrony środowiska o ich obowiązkach. |
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-03-03, 20:55
|
|
|
Najpierw ludzie przyzwyczajaja ptaki do dokarmiania, a jak ptasia gryp to już je mają gdzieś. Niestety ludzie są okropni |
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-03-03, 21:19
|
|
|
| pieczara napisał/a: | | Niestety ludzie są okropni |
Raczej naiwni... |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-03-08, 08:34 ptasia grypa
|
|
|
| No dobra, ja nie panikuje z ta ptasia grypa. Mam bocianie gniazdo i czekam na bocki. Mam ozdobne bazanty, siedza w zamknieciu. Mam dwie kotki i mlodego pieska, pilnuje, zeby nie lazily. Mam jeszcze kroliczka miniaturke i papuzke falista. Ale... Mieszkam na wsi, a wlasciwie na wielkim uboczu wsi. Wokol mnie, jak okiem siegnac tylko laki i w odleglosci jakies 1,5 km lasy. Kilku sasiadow w pewnej odleglosci. Koty i psy wiejskie chodza jak chca i gdzie chca. Chodza lisy jak rowniez sarny, zajace i inne. Nie mowiac juz o kurach (bo nikt nie widzi). Na olbrzymim areale lak, rowow melioracyjnych i zarosli zeruje mnostwo ptactwa. Sama przez zime dokarmialam kuroratwy, bazanty, sojki i inne. Mowia w tv, ze nalezy zglaszac wszystkie padle ptaki. Ja sie pytam teraz, kto ma sprawdzac na tych rozleglych terenach, czy tam gdzies padlo jakies ptactwo? Jak juz wspomnialam psy i koty wiejskie chodza i teoretycznie moga zjadac to ptactwo, jesli takie jest i nieswiadomie rozwlekac wirusa (nie wspomne juz o lisach). A takie padniete i niezebrane tez chyba stwaza zagrozenie. Ja zglosilam soltysowi o psach i lisach walesajacych sie po polach, nie zareagowal wogole. U mnie w zeszlym roku padlo cztery mlode bocki na gniezdzie, zglaszalam, nikt nie zareagowal. Trzy z nich zostaly na gniezdzie do dzis. Jak energetycy byli w lutym br. przycinac galezie nad linia energetyczna, (drzewo obok slupa z gniazdem) to zglosilam, zeby posprzatac gniazdo ( jest na slupie energetycznym, mieli zwyzke i wylaczyli prad), oburkneli sie, ze to do nich nie nalezy! To co, ja mam wylazic na ten slup! Rok wczesniej tez mialam akcje z bockami, wydalam tylko kupe kasy na telefony i nikogo nie bylo, do podjecia decyzji, az do ministerstwa zadzwonilam. Wiecie co? Ta cala nadymana akcja, to tylko wiele szumu wokol sluzb, ktore tylko krzycza, ze cos robia. W obliczu rzeczywistego zagozenia, zobaczycie, obudza sie z reka w nocniku, a my szarzy obywatele pozostaniemy sami w swoich problemach! |
|
|
|
 |
Logan

Posty: 825 Skąd: Raba i Mogielica
|
Wysłany: 2006-03-08, 09:47
|
|
|
Hej!! Juz to pisalem wiele razy na roznych forach wiec moze sie powtorze...
Ptasia grypa nie pojawila sie wczoraj, znana jest chyba od conajmniej 100 lat. Dawniej ptaki tez na nia chorowaly i jakos nikt sie tym nie przejmowal, mysle, ze jakby poszukac w zeszlym roku czy 10 lat temu tez by sie znalazly padle na grype ptaki w Polsce. I przeciez nikt przez ten czas nie umarl na nia, nikt sie nie zarazil. Wystarczy uwazac a nie panikowac. Mysle, ze rozsadne byloby (albo juz jest bo nie doczytalem) zakazanie polowan, obraczkowania itp. czynnosci zwiazanych z bliskim kontaktem z ptakami ale na odleglosc nie da sie zarazic! Zeby zlapac wirusa trzeba by miec kontakt z plynami ptaka (np. jakby komus narobil do kanapki). Jest nowa odmiana, ktora moze sie przeniesc na ludzi ale jest to b. malo prawdopodobne a zaistniale przypadki byly (o ile wiem) przez glupote ludzka - kontakt z ptakami hodowlanymi, brak higieny, a nie przez dzikie ptaki (co pewnie jest mozliwe ale malo prawdopodobne). |
_________________ Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
|
|
|
|
 |
aristo

