|
Polowy na swiatlo chrzaszczy |
| Autor |
Wiadomość |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-02-27, 09:37 Polowy na swiatlo chrzaszczy
|
|
|
tez stary ,,odgrzewany temat" ale warto chyba poruuszyc. Otoz sam jestem niezbyt doswiadczony w temacie, poniewaz agregat zakupilem rok temu, tudziez polawialem na swiatlo moze 5 razy.
Otoz ciekawostka jest ze do swiatla udalo sie zlowic w ubieglym roku w Bialowiezy A. viridis, o ktorej razem z Pawlem Buczynskim napisalismy notke do Odonatrixa.
Ale jak zwykle rozwlekam temat.
Przyloty do swiatla chrzaszczy wodnych, niektorych zukowatych malych biegaczy to norma. Pytanie czy ktos spotkal sie z przylotami do swiatla duzych Cerambycidae, scarabaeidae????
ciekawi mnie czy np Cerambyx sp. przylatuje czy nie,
a poza tym czy ktos robil eksperymenty nad ,,konkurencyjnoscia" zrodel swiatla a mianowicie rozstawial ekrany i na poszczegolnych ekranach wieszal zarowki
1. o roznej mocy
2. roznego typu np. mixy kontra rteciowki
i jakie byly efekty...... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Radek P.
Posty: 62 Skąd: Białowieża/Warszawa
|
Wysłany: 2007-02-27, 11:23
|
|
|
| Cerambyxy lecą do światła, co udało nam się obserwowac w Bułgarii razem z Adamem, W. Kryzysem, Krzyskiem Ł i GrzegorzemBP, choc nie wszystkie. Takim dziennym napewno gatunkiem jest C. scopolii. |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-02-27, 11:54
|
|
|
| Onegdaj pyyalem jednego ze znamienitych kozkarzy RP - Szczepana Z. twierdzil ze nie |
_________________
 |
|
|
|
 |
GrzegorzBP
Posty: 1784
|
Wysłany: 2007-02-28, 07:53
|
|
|
| Radek P. napisał/a: | | Cerambyxy lecą do światła |
lecą lecą w Bułgarii spotykane były i przy ledwo swiecących latariniach, i przy jarzeniówkach w środku miasta i przy reflektorach na stacji benzynowej. |
|
|
|
 |
RafałC
Posty: 9
|
Wysłany: 2007-02-28, 08:47
|
|
|
| Duże kózki np. Ergates faber, Pronus corarius lecą do światła wystarczy nawet przy zupełnej ciemności światło latarki. Mam osobiste doświadczenia. Kiedy poszukiwałem w nocy rosówek na ryby przyleciał do latarki mój pierwszy Ergates. Często przy paleniu ogniska w lesie wlatywały do ognia Prionusy. ( wielka szkoda) W tamtej okolicy akurat Prionusa było naprawdę dużo. |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-02-28, 09:56
|
|
|
No ale C.cerdo nie przyleci, podobnie jak R.alpina nieprawdaz ???:) Zerdzianki?????
Rafal pamietasz rozmwalismy o tym onegdaj |
_________________
 |
|
|
|
 |
RafałC
Posty: 9
|
Wysłany: 2007-02-28, 12:24
|
|
|
| Nie można w ten sposób generalizować "przyleci nie przyleci". W miejscu występowania C.credo rozłożysz ekran i nie wierzę, że nie przyleci ani jeden. Napewno lepsze efekty uzyskasz przeszukując z czołówką pnie i konary, ale do swiatła napewno coś przyleci. To samo z żerdziankami i nadobnicą. Poprostu lepsze efekty uzyskasz przeszukując potencjalny materiał lęgowy dla tych gatunków. |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-02-28, 12:39
|
|
|
A mnie wlasnie interesuje fototropizm tych gatunkow. Nie chodzi tutaj o to jaki efekt bedzie lepszy. Wiadomo, ze najlepiej nadobnice poobserwowac w sloneczny parny dzien pod koniec lipca, najlepiej kolo Cisnej, na walkach bukowych. Nie o to mi chodzilo, chodzi mi o to, ze czesc gatunkow jak sam pisales cechuje jako taka aktywnosc nocna, P.corarius niektore Saperdy, etc. A czesc z pewnoscia ma gleboko w nosie swiatlo.
Nie chodzi o ilosc pozyskanego materialu do badan tylko zdolnosc do prowokowanej swiatlem aktywnosci nocnej. Ufff |
_________________
 |
|
|
|
 |
Wujek Adam
SE-TP"B"

Posty: 908 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-02-28, 21:04 Światło, proszę!
|
|
|
Cześć!
Ah, jakie te robaki są niesforne! Leci/nie leci, chce mu się/olewa to
Tak jak moi Wielcy a Szanowni Przedmówcy pisali o bułgarskich nocnych ćwiczeniach: Kozioróg dębosz leci! (zlatuje się wieczorami/nocami do źródeł sztucznego światła.) Ale na południu Europy wogóle część gatunków zachowuje się inaczej, jak za naszą karpacką przegrodą. Tam ówże Cerambyx zasiedla też cienkie pnie, a nawet pniaki i to ponoć nie tylko dębowe. Z kolei C.scopolii w naszym kraju jest obserwowany w ogromnej przewadze na drewnie - np. na sągach, a z rzadka uświadczy się go na kwiatku. Na południ ma inaczej: trafisz na niego nie tylko na baldaszkowatych, ale też na kwiatostanach róży, głogu czy rzepaku. I o co mu chodzi
Wracając do światłolubów. Sam wieczorami i nocami przy świetle spotkałem:
Prionus coriarius
Arhopalus ferus
Arhopalus rusticus
Cerambyx cerdo
Icosium tomentosum
Phymatodes testaceus
Monochamus galloprovincialis,
ale z całą pewnością wiem, że zalatują także np. Ergates faber, Saphanus piceus, Trichoferus sp., Saperda sp. i sporo innych. Czasem także wybudzone nocą, typowo dzienne kózki (a i inne owady także) kierują się w strone źródeł światła. Przykład: Puszcza Białowieska rok zeszły - do motylarskiego ekranu w środku nocy przyfrunął... Spondylis buprestoides. Przykład 2: W Chorwacji pod latarnie ok. 2-giej w nocy przyleciał... paź żeglarz i dośc długo krążył wokół niej, a potem usiadł spokojnie na jej podstawie w towarzystwie licznych ciem nie zdziwonych tym faktem...
A więc tak jak z innymi metodami połowu: trzeba ją stosować.
Świecić, Panowie (no i Panie) Świecić i jeszcze raz: Świecić
PZDR!
Wujek Adam |
_________________ Wiadomo, Sekcja Entomo...
 |
|
|
|
 |
Prem
Nieludzki Doktor

Posty: 473 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2007-03-01, 07:58
|
|
|
O wlasnie o to mi chodzilo!!!!!!!!!
NIesforne robactwo zachowuje sie inaczej w roznych warunkach klimatycznych, bo nie mozna traktowac jako pewnik ze ZAWSZE PRZYLECI - zaczynamy mowic o adaptacji, czyli o pewnych przystopsowaniach do warunkow, czyli wlaczamy to co u bezkregow normalne - tzw obszar pamieci DNA. Jesli tak to mozliwe sa zmiany o charakterze morfologicznym wynikle z odmiennych warunkow. Czyli moze dyskusja wzbudzona w temacie roznicowania zerdzianek ma jakies praktyczne przelozenie????
pozdr |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|