Posty: 25 Skąd: z łąk i równin
|
Wysłany: 2006-03-08, 12:18 jw
|
|
|
| Jak pisalam, nie panikuje! Opisalam tylko swoje spostrzezenia. Lubie podyskutowac. Teoretycznie masz racje, ale... Jak slyszelismy w tv, kot zjadl (prawdopodobnie) chorego ptaka i dlatego pytam, co w tej sytuacji, ktora opisalam? Jest zima, zwierzeta na wsi sa zawsze glodne. Wiem, bo cala zime dokarmiam koty i psy z sasiedztwa. Moje koty sa karmione regularnie, ale instynkt lowcy nie pozwala im zapomniec o ptaszkach, myszach czy innych. Moga byc najedzone po uszy a i tak poluja i lapia. Tego nie mozna zabronic, nie upilnujesz. One (glupie) nawet na bocki sie czaja. Ja dzis jeszcze moich kociakow nie wypuscilam na dwor, ale jak myslisz ile wytrzymaja? Mnie nie o to chodzi, aby ktos jadl kanapki z ptasia kupa ( nikt nie jest glupi i tego nie robi!), lecz o to, ze tyle krzyku wszedzie, a tak naprawde jak przychodzi co do czego, to sa ustawy a nie ma wytycznych - takie komentarze od urzednikow i osob odpowiedzialnych slyszysz.. Jeden patrzy na drugiego i rece rozklada. W tv pokazuja jak to sprawdzaja, maty rozkladaja, akcja na calego, a w nastepnej relacji na innym programie mowia, ze owszem, to bylo ale juz emocje opadly, maty rozjezdzone, noca nikt nie pilnuje. I co mozna tu komus ufac?. Ja jak juz wspomnialam mialam jakis czas temu u siebie akcje z bockami. Od Urzedu Gminy po Urzad Wojewodzki nikt nie potrafil podjac decyzji. Dni mijaly, ja wydawalam swoja kase (kilkaset zlotych) i dopiero telefon do ministerstwa postawil na nogi urzedasow, ale decyzji i tak zadnej nie bylo, sprawa rozwiazala sie sama. Mnie kasy nikt nie zwrocil. Ptaki pod ochrona, ustawa jest i tyle, czlowieku martw sie sam! I o to wlasnie mi chodzi, wiele krzyku chyba tylko po to, by urzednicy i jeszcze pare innych osob prace mialo. Szczerze mowiac i ja juz zobojetnialam patrzac na ludzi, ktorzy biora pieniadze za swoja prace, a nie robia nic. |
|
|
|
 |
valdi
Posty: 48 Skąd: wyszkowskie
|
|
|
|
 |
pieczara
Adam, bądź Wirus :]

Posty: 453 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2006-03-11, 23:34
|
|
|
Nistety dziś stwierdzono ogniska ptasiej grypy w Bydgoszczy, Świnoujściu oraz w PN "Ujście Warty" |
|
|
|
 |
Laura

Posty: 61 Skąd: Jelenia Góra
|
|
|
|
 |
Mirek

Posty: 5940
|
Wysłany: 2006-03-14, 18:30
|
|
|
Dzisiaj dowiedziałem się o ciekawym incydencie. Otóż byłem w ostatni czwartek na prelekcji w szkole podstawowej w Mordach. 2 godziny po moim odjeździe na placu szkoły, przy wejściu do budynku znaleziono martwego gila. Zgodnie z procedurą wezwano weterynarza. Ten zapakował ptaszka do foliowego woreczka i zabrał ze sobą. Na razie nie wiadomo jaki jest los trupka |
_________________ TP Bocian
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
phpBB by
przemo
| |
|